Jump to content
Dogomania

MagdaH

Members
  • Posts

    1885
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MagdaH

  1. [quote name='rozi']Kiedy ja nie mam ostatnio weny do zdjęć. Za to rozebrałam dziś choinkę :megagrin:[/QUOTE] To przyjedź i pomóż, masz doswiadczenie...ja zastanawiałam sie, czy dowiesic pisanki i zamaskować resztę baziami, a na czubek zamiast aniołka :krolik:
  2. No, nic, Czesław był adoptowany w momencie zamieszania wokół wymiany kierownictwa,dlatego myślę, ze moze faktycznie obecny kiero nie kojarzy o jakiego psa chodziło, dlatego go nie wkleił. A jak sie zawezmę za porządki na picasie to może sama tutaj resztę powklejam.
  3. Generalnie Weimarka zawiedziona, bo myślała, ze storczyk obdziobany będzie, jakaś pamiątka po ptaśli, a tu cały, nieruszony bez śladów używania.
  4. OOOOOOOOO!!!!!!!!!! Dogo działa
  5. [FONT=Arial][SIZE=2]Gdzie Czesiu mieszkał zanim trafił do schroniska? Tego nie wiemy, z obserwacji mogę stwierdzić, że nie przepada za mężczyznami, a już mężczyzna z dzieckiem na ręku powoduje panikę i niesamowite oszczekiwanie. Generalnie za małymi dziećmi nie przepada, im mniejsze tym gorzej:shake:. Behawiorysta przypuszcza, że mógł mieszkać w domu, gdzie urodziło się dziecko, mógł być bity przez mężczyznę za próby podchodzenia do dziecka, na płacz niemowlaka reagował ucieczką pod łóżko lub do innego pokoju.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] Dziś sytuacja opanowana, po 4 latach jest najmniejszym w stadzie ukochanym Muchopsem (goni muchy), początkowo nie umiał dogadać sie z rezydującym mixem amstaffa Biszkoptem, z mniejszym sznupowatym Fido zaprzyjaźnił się niemal od początku, ale sytuacja ułożyła się po wykastrowaniu całej trójki. Teraz mieszkają razem w jednym mieszkaniu, chodzą wspólnie na spacery, na ogródek też razem. Czesior uwielbia kobiety. Staje na nóżkach, przednimi łapkami kombinuje żeby oprzeć się o piersi, rozdaje buziaki, wciska na kolanka, a kiedy śpi w łóżku mocno się do mnie przytula :p) Jest ukochaną pluszatą maskocią i potrafi się obrazić, jak pańcia idzie do pracy. Udaje wtedy, że go nic to nie obchodzi, nie patrzy na mnie tylko w bok, kiedy go zawołam, udaje że nie słyszy, bierze mnie na przetrzymanie, ale wystarczy kilka razy czule się do niego zwrócić i humorki-muchomorki mu przechodzą - stąd kolejne określenie Muchomorek:eviltong:) Panikuje na widok igły, nie chodzi o ból, jeśli wet zastrzyk zrobi tak, że Czesiu igły nie widzi, to może tego nie zauważyć, ale wystarczy pokazać igłę Czesiu zaczyna przeraźliwie piszczeć i się trząść - dlatego wet nazywa go Trzęsiu. Z psami - kolegami żyje w zgodzie, podobnie z 4 kotami. