-
Posts
1810 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by koss
-
....i jeszcze ,cytowałam juz wam wcześniej słowa .....COLLIN.że ma w domu kundelka-czyli, "alergia " babci ( bo chyba wcześniej tez nawiedzała wnuczkę) była znanym faktem, COLLIN kłamała we wszystkim-i dlatego tak boję się,że schron ( ale trzeba sprawdzić ) był za łatwym rozwiazaniem-ona mogła "kazać" uciec psu....cholera,cholera,cholera...Paulina podaj mi na PM. nr telefonu do COLLIN,ja tez do niej zadzwonię- naprawde nie po to ,aby ulżyć swojej złości -jaki tego sens,ale chcę uświadomić jej ,że popełniła ( zostawiając etyczna stronę )wykroczenie,karane prawnie.
-
PO 1)-PAULINA-musisz raz jeszcze zadzwonić do tego chłopaka,DOKŁADNIE wszysko sie wypytaj -nie ma teraz czasu na nerwy.Może trzeba go postraszyć-prawo nakłada na właściciela obowiązki-należałoby to sprawdzić dokładnie z paragrafami-może napisz do ARKI??? PO 2)-KToś powinnien tam pojechac i naocznie zobaczyć,jak to wygląda-jacy są CI ludzie ( nie wierzę w ani jedno słowo Collin-powinna dostac na wieki wieków czarne kwiatki-) czy pies tam wogóle był..... 3)Zadzwoń do okolicznych (,mam na myśli w pobliżu miejsca ,gdzie ponoć miał być) schronów-popytaj o piesa. 4) ALE NAJISTOTNIEJSZE TO ,ZOBACZYĆ SIE ODOBISCIE Z COLLIN PRZECIEZ NAWET,JEZELI NIE PODPISAŁA UMOWY ????????????( nie wiem w końcu ,jak jest) -to są swiadkowie i jej posty jako dowód,że zabrała psa(-wydrukuj je zanim ta....je usunie) Przynajmniej na razie zadzwoń i uświadom ,ze i przed prawem jest odpowiedzialna ,że zrobimy wszystko, aby poniosła konsekwencje za to, co uczyniła.Niech w końcu zrozumie ,ze nikt tak nie zostawi sprawy PYSIA- i nikogo doprawdy jej złamane serduszko nie wzrusza!PAULINA -zostaw teraz te żale ,winna.....-teraz musisz działać.Może należałoby poszukać znajomych z dogo -a mających za plecami jakąś organizację,która dałaby prawo do prawnej interwencji i u COLLIN ( tfu) i u tych ludzi-ale mam absolutne przeczucie,że COLLIN SIE PSA POZBYŁA WCISKAJĄC ,GO BYLE GDZIE I BYLE KOMU. A[U][I][B] co najgorsze pieso jest głuchy -ja jeżeli oni pomogli mu " uciec" ,to skazali go na smierć[/B][/I][/U] [COLOR=red][U][I][B]COLLIN zapewniam Cię,będziesz musiała ponieść konsekwencje tego co zrobiłaś,wszyscy tego dopilnujemy.[/B][/I][/U][/COLOR]
-
Fajnie Paulina, nasze posty się przeskoczyły-cieszę się ,ze PYSIO MA SWOJEGO ANIOŁA STRÓŻA:multi:
-
TO prawda-Paulina, w żadnym wypadku nie chciałam CIE ATAKOWAĆ, i nie chodzi o to abyś teraz poczuła się winna-ale o to ,że należy doprowadzic sprawę Pysia do końca ,skontaktowac sie i sprawdzic warunki,w jakich pieso przebywa(o ile cierpienie Collin spowodowane rozstaniem z Pysiem pozwoli jej na podanie nr. telefonu do owych ludzi)- i tego trzeba za wszelką cenę dopilnowac.Może osoba,która oddawała piesa ,wie więcej na temat,gdzie szukać Collin ,jezeli nie będzie możliwosci kontaktu z ludżmi,którzy opiekuja się psem.A tak na marginesie to wszystko pachnie kłamstwem. COLLIN- chore jest to co Ty robisz,ten brak odpowiedzialności i nonszalanckie pozbycie sie psa, który wymaga opieki a nie to ,co robią dziewczyny.I jeszcze to ...nie będe ciagnęła psa przez pół Polski, to rzeczywiście świadectwo Twojego uczucia do psa.
-
TO prawda-Paulina, w żadnym wypadku nie chciałam CIE ATAKOWAĆ, i nie chodzi o to abyś teraz poczuła się winna-ale o to ,że należy doprowadzic sprawę Pysia do końca ,skontaktowac sie i sprawdzic warunki,w jakich pieso przebywa(o ile cierpienie Collin spowodowane rozstaniem z Pysiem pozwoli jej na podanie nr. telefonu do owych ludzi)- i tego trzeba za wszelką cenę dopilnowac.Może osoba,która oddawała piesa ,wie więcej na temat,gdzie szukać Collin ,jezeli nie będzie możliwosci kontaktu z ludżmi,którzy opiekuja się psem.A tak na marginesie to wszystko pachnie kłamstwem. COLLIN- chore jest to co Ty robisz,ten brak odpowiedzialności i nonszalanckie pozbycie sie psa, który wymaga opieki a nie to ,co robią dziewczyny.I jeszcze to ...nie będe ciagnęła psa przez pół Polski, to rzeczywiście świadectwo Twojego uczucia do psa.
-
Jezeli ,ktoś mówi "dobre schronisko " -niech spojrzy na wątek "PO TRAUMATYCZNYM DZIECIŃSTWIE MALEŃKA DOSIA ZNALAZŁA DOM...." STR. 10-tam są przerażające filmiki o 2 malutkich suniach zagryzanych w tym dobrym schronisku.Mozna obejrzec-to przeszłosc-piesy maja fajnie-teraz.
-
PAULINA ,gdzie jesteś???????????????
-
[U][COLOR=red]Mru[/COLOR]...[/U]COLLIN - "komuś,gdzieś i kiedyś "oddała tego psa,i ponoć ma tam "nienajgorsze warunki i pełna miskę"-ale szczegóły są owiane tajemnicą.:angryy:j Jestem dość racjonalna ,nie cierpię panikarstwa ...ale tu nic sie kupy nie trzyma...:crazyeye:
-
I własnie z tych powodów nie mozna czekać :shake: PAULINA-z całym szacunkiem ale tez nawaliłaś...........i teraz jesteś w pewien sposób za PYSIA ODPOWIEDZIALNA,sama pisałaś cyt: " [COLOR=indigo]Nie pozwólmy by Pysio wrócił do schroniska. On na to nie zasługuje. Obiecałam mu dom i muszę dotrzymać słowa."- i o to dotrzymanie słowa CIE proszę!!!![/COLOR] ...i co teraz...czekamy ,ale na co ?: COLLIN V.milczy, i mocno sie obawiam,ze tak już zostanie,myśle,ze nie chce dać namiarów na psa,który przypuszczalnie ma kiepskie ( jeżeli nie gorzej) warunki.:shake: Powinnaś ustalić adres COLLIN V.-może na mapie dogo w okolicy COLIIN jest ktoś ,kto ma prawne zamocowanie,aby dokładnie zbadać:[COLOR=red]GDZIE JEST[/COLOR] [COLOR=red]PYSIO?[/COLOR] [SIZE=3][COLOR=red][U][B]PAULINA NIE MOŻNA TAK ZOSTAWIĆ TEGO PIESA !!!!!!!!!!!![/B][/U][/COLOR][/SIZE] W pełni zdaje sobie sprawę ,ze nie mozna nigdy być pewnym nowopoznanego człowieka,któremu powierzamy życie psa ,ale własnie dlatego nalezy zrobić wszystko ,co mozliwe,aby nie skazywać na cierpienie naszych podopiecznych.W sprawie tego głuchego piesa nie zrobiono wszystkiego,czy wiesz ile Collin ma lat? to wazne ,gdzieś,wcześniej pisała,że rodzice nie zgadzaja się na psa ,bo juz jest jeden kundelek w domu.....czekanie nic nie rozwiaże,no chyba że sprawę niemieckiej adopcji...:-(
-
Moje skarby mają cieplutkie domki -jesteśmy bardzo szczęśliwe
koss replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
Boże ,co za ulga:loveu::lol::loveu::lol: -
Pani Krystyno-pieski maja dom.Zycie zatoczylo koło w dobra strone :)
koss replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
FORTUNA-entuzjazm jest ale ...zima bliżej....,a to Starsi przeciez Panowie:shake: -
Pani Krystyno-pieski maja dom.Zycie zatoczylo koło w dobra strone :)
koss replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
FILMIK SWIETNY- a jaki zyciowy ,a nawet rzekłabym ......dydaktyczny:razz: Panowie ,tak trzymac...już, tuż, tuz "nasajpierw" D.T. -
Wiesz Izis -Dagmar,to prawdziwy cud:loveu:,wzruszajaco pisze o Uszatej ,jest pewne,ze poczyni dla niej wszystko i więcej.Bardzo ciesze sie,że bierze pod uwagę operację o ILE TO BĘDZIE MIAŁA JAKIEŚ SZANSE POMÓC USZCE.Wiara Dagmar zasługuje na szacunek i podziw...,zazdroszczę,we mnie jest gorzka świadomość,że Pan Bóg nawet ten od Piesów nie " wchodzi" w sprawy skazane z góry na przegrane ,ale wierze,że TO nie musi byc rak, poczekamy do wyników badan.A jeżeli jednak byłby i to zwyrokiem ...to ja w ostatnim tyg. przed wiadoma decyzją podawałam Zbójowi morfinę-tylko ona pozwalała mu nie cierpieć.Proszę przekaz moje wyrazy szacunku i pełnego zrozumieni dla Dagmar -czy ona wie ,że jest wyjątkowo przyzwoitym człowiekiem! Napisz,jak tylko będziesz znała wyniki badań USZATEJ..!:oops:
-
Figa i jej szóstka dzieci już w swoich domach. Wygraliśmy tę batalię.
koss replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
IRYSKU- zapomniałes dodac ,ze piesio śliczny ..ale ślepy -
Jak przyjemnie ,jak miło,jak cudownie.......:lol::multi::lol::multi::loveu:.co ca ulga......
-
A ja ją tracę-i wkurza mnie moja bezsilność,[SIZE=4][I][B]CZY NIC NIE MOZNA USTALIĆ W SPRAWIE TEGO PIESA:angryy: [/B][/I][/SIZE]
-
Paulina wiesz cos na temat domu PYSIA -proszę odezwij sie...:crazyeye:
-
Pani Krystyno-pieski maja dom.Zycie zatoczylo koło w dobra strone :)
koss replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Rozsądnie byłoby poddac je ( jego ) zabiegowi KIEDY BEDZIE PEWNOŚC,CO DO ZAGRANICZNEJ ADOPCJI-a w ogłoszeniu pisac,że istniejie mozliwość-jeżeli ,to będzie decydowało o wzięciu psa....ale nie na zapas.....:shake: -
Moje skarby mają cieplutkie domki -jesteśmy bardzo szczęśliwe
koss replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
MARZENKO -ODEZWIJ SIĘ PROSZĘ -CO MYŚLISZ O WET. -KIEDY MINIE KWARANTANNA A NIE BEDZIE ( ODPUKAC ) TRANSPORTU-CZY PRZETRZYMA RODZINKĘ ,A CZY TY BEDZIESZ MOGŁA NADAL O NIE DBAĆ???????A moze byłaby szansa zabrac je do CIEBIE -szopa, garaz??? -
Puśka szczęśliwa, w końcu znalazła dom. Elza, Bambino - dziękuję!
koss replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
No tak ,ale w imie dobra zagramanicznej adopcji.....ale tak serio ufam w mega zdrowy rozsadek ich opiekunki -Brazowej:razz: ...a nad nogą sie zastanowię:evil_lol: ,teraz w imię Sprawy..:loveu: -
Puśka szczęśliwa, w końcu znalazła dom. Elza, Bambino - dziękuję!
koss replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Bambino-z mojej złamanej nogi byłyby dwie korzysci ,kasa na piesy i nie chodziłabym do szkoły ( dla porzadku nawt trzy -młodziez tyz byłaby szczesliwa.....),zastanowię sie ...:razz: A Panowie Dwaj-widmo kastracji wisi nad nimi ....pomyśl w ich wieku:-( -
............................................................................... ............................................................................... Pysio ,gdzie Jest?
-
Pani Krystyno-pieski maja dom.Zycie zatoczylo koło w dobra strone :)
koss replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Brazowa,:-(-na razie nie mamy zadnego nawet przypuszczenia,ze Panowie pójdą do " zagramanicznej "adopcji- ,która wymagałaby w sposób restrykcyjny kastracji, a a to o czym piszesz przeraża mnie-pomyślmy raczej o odrobaczywieniu -jestem specem od robali toksocara sp.-walcze od roku z tym u Antka-dobry jest DRONTAL PLUS, ,Zypiran,..co o tym myślisz???( masz kase ,aby kupić??) -
Moje skarby mają cieplutkie domki -jesteśmy bardzo szczęśliwe
koss replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
Agatko-i ja sie martwię jakoś...,Marzenka jest bardzo odpowiedzalna i odwazna ale jest tam sama a w takiej małej miejscowosci to niezwykle trudna tak pod prąd.....Dzisaj wyśle 50 zl ( dał mi brat),pisałam do Kasi o nr.konta.,gdzie jest ten Doruchów-mieszkam w Gdyni -czy daleko?????Ja wprawdzie jestem "analfabeta autowy" -:shake:,:shake: ,ale moze mojemu T.Ż. byłoby jakos czesciowo po drodze on stale jezdzi po kraju -słuzbowo ,a nasze autko w sam raz dla pisów -20 lat mu mineło jak jeden dzień... -
IZIS -kochana,po naszej rozmowie tel. .poszłam z moimi piesami na spacer do lasu i cały czas myślałam o tym ,co mówiłas o Uszce,teraz poczytałam esmes od Dagmar- wiesz nie jestem żadnym specjalistą od raka ale 2 moje psy odeszły z jego powodu. Podczas 1/2 rocznego umierania Zbója -czytałam ,co sie da,grzebałam w internecie,prowadziłam setki rozmów z wet. i moim bratem -chrirug-onkolog, rozsyłalam wyniki badań Zbója po krajowych ośrodkach wet.Dowiedziałam się,że Zbój miał jednego z najgorszych nowotworów-raka watroby ,ten w zasadzie nie jest w Polsce operowany,a i na swiecie to jeszcze przyszłosc-oczywiscie spotkałam ( nawet na dogo-weterynaryjnym) inne zdania-ale taka próba skończyła się smiercia poprzedzoną potwornie cięzka operacją i powikłaniami) Zaś inne nowotwory z regóły są operacyjne niezależnie od wieku ,pod uwagę brane są nerki, wątroba i serce - ich stan ..( ale i tu narkoza wziewna może pomóc..) Oczywiści ABSOLUTNIE NIEZBĘDNE sa badania typu,usg., chemia krwi, biopsja,(rtg-co wykluczy przerzuty)-wtedy dopiero można mówic o powrocie nowotworu i decydowac przy pełnym wpółudziale wet.co dalej . Jezeli pozostaje tylko czekac... - WAZNE jest ,aby pies dostawał środki przeciwbólowe-inaczej to Oświęcim.,Należy obserwowac psa -zawsze wiesz,kiedy cierpi -zachowania sa różne,a wtedy podajesz co 24h a nawet i częsciej ,aż... ........IZIS - nie znam możliwości FINANSOWYCH DAGMAR,czy może sobie pozwolić na te badania i w Polsce sporo kosztują, ale myślę ,że powinne zostać wykonane,aby DAGMAR mogła podjąc możliwie dobrą decyzję-w poszanowaniu życia Uszki. SŁUCHAJCIE A MOZE RAZ JESZCZE SKRZYKNIEMY SIE DO KUPY I TEN ,KTO MOŻE PODEŚLE JEDNEJ Z NAS ( Izis?) grosik a ona wyśle:oops: Dagmar??????????? IZIS -CO O TYM SADZISZ,NIE OBRAŻI SIĘ? Wiecie- to ładne i wzruszajace ,kiedy pisze o " cudownym miejscu" i o modlitwie ale ja ...stary sceptyk z rodziny prawie wyłacznie lek. wiem ,ze rak nie boi sie modlitwy ani Pana Boga -walczy na smierc i życie.Jezeli to ten sku... zaatakowal nasza Uszkę ,to jeżeli jest szansa walczmy z nim.