-
Posts
2259 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Astaroth
-
Jamnisia Tusia z paralizem w hoteliku-JUZ W SWOIM DOMKU !!!!!!!
Astaroth replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']Astaroth ja trochę zaooffuję. Serdeczne gratulacje z powodu zdobycia trzech literek przed imieniem i nazwiskiem. Gratuluję Pani Inżynier :)[/QUOTE] a dziękuję bardzo, dziękuję. No teraz to już Tosia pod profesjonalną opieką zootechnika jest :eviltong: -
Jamnisia Tusia z paralizem w hoteliku-JUZ W SWOIM DOMKU !!!!!!!
Astaroth replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
W domu jest ten problem że jest za ciemno żeby zrobić ładne zdjęcia, szczególnie jak pies taki ruchliwy jak Tośka. Dziewczyna nie może usiedzieć w miejscu. Ma na posłanko naciągniętą poszewkę w związku z problemami z załatwianiem ,żeby było łatwiej prać, to przeważnie siedzi w poszewce, jak się do niej wchodzi w ciągu dnia to zamiast wyjść i się przywitać , Tosia skacze z radości z całym posłaniem :) -
Super że u Stiviego wszystko dobrze. Ja u niego lęku przed zamkniętymi pomieszczeniami nie zauważyłam, przecież u mnie był w domu. Może poprostu chłopak dorósł, przytył i już mu w domu za gorąco. Milord też jak ma do domu wejść to Janusz go ostatnio na rękach musiał wnieść bo przecież minus 20 na dworze świetna pogoda do tego żeby leżeć w śniegu ;)
-
[quote name='Aimez_moi']Kochane Milordek jest na 15-tym miejscu w reklamie. Już na pierwszej stronie. Śliczny jest.[/QUOTE] Dziękuję bardzo za głosowanie. Rozwaliło mnie jakieś chróbsko, w piątek broniłam wreszcie prace inżynierską i myślałam że wszelkie objawy to ze stresu, ale to niestety nie odpuszcza, do tego jeszcze ten mróz. U nas było tej noc minus 20. A Milord to chyba nawet do budy nie wszedł, bo oczywiście jak się zimno zrobiło to przedsionek przestł mu odpowiadać, wprawdzie teraz grzecznie siedzi w boksie i tu muszę go pochwalić to jednak jego ulubione miejsce to pocięte przeze mnie gałęzie świerku leżące pod daszkiem w ogrodzie (przyszykowane na stroiki ale już chyba nic z nich nie będzie) albo poprostu śnieg,on nic sobie z tej temperatury nie robi wręcz wydaje się szczęśliwszy odkąd się zrobiło tak zimno. Co do kastracji to nie wiem czy Psi Anioł może pomóc w tej sprawie czy ja mam czegoś szukać. Najwcześniej to i tak po Świętach bo muszę chłopaka chociaż na kilka dni po zabiegu zabrać do domu a rodzina się w Święta zjedzie i chyba nie byli by zachwyceni taką wielką bestią w salonie ;) W tygodniu będę u mojej wetki bo muszę niestety uśpić jedną z moich szczurzyc :( to podpytam o cenę kastracji.
-
Jamnisia Tusia z paralizem w hoteliku-JUZ W SWOIM DOMKU !!!!!!!
