Super fotki, Beatka w koncu dostanie awanture za kradzież aparatu;).
Postaram sie byc jutro z rana u malej. Ona jest wyprowadzana przez panie wet. ale obawiam sie ze to spacery takie jakie mial Nestor - 3 minuty:-(.
W kazdym razie, wiem Beata ze mowilas o tej nowej suni. Ja powiem szczerze, nie chce dawać nadziei kolejnemu psu na codzienne spacery rano, bo nie wiem kiedy pojde do pracy, a ten pies tego nie zrozumie i bedzie czekac. Dlatego (mimo ciszy na watku - nie wiem jaka jest sytuacja) ciesze sie ze Lucek cos tam juz znalazl, i chce wyadoptowac niunie i nie bardzo chce sie juz angazowac w takie odwiedziny w klinice u kolejnego psa.