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] W zeszłym roku miał wypadek: wieczorem, po Dniu Matki, który spędziliśmy z rodziną na ogródku, sprzątałam po przyjęciu, zrobiła się burza, psy zostały w domu, bo boją się grzmotów. Wróciłam do mieszkania i nie zauważyłam Czesia, który wcześniej wlazł pod łóżko przed burzą. Czesiu nie mogąc mnie znaleźć, słyszał mnie na dworze i wiedząc, ze nie wolno wchodzić na parapet, wlazł, poślizgnął się na mokrym parapecie i spadł tak nieszczęśliwie, że zwichnął łapkę. Na szczęście mamy 24h weterynarza, łapka została prześwietlona, nastawiona i zagipsowana. Poprosiłam o możliwość pozostawienia go w szpitaliku, na obserwację czy nie ma obrażeń wewnętrznych. Na drugi dzień odebrałam maliznę, obrażoną, że go tam zostawiłam samego. Było mu niewygodnie, nie mógł wskakiwać na łóżko, nie mógł chodzić przez 7 tygodni, taplać się w jeziorku i ogólnie zażywać wakacji. Myślałam, że czegoś to Muchopsa nauczy, ale ledwo ściągnięto mu gips, przyniosłam do domu, położyłam na łóżku, usnął z wrażenia, bo panikował przy zdejmowaniu gipsu. A jak się obudził, natychmiast wlazł na parapet i przykleił sie do szyby. Taki to kochany Muchini :diabloti:)[/SIZE][/FONT]
  6. [quote name='sunia2000']Jestem, jestem już. Widzę że zostałam już skarbnikiem:) Jako że groszem nie śmierdze, mam już problemy finansowe z jedną ze swych podopiecznych i kilka kanalii na utrzymaniu, to zaryzykuje z ceną hoteliku u Anji jeśli byłoby przynajmniej 350 zł (+/-) stałych deklaracji. Jeśli kogoś urażę tą decyzją to przepraszam ale Zahir to nie jest idealny ies do adopcji, wiadomo, że trochę posiedzi w hotelu i na prawdę nie chcę się zakopać w długach lub co gorsze po kilku miesiącach zabierać Zahira z powrotem do schronu:([/QUOTE] Jak juz pisałam, jeśli sie cokolwiek znajdzie to 10zł/mies. stałej deklaracji (połowa Wikowej) jest ode mnie. Moze dobrze byłoby w 1 poście zaznaczyć, żeby sie nie zgubiło Edit: coś mnie się rzuciło na oczy i nie zauważyłam, ze juz jest
  7. Co do dworca, jestem pod olbrzymim wrażeniem :crazyeye:, pamiętam z lat 80tych wygwizdów z powybijanymi szybami i meneli szczających po kątach. Po prostu strach było wchodzić! Teraz to niemal pałac, drugi taki piękny widziałam w Bielsku - Białej [URL]http://www.google.pl/search?q=dworzec+bielsko+bia%C5%82a&hl=pl&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=Gz1FT6uwJYHvsgaVkvC6Dw&sqi=2&ved=0CFQQsAQ&biw=1592&bih=749[/URL]
