Jump to content
Dogomania

koss

Members
  • Posts

    1810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by koss

  1. AKUCHA - TO NIE TAK , On jest wściekle głodny - chce a nie moze...odciagałam go od wymiocin , a to nie jest pies, który kiedykolwiek miał inklinację do takich przysmaków, mąż je zamknięty w lazience, ja przynajmniej nie mam tego kłopotu. Jest zatruty mocznikem , uryną pachnie mu z mordki- rano , byłam pełna nadzei- zadzwoniłam i przełożyłam decydujace badanie, ponieważ, kiedy dałam mu te 2 łyzeczki jedzenia zatopone w kisielu lnianym to utrzymał je przez parę godzin , aby potem wszystko zwrócic. On nie trawi. NIC. KIEDY GO ODŁĄCZYMY OD KROPLÓWEK, KTÓRE ZWIĘKSZAJA CISNIENIE-SĄ RYZYKIEM , ON MA CHORE SERCE, PADNIE , JAK BALON PRZEKŁÓTY.Jeżeli wyniki nerkowe nie staną chociaż, a są potworne, skoczyły o raz jeszcze- to jest wyrok . Poczytałam o zatruciu mocznikiem. Teaz cierpi - wymiotował, ale nie uspokoiło go - co mnie dziwi, zawsze dawało mu to odpoczynek. 2x dziennie jeżdzimy na płukania wiesz jakie to przezycie - Antek potwornie je znosi ,To prawda Antek jest niezatapialny, przy jego schorzeniach budzi szacunek wet. Akucha , ja odprowadzałam 3 moje psy, tylko Drab - usypiany - nie walczył, omówił zycia: Skierka, Zbój -nie wyrażały zgody , tylko ten pieprzony nowotwór nie pytał. RANO WIERZĘ , WIECZOREM dopada mnie rozpacz
  2. Antek od tygodnia nic nie moze jeść - zwraca wszystko, momo torecanu- jet potwornie głodny, utrzymywany jest przez kroplówki i płukanie. To mocznik - czyli płukania...Ale jest w nim taki ogromny apetyt na zycie, to tak boli. Nie opuszczam go na dłuzej niz 30 min. Mialy być dzisiaj robione wyniki...ale jeszcze się nie zdecyduję , o 22. 00 jadę na kolejną kroplówkę , jutro z rana na ostatnią przed zrobieniem badań biochemicznych- one zadecydują Mamy za sobą wszystko :krwawe koopy, krwawe wymioty, bóle, ale ON NIEUSTANNIE SKACZE TYM SWOIM TRUCHTEM KONIKA GARBUSKA , KIEDY WIDZI MNIE LUB RAFAŁA Z TĄ SWOJĄ KRZYWO USMIECHNIĘTĄ MORDĄ Trwam jakby w obłędzie, mam kamień w brzuchu, o niczym innym nie myślę , nie spię nie pracuję ,a najgorzej,ze nie wierżę jakoś w ten p...T.M,. Przed ..nakarmię Antosia polędwicą sopocką - uwielbia ją, a nigdy nie dostał więcej niz "opeplonkę" - bo wątroba, pójdzie w zaswiaty z pełnym brzuszkiem po tym horrorze. Wiecie co jest najtrudniejsze, myśl ,że to co przechodzi, być może tylko prowadzi go w śmierć. Taka cela smierci
  3. [quote name='brazowa1']Koss,co U Was?[/QUOTE] Rozpacz. Antek na przekór wynikom chce bardzo życ.
  4. ŻLE . BARDZO. Trwamy do niedzieli, kolejne wyniki.Kroplówki 2x dziennie.Juz nawet nie potrafię się obronic przed rozpaczą
  5. Dostaje furosemid w iniekcji , po kroplówce i jeszcze w domu w tabletce. Lotensin- obniza cisnieni, Atoś bierze go od lat 2- codziennie. Zapytam o ten lek osłonowy. Spanikowałam przed chwila - Atek leży , jak ...oczy , jakoś mu uciekają . Zrobiłam próbę , zadzwoniłam do drzwi - ożył momentalnie - nie jest chyba tak żle? Czekam na T.Ż, zeby podjechac do wet. z tą kopą ohydną. Matwi mnie, jeszcze i to,ze nie wyrobię z jego lekami - głodówka , krwawa koopa- nich wet. decyduje, jakie musi. Na razie dałam mu nasercowe, i wątrobowe- na nerki to jest 3 cm tableta ! Bronię sie przed paniką .
  6. Wrócilismy od wet. - zero jedzenia, przez 2 dni, zapomniałam zapytać o coś osłonowo , TYLKO MINIMUM , ABY UKRYĆ LEKI - A ON TYLAE ICH BIERZE, ZE TO NIE BĘDZIE TAKIE MINIMUM.- ale jadę po popołudniu, własnie zrobił obrzydliwą kupę czarną jak smoła,(Akucha o tym pisała) nie wiem , czy ze skrzepami, czy to jakies robale( odrobaczywiany był 29.XI)-ZEBRAŁAM I PODJADE DO WET. Marzenuś - Antek dostaje podskórne kroplówki- chociaz czytałam,ze one są do kitu. Dostaje moczopędne, glukozę nie podają mu nic dożylnie- z obawy na serce, uważa też ,ze atak dożylny zachowa, po sprawdzeniu wyników( chcę je zrobić w sobotę ) o ile nic się nie polepsza . Podjadę tez dzisiaj do mioch przyjaciól wet. - są daleko, dlatego korzystam z ich opinii,ze tak powiem porównujacej i potwiedzającej bądż korygującej . Ciagle sie boję .
  7. Z ryzem jest kłopot - Antek go zwraca, niestrawiony,ale jeszcze raz spróbuję - zaraz gotuję, nic nie dostaje osłonowego, a o co mam zapytać? Znowu sie zaczyna- ANTEK SZUKA SOBIE MIEJSCA- A ZJADŁ TYLKO OCIUPINĘ, długa noc przed nami -kolejna.
  8. Robiłam , niewiele wyjasniło. Akucha- kisiel podaję ( lniany), a gdzie jest Twoja wetka ?
  9. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/35577-Fajny-Atos-A-mieszne-Ucho-Ma-cudowny-DOM?p=14222014#post14222014[/URL] Przepraszam, to mój osobisty Antoś - prosze pomóżcie.:shake:
  10. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/35577-Fajny-Atos-A-mieszne-Ucho-Ma-cudowny-DOM?p=14222014#post14222014[/URL] Przepraszam, to mój osobisty Antoś - prosze pomóżcie.
  11. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/35577-Fajny-Atos-A-mieszne-Ucho-Ma-cudowny-DOM?p=14222014#post14222014[/URL] Proszę zajrzyjcie - to mój osobisty AntoŚ - potrzebujemu pomocy
  12. Ania esemesowała, ma kłopoty z wejściem na dogo - jutro postara się zaatakować i zwyciężyć . Przeprasza.
  13. Antek ma chore serce-lewa komora, chorą wątrobę - prerosnieta, swiecąca w obrazie usg. ale nie nowotworowa, doszly nerki, i trzustka. wyniki kiepskie: ALT 122, AST 60 KREATYNINA 2,83 MOCZNIK 81 AMYLAZA 2629 , Antek schudł ok. 5kg. JE różnie, ale ostatnio kiepsko, gł. problem polega na tym,ze np. zje ostatni raz ok. 20.00 ..i o 2.00-3.00 w nocy do 8.00- 9.00 rano płacze, boli go , nie śpimy całe noce- nie moze znależć miejsca, kręci się , zmieniając położenie 24 razy na minutę, opowiada , jak go boli - az nie zwymiotuje..takim nie do końca strawionym pokarmem i tak do następnego zjedzenia. Je tylko karmę wet. wątrobową i nerkową - Royala.Bierze wetmedin, lotensin na serce, essenciale forte ,ornitil- na watrobę , Rubenal na nerki,- to na stałe, obecnie dostaje zastrzyki z furosemidu, antybiotyk - trzustka? , jakis lekki steryd. Nie ma poprawy, z jego wymiotami - to trwa juz bardzo długo , ale było raz lepiej , gorzej ale nie ,aż tak jak obecnie,.. boję sie o Niego bardzo.Czy ktoś, moze zna takie objawy, czuję ,ze wet, działa tak po omacku objawowo- na oslep - nie wiem, co robic , nie chcę przerywac leczenia i szukać innego - ten zna Antka . Antoś ma tylko 8-9 lat jest średnim, zakolankowym piesem, z azylową dość długą przeszłością. PROSZĘ O SUGESTIE , BARDZO.
  14. Antoś . Mój rozpieszczony, słodki brzydal . Moje psie dziecko - łagodne, czułe, i tak bardzo nam ufające. ...Jest niefajnie, do chorego serca, wątroby, dołaczyły nerki i trzustka. Ten tydzień zadecyduje, czy leki pomogą i spadnie alat i aspat, czy mocznica stanie się faktem. Wtedy bedę zmuszona zgodzić się na wymuszoną dializę- co przy jego sercu jest bardzo, bardzo ryzykowne. Byłam z bratem ( jak pisałam, to swietny chirurg) w lecznicy, on rozmawiał, pytał, robili z wet. burzę mózgów-jeżeli będzie to konieczne - zgodzę się , nie chcę widzieć Antka jak umiera z powodu mocznicy - wiem, jak to wygląda- Ares mojego brata tak umierał, przy dializie jest przynajmniej szansa . Ten tydzień - wierzę i powtarzam to Antosiowi, ze teraz też wygramy...
  15. [quote name='Mantis']Zuziu, jak dobrze, że Skubi już u Ciebie. Teraz może być tylko lepiej. Bazarek mogę zrobić. Proszę tylko o zdjęcia i opisy - [email]mantis.w@gmail.com[/email] Trzymaj się maluszku. Nie daj choróbsku.[/QUOTE] ALe własnie chodzi o to,ze nie łumiemmmmmmmmmmmmm nic wlkejać..mogę po prostu wysłać to ,co zrobię , plisssssssss
  16. Tak się cieszę,ze juz nie jest u tej kobiety,..a jeszcze tak niedawno , tak chciałam, aby u niej był!! Myślę,tez o Zuzi - narobiłysmy jej kłopotu, miał trafic do niej klusek w rozmiarze XXL, a trafiło, pochorowane , kudłate, niekochane pieso.przy którym będzie się musiała nochodzić. Zuziu - dziękujemy. Dogo - znajdz kogoś bazarkowego - koszty rosną:( .
  17. [quote name='Cajus JB']Sam mam zaległości, ale zacznę. Dwie strony są chyba dla mnie nowe Akrum.[/QUOTE] Jesteś Tytanem Pracy , wieczorem ogłosze na trójmiejskich stronach
  18. [quote name='Cajus JB']Sam mam zaległości, ale zacznę. Dwie strony są chyba dla mnie nowe Akrum.[/QUOTE] Jesteś tytanem pracy, wieczorem ogłoszę na trójmiejskiej stronie
  19. [quote name='fergilka']Mnie też bardzo zdziwiło, że Pani nie dała nam smyczki (mieliśmy swoja, jak również swoją miske i wode), i że ta obroża to pożal się boże...nie wiem czy Pani w ogóle na tej obróżce wychodziła ze Skubim na spacery, to był jakiś pasek po prostu, bez możliwości przypięcia smyczki :shake: Ogólnie Pani oddała nam psa bez żadnych emocji, mówiła przy tym, że teraz na razie nie chce psa, bo będzie mieć remont, więc gdyby ktoś się zastanawiał czy wyadoptować Pani innego psa to niech się zastanowi...gdy zaniepokoiłam się noskiem, Pani powiedziała, że daje Skubiemu do picia wode z wapnem:crazyeye: ogólnie pies leżał zamknięty na ganku (co widzieliśmy jak weszliśmy na schody) bez dostępu do mieszkania...to tyle, zaraz pewnie ktoś mnie zlinczuje, za takie wypisywanie, ale coż taka prawda. OGROMNE -DZIĘKUJĘ ZA PRZEWIEZIENIE SKUBIEGO:):):) Na Panią spuśćmy już tylko zasłonę miłosierdzia( chociaż Bóg, mi swiadkiem - trudno mi ..., ale juz chyba wszystko wiemy na Jej temat:(REMONT - to wszystko wyjasniaJak zbierzemy prawdziwe inf. od Zuzi na temat Skubiego, napiszę jakiś ładny ( postaram się) tekst i trzeba będzie rozpocząć kampanię reklamową , czy ktoś umie robic allegro ?
  20. Zuziu - bardzo mnie poruszyło, to co napisałaś o Skubim , bardzo to takie smutne, niecierpliwie czekam na wieści o jego zdrowiu. Taki dzisiaj podły dzień, mój osobisty Antoś zdiagnozowany ..nie moge pisać - rycze.
  21. [quote name='Taghar']Dlaczego ktoś ma wpłacać na utrzymanie jakiegoś prywatnego schroniska. Jeśli pies nie ma właściciela, to należy do samorządu terytorialnego (takie są przepisy) I ten samorząd jest ustawowo zobligowany do ponoszenia kosztów utrzymania i leczenia bezdomnych zwierząt(patrz schronisko) Kolejna zbiórka kasy...żenada!!![/QUOTE] lPrzecież, nie musisz wpłacać.. Daje,wpłaca , kto chce i moze.
  22. ]koss ja w pierwszy dzien lata:loveu:witaj w klubie:lol:[/QUOTE]</p> UFFFF, kamień z serca, bom myslała,ze TYLKO ja z jeszcze pamietam Wielka Rewolucję Francuskaą:):)
  23. Dogo, kiedy chciałabyś ,aby bazarek dla Kudłacza był gotowy ? Ja nie umiem technicznie obsługiwać bazarku- ale mogę podesłac gotowe wyroby i ktoś musiałby popilotować...oczywiście, jezeli uwazasz za potrzebne. P.S.Pani Katarzyno, w pierwszy dzień wiosny dobrnę do ....50 lat. Nawet zabawne,ze ktoś tak mnie odmłodzil..moze niekoniecznie odpowiada mi ta semantyka .. pozdrawiam
×
×
  • Create New...