Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    22789
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Matko... omatko… Moja Miśka piękna...
  2. Trochę to komplikuje, więcej czasu zajmą dojazdy, więc gdyby ktoś na zmianę, to byłoby dobrze. Ale podtrzymuję, dam radę nawet sama, jeśli by trzeba.
  3. Takie obroże też są, z imieniem i telefonem, różne wzory https://furkidz.eu/pl/p/Obroza-dla-psa-z-imieniem-Design-Surfer/7525 https://furkidz.eu/pl/p/Obroza-dla-psa-z-imieniem-Design-Arbuzy-/7521 https://furkidz.eu/pl/p/Obroza-dla-psa-z-imieniem-Design-Lapki/7507
  4. Czy jest jakieś miejsce, zaufani sąsiedzi, gdzie klucz mógłby leżeć? To by załatwiło sprawę.
  5. Na bazarku, chyba Tatankas, widziałam filcowe adresówki z wyhaftowanym imieniem i telefonem. A nie, sam telefon, tutaj, poz.226
  6. No dlaczego jedna osoba nie dałaby rady jeździć, to tylko dwa tygodnie. Jasne, że łatwiej w kilka, ale jak trzeba, to i jedna da radę, nie takie "dyżury" miałam w życiu :)
  7. A przestań, nie masz problemu żadnego, ja mówiłam, że dwa razy dziennie przyjadę, dziewczyny też pomogą, klucze się dorobi, najwyżej potem zmienisz zamek :) Edit.: Dobrze, że nie masz kasy na hotel, pieski w domu będą się bezpieczniej czuły.
  8. Dogo się lekko sypie od jakiegoś czasu, trzeba odczekać i spróbować ponownie, jeśli czegoś nie chce wykonać.
  9. Nie trzeba wychodzić, znaczy ja uważam, że nie trzeba. Kula moja śmiga na normalne spacery, ale ma na stałe podkład i jest przyzwyczajona, nie ma żadnego stresu z załatwianiem spraw w domu. Jedyne co, gdybym ją z kimś musiała zostawić, to pupa na króciutko ścięta, tylne łapki, żeby nic się nie przykleiło, żeby nie trzeba było kąpać, tego by się bała z obcym.
  10. Moim zdaniem lepiej będzie, jeśli zostaną w swoim domu, wszystkie razem.
  11. Młodej jamniczce moich znajomych (szorstka standard, ale wyjątkowo dorodna) strzelił kręgosłup, tył w pełnym paraliżu, już ze trzy lata tak żyje, a wiele przed nią. Winda jest, ale nie do końca, jakieś 8-10 schodów na dole. Mówiłam sto razy, żeby znosili.
  12. Mieszkasz gdzieś na linii Metra, prawda? Mogę się zająć suczkami w ich domu, ale poszukaj lepszej opcji, bo ja przyjechałabym tylko dwa razy dziennie na krótko. Nie będą płakały same w domu?
  13. Nie no nie żartujcie, jeśli piesek pozwala się głaskać, to można mu zarzucić obróżkę zaciskową, czyli choćby sznureczek z pętelką, na chwilkę, żeby się nie mógł wyrwać, zawinąć w koc i do domu. Znaczy gdzieś, gdzie ma być.
  14. Dwa spacerki zamieniłyby się w cztery, jeśli to faktycznie osoba z sercem, ale jest inny problem - Roxi to ciężka parówka, nie nadaje się na trzecie piętro bez windy, Moli@ nie da.
  15. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  16. Dziś właśnie opowiadała mi dziewczyna o małym jorkowatym piesku, który gryzł bez powodu, znaczy atakował jakieś wyimaginowane zagrożenie. Skończył w ataku padaczkowym. Nie chcę straszyć, demonizować, ale wcześniej już mi się to wszystko kojarzyło z neurologią.
  17. Jeśli Pani zastanawia się TERAZ nad podróżą, to ja dobrze nie wróżę. Przecież od początku wiedziała, jaka odległość.
  18. To jeden z niewielu, niestety, sposobów mojej babci, które zapamiętałam i stosuję. W ciągu dosłownie pół godziny wyciągnęło mi to kiedyś na wierzch cały syf z rozoranej psimi pazurami, spuchniętej ręki, porobiły się ropne krosty, przekłułam i po krzyku. No ale to cholernie boli, nie każdy ma odwagę wsadzać, nawet na sekundę, ranę w gorący napar :)
  19. Wpadłam na wątek przypadkiem, czy Tobie te rany puchną, ropieją? Jeśli tak, to zaparz rumianek i wsadź rękę w gorący, na ile wytrzymasz bez poparzenia, za chwilę znowu, parę razy. Będzie bolało.
×
×
  • Create New...