-
Posts
4276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by an1a
-
Ja też z kawusią przyszłam się przywitać :) U mnie słonka brak, ale paskudny wiatr jest :roll:
- 78403 replies
-
Słynna teoria dominacji... A może Ci nie ufała na tyle, żeby oddać ucho? Nad tym trzeba pracować od szczeniaka, żeby pies nie musiał bronić jedzenia. Bo ona nie chciała dominować, tylko bronić, a to już różnica. Po co stosować lżejsze metody i uczyć od początku jak można raz a porządnie przyp*ć, aż łeb odskoczy i przez całe życie psa mamy spokój :)
-
[quote name='Kori']możesz z nimi o tym porozmawiać :lol:. Nie wiedzą, czego oczekujesz/oczekujemy. Tak się tu produkujemy bez sensu - wątpię, żeby ktoś coś ruszył w tych sprawach. Jak to Polacy-wolimy narzekać i się sprzeczać ;)[/quote] Ja bardzo chętnie, bo mi od ich spraw bardzo daleko. Tylko trudno jest mi sobie wyobrazić katolika czy "katolika" sprzeciwiającego się księdzu. Jak nic zostanie nawet zakrzyczany przez innych ludzi na zasadzie "jak tak mogłeś, przecież to ksiądz!!". Tym bardziej w małych społecznościach na wsiach, gdzie ksiądz jest wyrocznią, a ludzie się znają. Z rzadko którym księdzem można normalnie dyskutować.
-
[QUOTE]Ksiądz jest takim samym człowiekiem jak my, nigdzie nie powiedziałam, że lepszym, dlatego może nie mieć pojęcia na wszystkie tematy np. kwestię zwierząt.[/QUOTE] Dlatego nie powinien wypowiadać się w tematach, w których jest zielony, a sprawiają wrażenie wszystkowiedzących.... Ja nie znam się na temacie prawa kanonicznego, tych wszystkich przykazań itp. itd., biblii i nie sypię cytatami, ani tego nie podważam. Nie mam dzieci i nie daję rad ludziom, którzy je posiadają. Tego samego oczekuję od drugiej strony.
-
[quote name='pinczerka_i_Gizmo']W takim razie nie powinni również poświęcać czasu na rozważania o aborcji, nieślubnych dzieciach, seksie przedmałżeńskim, antykoncepcji, polityce, pornografii. Przecież to też nie ich "dziedzina".[/quote] Dokładnie :) Są teoretykami bazującymi na przypisach z biblii. Mi do świadomości, że zwierzęta czują nie jest potrzebna żadna wiedza. Wystarczy trochę empatii. A odnosząc się do astrofizyki - nie wchodzę w dyskusję na temat, na który nie mam zielonego pojęcia. [QUOTE]a i z drugiej strony mało który katolik jest prawdziwym katolikiem, nawet ci chodzący co niedzielę na mszę nie zawsze starają się doskonalić swoje życie - nie rozpatrują swoich czynów czy są grzechem czy nie. A jednak podpinamy ich do katolików, bo są ochrzczeni, psują właściwy wizerunek i cel Kościoła. To przykre. Człowiek ten z łopatą zapewne nie będzie sie pytał o to księdza, bo "wie lepiej". A ksiądz może i poczyta to za grzech lekki. Ale ksiądz jest od prowadzenia mszy, szerzenia słowa bożego, a do ochrony zwierząt Bóg powołał nas, to dar i talent.[/QUOTE] Ale zdajesz sobie sprawę, że tych "nieprawdziwych" jest sporo? Ksiądz nie jest nikim specjalnym, jest takim samym człowiekiem jak każdy i ma takie same obowiązki. Nie jest stworzony do wyższych celów, bo niczym się nie wyróżnia "z tłumu". Tylko tyle, że ciąży na nim ogromna odpowiedzialność za słowa, które wypowiada. Tym bardziej księża nauczający w szkołach.
-
[quote name='Kori']popieram. A po drugie to forum i dział o psach, nie o Kościele Katolickim.[/quote] Ale to kościół katolicki ma największy wpływ na większość społeczeństwa w Polsce i jak mamy zmieniać stosunek ludzi do zwierząt, jeśli ksiądz mówi coś innego? Przecież wie lepiej, prawda? Jak mają czuć się winni topienia nowonarodzonych szczeniaków, zabijania starych psów, znęcania się nad nimi, czy bestialskiego zabijania zwierząt gospodarskich? Czemu do tej pory są ubojnie, w których te zwierzęta nie są w sposób humanitarny zabijane tylko katowane? Ci ludzie później idą do kościoła i nie czują się winni, bo niby czego? Przecież ksiądz powie, że to nie grzech, a w najgorszym wypadku "grzech lekki".