  8. Aaa, strasznie dawno kiedyś byłam tam...
  9. A ci zainteresowani ludzie to cos już konkretnie w sprawie Misia dzwonili?
  10. A Ty Barb na Podkarpaciu gdzie mieszkasz?
  11. Ale obrobić tyle dupeuszków i jeszcze siedzieć na necie i uzupełniać to jednak trochę roboty jest
  12. ja też tam zaglądam z niecierpliwością:p
  13. Wszystkie wątki, które mają fajny ciąg dalszy są śliczne
  14. [quote name='Anula']A ja wstawię takiego mikruska na cito potrzebuje domku. W kłębie ma 30cm. [B] Śliczny Misio szuka nowego domu [/B] [INDENT] Niestety z powodu nagłego wyjazdu zagranicę, jesteśmy zmuszeni poszukać naszemu Misiowi nowego, kochającego domu. Misiek jest bardzo fajnym, grzecznym, niedużym pieskiem. Nie sięga nawet kolan. Ma 3,5 roku. Uwielbia się pieścić i bawić. Kocha dzieci. Od szczeniaka dorastał z małą dziewczynką. Najbardziej lubi biegać na dworze np za piłką, na wsi czuje się znakomicie. Na pewno dużo lepiej niż w naszym mieszkaniu w mieście. Dlatego bardzo by nam zależało by jego nowi opiekunowie mieszkali w domku z ogródkiem, lub chociaż zapewnili mu częste wyjazdy w miejsca, gdzie będzie mógł bezpiecznie pobiegać. Jest nam przykro, że musimy znaleźć mu nowy dom. Jednak wolimy to niż oddać go do schroniska, gdzie nie będzie mógł liczyć na tyle serca i ciepła ile chcielibyśmy by dostał od nowych opiekunów. Sprawa jest bardzo pilna! [B]Kontakt: [/B] e-mail: [EMAIL="dubielsylwia@tlen.pl"]dubielsylwia@tlen.pl[/EMAIL] gg: 10004017 Jesteśmy z Lublina. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/221689-%C5%9Aliczny-Misio-szuka-nowego-domu?p=18644875#post18644875[/URL] [/INDENT][/QUOTE] Ciotki, wykupiłam Misiowi pakiet ogłoszeń na bazarku u patSi, na razie jeszcze nie wystawiła ogłoszeń, namiary podawać na obecna opiekunkę? Jeśli nie, to podajcie w wątku Misia
  15. A kotek jakiś kumaty? A czy oni wiedza, ze troszke czasu trzeba zwierzakom dać, zeby sie dogadały?
  16. [quote name='Viris']To bardzo długi czas, może być tak, że naprawianie czegokolwiek może być zbyt ryzykowne :( Martwię się coraz bardziej :([/QUOTE] Ale Virisko Pomidorowata, jeśli jest w miarę młody to ponowne nastawienie mogłoby dać perspektywy na lepszą przyszłość. A tak będzie do samego końca doopeusza boleć
  17. Podzieliłam na kilka maili
  18. Tak, napisałam jak miał na imię i kiedy adoptowany
  19. Może pocisłam za duzo fotek na raz:oops:
  20. A mi wrócił mail wysłany do Orzeszków na podany adres...
  21. [quote name='barb']Magda, na zdjęciu obok są dzieci Wienczyslawy - Wienczki. Widziałaś? [IMG]http://www.schroniskoorzechowce.pl/images/com_sobi2/clients/927_ico.jpg[/IMG][/QUOTE] Fajne, ale przydałoby sie Wienczysławe wysterylkować, jeśli jeszcze nie jest. Bo szczeniaczki fajna sprawa, ale nie ma tyle domków ile szczeniaczków:shake:
  22. [quote name='andegawenka']Państwo dostali namiary na pieska i mają się zastanowić.[/QUOTE] Yesooo, Andegawenka, jakby TO wypaliło, to nie masz pojecia...Zakupiłam dla Misia komplet ogłoszeń, ale patSi jeszcze ich nie wystawiła, więc gdyby domek kumaty znalazł sie w Lublinie, albo gdzieś niedaleko to byłoby super...bo zadeklarowała sie moja mama, ze w mocno podbramkowej sytuacji tymczasowo może go wziać do czasu znalezienia domu...ale gdyby wypalił...dobra, dalej nie zapeszam...
  23. Udzielasz sie w Kundelku? Widze, ze Neczce udało sie rozsadzic cały wolontariat, po czym sama też zniknęła ...przynajmniej z Dogo, a moze tylko ma nowy nick
  24. A co ta Wiki taka nielubiąca innych futer? u mnie trzy siedzą, teraz juz sie dogaduja, z kotami też, chociaż najstarsza kotka Marysia lat 13, prędzej dogada sie z obcym psem, niz z innym moim kotem:shake: Fanaberia von Gotes Gnade Naburmuszona
  25. No, chociaż ostatnio z przerażenie włażę na Dogo, bo gdzie sie nie obejrzysz to coraz więcej bid, z kim nie gadasz to każdy zadeklarowany po uszy, psy wydane do DS potem dziwnym trafem znów trafiają jako bezdomne do schronu, no masakra...
×
×
  • Create New...