Astaroth replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='danka1234']tez czekamy na jakiekolwiek wiesci o Tosi. [B]Astaroth [/B],pisz prosze cokolwiek ,wiemy ze czekasz z wizyta do ledarza ale puki co napisz chociaz jak sie maja sprawy na chwile obecna,jak Tosia sobie radzi? jak sie zachowuje/cokolwiek i jak najwiecej,bardzo tu czekamy na jakiegolwiek informacje? I podaj mi prosze rozliczenie za pobyt Tosienki u Ciebie,kiedy mam przelać pieniadze i ile? [B]agabytom[/B],jak juz pisalam musisz rozpisac wplaty (które podsałam na watku) na pierwszej stronie,to jest obowiązkowe jesli sie zbiera pieniadze na psa a tylko Ty mozesz to zrobic jako zalozycielka watku.[/QUOTE] przepraszam mam ostatnio urwanie głowy, jak się nie odzywam to mnie męczcie na pw :) Tosia ma się dobrze, jak na razie oprócz jednego kolegi który nas odwiedził do wszystkich jest przyjaźnie nastawiona, jego tylko obwarczała ale może dlatego że ktoś nowy a akurat w misce miała jeszcze jedzenie. A oprócz tego, nie wiem czy było to już pisane na wątku bo niestety nie mam czasu go przeczytać, Tosia należy do psów które się uśmiechają, jak się bardzo ucieszy pokazuje wszystkie zęby, trzeba uprzedzić ewentualnych chętnych żeby nie pomyśleli że chce ich pogryźć ;) Może uda mi się pojechać z Tosią w tym tyg do weta, bo w piątek się bronię i TZ chce koniecznie mnie zawieźć na uczelnie więc może weźmiemy Tosie ze sobą. Zobaczymy, chodzi już całkiem nieźle (TZ nie Tosia :) ) więc może uda mu się już jeździć samochodem. Jeśli jutro będzie słońce to postaram się o jakieś zdjecia Tosi na śniegu. Co do opłat to w listopadzie było tylko kilka dni więc możemy sie rozliczyć na koniec grudnia, chyba ze wcześniej Tosia znajdzie dom. -
Za Kumpla za listopad wyszło 184zł.
-
jak najbardziej możemy się rozliczać na koniec każdego misiąca, spróbuję dziś podliczyć listopad, tylko nie wiem za ile liczyć Kiare, ona waży koło 30kg więc to raczej duży pies. Oczywiście odliczę za karmę. A z cieńciem to bym się chwile wstrzymała bo chyba chodzi o cięcie Kiary. Właśnie skończyła cieczkę, za dwa tyg sterylka jak najbardziej. Czy Fundacja będzie się tym zajmować czy ja mam szukać jakiegoś niedrogiego weta?
-
Jamnisia Tusia z paralizem w hoteliku-JUZ W SWOIM DOMKU !!!!!!!
Astaroth replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj wieczorem odpowiem na wasze pytania. Na razie powiem tyle że TZ ma już gips zdjęty, ale do 29grudnia ciągle zwolnienie, wczoraj już próbował jeździć samochodem ale myślę że jeszcze pare dni potrzebuje żeby się wybrać do Warszawy z Tosią na badania. -
Jamnisia Tusia z paralizem w hoteliku-JUZ W SWOIM DOMKU !!!!!!!
Astaroth replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[FONT=Tahoma]tak, tak doszło zdjęcie rtg i opis wizyt tylko myślałam że może coś dostawała nie w lecznicy, w sensie miał przepisane do domu, bo Ares na przykład codziennie dostawał zastrzyki z witaminą b i nivalin. Kilka dni temu oglądała Tosie wetka która do mnie przyjeżdża i poradziła dodatkowe badana np. rezonans zdaje się ale jeszcze się dopytam, bo na zdjęciu może nie być wszystkiego widać. Obawiam się trochę bo Tosia albo jest wyjątkowo głupiutka albo ma problemy z utrzymaniem kału. Boje się że to raczej to drugie, bo potrafi sie załatwić kiedy trzymam ja na rękach, już nie mówiąc o zanieczyszczaniu swojego posłania. Dopytam się o te badania, bo trzeba by je zrobić w Warszawie, zdaje się że na SGGW takie robią. [/FONT] -
Jamnisia Tusia z paralizem w hoteliku-JUZ W SWOIM DOMKU !!!!!!!
Astaroth replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[FONT=Tahoma]Tosia to wulkan energii, muszę ją na smycz zapinać na spacerach bo boje się żeby nie przeciążyła sobie kręgosłupa. Na spacerze nie ma czasu się załatwić bo jest za dużo ciekawszych rzeczy i niestety zdarza jej się załatwiać w domu. [/FONT] [FONT=Tahoma]A jak wyglądało leczenie dziewczynki wcześniej? Dostawała jakieś leki? Miała zalecone masaże czy coś takiego?[/FONT] -
Jamnisia Tusia z paralizem w hoteliku-JUZ W SWOIM DOMKU !!!!!!!
