Jump to content
Dogomania

an1a

Members
  • Posts

    4276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by an1a

  1. [quote name='mala90210']Pewnie że byłam , to był żart żeby zobaczyć jacy jesteście czujni :diabloti: jak dwa psy sczepią się razem to nie ma zmiłuj , na pewno nie wolno nawet próbować ich rozdzielać:crazyeye:[/quote] Tia.... :cool1: niech się pozagryzają, wtedy nie będzie problemu z rozdzielaniem.
  2. [quote name='Apbt_sól'] miłość to maluczkich jest "nie modna" modny jest nowy mp 200 i kazdy chce go miec. Dzieci krtóre okazuja wspolczucie dla tych słabszych czesto wyrzucane sa po za nawias rowieśników. [/quote] To już kwestia wychowania przez rodziców i tego, co są w stanie dziecku zaoferować, bo jeżeli siedzenie w domu z oczami w ekranie/monitorze/tv - nic dodać, nic ująć. Ja jako dzieciak nie potrzebowałam tv, największą frajdą były wyjazdy na działkę i zasuwanie po drzewach, rower i latanie z psami przez pół dnia. Wszystko zostało mi do teraz - poza łażeniem po drzewach :evil_lol:
  3. [quote name='mysza 1']Tego zawsze się obawiam, co z tego, że mam zachipowane psy jak jest tyle baz i często problem z odnalezieniem własciciela.[/quote] Jeśli pies był chipowany podczas warszawskiej akcji, to musi być w bazie UM..
  4. [quote name='_Mikuunia_']Kastracja coś da czy nie do końca???[/quote] Na to nikt Ci nie da gwarancji. W przypadku mojego psa kastracja była początkiem jeśli chodzi o "naprawianie" go. Pomogła bardzo dużo w takim sensie, że jest mniej nabuzowany i łatwiej z nim nawiązać kontakt. Reszta to szkolenie.
  5. [quote name='mala90210'] najlepiej puscic smycz ,zawoalc imie psa i uciekac w odwrotnym kierunku , [B]jak pies jest dobrze wychowany[/B] to pobiegnie do wlasciciela ;)[/quote] Byłaś kiedyś świadkiem walki psów? :p
  6. [quote name='rufusowa'] no ten pomysł juz bardziej mi się podoba :evil_lol: ale nie wiem czy wystarczy... wczoraj jak wracałam do domu to spotkałam kolegę, ktoremu powiedziałam "cześć"...nie byłoby w tym nic dziwnego gdybym nie usłyszała za moment szczekania Rufusa...a byłam z 400 m od mojego bloku i to tak bardziej po skosie... dodam, ze mieszkam na 7 pietrze :p takze co jak co ale słuch ma bestia dobry :diabloti: no..pocieszaj mnie bardziej :eviltong: [/quote] To ile razy ja swojego widziałam na parapecie w oknie drącego japę do szczeliny :loveu: Tylko u mnie akurat sąsiedzi za bardzo nie protestowali, nawet go lubili i rozmawiali z nim przez drzwi :diabloti: Zresztą to była Praga... i standardowa odpowiedź na pytanie "czemu ten pies szczeka" :evil_lol:
  7. [quote name='maciaszek'] Możecie też schody wyłożyć materiał dźwiękochłonnym :evil_lol: .[/quote] I wszyscy na wejściu dostaną filcowe cichobieżki :diabloti: Nero na Pradze przyzwyczaił się po jakiś 2 miesiącach :razz: Trzymam kciuki ;)
  8. [quote name='GameBoy']a pozniej juz nie :multi:[/quote] Jeeeeeeeeeeeeeeee :multi::multi: Nareeszcie :multi: :evil_lol:
  9. [quote name='Gia']a po jakim czasie zaczęło jaśnieć?[/quote] Ciężko powiedzieć, może jakiś miesiąc temu. Porównuję na podstawie zrobionego zdjęcia. Na pewno nie jest już taki czerwony.
  10. Wylew krwi do miazgi zęba. Rozlała się po kanalikach, stąd taki "wygląd". Ma smarowany kieł żelem Elmex raz w tygodniu. Po ok. 6 miesiącach miałam się zgłosić na kontrolę (czyli już niedługo). Jeśli ząb zacząłby brązowieć, nawet zielenieć - od razu do weta na usuwanie. Przy moim psie leczenie kanałowe nie wchodzi w grę. Jeśli bez zmian, albo zacznie blednąć - jest dobrze. Zaczęło jaśnieć ;)
  11. Hm.. właśnie, bo w takich sytuacjach najważniejsze jest zdecydowanie i opanowanie właściciela. Pierwsze sesje mogą być naprawdę długie, ale jej strach nie będzie trwał wiecznie, jeśli nie będzie zagrożenia. Mój pies po burzy wycisza się ok. 30min, jeszcze później nasłuchuje, czy coś grzmi, ale jest dużo spokojniejszy. Czy ona w ogóle je po spacerach, czy inaczej? Czy np. świeże mięso jest dla niej atrakcyjne? Możesz z nią usiąść w jakimś spokojniejszym miejscu i skupiać na sobie, nagrodą może być właśnie kawał mięsa, który trzymasz w ręku, a ona sobie po kawałku odgryza (w trakcie przechodzenia właśnie kogoś, kogo się boi). Dobry sposób na to, żeby pies nie miał "czasu" oderwać się w oczekiwaniu na przysmak, tylko będzie sobie "dłubać". Odległość później się zmniejsza i taka sama metoda.
