-
Posts
4276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by an1a
-
Pomóżcie!!!Mam w domu bulla...
an1a replied to **Villemo**'s topic in American Staffordshire Terrier
[quote name='lilkie']No ok,postaram się jak najszybciej zorganizowac klatkę. A powiedzcie mi jeszcze jak to "działa".Klatka jest jednocześnie legowiskiem czy rozkłada się ją do użycia?Nie mam za bardzo miejsca na dwa duże ustrojstwa(legowisko Nory do mini nie należy:evil_lol:).[/quote] Wkładasz legowisko do klatki ;) [quote name='lilkie'] A jak ona bedzie wariowac w tej klatce?Tam się wkłada wodę czy nie?Nora sama zostaje na 6h.[/quote] Trzeba przyzwyczaić do przebywania w klatce. Jeden z tematów o nauce: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f461/szczenie-w-klatce-120186/[/URL] [quote name='lilkie'] I jeszcze pytanie o szelki.Gdzies kiedyć na dogo przwinęło mi się ,że bulki lepiej na szekach chodzą,znaczy się są lepiej wyprofilowane czy jak.Nie wiem...Nora strasznie ciągnie ostatnio-nawet mnie wywaliła pod bramą:crazyeye: Kolczatki nie bardzo chę używać.Mam ale to nie sposób.[/quote] I chcesz jeszcze szelki zakładać? :evil_lol: Jak dla mnie szelki są dla psów, które potrafią chodzić na smyczy. -
[quote name='enia'] ludzie opanujcie sie trochę.........[/quote] Jestem opanowana.... To opanowanie gubię gdzieś po drodze między tekstem w jednym z artykułów - "dużo hodowców zgłosiło chęć pomocy" i "zadzwoniło 200 osób chętnych na pieska" a między moim telefonem i późniejszymi informacjami, z których wynika, że pani Jadzia z ul. Polnej mająca "hodowlę" pudelków może sobie wziąć 8-miesięczną suczkę przed samą cieczką.... Bo ja nic o sobie nie powiedziałam... Usłyszałam tylko, że weterynarz udzieli porad dotyczących dalszej pielęgnacji i po podpisaniu umowy zostaję szczęśliwym posiadaczem suczki w wieku produkcyjnym.
-
Wilkowate SZCZENIAKI! Kora i Berta w nowych domkach :))) Mamba w DT
an1a replied to rufusowa's topic in Już w nowym domu
Neigh stać się nie stało, bo Iza na Dogo bywa... Ale po cichu. -
Historia CZACZY, Czyli jak Fragles odnalazł swój Muppet Show czyli NOWY DOM
an1a replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Vectra']a ja sobie kupie coś w tym stylu [URL="http://www.allegro.pl/item532990121_lozko_pietrowe_antresola_140x200.html"]ŁÓŻKO PIĘTROWE-ANTRESOLA 140X200 (532990121) - Aukcje internetowe Allegro[/URL] trudno bedę walił głową w sufit , trudno , ale przynajmniej nie będzie piachu w łóżku i nie będę miała zdrętwiałych nóg :evilbat:[/quote] Albo będziesz lecieć z dużej wysokości :diabloti: -
[Fundacja AST] Wątek zbiorczy - prosimy o pomoc finansową
an1a replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='makatka']To doopa :( jak Raszyn to w ogóle nie ma szans, żebyśmy się wybrali. To ja już nie wiem co robić :( Państwo z Mińska dzisiaj dzwonili i się przypominali. Przy okazji dowiedziałam się, że wysłali przez stronę Fundacji w niedzielę jakiś formularz.[/quote] Szkoda, że z tymi ludźmi nie było wiadomo w sobotę. Mogłam podjechać przy okazji odwożenia Tajgi. Patrzyłaś na mapie Dogo kto jest z Mińska? Może ktoś by podjechał. -
Lekarze z A-Z Wetu w większości są w porządku i mają wiedzę (ci starsi), reszta wymyśla teorie. Leczyłam tam szczeniaka z DT, który przyjechał chory. Owszem.. badania robili, antybiotyk dobrany, miałam szczęście dość często trafiać na tych starszych. Jak antybiotyk nie pomagał dali skierowanie na... rhinoskopię :roll: a okazało się, że szczyl ma "resztki" kaszlu kenelowego i trzeba było zrobić wymaz z tchawicy i dobrać antybiotyk... Jeżdżę tam ze wszystkimi szczeniakami z DT i jeśli chodzi o podstawową opiekę - nie mam im nic do zarzucenia. Problem zaczyna się przy częstszych wizytach i oglądania psa ciągle przez kogoś innego.