Astaroth replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Tosia już u mnie. Zajęła honorowe miejsce w sypialni. Bardzo miła jamniczka. Przebiegła dzisiaj cały ogród. Nie miała czasu sie zatrzymać na siusiu wszystko w biegu bo trzeba było obejżeć nowy teren :) -
Ja to mam chyba jakiś nie fart, Kiara dostała cieczki. Wróciłam wczoraj z wycieczki do schroniska i zauważyłam krew na podłodze. Mam nadzieje że Kumpel i mój pies niczego nie zdziałali, teoretycznie na początku cieczki suka jeszcze nie jest płodna, a mój pies nie specjalnie się nią interesuje. Muszę dziewczynę odseparować, a szkoda bo już z moimi domowymi psami się bardzo zgrała i taka byłam z nich wszystkich dumna, szczególnie z mojej Furii że wpuściła że tak powiem do stada drugą dorosła sukę i to dużą, ech no nic. Ale na sterylkę jak najbardziej zbierajcie bo niby nic nie mogło się wydarzyć ale lepiej dmuchać na zimne.
-
Misio zobaczył mój poprzedni wpis i muszę napisać sprostowanie ;) Był bardzo dzielny pomagając przy zdjęciach :loveu:
-
tylko ta moja kaleka i jego kule w tle :evil_lol:
-
od kilku dni próbuję przesłać zdjęcia, klne na dostawcę netu, na pocztę na onecie, bo maile wracają, ale okazuje się że oni (tym razem) są nic nie winni, Fizia wyczyść skrzynkę na upendo :)
-
dzisiaj sprawdziłam, Kumpel i Kiara bardzo sie lubia, ucieszyli się na swój widok, czyli poprzednia reakcaja Kiary na przyjaciela musiała wiązać się z silnym stresem. Teraz się bawią i liżą po mordkach :)
-
Kiara ma się coraz lepiej. Zaczeła wychodzić z łazienki. Nawet dzisiaj poganiała z naszymi psami po ogrodzie i załawiła się normalnie z czym miała wcześniej problem. Ona ma właśnie taką delikatną sierść jakby puch, bardzo gęstą. Nie chce jej stresować kąpielą na razie, spróbuje tylko powycinać kołtuny i troche ją rozczesać.
-
[quote name='Madallena']Natalka! wybieramy sie do Ciebie jutro :) bede dzwonic w miare rano (okolo 9, 10)[/QUOTE] no właśnie znalazłam wpis na wątku Milorda, ja mam jutro zjazd rodzinny więc zapraszam raczej w inny dzień.
-
[quote name='Madallena']Dzisiaj mialam kolejny telefon o ...jakiegos benka. Glupia parowa z tej baby :angryy: Powiedzialam, ze jest ich tyle, ze podesle jej na maila propozycje. Oczywiscie wspomnialam o sterylce. Nie spodobalo sie jej to i rzucila sluchawka! Zmija! Jak ja nie lubie takiego zachowania:angryy: A jutro odwiedzam Milorda przy okazji odwiedzin Kiary i Kumpla :) a raczej na odwrot:oops:[/QUOTE] Hej! Ja nic nie wiem o odwiedzinach, jutro mam zjazd rodzinny, obiad itd. Nie mam nic przeciwko odwiedzinom, ale uprzedzajcie mnie bo teraz zupełnie przypadkowo znalazłam ten wpis. W czwartek jadę do Warszawy załatwiać sprawy. Zapraszam w piątek, weekend,albo w następnym tygodniu, ale prosze o inforamcję wcześniej bo wiecie też mam swoje życie.
-
walcze o jakieś ładne zdjęcia ale nie ma ani grama słońca, a przy takim świetle wychodzą beznadziejne :( Podeślę jakieś dzisiaj, tak żeby coś było a najwyżej ładniejsze doślę jak pogoda się poprawi.
