-
Posts
22789 -
Joined
-
Days Won
10
Everything posted by rozi
-
Z jakiej smyczy? Pies jest wypuszczany z kojca, żeby "sobie polatał"
-
Pisz to w ogłoszeniach
-
Dobry hodowca pomoże dobrać szczeniaka do oczekiwań. Dobry, powtarzam, nie taki, który na pytanie o charakter i umiejętności PÓŁROCZNEGO ONka (ZKwP, hodowla domowa!) odpowiedział "no wie pani, to młody pies, szaleje" :D
-
Nawsadzałaś przysmaczków pod ten plaster?
-
Suczka ze schroniska boi się mojego chłopaka a mnie uwielbia
rozi replied to Leczka's topic in Strachliwość
To jest pierwszy dzień, nie ciesz się tak, później może przekonać się do chłopaka i to on będzie dla niej ukochany i najważniejszy :) -
Olena, jest coś takiego, jak logowanie ukryte, więc informacja, że ktoś był ostatnio kiedyś tam, nie daje nic. Spójrz na mnie na przykład.
-
Ano właśnie. Wyobraź sobie, że jesteś malutka, chorujesz na coś poważnego, a Twoja matka odchodzi od zmysłów i musisz ją uspokajać, żeby nie zwariować. Weź się w garść, Kobieto, bo piesek traci siły na opiekę nad Tobą, a to on potrzebuje wsparcia.
-
Tutaj raczej nie znajdziesz domu dla pieska, dział służy głównie zdobywaniu pomocy finansowej. Ludzie, o których Ci chodzi, przeglądają ogłoszenia na Olx i innych tego typu portalach, albo jadą wprost do schroniska. Ale obserwuj to: http://www.dogomania.com/forum/forum/73-przygarne-psa/ czasem ktoś szuka i można zaproponować.
-
MUSISZ się uspokoić. Piesek na Tobie polega, jesteś jego jedynym oparciem i jeśli czuje, że się tak okropnie denerwujesz, to nie ma tego oparcia, nie wie co się dzieje, to go dezorientuje, osłabia, a trzeba, żeby walczył z chorobą.
-
Spory rozrzut w wymaganiach/predyspozycjach psa, ale rozumiem, że podobają się śmietankowe z owalnym pyskiem :)
-
Z wiekiem przychodzą niedomagania, słabszy wzrok, słuch, mięśnie itd. Zwierzątko nie radzi sobie tak, jak przez całe życie, traci więc zaufanie do siebie, ale i do otoczenia, sytuacji, do opiekuna też. Czuje, że nie może polegać na tym wszystkim, co wcześniej było oczywiste.
-
Mały słodziaczek bezdomniaczek Tola szuka kochającego domku
rozi replied to fegelle's topic in Już w nowym domu
Kliknęłam link, otworzyło się zdjęcie. Kliknęłam prawym klawiszem na zdjęciu, otworzyło się menu, kliknęłam kopiuj. Potem w poście na Dogo prawym klawiszem myszy i wklej :) O, widzę że już sobie poradziłaś. -
Mały słodziaczek bezdomniaczek Tola szuka kochającego domku
rozi replied to fegelle's topic in Już w nowym domu
-
Nie "może", tylko powinna ponieść. Zwłaszcza jeśli w grę wchodzi odszkodowanie finansowe, które przyda się choćby dla psów. Też odpuszczałam ludziom i zła byłam na siebie, bo ci ludzie tylko się cieszyli, że taka głupia jestem i tak im się udało. Jeden wypadek wzięłam na siebie, żal mi było biednego rowerzysty bez OC, a pół samochodu zdemolowane, w efekcie ja jemu zapłaciłam wysokie odszkodowanie, bo on nie miał skrupułów.
-
Jeśli zaproszenie/rozliczenie wysłane zostało do wielu osób hurtem, to każda z tych osób klikając "odpowiedz" odpowiada wszystkim, ponieważ PW to rodzaj wątku obserwowanego, z powiadomieniem wszystkich uczestników o nowych postach.
-
Kula moja, kiedy ją wzięłam, była cieniutka jak liść, nie wiem czy 3/4 kilograma ważyła, bo nie czułam ciężaru trzymając w dłoni. Kazałam ciąć. Operacja kilka godzin, miała pęcherz owinięty wokół trzonu macicy, wszystko razem przyrośnięte do zewnętrznych szwów i w środku do czego tylko, samo rozpreparowywanie zrostów trwało ze trzy godziny. Tak jej "pan doktór" zrobił cesarkę. Lapiś myślę jest pod dobrą opieką teraz. Są takie żelowe opatrunki, ale lekarz przecież wie.
-
Moja jedna panna, taka ZAWSZE jedząca na raty, w trymiga nauczyła się zjadać wszystko, kiedy wzięłam psa-łakomczucha-wielbiciela-cudzych- misek :)
-
Tysiu, a gardshund? https://www.psy.pl/rasa/dunsko-szwedzki-pies-wiejski/
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Masz doświadczenie, ale na wszelki wypadek napiszę. Występują takie mikromikro ataki, nie każdy to zaobserwuje, albo skojarzy. Pies coś robi, czy po prostu idzie, i w którymś momencie zawiesza się. Nagle jest zupełnie zdezorientowany, nie wie co dalej robić, na przykład staje, wołasz, a on jakby cię nie rozpoznawał. To trwa chwilkę, czasem dłuższą, i wróży normalny atak/serię ataków.
-
Gdyby ataki się powtórzyły - wpływ mają środki przeciw kleszczom, leki na odrobaczenie. Moje padaczkowe psy miały ataki po tych specyfikach, dlatego badam kupy, nie odrobaczam bez potrzeby, nie zabezpieczam też p/w kleszczom. Nie mówię, żebyś nie zakładała obróżki, ale jeśli pojawi się atak, to może być reakcja na środek przeciwkleszczowy, nie panikuj, atak może być jednorazowy.
-
Jak już dziewczyny pisały - podawanie leku na hamowanie ataków jest konieczne, bez względu na przyczynę. Nie wiem czemu nie luminal, ja dawałam dwukilogramowej Kulce i trzeba było dzielić ta malutkie pastylki na maciupkie kawałeczki, bierze się ostry nóż i dzieli. Poprawa (rzadsze ataki, lub ich brak) może nie nastąpić szybko, organizm musi się wysycić lekarstwem, więc dziwne jest dla mnie stwierdzenie lekarzy, że o , dostała ten lek i nie miała ataku. Czy oni mają doświadczenie z epilepsją?
-
Dla mnie to mix belga