-
[quote name='shin']je dopiero na komende [bo to cwiczy dobrze skupienie, ze moge wyjsc na piec minut do innego pokoju, a pies jak przy misce warowal, tak waruje i nie zmienia pozycji]:angryy:[/quote] Po takim warowaniu mojego musiałabym chyba biec do sąsiadów z dołu z informacją, że zaraz będzie im sufit przeciekał :evil_lol:
-
Idąc takim tropem: W ogóle nie ma wojen na świecie, a ludzie się przyjaźnią - u mnie na podwórku nikt się nie tłucze... Bezdomność psów to wasz głupi wymysł - na moim osiedlu nigdy nie widziałam bezdomnego psa, a wszystkie rodzące się szczeniaczki znajdują kochające domy :diabloti: Myśliwy, którzy zauważy psa najpierw chodzi i szuka jego właściciela, bo tylko takich znam. To tylko wasza i wyłącznie wasza wina, że ktoś skopał waszemu psu psychikę, a już w ogóle te psy są gUpie, że nie chcą się bawić :evil_lol: U mnie wszystkie psy się bawią, nie używają zębów, te większe zawsze uważają na mniejsze, nad nami latają różowe krowy i wszyscy są przeszczęśliwi...
-
[quote name='Vectra']HA , mam czerwony dziś z ||| :cool3: :cool3: tylko nie mam obroży z kolcami :shake: i nie mam BMW :-( no niestety nie wyobrażam sobie wyjść z psami , mini , pończoszkach , szpileczkach i futrze z norek .... :evil_lol: więc szlajam się w dresach :evilbat:[/quote] Łysej czachy tylko brakuje :diabloti:
-
[quote name='moon_light'] Zanim staruch zdążył podejsć i odłowić tego debila, byłam cała brudna i wkurzona. [/quote] Esencja mi się spodobała :evil_lol:
-
[quote name='DuzyTomek2007'] O bullach nie trzeba słyszeć- wystarczy popatrzeć na osiedla. Każdy dres ma psa w typie bullowatego i to go dowartościowuje. Taka opinia nie wzięła się z księżyca choć oczywiście są wyjątki- np. CHI (sprawdziłem stronkę i wycofuję słowa o szpanowaniu na osiedlu), co nie zmienia faktu że te psy mają na pewno większe możliwości zrobienia krzywdy niż sznupy i dlatego trzeba ich szczególnie pilnować.[/quote] Każdy pies ma możliwość zrobienia krzywdy i każdy powinien być pod kontrolą, łącznie z mega przytulaśnymi i wysysającymi z mlekiem matki łagodność. Jak już napisałam.. mam głęboko w poważaniu ganiające się psy, o ile nie wchodzą mi czy mojemu psu w paradę. Nie po to z nim pracuję, żeby wszystko się zawaliło przez jakąś "przyjazną" zbłąkaną luzem psią duszyczkę.
