-
Posts
2259 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Astaroth
-
Tytus ma dziś imieniny a tu mu nikt jeszcze życzeń nie złożył :mad: Ode mnie dostał psiego kabanosa w prezencie i tak mu smakował że chciał mi palce odgryźć. Chłopak jest świetny, ma swoje humorki ale to pewnie już taki wiek. Najlepiej jak udaje głuchego, zupełnie jak starsi ludzie słyszy tylko to co chce :roll: Ja to już miałam kilku chętnych na niego, był znajomy Janusza któremu Tytus wpadł w oko ale żona się nie zgodziła. Byli znajomi ze szczurzego forum zostawić swoje ogonki na czas wyjazdu i ich syn chciał Tytusa zabrać ale rodzice się nie zgodzili na psa, no i niestety wszystkim którzy go zobacza się podoba ale zawsze coś stoi na drodze.
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Znaleziono szczeniaka Wiązowna - szuka kochającego domu !! Ma dom.
Astaroth replied to Azada's topic in Już w nowym domu
chłopaki się polubiły i razem ganiają po domu, inne psy siedzą po kątach i pomrukują gdy zbliża się wirująca szczenięca kula, skąd one biorą tyle energii :) -
Znaleziono szczeniaka Wiązowna - szuka kochającego domu !! Ma dom.
Astaroth replied to Azada's topic in Już w nowym domu
byliśmy na konsultacji, po ustąpieniu stanu zapalnego widać czarno na białym że to nie otwór jest za mały tylko hmm kość prącia za krótka. Jednym słowem natura poskąpiła chłopakowi między nogami za to dała w głowie bo to bardzo mądry psiak ;) Właściwie nie ma co z tym zrobić, jemu to nie przeszkadza w załatwianiu się, tylko za pare miesięcy dobrze byłoby go wykastrować. -
Jamnisia Tusia z paralizem w hoteliku-JUZ W SWOIM DOMKU !!!!!!!
Astaroth replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
to jest ten sam lek co poprzednio (discus compositum) tylko teraz dawka byłaby 0,5ml/dzień przez 10dni, poprzednio była ampułka raz w tygodniu, do tego 0,5ml/dzień Zeel T. -
Jamnisia Tusia z paralizem w hoteliku-JUZ W SWOIM DOMKU !!!!!!!
Astaroth replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Ja o Tusi mogę opowiadać, ale chętnych trzeba "przesiać", wypytać , a w tym nie mam doświadczenia, ani szczerze powiedziawszy predyspozycji. Konsultowałam dzisiaj przypadek Tusi u innej wetki, dostałam receptę na kontynuację poprzedniego leczenia tylko tym razem lek ma być podawany codziennie przez 10dni. Dostałam namiary na dwóch wetów specjalistów z którym można by jeszcze Tusie pokazać. Tak więc nie wiem, decydujcie, czy wykupić leki i spróbować bardziej wstrząsowej terapii czyli codziennie przez 10 dni czy spróbować umawiać z którymś z tych wetów których mi polecaono? Czy jedno i drugie :) -
tak właśnie myślałam że za kilka dni żeby go stresu nie nabawiać za wcześnie, niech kilka dni odetchnie chłopak :)
-
[quote name='Vasco']Astaroth, u mnie jadł gotowane - ryż, warzywa i mięsko i dosłownie pochłaniał, ile dostał. Może rzeczywiście musi się nauczyć jeść karmę. Co do piszczenia, przerabiałam to i ja i niestety masz rację, że to nie jest zaleta młodego, ale może ... wyrośnie.[/QUOTE] może to trauma po porzuceniu, koniecznie musi widzieć wybraną osobę bo się boi że zostanie sam. Może za kilka dni zacznę go przyzwyczajać do "samotnośc", będę go zamykać w pokoju i wypuszczać dopiero jak się uspokji, co o tym myślicie? tak żeby się przekonał że jednak za każdym razem do niego wracamy i że nic złego się nie dzieje jeśli przez chwilę nas nie będzie.
