Jump to content
Dogomania

an1a

Members
  • Posts

    4276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by an1a

  1. [quote name='Karilka'] Zakładanie kolców za uszami, sprawia, ze pies ciągle jest "nabity" na kolczatkę, co mnie, osobiście kompletnie nie podoba się. Stosowałabym coś takiego, w momentach gdy wiem na 100%, że pies zaatakuje w danej sytuacji (przykład koleżanki - jeżdżące szybko pociągi). Wolę kolczatkę, która wisi na szyi nie napięta, a w razie np. ataku na innego psa - spełniała swoją rolę, dając psu sygnał. [/quote] Błąd - kolczatka za uszami opiera się na górze na łańcuszku, kolce nie naciskają na skórę. Jeśli by to robiły, to większość psów z tak założoną kolczatką uodporniła się na ból, jeśli by miały cały czas kolce w szyi. Po moim psie kolce luźno na szyi "spływają" przy szarpnięciu, mógłby w zaprzęgu na nich biegać. Nie fiksuje przy kolcach na szyi, jeśli nie są używane. Dopiero w momencie użycia widać różnicę i siłę, jaką trzeba włożyć, żeby się ogarnął :evil_lol: Tak jak pisałam - mogę mieć smycz luźno w ręce i lekkim impulsem przywołać go do porządku, zamiast znęcać się w szarpanie z całej siły. Oszczędność prądu przede wszystkim. Dla mnie i psa.
  2. an1a

    Kupozbieracz

    Ja bym bombardowała administrację i inne instytucje o kosze... Zebrać podpisy od psiarzy, niech postawią śmietniki. U mnie akurat o to zadbali, to im trzeba przyznać. Normalne śmietniki na zmianę z psimi co 20 metrów. Co do ilości produkowanych odchodów... Mój pies ma tak dobraną karmę, że załatwia się 1 dziennie, w porywach do 2. Woreczki kupuję na Allegro - 3 rolki po 20szt. za 9zł. Od razu większe ilości, łącznie z zamówieniami od znajomych i przesyłki się nie czuje.
  3. M@d dyskusja znowu się rozciągnie na X stron i coś na tym zyskacie? Napiszcie petycję, może będzie to bardziej konstruktywne. Przepisy są, jakie są. Starając się o pracę za granicą, wiem o tym chyba wcześniej, a nie pani Jadzia spod 5 przyjdzie rano i oznajmi, że jutro wyjeżdżam do pracy. Wjeżdżając do danego kraju, akceptujesz obowiązujące tam przepisy, a nie łamiesz je i skutki swojego "nie" nazywasz barbarzyństwem.
  4. [quote name='kawa11']Jestem tu nowa i niewiem czy dobrze pisze chcialabym zeby ktos udzielil mi informacji jak mam nauczyc swojego psa zeby byl bardziej agresywny a raczej zeby mnie bronil. Ma trzy lata i wogole nie kuma co to znaczy bierz mialam wczoraj najscie na mieszkanie a on zamiast bronic poprostu uciekl z domu jest to pies rasy amstaff, wiec bardzo mnie zdziwilo jego zachowanie gdyby ktos mogl mnie pokierowac w tej sprawie bo nie wiem jak go tego nauczyc...dzieki czekam[/quote] Poczytaj trochę o rasie.... Amstaffy nie są psami obronnymi. Ciesz się, że masz normalnego psa. Może alarm?
  5. [B]Karilka[/B] ja się natomiast zastanawiam po co ludzie biorą psy, nad którymi fizycznie nie są w stanie zapanować? :cool3: Takie luźne pytanie odnośnie wyhamowania szarżującego psa. [quote name='Onomato-Peja'] Co innego, gdy wie jak kolczatkę zakładać ( zaraz za uszami, żeby nie jeździła po szyi) wtedy może naprawdę jej pomóc :) [/quote] No właśnie ostatnio byłam świadkiem wycieczki na rowerze z psem w kolcach nisko na szyi. Nawet się nie zająknął jak szarpnął, nic nie poczuł. Przy założeniu za uszami już nie było tak różowo, smycz można trzymać na palcu. Mój pies sporadycznie już ma kolce. Spełniły swoją rolę, o tyle dobrze, że pies mi się już nie zawiesza w agresji, wystarczy mój głos, lub szarpnięcie na obroży, żeby się ocknął.
  6. [quote name='sacred PIRANHA']odezwała się ta co nigdy żłobka nie miała:eviltong: podrzucaj wątek małpo wredna:diabloti:[/quote] [B]Miała[/B], dlatego uśmiecha się pod nosem, wiedząc jaki cyrk jest ze żłobkiem i z pokorą podrzuca :diabloti:
  7. [quote name='rufusowa'] Ciotki przedstawiam Wam moją koleżankę ze szkolnej ławki :evil_lol: [/quote] :hand: :evil_lol:
  8. O masz... Ciotka ale sobie żłobek zorganizowałaś:loveu: :evil_lol:
  9. an1a