-
Historia CZACZY, Czyli jak Fragles odnalazł swój Muppet Show czyli NOWY DOM
an1a replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Czyli rozpuszczony pitbull :evil_lol: [/quote] Rozpuszczony?? Rozpuszczony to dopiero jest jak właściciela do łóżka nie chce wpuścić :evil_lol: -
[quote name='DuzyTomek2007']An1- mój pies jak widzi brak chęci "współpracy" tzn. wrogą postawę bądź warknięcia to nie podchodzi.[/quote] Ale przy ogrodzeniu z całą sforą "zabawową" wydziera pysk na przechodzące psy jak ostatni... burak :diabloti: [B]bonsai [/B]co to jest rok? No co? Mgnienie oka :evil_lol: U mnie były szczyle.. chłonące jak gąbka i niektóre bojące się własnego cienia. Nero jak szczeknie w mieszkaniu nie wiedzą gdzie się schować. O tej ostatniej tego nie powiem, bo to prosiak był z ogonem zadartym jak guziec :evil_lol:
-
[quote name='DuzyTomek2007']Każdy tu ma psa killera, który mniejszym psem zamiata trawę?:crazyeye: [/quote] Zauważyłeś, że najwięcej postów w tym temacie piszą ludzie, którzy [B]mają[/B] [B]psy z problemem??[/B] Czy tak ciężko zauważyć, że nie każdy pies jest skory do zabawy i kontaktów z innymi? :shake: Niech Twój pies ma nawet przyjaciela mastiffa, który nie robi mu krzywdy - wasza sprawa i mnie to naprawdę mało obchodzi. Zaczyna być dopiero moja, jak taki piesek podchodzi i nie chce się odczepić. Dlaczego ja albo [B]bonsai[/B] mamy się użerać z cudzymi pieskami, które podbiegają do psów u nas na DT? Co mam później powiedzieć nowym właścicielom? Piesek jest ok, ale panicznie boi się psów, bo jakiś wymusił brutalnie kontakt?
-
[quote name='ma-ja'] Myślę że powinni się z tego wytłumaczyć, lub sprostować jeśli są to tylko pomówienia. Przedstawić wzór umowy adopcyjnej, cokolwiek. Nie mieści mi się to w głowie :shake: [/quote] Ależ umowa jest, może nawet jest tam zapis o kastracji. Tylko co z tego? Kto to skontroluje w odpowiednim czasie?
-
[quote name='AngelsDream']Ja polecam szeroką integrację z moim Baajusiem. Łagodny, odwoływalny, tylko maluszkami twoimi przemiecie trawę, bo tak lubi się bawić, a ja jak widzę, że ktoś ma problem z mysleniem, to czasem na kilka sekund wstrzymuję ingerencję. Mogę go puścić w kagańcu - zważywszy na to jaki ma, dla mnie będzie jeszcze zabawniej...[/quote] Przecież musi się integrować :evil_lol:
-
[quote name='DuzyTomek2007'] Nie ma to jak przynależność do "wąskiej wtajemniczonej grupy" walczącej z ciemnotą i zabobonem. :evil_lol: [/quote] Bo może w odróżnieniu do innych ktoś chce normalnie żyć ze swoim "nienormalnym" psem i szanuje też spokój innych. Ale jeśli jesteś Duży Tomku (kompleks?) taki otwarty to się zamknij... w parku, żeby nikt przez Twoje psy nie miał problemu ze swoim psem. Jestem też ciekawa ilu właścicieli jest w stanie odwołać swojego psa..