-
Czy Kumpel to Kumpel tego nie wiem, wydaje mi się że tak, ale mogę zrobić zdjęcia porównawcze jutro. Kumpel był przestraszony po przyjeździe, ułożył się w przedsionku i udawał że go nie ma, wieczorem zdecydowanie się ożywił, właził na kolana i prosił o głaskanie, wpuściliśmy go na chwile do domu i już nie chciał wyjść tak jakby przypomniał sobie co to jest dom o ile kiedyś taki miał. Niestety na inne psy reaguje strachem co mój pies pewnie by wykorzystał wiec w domu nie mógł zostać. Oprócz tego to bardzo miły psiak, nie wiem jak on sobie radził na ulicy bo jak się dziś rozpadało to nawet na spacer nie chciał wyjść, położył się na posłaniu i trzeba go było na siłe wyciągać :) Co do Kiary to jest zdecydowanie bardziej przestraszona, na wszystkie psy reaguje powarkiwaniem. W tej chwili zakwaterowałam ją w domu w łazience, nie jest źle, ma posłanie, łazienka ma okno więc po ciemku nie siedzi a przynajmniej ma kontakt z ludźmi, a to jej się przyda, bo wydaje się bardziej "zdziczała" niż Kumpel. Jak Sunny pojedzie do DS to zakwateruje ją w jej boksie bo narazie bałam się umieścić ją z Kumplem, to jednak co innego na ulicy a co innego w pomieszczeniu do którego nie są przyzwyczajone, nie wiem jak by zareagowała, bo jak mówie na razie na wszystkie psy nawet na Kumpla powarkuje i chowa się za moimi nogami. Zobaczymy jutro, może stres już minie i zaakceptuje inne psy. A tak oprócz tego to piękny pies, ma przepiekne brązowe oczy, i takie hmm mądre jeśli tak o oczach można powiedzieć. Oprócz tego jest młodziutka, nie wiem czy ktoś już próbował określić jej wiek, jak dla mnie nie ma jeszcze roku. Obawiam się tylko że jest ryzyko ciąży, nic wprawdzie nie widać, ale słyszałam że dwa miesiące się błąkała, może ktoś kto ją tam dokarmiał coś powie na ten temat, czy nie miała cieczki jakoś niedawno, albo czy nie rodziła. Proszę o jakieś informacje bo nie wiem czy trzeba się spieszyć ze sterylką, bo usypianie szczeniat to średnia przyjemność. No to właściwie tyle, Kiara zjadła ładnie kolacje, natomiast Kumpel gardzi suchym Belcando, wczoraj było chłodniej więc psy dostały dodatek mięsa do suchego więc oblizał chrupki i zostawił :) Mam nadzieje że będzie jutro trochę słońca tak żeby zrobić ładne zdjęcia, bo ze znalezieniem Kiarze domu nie powinno być problemu. Piękna, młoda i w miare nie duża więc do mieszkania w bloku się nadaje, jest troche większa od Sunny.
-
u psiaka wszystko dobrze, wszystkie zabawki które dostał leżą w pudełku koło jego posłania tak żeby mógł się nimi bawić kiedy chce, najbardziej lubi te piszczące:mad: A tak poza tym to bardzo fajny psiak, głupiutki trochę ale to chyba taki wiek, ale bardzo pocieszny i grzeczny.
-
[quote name='IKA & SONIA']Astaroth a czy KUMPEL jest już u Ciebie i czy to "ten" kumpel?[/QUOTE] hmm najpierw słyszałam że tak, potem że jednak nie, ale ostatnio znowu kilka osób mówiło że to jednak ten więc przyjełam tą ostatnią wersję.
-
jeszcze raz dużymi literami : NIE MAM JUŻ MIEJSCA! Przykro mi , to nie jakaś zła wola z mojej strony, bardzo mi żal tego psiaka, ale mój hotelik niestety z gumy nie jest. Sunny wróciła na co nie byłam nastawiona i mam jeden boks mniej, że tak powiem, a oprócz tego zobowiązania wobec innych. Clo i Fizia mają u mnie dwa miejsca, a i tak teraz będą 3 psy od nich.
-
Niestety trzeci pies już się nie zmieści, nie mogę go przyjąć.