Nie wiem jak Zaba, ale wg mnie może być blok, może być dom z ogrodem...Byle nasza dama miała swojego człowieka i spacerki oraz pełną miskę... I żeby ten człowiek też podawał jaj łapę a może nauczył przynosić piłeczkę?:oops:
Nie jest to naszym zamiarem...Wiemy jednak,że schronu to ona nie przeżyje...A jedyna propozycję adopcji to Lejdi miała gdzieś do budy w Bieszczadach, do wilków...:shake:
Margo, dziś robię remanenty smyczkowe, to pewnie cos ię znaqjdzie,pewnie będą i jakieś obróżki...Planuje zajrzeć też do Reala, tam ostatnio widziałam jakies wyprzedażowe koce z polara...
No tak,za każdym razem,jak pani Roma obok niej przechodzi, musi uścisnąć podaną łapinkę....Ona tak bardzo chce być komuś potrzebna i tak bardzo chce się czegoś uczyć...:shake:
Zabko mówiła o jednej małej czarnej,która chodzi za nią krok w krok i o matce i córce...Tyle że matka i córka też chyba za bardzo nie lubią się z tą czarną...