-
no więc tak , Karmelek czuje się dobrze, wybrał sobie moją mamę i wszędzie za nią chodzi, a jak mama idzie do łazienki to siada pod drzwiami i piszczy. Przywiązuje się bardzo to słodkie ale mam nadzieje że mu przejdzie bo jak nie to przyszły DS będzie miał problem z zostawianiem go samego w domu. Z psami się dogaduje, tylko raz został przywołany do porządku przez jednego jak chciał go zdominować, a to największy pies w domu i najstarszy więc Karmel troche przegiął ;) Nie bardzo ma apetyt, troche poskubie i zostawia, nie wiem jak było z jego jedzeniem wcześniej czy też marudził? bo albo nie przepada za suchym, albo może akurat ta karma mu nie przypadła do gustu, albo ma problemyz jedzeniem w związku z wadą zgryzu, sama nie wiem, bo nawet wczoraj mu namoczyłam suche żeby nie miał problemu z pogryzieniem i dorzuciłam mięsko żeby nie wybrzydzał ale i tak nie zjadł całej porcji. Dzisiaj wypróbuję inną karmę, zobaczymy.
-
witajcie! Karmelek jest u mnie, postaram się jutro zdać relację bo dzisiaj późno wróciłam z wyprawy do weta z dwoma suniami a jak psy i resztę zwierzyńca udało mi się ogarnąć to się zrobiła godzina 23 i padam na twarz :)
-
Jamnisia Tusia z paralizem w hoteliku-JUZ W SWOIM DOMKU !!!!!!!
Astaroth replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
jak próbowałam jej zrobić zdjęcie to przeważnie robiła tak jak na tym ostatnim, mimo że zdjęcia są bez flesza,chowała głowę w kocyk z zawstydzoną miną. Próbowałam uchwycić jej uśmiech ale się nie udało niestety. Za styczeń za Tusię wyszło 248zł. -
za Kiarę mi wyszło 17zł, tylko jak zawsze sprawdzcie bo mogłam coś pomylić, chyba nie ma sensu robić przelewu na 17zł, więc zostawmy to do ewentualnej następnej płatności jeśli będziecie miały dla mnie jakiegoś psa, albo przy okazji rozliczenia za Sunny. Za Kumpla za styczeń 248zł.
-
Znaleziono szczeniaka Wiązowna - szuka kochającego domu !! Ma dom.
Astaroth replied to Azada's topic in Już w nowym domu
chcemy się umówić na czwartek bo będziemy jechać do Warszawy z dwoma suniami na sterylkę i odrazu podrzucimy go do naszej zaufanej wetki -
Kumpel dobrze, ale coś nie ma chętnych domków. Może rzeczywiście odzielny wątek mu się należy, a ten zostawić na relację Kiary z nowego domu ? Kurcze tak się zastanawiam jak by go można było zareklamować, ale nie mam pomysłu.
-
Znaleziono szczeniaka Wiązowna - szuka kochającego domu !! Ma dom.
Astaroth replied to Azada's topic in Już w nowym domu
U psiaka wszystko dobrze, ale czeka go zabieg, ponieważ okazało się że ma stulejkę. Zrobił się stan zapalny ale już opanowany. Nie mogę znaleźć na dogo podobnego przypadku, wydaje mi się że zabieg nie jest skomplikowany bo chodzi tylko o nacięcie i pewnie wystarczy znieczulenie miejscowe, ale zawsze wole troche poczytać na temat zanim poślę psiaka pod nóż ;) -
"Milord" dzisiaj do mnie dzwonił, nawet słyszałam jego szczekanie w słuchawce. Wszystko u niego dobrze, miał jakieś powikłania po zabiegu, opaska z jakiegoś naczynia się zsuneła, ale Państwo byli u weterynarza, Milord dostał antybiotyki i już jest wszystko dobrze. Przyzwyczaja się do spania w domu, gania ze swoimi dziewczynami. Wychodzi na spacery, pilnuje się i wraca, aczkolwiek żeby się słuchał to za dużo powiedziane, ciągle pozostaje naszym Milordem jeśli o to chodzi ;) Pan jest nim zachwycony i wcale się nie dziwię. Podobno jak Milord chodzi po domu i coś mu stoi na drodze np. krzesło i nie może przejś to nie tarabani się na siłę i nie robi przemeblowania tylko czeka aż ktoś mu sprzątnie przeszkodę z dogi. Proszę taki wychowany, prawdziwy milord :)
-
właśnie najdziwiniejsze że tak poprostu, nie przy karmieniu, nie z zazdrości o zainteresowanie, tak ni z tego ni z owego, moja mama usłyszała pisk w ich pokoju, jak weszła to chłopak gryzł dziewczynkę w kark i nie mogła go oderwać, potem mała się przestraszyła i zwiała pod szafę. Może im przejdzie, ale kurcze on przecież mniejszy od niej a taki paskudny ;)
-
jestem w szoku, szczeniaki się dzisiaj strasznie pogryzła. Nie widziałam nigdy u tak małych szczeniąt, takiej agresji. Nic powarznego oczywiście się nie stało bo to maluchy, więcej się obśliniły niż cokolwiek, ale chłopiec tak się rzuca na dziewczynkę że ta się schowała pod szafą i trzeba było ją na siłę wyciągać. Zamykam teraz jedno szczenie w klatce na zmianę.
-
byłam dzisiaj podrzucić książeczkę Kiary i odwiedzić dziewczynę. Moim zdaniem domek bardzo fajny, Pani sympatyczna. Kiara jest grzeczna, z kotem się dogaduje bez problemu, z dzieckiem też świetnie, daje się ściskać, głaskać bez mruknięcia. Państwo kupili jej karmę którą dostawała u mnie (brit) i dzisiaj byli u weterynarza po tym jak dostali książeczkę. Myślę że bardzo polubiła nową rodzinę. Oczywiście troche czasu minie jak komuś zaufa, za dużo tego "porzucania" było w jej życiu, ale trzymam kciki że już nigdy więcej. I czekam na Waszą profesjonalną opinie z wizyty :)
-
co odświeżam stronę to mi się posty dublują
-
antybiotyk kosztował 23zł
-
antybiotyk kosztował 23zł
-
[quote name='ambird'][B]Astaroth[/B] witaj :) Cieszę się, że karma już doszła :) Spodziewaj się jeszcze jednej paczuszki, nasza ciocia z labków wysłała po komplecie smyczek i obróżek dla każdego :multi: Jeśli masz możliwość, to udaj się do weterynarza z nimi, weź fakturę/rachunek my zwrócimy pieniążki ;)[/QUOTE] Chyba weterynarz nie będzie potrzebny, tabletki na odrobaczenie mam, więc tylko skonsultuję kiedy, ile i czy wogóle je podawać, tylko napiszcie co dostały wczoraj.
-
znalazłam wątek, psiaki są u mnie w hoteliku. Karma już przyjechała zaraz im nasypię. Spały grzecznie, ale już od rana warjują :) Zaczynają się grzecznie załatwiać na gazetę, zawsze mnie to dziwi jak szczenięta mimo że się ich nie uczy same wiedzą o co chodzi. Poza tym tylu robali to już dawno nie widziałam, przez chwilę myśłałam że któryś połknął sznurek który im dałam do zabawy i już przetrawił :) , ale sznurek za duży żeby go połkneły, dopiero z bliska zobaczyłam że to robale. Nie wiem co dostały na odrobaczenie i czy im nie powtórzyć. Psiaki bardzo fajne i towarzyskie, odrazu podbiegają jak się wchodzi do pokoju i skaczą. Chłopiec mniejszy i troche bardziej strachliwy.