Jump to content
Dogomania

koss

Members
  • Posts

    1810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by koss

  1. [quote name='kosu32']koss kochana Trzymam za Was kciuki. Myślami jestem z Tobą :) Nie ma Antka. To już tak długo. Nie ma jego " zpachu"- śmierdziało mi z mordy jak....W portfelu noszę jego adresatkę , adres też już nieaktualny, Nie ma go. A boli, jak bolało.Tęsknię . Bardzo.
  2. [quote name='olalolaa']ja rozbiłam ta wpłate po 20 zl.[/QUOTE] Przez czas jakiś będę wpłacała po 20 zł - przepraszam
  3. [quote name='Dzika_Figa']Też właśnie pomyślałam o behawioryście... Tylko czy jest w okolicy jakiś dobry i skuteczny, który by podjechał i poobserwował Oleczka w jego "środowisku naturalnym"? Może właśnie Olkowi jest potrzebny domowy tymczas? Coś z tym Olkiem trzeba zrobić, bo tak jak jest to dla nikogo nie jest dobrze - Olek się nie socjalizuje, Pani Asia nie śpi po nocach przez niego, domu jak nie było tak nie ma...[/QUOTE] Olek chyba nie ma szans w takim zapsionym srodowisku uzyskać pewnośc siebie. Mam taką Zoskę - od 2 lat - horror, potrafi 24h się nie załatwić , po jakiś straszliwym fakcie - przejazd śmieciary pod oknami, grzmot, upadek miotły na ladurę etcWieczorami , co ja piszę juz od szarosci - nie wysika się na dworze; cała na sztywnych nogach, łepek kręci się wokól osi - wszystko chce ja zabic ...nie jest agresywna - w lęku - placze tak ,ze mam ochotę umrzec- serce mi zamiera. .Męża boi się od lat 2, mimo jego stoickiego spokoju i lagodnosci w stosunku do niej . Podanie jej szczepionki graniczy z cudem , badanie - tylko w narkozie, raz musiałam ja wykapac leczniczo - skńczyło się szyciem dłoni - nie gryzła ale walcząc o życie rozorała do mięsa- a jak płakała, nie wykapałam jej. Podaję jej wet. preparat " Kalm Aid", czy pomaga- moze trochę . Nie dawałabym relanium - to chyba ostatecznośc - tez mam recepte od wet. ale jeszcze czekam na wizytę dogoterapeuty.9 Sama jestem juz potwornie umęczona jej strachem i jej miłoscia, która nie pozwala mi oddychać swobodnie. Wczesniej takim terapeutą był Antoś- obie go straciłyśmy i trudno nam bez niego Małgosiu - doszło moje 60 zł?
  4. Małgosiu - TŻ właśnie sprawdza- nie wysłałam Olkowi - wiesz mam 4 psy się gubię - i trochę ukrywam przed TZ - i się plączę . Wysyłam za 3- m-c. Przepraszam
  5. [quote name='Dzika_Figa']Koss, nie widzę żadnej wpłaty od Ciebie od początku czerwca - albo jestem ślepa, albo bank przede mną zataja... Możesz sprawdzić kiedy przelewałaś? Szarotko, Twojej wpłaty z okolic 19 lipca ( 10 do dziś) nie mam na koncie... hmm - jest wpłata z 29 czerwca - 20 zł[/QUOTE] Jakieś 10 dni temu , dokładnie Ci podam, kiedy TZ sprawdzi - jestem guła w internetowej bankowości .