    Kupozbieracz

    [quote name='Kika9004']Żarcie ma cały czas te same i jest rosyjska ruletka czy ma qpkę rzadką, czy twardą, ale ma straszne skłonności do robaków, cały czas dostaje tablety i robaki znikają, ale wracają jak bumerang :mad: :mad: :mad: (dziś była twarda ^^ )[/quote] No to może pora zmienić, jeśli jest ruletka? :lol: I odrobaczyć mocniejszym środkiem? :cool3: [quote name='Kika9004']Acha i jeszcze jedno: więc można wrzucać do zwykłych koszy, czy nie ????????[/quote] Zależy w jakim mieście. W Warszawie można. Ja mam 6-letniego psa, ponad 40kg i problemów ze zbieraniem brak :diabloti:
  10. an1a

    Kupozbieracz

    [quote name='Kika9004']No dobra ale te pomysły są dobre dla psów małych/średnich, a moja Sara (mix bernardyna) jak narobi to pół chodnika, a po za tym często robi bardziej rzadkie niż twarde, czasami to w ogóle rzadkie ... Co w tedy?[/quote] To wtedy zmienić żarcie jak ma problemy z żołądkiem.
  11. [B]dwbem [/B]ja poza sporadycznymi przypadkami też nie mam za bardzo problemu z innymi właścicielami psów, bo... po prostu schodzą z drogi, łapią swoje psy, albo nie decydują się na socjalizowanie pupilka z moim psem :cool3: Wszystko dlatego, że jest duży i w kagańcu. Ci, którzy jednak się zdecydują, przekonują się, że mam powód do chodzenia z psem tak jak chodzę. Nie będę psu przyczepiać kartki "jestem zły i nienormalny", oczekuję tylko spokojnego spaceru, bez niespodzianek i niepotrzebnych nerwów.
  12. [quote name='BeataG'] An1a, nie ma takiego miejsca, które zawsze byłoby miejscem mało uczęszczanym, wszędzie może się nagle pojawić np. wycieczka dzieci z przedszkola. Więc po prostu trzeba mieć odrobinę zdrowego rozsądku, nie puszczać psa tam, gdzie się ludzie opalają, gdzie spacerują mamy z dziećmi itp. Ale jeśli w parku jesteś tylko Ty z psem plus patrol SM albo Ty i jeszcze 2-3 psiarzy z psami plus patrol, to z całą pewnością jest to w danym momencie miejsce mało uczęszczane. :cool3:[/quote] O to samo mi właśnie chodzi. Mam boisko niedaleko bloku - 2 bramki i ogromny kawałek trawnika. Ludzie tam chodzą z psami, ja tam puszczam swojego jak aportuje. Też logiczne, że nie zacznę z nim zabawy jak dzieciaki będą tam grały w piłkę ;) Tak samo wieczorami jest na placyku. Spotykają się ludzie z psami, które się ze sobą bawią. Wtedy nie ma małych dzieci, ani ludzi na kocach.
  13. To zależy kto jak interpretuje przepisy. [quote] [COLOR=black]1.[/COLOR][COLOR=black]Zwierzęta agresywne lub mogące wzbudzać zagrożenie dla otoczenia winny być prowadzone pojedynczo, wyłącznie przez osoby dorosłe. Zwierzęta te muszą być prowadzone w sposób zapewniający sprawowanie nad nimi kontroli.[/COLOR] (...) [COLOR=black]4.[/COLOR][COLOR=black]Na tereny przeznaczone do wspólnego użytku psy należy wyprowadzać na smyczy, a agresywne nadto w kagańcach.[/COLOR] [COLOR=black](...)[/COLOR] 6.[B]W miejscach mało uczęszczanych przez ludzi dopuszcza się zwolnienie psa ze smyczy i kagańca pod warunkiem zachowania przez właściciela lub opiekuna pełnej kontroli zachowania psa za wyjątkiem psów rasy uznanej za agresywną lub mieszańce tych ras, które muszą mieć nałożony kaganiec. [/B] [/quote] Wychodzi na to, że psy z listy mogą być bez smyczy + kontrola nad psem :roll: Przepisy są na tyle "luźne", że dla mnie miejsce mało uczęszczane to takie, w które nie wejdzie ktoś z pretensją, że jest chmara psów. Sama napisałaś, że właściciele psów puszczają je ze smyczy, a SM nie ma nic do gadania jak grupa ludzi jest za duża. Czyżby władza Cię zastraszała? :cool3: Jest logiczne, że pewne łączki i kawałki trawników są przeznaczone dla psów i nie zatrzyma Ci się tam wycieczka na piknik. BTW dostałam takim kagańcem nie raz, do modlenia się o śmierć polecam dostanie kagańcem metalowym. Nie wiem jak szeroko muszą otwierać pyski te psy, widziałam niejednego w np. plastikowym i żyły. Mój pies w tym kagańcu ziewa.