-
[quote name='DuzyTomek2007']CHI- dziękuje za gratulacje. Samopoczucie mam doskonałe, z psów jestem dumny. Osiągnięć wystawowych nie mam- nie traktuje moich zwierzaków jak sposobu na leczenie kompleksów ich medalami. Dla mnie ważniejsze jest że mogę wyjść z nimi normalnie na spacer a nie muszę przemykać się w nocy modląc się żeby kogoś nie zagryzły. Ale jak to woli.:lol:[/quote] Bo TTB to już morderca? Czytelnik Faktu? :p Kompleksy się leczy pracując z psami, pewnie kompleksy też się leczy kupując psa z papierami - snobizm :p [quote name='DuzyTomek2007'] A dlaczego? A może dlatego że normalny i wychowany pies atakuje w sytuacji zagrożenia. A jakim zagrożeniem dla 50 kg psa jest mój 7 kg sznaucer? Żadnym! Duże psy traktują małe jak niegroźny gadżet. Przynajmniej w 99% przypadków.[/quote] Wystarczy, że zrobią to w zabawie. [quote name='DuzyTomek2007'] Naprawdę pies nie myśli cały czas o tym jak zabić innego czworonożnego towarzysza! Więc poluzujcie pośladki i smycze i pozwólcie mu się zaprzyjaźnic z innymi. A jeżeli gryzie wszytsko jak leci to znaczy, że albo ma skrzywioną psychę albo spieprzyliście wychowanie. :angryy: [/quote] Albo spieprzyli je Ci, którzy uważają swoje pieski za przyjazne i puszczają samopas :angryy: Bo jakbyś przy okazji jeszcze pomyślał, że nie każdy pies życzy sobie kontaktu z innymi, są psy wzięte ze schroniska, nad którymi ludzie pracują.
-
[B]shin [/B]ja nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam u siebie w pracy. Dziewczyna sobie yorka kupiła. Przyszła z nim do biura, a tu zwykły piesek... żadnych kokardek, obcięty. Po prostu... zadbany jak każdy pies (nie maskotka). Pies z rodowodem! Bo on ma chodzić i zachowywać się jak pies, a nie błyszczeć na rączkach i drzeć pysk :evil_lol:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
an1a replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Ile będzie akcesoriów :loveu::loveu: Ja mam jeszcze takie pytanko... Są w ogóle dostępne mniejsze obroże, ale szerokie? Osobiście strasznie mi nie pasują te cienkie paseczki, a wszystko co szersze jest od razu dużo większe... Szczylki ze schroniska to przeważnie szczupaczki, szyja im rośnie dopiero później :roll: Zostają tylko szelki? -
[quote name='bonsai_88'][B] Mojemu psu nie zakładam kagańca, bo JA mam ją pod kontrolą :razz:. Jeśli jakiś pies atakuje moją sukę, to robi to na własną odpowiedzialność - ją umiem odwołać głosem nawet w trakcie bójki, a nie pozwolę, żeby straciła jedyną możliwość obrony :mad:[/B][/quote] A zresztą..... Jak pies ma się bawić w kagańcu? :evilbat: Przecież kaganiec stresuje :question: i przeszkadza w zabawie...
-
[quote name='DuzyTomek2007']Chciałem zauważyć, że jeżeli macie agresywnego psa to trzeba nad nim pracować a nie terroryzować innych posiadaczy. I powinno się nad tym pracować.[/quote] Ale to ci radośni i przyjaźni posiadacze terroryzują nas :diabloti: A mój pies jest dominujący i nie będzie się bawił z innymi pieskami z zarzucanie łapkami na grzbiet. Takiego delikwenta wgniata w ziemię. Dorosły pies nie ma obowiązku kochać wszystkie inne i jest to zupełnie zrozumiałe (chociaż jak widać nie dla wszystkich). [quote name='DuzyTomek2007'] CHI- kupiłaś sobie agresywne bulle, po co? Żeby szpanować na osiedlu? Czujesz się niepewnie? To idź do psychologa albo kup broń a nie kupuj psa nad którym nie panujesz! Jak chcesz mieć "ostre" psy to wyprowadzaj je na odludziu albo trzymaj w domu z ogrodem. Większość ludzi ma normalne psiaki, które nie marzą o odgryzaniu kończyń innym zwierzakom ku nieskrywanej dumie właścicieli. Sama źle wychowałaś psy nagradzając je za agresję- znam wiele bokserów, które jakoś nie bawią się szarpiąc inne psy za gardło.