-
[quote name='Asti'] Jasne. 'Mój' ksiądz nie jest jakiś szczególnie wybitny, ale ma własnego psa, jak chodzi po kolędzie to chce oglądać sztuczki. I to nie jest ewenement, bo znam sporo księży.[/quote] Tam gdzie mam działkę ksiądz jest myśliwym i poniekąd zabija niewinne zwierzęta. Jeśli dla kościoła zabijanie zwierząt na mięso i zabijanie ich dla chorej przyjemności jest tym samym, to nie wiem w którą stronę oni idą :shake: Nigdy nie lubiłam toczyć z nimi dyskusji i poruszać ciężkich tematów, bo przeważnie wybuchałam śmiechem. Tak samo jak ksiądz był oburzony, że zamiast chodzić do kościoła przygotowuję się do matury - zebrał się szybko i z wielką powagą powiedział "nie martw się, Jezus pomoże Ci zdać maturę" :roll: Spytałam czy podrzuci mi ściągi i poszedł oburzony :diabloti:
-
[quote name='xxxx52'] Wstyd by mnie bylo sie pytac o koszty krycia psow,ja kastruje ,a nie pokrywam:shake: [/quote] Apeluję do wszystkich hodowców - nie każcie tym biednym sukom rodzić, kastrujcie swoje psy :evil_lol::evil_lol: [SIZE=1]Przepraszam, ale musiałam :eviltong:[/SIZE]
-
[quote name='osho'][COLOR=DarkSlateGray][COLOR=DarkGreen][B]zofia[/B][/COLOR] ja się z biblią dawno pożegnałem[/COLOR] :diabloti: [COLOR=DarkGreen]kto jest w stanie znać wszystkie imiona z dowolnego miejsca na ziemi?[/COLOR][/quote] Ja się nawet nie witałam :bigcool::evil_lol: Co do płotu i rąk - ja tak samo nie pozwalam na wsadzanie paluchów w kratki kagańca, a będąc na działce psa oduczam dziamgania przy płocie. Zresztą przez większość czasu (Rut - specjalnie dla Ciebie :razz:) Nero łazi w kagańcu, bo jest tam też inny pies. Jak na razie jedyne co ktoś chciał wsadzić przez płot to nóż w pysk, ale nie wyszło. I jak widać - kaganiec chroni przed wariatami :p
-
[quote name='doddy']My tylko pisma urzędowe umimy pisać.[/quote] Jak mnie przyjmiecie mogę zająć się wymuszeniami :evil_lol:
-
[quote name='diuna_wro']Poza tym naukę przez szarpnięcia do siebie nie uważam za pozytywną, wg niektórych ma ona także znamioma metod awersyjnych. Wydaje mi się, że tak jak kolczatka jest środkiem zapory bólowej tak halter używany z wyczuciem jest środkiem łagodnego przymusu. Może się mylę... :roll:[/quote] Metodę szarpnięcia pies sam sobie funduje szarpiąc - czy na kolczatce czy na halterze. Na pewno wykręcenie karku przy szarpnięciu na halterze nie jest komfortowe na pewno psychicznie, a czy sprawia ból - nie wiem, mój pies na kolczatce nie jęczy. Halter taki ze stałą regulacją na kufie obciska ją cały czas - to tak jakby mój chodził cały czas z zaciśniętą na szyi kolczatką.
-
[quote name='doddy']Szanowna Pani zwracamy się z uprzejmą prośbą o zamieszczenie nowych fotek księżnej cieczkowej Hery. Fundacja AST[/quote] Ja bym bardziej uprzejmie żądała :mad::evil_lol:
-
[quote name='diuna_wro']Niektóre psy tak rwą, że i na zwykłych obrożach się duszą.[/quote] Na zwykłych obrożach się wieszają, dlatego mój ma obrożę szeroką (4cm). Kantar taki jak opisałaś z regulacją pod pyskiem - zaciśnięty jest mało komfortowy i podchodzi już pod zwykły nylonowy kaganiec, a zapięty tak, że pies może otworzyć pysk nie spełnia roli kagańca. Wiem jak to jest mieć ciągnącego psa, że wymaga to czasu i z psem trzeba ćwiczyć nie tylko szarpnięcia, ale dodawać do tego komendy. Ja swoim psem "steruję" z pewnej odległości, bo TZ prowadzi go na smyczy, ja idę ze szczeniakiem i komendy wystarczają, żeby nie szarpał czy nie ciągnął. Ale poza wspólnymi spacerami wychodzę z każdym oddzielnie i ćwiczę.