  14. [quote name='isabelle30']odpowiedz jest bardzo prosta. tak wlasnie moj pies nosi kaganiec dla zasady. aby byc w zgodzie z przepisami. nie ma w nim zadnej agresji, jest typowym goldenem. a ja bardzo lubie sie z nim po prostu bawic. nie rzuce mu pileczki trzymajac go na smyczy, w kagancu to tez raczej nie ma sensu. nie mam blisko laki nad rzeka, w warszawie takowych nie ma.[/quote] A to kawałek trawnika nie wystarcza? Jeśli masz kontrolę nad psem, możesz go puścić, po co odstawiać dziwne cyrki i utrudniać sobie życie? W jaki sposób bawią się ze sobą psy na Polach Mokotowskich? Od kiedy mieszkasz w Warszawie? :razz: tu się w paranoję nie popada, nie strzelają do psów, które chodzą luzem, jeśli są odwoływalne. [quote name='isabelle30'] lubie takze jak moj pies bawi sie z innymi psami. wiec nosi taki wlasnie oto wytwor. mam spokoj, psu jest wygodnie. wszyscy zadowoleni. skoro przepisy sa idiotyczne (i szczeniaki i yorki tez maja miec kaganiec) to nalezy znalezc sposob aby je omijac. zreszta taka wlasnie rade dostalam od policjata. w polskim prawie nie ma definicji kaganca. ani nie okreslono dlugosci smyczy - 50 metrowa lina to tez smycz prawda?[/quote] A to na pewno ta Warszawa i ten przepis? Rada od policjanta? Ale takiego, który na pewno zna przepisy? :diabloti: Bo o kagańcu znam przepis, że psy agresywne mają go mieć non stop - według prawa. [quote name='isabelle30']acha, i jeszcze jedno. golden to pies ktory non stop ma otwarta szeroko paszcze. tak musi miec bo inaczej zacznie sie dusic. nie widzialam kaganca fizjologicznego ktory by pasowal na mojego psa...[/quote] Inne rasy też mogą się dusić jak mają założoną tubę zamiast kagańca. Mój pies jakoś w fizjologicznym może otworzyć paszczę. [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/DSC00018-1.jpg[/IMG] I typowy spacer w Warszawie [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/DSC00006-1.jpg[/IMG] Wydaje mi się, że to ja powinnam mieć większy problem ze swobodnymi spacerami z psem niż właściciele psów łagodnych. Ale okazuje się, że jest inaczej.
  15. "Średnio-duże", "spore".. To w jakich widełkach ja się mieszczę z psem >40kg? :evil_lol:
  16. [quote name='Adamant']Straszna procedura:diabloti: ale jak pytałam na innych forach czy sprawdzają psy na granicy szwedzkiej to wielu "doradzców" twierdziło że nie. Ze spokojnie bez badań można jechać:crazyeye:[/quote] Ryzyko na własne życzenie.
  17. :sweetCyb::cunao: trzymam kciuki za Torcikową :grins:
  18. [quote name='GameBoy']ja sama nie umiem, cwiczyc moge ale ktos mi musi pokazac jak nie chce psu w glowie mieszac i przekazywac mu zlych komunikatow niestety muma nie nadaje sie na grupowe - szkoda byloby taniej :oops:[/quote] :mad: Jak się urlopu zachciało to się ma :angryy: :diabloti:
  19. [B]Amber[/B] gdzie tu jest powiedziane, że jamnik będzie musiał zasuwać po asfalcie 30km/h, żeby nadążyć za rowerem?
  20. [quote name='Vlk']a co oznacza ten skrót: "ttb"? [/quote] Terrier Typu Bull