[/quote] [B]CHI [/B]KUP SE YORKA :diabloti: Tomku... z Twoim podejściem - dobrze, że masz małe pieski :evil_lol: [quote name='DuzyTomek2007'] Co do Parku: 1. Park PSÓW to ogrodzone miejsce przeznaczone DLA zwierzaków gdzie psy mogą byc spuszczone i mogą się wyszaleć- i nikomu nic do tego. 2. Kiedy któryś z psów nie ma ochoty się bawić właściciel po prostu zabiera go z parku. 3. Agresywne i duże psy na ogół są w kagańcach- dba o to samam społeczność Parku.[/quote] U mnie nie ma ogrodzonych parków :p [quote name='DuzyTomek2007'] A w miastach JEST obowiązek wyprowadzania psa na smyczy a pasa większego i agresywniejszego także w kagańcu.[/quote] Ale on chce się tylko pobawić :-( [quote name='DuzyTomek2007']Saite źle mnie zrouzmiałaś- psy szczekające są za siatka wewnątrz parku a ci z agresorami na smyczach- na zewnątrz na publicznych chodnikach.[/quote] I to jest dla Ciebie normalne? :roll: Banda dziamgaczy za ogrodzeniem, mocnych w pyskach tylko w grupie?
-
Aleeee trafiłam :loveu::loveu: akurat na zdjęcia :) Piękne masz te psiska, one nawet jak pokazują zęby wyglądają tak..... słodko :evil_lol: i przyjaźnie :evil_lol:
-
[quote name='DuzyTomek2007']Poważnie wyprowadzacie swoje psy tylko na smyczy?! A co z ruchem, zabawą, socjalizacją itp.? Ja mam 2 sznauce mini i nie wyobrażam sobie wlec ich cały czas na smyczy. Idę chodnikiem jakieś 20 m a na łące je puszczam luzem. Większość ludzi z mojego osiedla robi tak samo. Oczywiście zdarzają się zgrzyty ale generalnie psy się bawią, właściciele rozmawiają i spacer upływa w miłej atmosferze. A wieczorkiem do Parku Psów gdzie biega czasem 20 (!) psów- od westa czy sznauca mini po dobermany czy dogi- i przeważnie nic się nie dzieje! [/quote] I zabawa w najlepsze kto bardziej wgniecie w ziemię pieseczka :evil_lol::evil_lol: [quote name='DuzyTomek2007'] Jak ktoś ma agresywnego psa, który nie toleruje innych to nie przychodzi i już. Widzę czasem takich zestresowanych ludzi wlokących swoje psy na smyczy koło Parku podczas gdy cała sfora je obszczekuje :lol:[/quote] Brawo :diabloti: Pomyśl też o tym, że ten "zestresowany" człowiek może się stresować o zdrowie tych obszczekujących (rzeczywiście baaardzo przyjaznych) pieseczków :p [quote name='DuzyTomek2007'] Spacer ma być przyjemnością zarówno dla mnie jak i dla psa. A większość tutaj traktuje wyjście jak 3 wojnę - oczy dookoła głowy, kopanie psów (!) itp.[/quote] [quote name='DuzyTomek2007'] Ułatwiajcie też życie ludziom, którzy mają psy z problemami i więcej zrozumienia, a nie totalna beztroska, a później płacz, bo z pieseczka futerko zostało. [quote name='DuzyTomek2007'] A z tego co widzę psy na smyczach są najbardziej agresywne- bo skoro pies czuje że właściciel się boi zaczyna go bronić. Puszczony luzem jest dużo spokojniejszy.[/quote] To może dlatego ludziom zdarza się puścić swoją pociechę do mojego psa jak jest luzem? :hmmmm: Żeby się razem pobawiły, jednym patyczkiem :loveu: Cham z mojego pieska, nie dość, że się nie podzieli, to jeszcze bawić się nie chce :-(
-
Wyjątek wielkie dzięki :)