  12. [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=Red][B] :razz::razz: w ludziowych tysz :grins: więc może jednak :razz::razz:[/B][/COLOR][/FONT][/quote] :lol: nie planuję mieć tam mleka, chyba, że jakaś ciąża urojona czy cuś :evil_lol: Ciotka się nie wściekaj, bo sama offujesz :diabloti: oj będzie śmiesznie, bardzo śmiesznie..... :eviltong:
  13. [quote name='sacred PIRANHA'] no na zastoje mleka w cycucniach też pomaga:evil_lol::evil_lol: [/quote] Dzięki :loveu: NIE przyda się :evil_lol:
  14. O proszę. Moje gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!! Trza to opić :evil_lol::evil_lol: Skrzynkę SE wyczyść :mad::diabloti:
  15. [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=Red][B] Nie bede sie wcinać bo zaś mi ktoś zarzuci ze sie mądrzę ....ale spróbuj okłady z kapusty :razz::razz:[/B][/COLOR][/FONT][/quote] W czym ona pomaga? Zmniejsza opuchliznę?
  16. [quote name='Vectra'] Egon jedynie ciągle jęzor ma pokaleczony ... bo ma za długi i jak łapie piłkę , to jej ozor wylata i sobie przygryza[/quote] :roflt: Ta to ma życiowe problemy :lol:
  17. Że on sobie szczęki nie wyłamie, jestem pełna podziwu :evil_lol:
  18. [quote name='GameBoy']cicho tu! [/quote] :obrazic: Rozpuściliście sierściucha :evil_lol: Mój kot nie miał mnie prawa obudzić o żadnej porze dnia i nocy, za to po rodzicach namiętnie skakał z parapetu jak spali :diabloti:
  19. [quote name='sacred PIRANHA']no co Ty...moje nogi ciągle wymiotują....ale olewam to:diabloti:[/quote] Ja na odwrót - wymiotuję swoimi :evil_lol: Już tylko mam taki odruch jak o nich pomyślę :diabloti:
  20. [quote name='GameBoy']Mumin zbil mi noge az spuchla i wymiotuje :shake::evil_lol:[/quote] Ciotka idź lepiej do lekarza, niech zobaczy tą nogę, bo musi być coś poważnego jak już zaczyna wymiotować :shake: Wymiotująca noga nie jest dobrym sygnałem :roll: :evil_lol:
  21. [quote name='vege*'] -amstaff -pittbull [/quote] Dla zdecydowanej większości - jedno i to samo, ewentualnie nazywane naprzemiennie ;)
  22. [quote name='mala_czarna']Ech. W dobie internetu, pomijając już fakt, że jednak nie wszyscy mają do niego dostęp, wyszukiwarek i specjalistycznych stron, można również zrobić z siebie głupa. To raz. Dwa, można przecież zwrócić uwagę, że ktoś mylnie wymawia nazwę rasy. Ani to obciach dla właściciela psa, ani tym bardziej dla tego kto się pomylił. Kurcze, mało to innych, dużo ważniejszych problemów ;) Moja sunia - sznaucer miniaturowy, będąc jeszcze szczeniakiem, przez wiele starszych pań była mylona z yorkiem. No i co z tego? Nie wadziło mi to, a i piesek jakiejś specjalnej krzywdy nie doznał.[/quote] evl raczej chodziło o mylenie nazwy rasy swojego psa, którym właściciel się szczyci i chwali. O ile rozumiem przekręcanie nazw przez ludzi, którzy się na rasach nie znają i się tym nie interesują, to taki tekst z ust właściciela jest słaby. Tak samo jakbym myliła nazwę swojej firmy, w której pracuję ;)
  23. [quote name='rufusowa']:loveu::loveu::loveu: pewnie Ala przestanie tu przychodzić jak będę występować w różowych bluzkach :roll: :eviltong:[/quote] Przynajmniej do węzełka Ci pasuje :evil_lol:
  24. [quote name='Vectra']to pytanie retoryczne :lol: nie wiem co onki mają w sobie , że są nielubiane z mojego podwórka .. bawiło się zawsze wiele psów .. różnych ras , małych , dużych , średnich - płeć różna ... idealnie , bez awantur .. do momentu gdy nie przybiegł jakiś ONek - i zawsze wtedy ONek robił rozpierduchę , było ich na osiedlu kilka , więc było bez znaczenia który to ... morał z tego taki , że mój wtedy pies nienawidził ONków , aczkolwiek z domowym udało się go dogadać .... jednak domowy mimo , że noooo .. to też wbił sobie samobója :cool3:[/quote] Właśnie mój też miał zawsze jakieś sceny z ONkami, które go atakowały od tyłu. Teraz też potrafi się rozpruć na ONa, nie toleruje ich jakoś. Jedynego, jakiego toleruje, bo musi to suka moich rodziców.
×
×
  • Create New...