  21. [quote name='krzysiek_91@o2.pl']a kaganiec to doradzil weterynarz:)[/quote] Kiepski doradca w sprawach wychowania.
  22. [quote name='krzysiek_91@o2.pl']napisalem tak poniewaz sam staram sie go uczyc. rocky zna juz kilka komend: wspominane zostaw, siad, lapa (obie lapy), noga, zaczyna rozumiec komendy waruj i lezec. bardzo szybko sie uczy i cwicze je z nim mniej wiecej co drugi dzien:)[/quote] Nie chodzi o to, żeby jego czegoś nauczyli, tylko żebyś Ty się nauczył uczyć jego :cool3:
  23. [quote name='krzysiek_91@o2.pl']a co do psiego przedszkola to myslelismy o tym, ale tylko w ostatecznosci, wiec jak sie go nie da uniknac to pojdziemy. niedaleko jest baritus.[/quote] szkolenie powinno być podstawą a nie ostatecznością
  24. [quote name='lirael']Po tych uszczypliwościach watpię, czy ktoś odważy się poprosić o pomoc. Filmy nie rozśmieszyły wszystkich - mnie na przykład nie. Rozumiem, że przedstawione w filmach psy uznalibyście za agresywne, gdyby pojawiły się jakieś sceny przemocy? Posokowiec w zwolnionym tempie rozszarpujący szczeniaka? Nie wystarczy opinia właścicieli, którzy mają kontakt z psem 24 godziny na dobę? Po przeczytaniu tego wątku ktoś początkujący, kto zaczyna nie radzić sobie z psem, może problem zbagatelizować - "przecież to nie jest agresja, wyśmieją mnie". To jest problem, bo ktoś sobie nie radzi z psem. Tak jak napisała Laluna, że może dojść do tragedii, jeśli ktoś sobie weźmie film do serca i spróbuje tak ze swoim psem, nie mając żadnego doświadczenia. Opinia właścicieli jest mało znacząca, bo mogą okazać się ludźmi słabymi, przy których każdy pies będzie agresorem, bo po prostu żyje "sam sobie". [quote name='lirael'] Nie widzę nic zdrożnego ani infantylnego w fakcie, ze człowiek na stronie reklamującej swoją działalność umieszcza filmiki przedstawiające historie zakończone sukcesem. No tak, słabsze przypadki można, reklama jest ważna, a jakie pan ma porażki na swoim koncie? Pan w filmiku wykorzystał proste metody - pies nie był na swoim terenie, nie było np. żadnego zapalnika pt. jedzenie, zabawka, miejsce w domu. Przecież bójki były w domu, a nie na obcym terenie. Filmik jest z części szkolenia. Wyobrażasz sobie te 2 samce, niekastrowane, za niecały rok? :razz: Mój pies na obcym terenie miał pod ogonem psa, którego chciał zabić na ogrodzonym i znanym sobie terenie. [quote name='lirael'] Czy mogę prosić o konkrety? Co to jest prawdziwa agresja? Jeśli dorosły pies rozszarpujący szczeniaka, członka swojego stada, to nie jest pies agresywny, to ja proszę o definicję tego pojęcia. Mój poprzedni pies był oazą spokoju, dzieci mogły z nim zrobić co chciały. Złamał podczas walki mojemu drugiemu psu łapę - podobno ugryzienia w łapy też wyraźnie świadczą o zamiarach :razz: psy walczą zębami, inaczej nie potrafią. Nie każde pogryzienie świadczy o agresji psa, a takie przypadki jak z posokowcami to brak wiedzy człowieka odnośnie wprowadzania nowego psa do domu. On nie musi uznawać go za członka stada, bo niby z jakiej racji? Przez całe swoje życie był sam, a tu mu dorasta w domu drugi samiec. 6 miesięczny pies nie jest już szczeniakiem. Skończył się jego okres ochronny.
  25. an1a

    Jak wyostrzyć psa

    [quote name='Amba2'] W sumie miałam napisać do ogółu co pisali o rzucaniu się psów na ludzi a że zły cytat i nieumiejętność edycji? Rany! Poprawię się :mdleje::jumpie:[/quote] Niestety nic śmiesznego w tym nie ma, masakra jest z czytaniem jednego postu pod drugim :roll:
×
×
  • Create New...