Jump to content
Dogomania

Astaroth

Members
  • Posts

    2259
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Astaroth

  1. [COLOR=black][FONT=Verdana]Milordzik nauczył się dawać łapę, aczkolwiek przerobił to na swój sposób żeby się nikomu nie wydawało że wykonuje polecenia :roll:[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Janusz uczył go komendy czyli nic nadzwyczajnego "daj łapę", podnosimy psu łapę i "dobry pies", drapanie za uchem itd. Jednak wersja przerobiona przez bernardyna jest nieco inna, na "daj łapę" mamy przeważnie spojrzenie w stylu " acha jasne już biegnę" natomiast daje łapę wtedy kiedy mu się podoba i wtedy jego mina mówi "masz daje Ci łapę teraz mnie podrap". [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Cóż do "mam talent" się nie nadaje ale nikt nie powie że nie jest mądry.[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Niesamowite w nim jest to że puszczony luzem nie słucha się w ogóle, idzie tam gdzie chce i wszelkie prośby, groźby i smakołyki ma głęboko w ....[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Natomiast na smyczy inny pies tak jak pisałam ani nie ciągnie ani nie trzeba go ciągnąć. W poczekalni u wetki zrobił wrażenie na wszystkich i nie tylko wyglądem ale właśnie tym jaki był grzeczny. [/FONT][/COLOR]
  2. nie przyjechali, nie dzwonili :shake:
  3. [COLOR=black][FONT=Verdana]Wrócili. Psiak odrobaczony, drugie odrobaczenie za dwa tygodnie a potem dopiero szczepienie. Uszy czyste, temperatura w normie, kleszczy dużo ale już dostał fiprex, kastracja zalecana dopiero jak nabierze masy, ale nie było naszej pani doktor więc nie wiem ile może kosztować, będę do niej dzwonić po niedzieli. Milord był bardzo grzeczny, w kolejce było kilka psów ale na nie nie reagował. Zrobił furorę, chyba pół Mińska będzie teraz o nim gadać[/FONT][/COLOR] :lol:
  4. Dzięki za podpowiedzi, napisałam do bubu i czekam na odpowiedź. Robimy ćwiczenia zalecane przez Rybon. Odleżyny już się całkowicie zagoiły, został mały strupek. Nóżki drżą ale ciągle nie "chodzą". Wy go nazywacie Pierdziel a moja mama Stary Zgred ale tylko przy zastrzykach bo paskudny chce ją gryźć. A jak tam domek? Czy coś wiadomo? Było by super gdyby trafił do kochającego domku który by się nim zajął. U nas jest najbardziej rozpieszczany, śpi sam w naszej sypialni, dostaje gotowane jedzonko, moja mama ćwiczy z nim i robi mu masaże, ale wiadomo stały domek to jednak co innego.
  5. Właśnie dzwoniła pani w sprawie Nell, ma dziś przyjechać i obejżeć sunie.
  6. [COLOR=black][FONT=Verdana]Chłopak pojechał z Januszem do weterynarza, niestety nie udało mi się znaleźć zastępstwa do pilnowania reszty sfory, ale dałam mu listę pytań do wetki więc sobie poradzi. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Milordzik zamieszkał w boksie i wydaje mi się że tam mu lepiej niż w domu bo temperatura bardziej sprzyjająca. Dużo śpi. Uparty jest strasznie, nawet smakołykiem nie da się go namówić żeby podszedł jeśli on nie ma ochoty, natomiast na smyczy chodzi idealnie, nie trzeba go ciągnąć ani on nie ciągnie. Przywitał się dzisiaj z nowymi dziewczynkami (przyjechały wczoraj wieczorem) i wszystko było ok ale z chłopcami ciężko powiedzieć. Trzej chłopcy się go boja więc warczą z daleka, z jamnikiem jest ok ale zbyt blisko ich nie puszczaliśmy bo jamnik nie chodzący więc jakby co to ... hmm wolę nie ryzykować. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Dzisiaj już z łapką było ok, ganiał po ogrodzie i nie widziałam żeby kulał tak jak wczoraj rano. Wczoraj wieczorem zachciało mu sie bawić więc z Januszem uprawiali zapasy. Siłę to chłopak ma, Janusz powiedział że ledwo utrzymał równowagę jak podczas zabawy dostał łapą w ramie. Zabawa skończyła się tak że Milord leżał na ziemi z wszystkimi łapami w górze i sam z siebie pokazywał brzuszek więc na szczęście żaden z niego dominant. Ale domek doświadczony raczej potrzebny żeby z misia nie zrobiła nam się bestia. Jak tylko chłopaki wrócą to napiszę co weterynarz powiedział. I jakąś sesję foto zrobimy bo trzeba psiakowi szybko domek znaleźć. Mam wrażenie że on się bardzo do miejsca przywiązuje, z wsadzeniem go do samochodu mieliśmy spory problem, tak jakby bał się że znowu go gdzieś chcemy wywieźć. Więc domek prędko niech się do nas nie przyzwyczaja bo już teraz Janusza jak widzi to wyje z daleka (jego to lubią takie wielkie bestie od razu go za swojego pana uważają).[/FONT][/COLOR]
  7. mówił że u dziewczynki dobrze, załatwia się na spacerkach nie w domu, nie szczeka wogóle, bawi się z dziećmi, myślę że wszystko będzie ok.
  8. [COLOR=black][FONT=Verdana]pan od Bell do mnie dzwonił w sprawie książeczki czy schronisko może przesłać obie książeczki dziewczynek do mnie a ja się z panem umówię na podpisanie umowy i dostarczenie książeczki? chyba że clo dasz rade bo szczerze powiedziawszy ja mam ostatnio małe urwanie głowy.[/FONT][/COLOR]
  9. Milordzik już u nas. Hmm szczerze powiedziawszy on chyba nie ma domieszki moskiewskiego stróżującego tylko chyba jest moskiewskim stróżującym. Bo jest to poprostu mieszanka bernardyna z kaukazem. Nie ma bernardynowych karbików na uszach i łeb ma troche inny niż bernardyn. No nie wiem same się przyjżyjcie na zdjęciach. Na razie śpi na środku pokoju bo podróż miał pewnie męczącą. Z dziewczynkami nie było problemu ale z chłopcami sobie troche na siebie powarczeli i na razie są rozdzielone zobaczymy jutro co z tego będzie.
  10. [COLOR=black][FONT=Verdana]Nel okazała się bardzo grzeczna, trochę próbuje broić jak to szczeniak i jest taka bardziej niezależna od siostry ale bardzo milutka. Co ciekawe, ona nie pachnie, już się śmialiśmy żeby ją reklamować jako bezzapachowego psa :cool3:[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] przezywamy ją zając (bo małe zajączki nie wydzielają zapachu). [/FONT][/COLOR]
  11. Jamnik jest u mnie w hoteliku, nie wiem czy domek jest na niego ciągle zdecydowany.
  12. [quote name='GochaT']Dzięki Natalia za zdjęcia, jest biedniutki ale minkę ma wesolutką i proszę napisz jak u weta i ile forsy szykować , no i mam pytanko czy za wrzesień, za hotelik moglibyśmy zapłacić na samym końcu tzn jak poleci do nowego domku[/quote] [COLOR=black][FONT=Verdana]Za weta w tym miesiącu było koło 45zł, mam już fakturkę ale całość razem z hotelikiem możemy rozliczyć na koniec miesiąca. Ech tak mnie ucieszyły te nagłe postępy na początku a teraz cały proces leczenia mocno zwolnił, wprawdzie czasem jak się zapatrzy na którąś z hotelikowych dziewczynek to staje na trzęsących się nóżkach ale to ciągle mało. Może znacie kogoś np. z dogo kto chodził na rehabilitacje z psiakiem i może polecić jakieś ćwiczenia? [/FONT][/COLOR]
  13. [quote name='fizia']Super! Szkoda, że nie udało się znaleźćIm razem Domku, no ale to pewnie graniczyło z cudem. Mam nadzieję, że Nel nie płacze za siostrą...i że tez znajdzie szybko Domek. Astaroth a co byś powiedziała na to, żeby za Bell przyjechała teraz Luśka - mała, roczna sunia [/quote] Jak były obie to wciągu dnia siedziały w kojcu bo słoneczko i powietrze i żeby mogły poganiać ale jak jest jedna to jej samej nie zamknę wiec siedzi ze mną i moimi psami w domu. Rozpaczać nie rozpacza ale jest zdecydowanie smutniejsza niż zwykle, aczkolwiek moje psiaki spokoju jej nie dają więc ma się z kim bawić. Luśka słodka ,"wyprać, wyprasować", porobić zdjęcia i domek się znajdzie. Jak towarzyska to niech przyjeżdża :)
  14. [quote name='zuzlikowa']...pomnij coś mi obiecała...[/quote] pamiętam, pamiętam ale słodka jest trzeba jej to przyznać i do łóżka się zmieści nie to co Stivi ;)
  15. och jaka słodka, wiecie u mnie się zwolniło miejsce po Stivim w domu :eviltong:
  16. Bell pojechała, bardzo sympatyczni ludzie, myślę że będzie miała dobrze. Podpisaliśmy umowę że podpiszemy umowę bo nie mam tuszu w drukarce. W tygodniu podjadę podpisać tą właściwą chyba że clo będzie chciała.
  17. [COLOR=black][FONT=Verdana]Domek sprawdzony? tylko ja nie mam ani umów ani ich książeczek. Jak się uprę to ją pksem zawiozę, albo jutro rano TZ jedzie do Warszawy ale o 5 rano, powiedzmy że przechowam małą u rodziców do jakiejś bardziej ludzkiej pory ale musiałabym do godz 13 ją tym państwu zawieźć bo potem idę na zajęcia. Ja tam na siłę się jej pozbywać nie chce bo dziewczynka bardzo fajna ale wiem że każdy dzień to koszty. Tylko domek musi być pewny i umowa do podpisania.[/FONT][/COLOR]
  18. [COLOR=black][FONT=Verdana]Zrobiliśmy kilka zdjęć ale jeszcze ich nie widziałam więc nie wiem czy nadają się do publikacji bo zdaje się że na nich jestem ;)[/FONT][/COLOR] [FONT=Arial]Stivi przywitał ich bardzo entuzjastycznie, wybrudził poza tym okropnie przy okazji zabawy, trochę się tylko zestresował przy wsiadaniu do samochodu. [/FONT] [FONT=Arial]Umowę mam, prześlę w tygodniu jak będę w Warszawie tylko wyślij mi adres. [/FONT] [FONT=Arial]Koszty to tylko za wrzesień i Fiprex, nie pamiętam ile kosztował ale gdzieś mam rachunek, sprawdze i prześlę. [/FONT]
  19. Stivi pojechał , pan bardzo sympatyczny ale i tak mi smutno. Mały potwór, ech żeby mu było dobrze.
  20. [quote name='fizia']Dostałam takiego maila - Astaroth - czy umiałabyś odpowiedziec na te pytania? [COLOR=#000000][FONT=Courier New]Witam,[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Courier New]Jeśli sprawa jest aktualna to proszę o odpowiedź[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Courier New]Chcialam się czegoś wicej o nich dowiedzieć. Mieszkamy w bloku mamy 8 letnie dziecko jesteśmy aktywni w domu jest już stara suka. Czy są już nauczone czystości, czy są szczekliwe, czy lubią biegać itp.Możemy wziąć jednego pieska.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Courier New]Pozdrawiam[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Courier New]AR[/FONT][/COLOR][/quote] [COLOR=black][FONT=Verdana]hmm nauczone czystości jeszcze nie są, tzn. jak rano uda mi się z nimi szybko wybiec to jest ok ale jak nie zdążę to nie mają jeszcze oporu żeby się załatwić na podłogę. W ciągu dnia siedzą na wybiegu ponieważ pogoda jest ładna ale na spacerki też chodzą żeby ćwiczyć chodzenie na smyczy. Myślę że szybko nauczą się czystości, jutro Stivi idzie do adopcji więc będę miała dla nich więcej czasu (no i ma padać od niedzieli więc będą siedziały w domu, łatwiej będzie kontrolować załatwianie się). Szczekliwe nie są, tzn. jak są w boksie i coś zobaczą to owszem szczególnie jedna trochę poszczeka, ale np. jak je tam zostawiam i odchodzę to nie szczekają. Z bieganiem to trudno powiedzieć bo jedna lubi druga woli zaczepiać i prosić o głaskanie.[/FONT][/COLOR][FONT=Arial][/FONT]
  21. nie robiłam mu zdjęć bo taki jest biedny maluszek, ale na życzenie fotki z dzisiejszego porannego spacerku : [URL=http://img15.imageshack.us/i/obraz162.jpg/][IMG]http://img15.imageshack.us/img15/6335/obraz162.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img34.imageshack.us/i/obraz163.jpg/][IMG]http://img34.imageshack.us/img34/4064/obraz163.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img41.imageshack.us/i/obraz171fy.jpg/][IMG]http://img41.imageshack.us/img41/8541/obraz171fy.th.jpg[/IMG][/URL]
  22. tak ta w czerwonej obróżce jest tą bardziej miziastą, nie wiem która ma które imię ale ja bym tą odważniejszą w czarnej nazwała Nell bo mi się kojarz z Nel z "w pustyni i w puszczy", a ta druga Bell od bella bo taka słodka i przytulaśna.
  23. Stivi jest w samochodzie bardzo grzeczny ale przez dłuższy czas może mu się zacząć nudzić a wtedy lepiej żeby ktoś dodatkowy był. Żeby tylko mieli dla niego dużo czasu on jest taki słodki i potrzebuje dużo zabawy i kontaktu, ech schowam go pod łóżkiem i nie oddam, trzeba go drapać po brzuszku i budzić jak ma koszmary i piszczy przez sen, to jeszcze taki dzieciak, właśnie chodzi z gumowym udkiem kurczaka w mordzie i się wszyskim chwali, oj nie zakochiwać się w hotelowych psiakach to ciężkie wyzwanie.
  24. kurcze tak się długo wysyłają a ja muszę już jechać żeby sie wyrobić do hurtowni, wyślę dzisiaj wieczorem reszte, ten mail mam nadzieje że zaraz pójdzie.
  25. Mam trochę zdjęć prześlę na maila to będziecie miały do ogłoszeń. Bernardyn męczy wszystkie psy to wreszcie trafił na godne siebie przeciwniczki bo reszta się go boi :evil_lol:
×
×
  • Create New...