Jump to content
Dogomania

an1a

Members
  • Posts

    4276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by an1a

  1. [quote name='ania_pelka']Na jej stronie www widziałam psy w kolczatkach (nie wszystkie), ale może po prostu ktoś przyszedł z psem w kolczatce i już. Ogólnie to wolałabym chodzić na te szkolenie, bo wtedy na pewno więcej bym czasu z nim spędzała, czegoś bym się nauczyła i Lord by był grzeczny, byłoby łatwiej, może potem, po kursie byśmy bawili się w agility, ale jeśli to kolejny naciągacz to ja dziękuje... [/quote] Albo ta Pani ma kiepsko opanowany marketing, albo szkoli pozytywnie kolczatką (jak? nie wiem :evil_lol:). Po co komu zdjęcia psów na kolcach na stronie szkolenia pozytywnego? :razz:
  2. [quote name='zulugula']Ciężka sprawa. Ona nie może trafić do osób z którymi nie będzie stałego kontaktu. Komuś mogą nerwy puścić i Zuzia trafi do schronu.[/quote] To jest kwestia pracy z psem, a nie wytrzymałości i cierpliwości do jej wybryków ;) To młody pies i kilka tygodni, max. miesięcy i kłopotu nie będzie.
  3. Piękna jest :loveu: Strasznie się zmieniła, aż miło na nią popatrzeć :)
  4. [quote name='WŁADCZYNI'] jest skuteczna jeżeli znajdziemy dobrą nagrodę, wiek nie ma znaczenia choć ciężej jest przestawić się i psa ze szkolenia tradycyjnego na klikerowe, co nie oznacza że nie jest to możliwe.[/quote] Wprowadziłam kliker u psa 5-letniego i zaczynałam od komend, które już znał, typu "daj łapę", "waruj" itp. Skojarzył dźwięk po kilku powtórzeniach. Przestawić też nie jest trudno, można nawet łączyć, bo stosuję i korekty i nagrody. Kliker o tyle mi ułatwia wszystko, że prędzej kliknę, niż rozgadam się "doooobryy piees" ;)
  5. [quote name='Emir_Śląsk']Chyba właśnie na takie zdania czekamy na tym wątku bo wiara sie czasami kończy...[/quote] Właśnie nie dopisałam tego, co napisał już Jacol123 - o zaufaniu. Mój pies mi ufał, ja jemu też - pod tym względem, że miałam pewność o tym, że na mnie się nie rzuci. Tutaj pies nie ma zaufania do nikogo, a budowanie go? Jeśli sam zadecyduje o tym, żeby zaatakować? Ja do tej pory, od kilku miesięcy dawkuję swojemu psu kontakty z ludźmi, są zawsze pod moją kontrolą i mam pewność, że psa odwołam, jak zauważę sygnał. Tu nie ma nic. Nie brałabym odpowiedzialności za ludzi z DT. Tylko do bardzo doświadczonego szkoleniowca. To jest ogromna masa, z którą człowiek nie ma szans.
  6. [quote name='Emir_Śląsk']Ania przeczytaj proszę dokładnie. Szukamy DOMU TYMCZASOWEGO gdziepies będzie mógł ptrzejść szkolenie. Bo na chwilę obecną znajduje się w hotelu skąd niedługo będziemusiał wyjść bo sprawia problemy właścicielce. Bardzo dziękuje za pomoc w ogłaszaniu. Od rana siedzę i zastanawiam się co dalej robić bo sytuacja nie jest łatwa...[/quote] Wybacz ;) ale aktualizacja jest z 27.10, późniejszych nie ma, a ciężko po wątku szukać wszystkiego. Dlatego zdziwiłam się, że go ogłaszacie. Pełen podziw dla osoby, która go zabierze na DT. Mój pies na każdym szkoleniu był w kagańcu, ale on pewnie waży 1/2 benka. Ciężka praca, ale warta zachodu.
  7. Sprawdzaliście czy ten pies nadaje się do adopcji? Rozumiem, że chcecie mu znaleźć nowy dom, ale za jaką cenę? Pies rzucił się na mężczyznę, kobiety toleruje do czasu - czyli życie w odizolowaniu? Niech go sprawdzi najpierw jakiś specjalista. Pies ma 3 lata i sporo z jego zachowania to nawyki, których kastracja nie zniweluje, a tym bardziej agresji do ludzi.
  8. [quote name='zmierzchnica']Ja nie wiem co mam zrobić z agresją mojej suki do suki husky pewnego idioty. Człowiek ten poszczuł Lukę swoim psem, pozwolił jej skoczyć na grzbiet i Lukę mocno poturbować. Od tej pory Luka reaguje na psy, które ją mocno wystraszą agresją, ale jest to do opanowania, raczej histeryczne odstraszanie. Jednak na tą sukę reaguje makabryczną agresją, połączoną z próbą uwolnienia się z szelek, żeby psa dorwać :shake: Jej ataki mogę jedynie przeczekać, nic innego nie działa :-( Ona jest mała, nie mam problemu żeby ją złapać i poczekać, aż tamta przejdzie, ale to są półśrodki. Nie mogę jej przez to nawet spuścić w wielu miejscach, bo jakby tamta się pojawiła na horyzoncie to nie byłoby wesoło... Nie znoszę tego rodzaju chamów. Jest koleś bardzo radosny, bo mój pies się rzuca na jego, a jego pies nie reaguje. No i sam fakt, że ja mam problem przez jego działanie, powoduje szeroki uśmiech na jego twarzy. Brak słów :angryy:[/quote] Ja podobnego spotykałam na swoim osiedlu zanim się wyprowadziłam. Miał psa ~25kg, kundelka i namiętnie chciał, żeby ustawić nasze psy do walki :roll: Swojego psa szczuł na smyczy na mojego, nagradzał za agresję, a ja ze swoim walczyłam, żeby agresywny nie był. Mój pies ma pewne typy psów, których nienawidzi i do tej pory bardzo często to co stosuję przy innych psach nie skutkuje i muszę się z psem wycofywać, bo głuchnie. Do jego ulubieńców można zaliczyć wszystko co jamnikowate (za gryzienie po łapach), labradory (za "chęć zabawy" w postaci kładzenia łapy na grzbiet, lub "niby" przyjaźni i ataków na dzień dobry) i owczarki (za ataki od tyłu).