-
[quote name='joanika']Ale skoro nie mozna sobie poradzić z chodzeniem na luźnej smyczy innymi metodami (drzewo czy smakołyki) smycz behawioralna może pomóc, a i nawet nie ma róznicy jak ją nazwiemy smycz behawioralna to rzeczywiście ładne określenie, takie bardziej "pozytywne" podobnie jak halter, kantarek (obroża uzdowa). Władczyni zauważ że szkoleniowcy którzy nazywają swoje metody pozytywnymi też uzywają kantarka czy smyczy behawioralnej, tylko trzeba umieć tym się "obsługiwać'.[/quote] Równie dobrze można kolczatkę czy obrożę elektryczną nazwać jakąś pozytywną nazwą i wszystko będzie pozytywne ;) A nie wiem w czym dławik jest bardziej pozytywny od kolczatki. Pies nie może dalej pociągnąć/szarpnąć bo się dusi. Chociaż mój na łańcuszku może iść na bezdechu.
-
[quote name='Rut']an1a,pies zawsze moze ugryzc,wiec trzymam Cie za slowo,ze swojego psa prowadzisz zawsze i wszedzie w kagancu.Bardzo mu wspolczuje,ale faktycznie jestes odpowiedzialna wlascicielka,nie mozna Ci nic zarzucic. Najbezpieczniej,trzymac psa za plotem w kojcu i w kagancu rownoczesnie.Wtedy nikomu nie zrobi krzywdy.Co nie?[/quote] Masz moje słowo, że mój pies jest zawsze i wszędzie w kagańcu i biedny nie jest. Fajny fizjologiczny kaganiec, lekki, pies w nim biega, pływa, nawet się potrafi zdrzemnąć i nie narzeka. Ba... nawet z patykiem potrafi pobiegać, bo sobie go wsadza z boku między kratki. A mi się może zerwać smycz, urwać pasek od kagańca, więc według twojego myślenia - najlepiej psu wybić zęby, żeby nie ugryzł. O bezpieczeństwo innych dba się w granicach rozsądku, a dla mnie puszczanie agresywnego psa na niezabezpieczonym terenie jest totalnym bezmózgowiem. Dlatego ludzie robią odpowiednio wysokie ogrodzenia i nawet zabezpieczają dół, żeby pies się nie podkopał.
-
[quote name='Rut']z tym sikaniem przed plotem to byl zart... i nadal uwazam,ze przesadzacie.To dosc naturalne,ze psy sie gryza,a juz na pewno w takich miejscach jak granica terytorium. Oczywiscie nie jest dobrze kiedy pies moze wystawic glowe na zewnatrz. Ale moim zdaniem w sytuacji kiedy np dziecko wpada pod samochod to nie do konca winny jest kierowca,ale rodzic,ktory dziecka nie dopilnowal.To dziala w dwie strony.Niech jedni ludzie maja cale ploty,ale inni niech pilnuja psow zeby nie podchodzily do plotow.Proste.[/quote] Ale dość logiczne, że dziecko musi wyjść na ulicę, żeby wpaść pod samochód, a nie iść poboczem czy po chodniku. Tak samo jakbym prowadziła psa na smyczy i pogryzłby innego psa, którego mijał (też na smyczy). I co pretensje do właściciela pogryzionego psa, że mógł nie przechodzić, ominąć 5m łukiem? Jeśli wiem, że pies może ugryźć - prowadzę go w kagańcu - takim, który nie daje możliwości ugryzienia. Tak samo należy odpowiednio zabezpieczyć ogrodzenie, żeby pies nie stwarzał zagrożenia wystawiając przez nie cały łeb. Na tym polega odpowiedzialność za psa.
-
[quote name='rufusowa']ciotka a ja jestem pewna, ze nawet dorosłą sucz byś wprowadziła do domu....byloby ciężko ale w koncu by zrozumiały ze pani sobie tego zyczy ;) pewnie do tego czasu by sie nawet polubiły [IMG]http://www.yelims.com/IPB/Smiley-IPB-452.gif[/IMG]poka stojące uszy [IMG]http://www.yelims.com/IPB/Invision-Board-France-428.gif[/IMG][/quote] Wiem, tylko muszę mieć jeszcze do tego warunki, w kawalerce (zresztą wynajmowanej) nie przejdzie :shake: Ale będę próbować z dorosłymi, przynajmniej na tymczas, jak dorobimy się własnego M... Rodzice mogliby się podzielić :evil_lol::evil_lol: Uchole dopiero jutro pokażę, tutaj mam za słaby internet na zdjęcia :roll: [QUOTE]ha ha mojej LUSI uszy stają na razie tylko pod wiatr:evil_lol:[/QUOTE] Trochę witamin do jedzenia i będą sterczeć, ja swojej daję CanVit do jedzenia :diabloti: [QUOTE]A ja się pochwaliłam i nic z tego :placz::placz: Braciszek do mnie jednak nie przyjedzie.. znów przegrałam z transportem.. Załamka :-([/QUOTE] Jak to...?