  6. To uż z 10 dni temu - sprawdzi TZ, jak wróci- to on zna tajniki internetowych wpłat
  7. [quote name='Dzika_Figa']Melduję o dwóch wpłatach z 12 lipca - od Małgorzaty z Londynu (?) - 50 zł i od Nikusa 15 zł Oluś, trzeba się za Ciebie chłopie ostro wziąć, bo coś nam się zasiedziałeś w tym hoteliku...[/QUOTE] A moje wpłaty dochodzą - ostatnio regulowałam za 2 mc? - moŻe coś" pomylam" i płacę na inne konto , Małgosiu sprawdż , dobrze :(:(:(:
  8. Od środy jestem w dowym domu a własciwie mieszkam na placu budowy , tak jeszcze z pół roku... Zośka w potężnym stresie - przez 24h NIC się nia załatwiała- zawiozłam ją na stare miejsce zamieszkania - poszłyśmy na spacer w odwieczne scieżki - poszło, daję jej persen - ociupinę lepiej ..bedę musiała isć do weta- ale na razie sama( A I DO PSYCHIATRAY ZE SOBĄ TEZ :oops:)- weterynarz to kolejny potężny stres dla niej To moja 8 przeprowadzka i wcale nie znoszę tego lepiej - za kazdym razem gorzej:shake: Gdyby był Antek wszystko byłoby prostsze i dla mnie i dla Zośki- Dośki
  9. [quote name='olalolaa']Ja tez nic za bardzo nie mam:( teraz wystawiałam na benka..[/QUOTE] Dziewczyny - mam teraz koniec roku, przeprowadzkę i własne kłopoty...proszę napiszcie do Kosu 32, ona ma moje bizu - przeznaczone na bazarek dla jakiejś bidy , obiecała mi go zrobić ...proszę wezcie na siebie - ja naprawdę nie mogę . A biżu czeka gotowe do licytacji:):):)
  10. Już niedługo się wyprowadzamy, za 3 tyg. Synowi zostawiamy mieszkanie, w nowym domu nie bedzie sladów po Antosiu,plamy na dywanie po wymiotach, w kuchni ciagle stoi jego miska , na półce jego utensylia .. Śmierć Antka , coś we mnie zmieniła- stało się coś dziwnego- jakbym stępiała, nie rozmawiam o nim z nikim, nawet z Rafałem , czasami budzę się z płaczem i chociaz nie snił mi się Antek , to wiem ,ze płaczę z jego powodu.Jestem teraz b. rzadko na dogo,. Już nie umiem przywołać pod dłonią jego sierści, jakby mi umykał .. Wiem , i to nie chodzi o żadne wyrzuty - ja to wiem - coś zchrzaniłam , za długo myślałam,ze te jego wymiotyto tylko , jak zawsze watroba..nie dopilnowałam, nie uchroniłam. I wiesz co Violu- po raz pierwszy w moim długim zyciu , nie mogę mysleć o psie...myśl, że mogłabym jeszcze wziąć psa - potwornie mnie przeraża, mnie, która miała w porywach i po trzy...Nie chcę widzieć bezdomnych psów, nie chće musieć się nad nimi pochylać , uciekam, .. Myśl o zmianie domu też mnie przeraża.Życie mnie przeraża
  11. Znowu nie mogę spac.Znowu ., nie mogę przestać mysleć, czemu nie zrobiłam sekcji , wiedziałabym .Moze bym miała dowód,ze nic nie mozna bylo zrobić ..a tak dobija mnie myśl,ze mogłam go uratować, a zabiłam JUż wiem,ze Antka nie ma. Nadal jednak uciekam od myślenia o Jego smierci. Brak mi go . Bardzo. Bardzo. Miał zawsze taki spękany suchy nochal, smarowałam mu go kremem nawilzajacym - śmierdziało mu potwornie z pyska, miał taką szorstką sierść- i tak pięknie się przytulał, tak po dziecinnrmu.. i jeszcze te wszystkie zwierzęta pozostawiane przez ludzi , potopione w takim potwornym strachu.Po co to wszystko.
  12. [quote name='basia0607']Niedawno wróciłam z Warszawy z Dnia Zwierzka. Warszawska znana restauracja zrobiła garden party i dochód z tego przeznaczyła na OTOZ Animals. Imprezę uświetnili znani aktorzy, którzy przybyli ze swoimi pupilami. Prezes OTOZu p. Ewa Gebert cały dochód z imprezy przeznaczyła na pomoc zwierzakom , które ucierpiały w powodzi. Restauracja nazywa się "Biały Domek" i można tam przychodzić ze zwierzakami. Wszędzie są poustawiane dla nich miski z wodą a kuchnia serwuje kika rodzajów menu dla zwierząt. Nikt sie do mnie nie zwracał w sprawie Duszki a do Agnieszki nie wiem.[/QUOTE] Basiu - kochana!! Poogłaszam Duszkę u siebie. Gdzie tylko się da. Jest piękna . Bardzo Wam dziękuję za jej uratowanie.
  13. [quote name='nika28']Czekam na tekst do ogłoszeń od [B]koss[/B] :) Tylko na kogo kontakt ? Ja już nie udźwignę następnego psa...[/QUOTE] Przepraszam, nie miałam dostępu do netu-przymusowy pobyt w lesie . Proszę napiszcie mi wszystko w jednym miejscu ( bądz podajcie nr. stron , gdzie znajdę inf. ) o piesie. Na kogo kontakt? I czy jeszcze jest potrzebne ogłoszenie .
  14. [quote name='Mantis']Zmieniłam kolorystykę i jest lepiej :) Mógłby ktoś napisać piękny tekst do ogłoszeń? Bo z tym u mnie krucho :roll: Będzie tekst to powrzucam psiuniowi ogłoszenia tu i ówdzie :)[/QUOTE] Niei wiem, czy bedzie piekny ale mogę spróbować..., na kiedy???
  15. [quote name='magda222']Wpłynęło: + 20 zł ala ( X i XI wpłata) + 40 zł koss (X i XI wpłata) + 10 zł Jasza (IX wpłata) + 10 zł kaja555 (X wpłata) + 10 zł magda222 (X wpłata) Bardzo dziękujemy :) Przelewam na konto _Lary 20 zł za allegro (_Laro tyle miałam przelać?) Aktualne saldo: 268,50 zł hmmmm, ja płaciłam za kwiecień i maj ?
  16. DOGO -jak prosiłaś, zajrzałam do Misia - bardzo, bardzo mnie ujął ..tak bardzo,że rozmawiałam z mężem o ewentualnej adopcji. Ale nie mam zgody,i muszę przyjac jego argumenty, w marcu odszedł od nas nasz Antek - posypałam się,. Mąz bardzo często wyjeżdża , ja mam prawo ale nie usiadę ...mam powody.Rafał odwaoływał wszystko co nieodwołane, aby jeżdzić z nami do wet- wiesz sama , nawet nie o jazdę chodzi, ale Antek ważył 35 kg- trzeba go połozyć na stól, utrzymywac podczas kroplówek ect.A był to 3 kolejny pies , którego musiałam usypiać ( wszystkie z nowotworami)- i tak mam embargo na rok na drugiego psa- mamy jeszcze wariatkę Zośkę ( malutką ) Miś tez jest duzym psem , będzie chorował tak jest prawie zawsze z poazylowymi , starszymi psami - mam doświadczenie, nie dam rady bez pomocy męża- a on nie godzi się . Trochę mi ulżyło, ze coś się rusza w jego sprawie. Finansowo równiez nie zadeklaruję się : mam 4 starsze psy na utrzymaniu wirtualnym i jedego młodziaka. Jezeli potrzebna byłaby inna pomoc- CHĘTNIE pozdrawiam
  17. IDUSEK- pisałaś odzywam się : Mam 5 psów stałych opłat,nie mogę zadeklarować stałej sumy,( moje psy są stare- mało adopcyjne , wiedziałam o tym , byłam w lepszej kondycji finansowej ale i teraz nie zostawię ich ), ale obiecuję że jak coś mi wpadnie,( jest nadzieja w czerwcu) to zaraz podeślę . Proszę przeslij mi nr. konta na priv- zapiszę je w moich opłatach. Kocham szorściaki i onki ponad ... Kazdym razem, kiedy dostaję takiego maila, czuję potworną bezradność i wsciekłość - dlaczego Napisz do Zbójini - on ma fioła:):) na ich punkcie ....
  18. nadal nic się nie zmieniło. boli tak podskórnie i stale,ale nie przygniata do podłoża.Nadal go szukam
  19. [quote name='elkate']No cóż, wspaniale,że Farcik jest szczęśliwy... reszta jest milczeniem[/QUOTE] AMEN.!!!! Baby - przeciez to o Farta chodziło , TYLKO o jego dobro( prawda?), a on w superaśnej kondycji !!!!!!!!
  20. I ja muszę to zrobic ale gdzieś mi poginęło konto - proszę mi podesłać . Dziękuje i przepraszam.
  21. [quote name='Dzika_Figa']Dziewczyny.... Mama wysłała Oleczkowi zabawki... ale w przypływie zaćmienia umysłu... jako przesyłke poleconą. Zaadresowaną do Rezydenta Olka :roflt::chaos::diabloti: - normalnie leżę i kwiczę. Czy któraś dobra osoba może przedzwonić do hoteliku i uprzedzić o tym Panią Asię... ? Tak, żeby była psychicznie przygotowana.... Liczę na to, że maja tam życzliwego listonosza, bo jak nie... to będą musieli skądeś jakiegoś Pana Olka wytrzasnąć, żeby podpisał :roll::roflt:[/QUOTE] Figa pozdrów swoją Mamę - juz ją lubię, TO WYRAŻNIE BRATNIA DUSZA. Proszę podeslijcie mi nr. konta Olka - chyba go uprzatnełam( konto, nie Olka:) ) i mam zaległości - zaraz wpłacę za 2- m-c. PRZEPRASZAM.
  22. Nie zawstydzaj ..pomogłabym, gdybym zabrała ...ale nie mogę , jeszcze nie :(:(
  23. Dośka ma równiez kłopoty z wątrobą , te same Antosiowe leki. Było okropnie, musiała być uśpiona. Walczyła- myśląc,że o życie. Chodzi jak cień za mną - ale jest psem-psem Od śmierci Antka minał juz ponad miesiąc- i popychamy dni. Dużo tej śmierci wokół.
  24. ALEŻ TO CUDNY PAN KUDŁACZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PYCHOTA - bita smietana z malinami przy nim odpada.
  25. JUtro z rana przeslę 100zł - mam konto. Czy mam kończyć biżu na bazarek ? Cygan mi nie zchodzi z serca, czy nic oprócz kojca, nie da się zrobić:(:(:( Buda jest naptawdę superowa>
×
×
  • Create New...