  9. ----------------------
  10. Byłam wczoraj w łódzkim schronie. Nie wiem czy te psy były tutaj pokazywane :roll: Są 2 piękne owczarki. Płci nie znam, młode, przy budach. Jeden jest gdzieś za budynkami, zobaczyłam go jak szłam naokoło schroniska. W takim miejscu ma małe szanse na adopcję. Drugi zaraz przy wyjściu z budynku. 2 buda po prawej. Zrezygnowany, nie reagował na wołanie, odwracał się jak próbowałam mu zrobić zdjęcie. Oba średniaki, naprawdę piękne... Postaram się wrzucić zdjęcia jednego. Niestety nie znam ich numerów :(
  11. Właścicielka hodowli nie chciała zdjęć, tylko adres domu Bosmana, żeby go osobiście zobaczyć, reszta chciała zdjęcia. Nie ma ani zdjęć ani adresu.
  12. Psu bojaźliwemu czy agresywnemu, który nie zna innej drogi "wyjścia" trzeba ją pokazać przez odejście. Swojemu też nie pozwalam na zbyt długi kontakt z innym psem, bo wiem, że zacznie się stawiać, burzyć i będzie chciał atakować. Wszystko zależy od podchodzącego psa. Pozwalam na krótki kontakt i od razu wołam, albo odchodzę od razu i nagradzam. Zostawanie w jednej pozycji na skupieniu można ćwiczyć dopiero później, jeśli pies będzie do tego zdolny. Nic na siłę. A o podchodzeniu innych psów nie ma co dyskutować. Nigdy nie wiadomo do jakiego psa podbiega inny pies i właściciele powinni uzgodnić między sobą, czy pozwolić na kontakt czy nie. Tak samo nie pozwalam na głaskanie mojego psa pierwszej lepszej osobie na ulicy, tylko wybieram znajomych psiarzy, którzy wiedzą co, jak i w jaki sposób, żeby nie zniszczyć wielomiesięcznej pracy z psem. Tylko dzięki temu są efekty. Porównywanie dwóch psów, który jest szybszy też jest nietrafione. Wszystko zależy od przypadku. Ja miałam ostatnio sytuację, w której zza mnie wyszedł chart na luźnej smyczy, chciał obwąchać szczeniaka, który siedział tuż przy łapach mojego psa. Nero wystrzelił do niego, chart wpadł we właściciela i gdyby miał uciekać, nie miałby się właśnie gdzie rozpędzić, bo wszędzie samochody. I jak mam uprzedzać przejście każdego psa, skupiać Nera na sobie, jak inni są tak bezstresowi?
  13. A mnie poraża idiotyzm i głupota ludzi, którzy okrzykują się miłośnikami psów. Praca z psem jest bardzo ciężka i nauczenie psa pewnych rzeczy awykonalne, więc najlepiej oddać, niech innemu leje na ściany. Zabawa dziecka odchodami psa? Pogratulować dopilnowania i dziecka i psa i oczywiście zasad higieny. Ja po szczeniakach od razu sprzątam. Woda z octem i pilnowanie godzin spacerów. Żadna filozofia. Najbardziej będę się śmiać, jak staffik trafi do nowego właściciela, u którego problem załatwiania się w domu zniknie. To będzie świadczyło o waszej inteligencji, nie jego.
  14. Do jednego domu można nawet kilka wziąć, o ile ma się pojęcie o wychowywaniu psów. Kora vel. Andzia zaczyna powoli oswajać się w swoim nowym domu, zaprasza do zabawy koty ;) Będzie miała kumpla do zabawy jak bullik wróci z wystawy :eviltong:
  15. [quote name='malagos']Cała 12? to dlaczego wątek nie ma końca, nikt nie napisał o tak szczęśliwym wydarzeniu?[/quote] Jeszcze została jedna sunia na DT. Założycieli wątku nie ma, więc przekazuję to czego się dowiedziałam ;)
  16. [quote name='Soema']Na wątku transportowym Martulinek oferuje transport z Wwa do Krk na środę, jedzie pociągiem.. Co się dzieje z psiakami? Aktualny jest DT? Bo nawet nie wiem czy jest sens kogoś pytac o transport..[/quote] Z tego co wiem, to wszystkie szczeniaki z kojca zostały już wydane.
  17. Cała zabawa polega na tym, żeby pies nie mógł się ruszyć. Mój wywijał przy kontakcie z ludźmi, ale stawałam z boku, przystawiałam nogę, ręką trzymałam za drugi bok i nie mógł się ruszać ;) Z małym psem o tyle jest dobrze, że przytrzyma się od góry za łopatki, najlepsze są kontakty z mało pobudliwymi psami.
  18. [quote name='AngelsDream']Jestem myślami z tobą... Pamiętaj o tym, kiedy będzie ciężko.[/quote] Dzięki... Mała pojechała już do nowego domu :( Mam zaproszenie na grudzień do malutkiej ;)
  19. [quote name='Martys']a czy Kora poszła juz do nowego domciu[/quote] Nie, jeszcze siedzę w pracy, a ona w domu :evil_lol: Umówiłam się na wieczór. Czuję, że będzie ciężko :shake::-(
  20. an1a

    biegunki

    [quote name='scarlet']tylko, ze jak dawałam jej częsciej w małych ilościach to bardzo źle reagowała, miała ostrą biegunke i była osowiała - to piesek z interwencji zagłodzona i bita trafiła do schroniska skąd ja wzięłam. I nie wiem czy dawać jej częsciej czy narazie poczekać aż się ustabilizuje[/quote] Częstsze jedzenie przy odpowiednim karmieniu nie powinno wywoływać biegunek, bo nie obciąża tak żołądka jak dawanie w 2 porcjach.
  21. an1a

    biegunki

    [quote name='scarlet']więc wstrzymać suche i dawać gotowane - 2 razy dziennie wystarczy? a czy potem znów będę mogła dawać jej suche czy już nie? - nigdy nie miałam takich roblemów z psem :-([/quote] Można po kilku dniach spróbować podać suche i zobaczyć jak zareaguje, ale nie w takiej ilości, żeby była to 1 porcja. Dać jej nawet kilka ziarenek i zobaczyć. Ale to dopiero jak wszystko się uspokoi i przez kilka dni będzie się normalnie załatwiać. Teraz ma wszystko podrażnione i takie zmiany szkodzą układowi pokarmowemu, a karma nie jest lekkostrawna.
  22. Czarnej najmniejszej suni też uszy stoją :bigcool: Powinnam mieć niedługo zdjęcia :)
  23. [quote name='Rinuś'][B][I] Ja miałam agresowa i wiedziałm z jakimi psami mój pies się dogada a z jakimi nie...jak nie znałam psa to wystarczyło , że na niego spojrzałam i byłam pewna , że z tym psem Rino się nie dogada...[/I][/B] [B][I]Więc ja np wiem jak to jest mieć agresora i jak to jest z nim walczyć...[/I][/B] [B][I]Ale w sumie nigdy nikomu nie robiłam z tego powodu żadnej jazdy...[/I][/B][/quote] Tylko wystarczy pytanie "czy psy mogą się pobawić", lub danie spokoju, jeśli ktoś widzi, że ćwiczę z psem. Mój się nie dogaduje z żadnym :razz: olewa, nie chce się bawić na spacerach. Jazd też nie robię, przecież ktoś puszcza psa do mojego na własną odpowiedzialność. Jak mu rzucam patyk, jest bez kagańca na lince i odwoływalny nawet jak ma zęby na psie. A jeśli coś wybiega zza moich pleców.. :niewiem: Nie mam oczu z tyłu głowy. Ale albo się psa zabiera jeśli chce się go zabrać i zamiast monologu kilku zdaniowego, przywołuje się psa, albo pyta czy mogą się pobawić. Ale ludziom jest głupio wołać swoje psy i wiedząc, że ich pupil ma ich w doopie.... Takim właśnie później puszczają nerwy i latają wściekli za psem po całej okolicy. Bonusowa dobrze napisała - spora część maniakalnie zabrania kontaktów z innymi psami, ta druga jak najęci chodzą od psa do psa, żeby się pobawiły.
  24. [quote name='viverna']i co, pomógł szkoleniowiec?[/quote] I to jak :loveu:
  25. an1a

    biegunki

    [quote name='scarlet']:placz::placz::placz::placz: a już się tak cieszyłam a tu................... początek super a potem..................to samo - ile trzeba czekać na efekty podając jej rano ryż z indyczkiem i marchewka a po południu suche PURINA z dodatkiem wody z wygotowanej marchewki (przed chwilką dostała po raz pierwszy), i do picia bez ograniczeń woda z dodatkiem smecty?? bo moze ja za szybko liczę na efekty :shake::-([/quote] Ale po co karma? :shake: Przez kilka dni [B]tylko [/B]gotowane, wszystko musi się ustabilizować i posiłki muszą być takie same.
×
×
  • Create New...