-
[quote name='jagienka42']no właśnie te nasze marzenia ja też bym mogła zostawić czwartego psiaka ale zbieram na mojego ukochanego i upragnionego:oops:a jaki tobie się marzy:cool3:[/quote] Chciałabym zostać drugą Matką chrzestną po rufusowej :evil_lol: i przygarnąć jakiegoś bullowatego ;) Ale to przy moim "specjalnym" psie to na razie odległe plany ;) Korze zaczynają stawać uszy, jedno mniej więcej, drugie pod wiatr - ale jednak :razz::diabloti:
-
[quote name='rufusowa']An1a moze ją zostawisz? [IMG]http://www.yelims.com/IPB/Invision-Board-France-63.gif[/IMG][/quote] Ciotka Ty dobrze wiesz jaki pies mi się marzy :eviltong:
-
Moja ma zbawienny wpływ na Nera :crazyeye: Kij z tym łóżkiem, nie daję rady ich zgonić z niego, to jest najlepszy ring :razz: Ale [B]po raz pierwszy [/B]Nero bawił się zabawką z innym psem... Męczenie zajączka :diabloti: [url=http://pl.youtube.com/watch?v=1oLcWAbjKr8]YouTube - Nero[/url]
-
[quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=Red][/COLOR][/FONT][FONT=Arial][COLOR=Red][B]taaa znam te metody ino szkopuł taki że mam chory kciuk :evil_lol: paznokieć mi schodzi :evil_lol: [/B][/COLOR][/FONT][/quote] Poboli i przestanie, trza być twardym a nie mientkim :evil_lol::evil_lol: Co się w paluszek stało? :shake: Ja w wakacje zamknęłam drzwi od samochodu razem z palcem :diabloti:
- 78403 replies
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
an1a replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Witam srana :multi::multi::diabloti: -
[quote name='doddy']Kochana, ja muszę mieć w całości nowe rodziny naszych piesków :evil_lol:[/quote] Masz wymagania :evil_lol: Tak naprawdę problemem nie jest agresja na sam widok kogoś, bo jeśli obcy go oleje, on zrobi to samo, ale nigdy nie jestem pewna ludzi - czy pomimo ostrzeżenia wyciągnie rękę, żeby go pogłaskać ;) [QUOTE]dobrze ze chociaż trawniki mamy gdzie sie piesek moze załatwić a nie tak jak w centrum czy na pradze - w chodniku drzewko z kawałkiem ziemi (metr na metr) a tam kupa na kupie :cool1: Mamy jeszcze las ale tam też tłumy i nie wszedzie z psem mozna wejsc musze jeszcze wyprobować lotnisko na Bemowie...podobno gdzies jest kawałek miejsca do wybiegania psow [/QUOTE] Ciotka ja na Pradze mam kupę trawników i kup na nich :diabloti: Jeśli myślę o tym samym lotnisku to jest, jeździłam tam z Nerem i jest sporo miejsca.
-
[quote name='Jagódka&Uzi']To trochę sugeruje ze pies jest durny. Nie wie, że nasikał..oczywiście, że wie. Problem jest tylko taki, żeby wiedział, czy źle, że chce ulżyć sobie w domu czy, źle że po tym co robi zostaje kałuża. Jak zrozumie, że w ogóle nie może sobie ulżyć to i problem pozostawiania kołuzy znika. To tak jak z zabieraniem klapka przez mojego psa. Zabierał klapek do póki nie zrozumiał, że nie jestem zła dopiero gdy klapek bedzie w innym miejscu niż powinien tylko jestem zła gdy w ogóle on go próbuje ruszyć. Więc teraz mój pies nie rusza klapka w ogóle. Mojego uczyłam "starą szkoła". Nawet raz nie załatwił się w domu i robi wszystko tak jak był uczony.[/quote] Nie ma durnych psów, są durni właściciele, którzy uczłowieczają swoje psy i stwierdzają, że "musi wiedzieć" i nie mają odpowiedniego podejścia. Tak się rodzą "durne, głupie i oporne psy". Stara czy nowa szkoła - uczy, że psa się karci w trakcie czynności i tylko wtedy można uzyskać jakiś efekt. Pies nie myśli aż tak abstrakcyjnie, tak samo jak nie karci się psa po tym jak wrócił po naszym 10 wołaniu. Za co karcić psa po nasikaniu? Zostawił kałużę, odszedł - wrzask właściciela, pokazywanie miejsca zbrodni. Kałuża - kara. Skarcenie w trakcie sikania - już konkretnie wie, że [B]sikać nie wolno. [/B]W każdej sytuacji się to stosuje, bo ja musiałabym poważnie upaść na głowę w sytuacji, gdy mój pies kogoś łapie za rękę, ja krzyczę puść, on puszcza a ja go karcę za to że ugryzł. Według niego - dostaje karę za to, że puścił.
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
an1a replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Przynoszę radosną nowinę :diabloti: xxxx wróciła :evil_lol: