Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    22789
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. No. A do mnie zadzwoniła wczoraj koleżanka. Poszła sobie do lasu poszukać grzybów, a znalazła karton z sześcioma szczeniakami. Do schronu nie chce oddać, trzymać też nie ma jak, dałam jej namiary na jakieś fundacje, ciekawe co z tego wyniknie.
  2. No ja się nie zgadzam. Zawsze u nas były dzikie koty, snuły się po podwórzu, czarujące, miękkie stworzenia, butne i niezależne, wędrujące za swoimi sprawami daleko, wracające kiedyś. Czasem trzeba było zaciągnąć ręczny, wysiąść z samochodu i przepsikać ze trzy, co się w słońcu rozwaliły na środku drogi. Ja kochałam te wolnożyjące koty, bardzo mi ich brakuje (wyłapane i wciśnięte w ciasne 4 ściany gdzieś, bo się zaczęły nazywać bezdomne). Chwała Bogu jeden z sąsiadów wypuszcza dwa swoje domowe grubasy na wolne loty :) można się pogapić i przypomnieć sobie czasy sprzed wystrzyżonych na jeża trawniczków.
  3. Co Ty z tą Miśką moją wyrabiasz!!! Jak to kaszel kenelowy?!
  4. :D Edit.: Przepraszam za to rozbawienie. Anecik doskonale dba o np. ranne psy, ale nie sądzę, żeby pracowała z trudniejszymi, wyprowadzała poza wybieg, więc i nie miała powodu starannie dopasowywać. Mogę się, oczywiście, mylić.
  5. Bo są, wydaje mi się, lekko profilowane. W każdym razie ja sądzę, że jak się DOBRZE dopasuje guardy, to pies nie wylizie. A skąd masz informacje, że Tigra z guardów wychodzi? Pracował z nią ktoś solidnie?
  6. Początki u Kasi mogą być trudne, ale niekoniecznie, czasem piesek zaskoczy. Ja bardzo kibicuję od dawna. W kwestii szelek dopasowałabym porządnie zwykłe guardy, a na szyjkę dałabym dodatkowo taki przyciasny półzacisk. I dwójnik, albo przepinaną smyczkę.
  7. Ponad rok temu mało mnie Panie nie zadziobały, kiedy dopytywałam, gdzie Tigra mieszka, czy w domu, bo wydawało mi się, że tego psa nie da się przygotować do adopcji, jeśli będzie mieszkać poza domem. Moim zdaniem decyzja o przeniesieniu bardzo słuszna, ale rok stracony, ponadto utrwaliła sobie poczucie bezpieczeństwa w tym boksiku, tam jej dobrze.
  8. Wszystkich psów? Niezależnie od wielkości?
  9. Kupię solidną smycz przepinaną dla dużego psa.
  10. Wystarczy, że dziecko ma gorączkę, wymiotuje i płacze, a szczeniak akurat, za przeproszeniem, sraczkę, i już jesteś ugotowana.
  11. A skąd pomysł, żeby wziąć trzeciego? Miałam trzy psy raz i drugi, żaden nie czuł się odrzucony, ale moim zdaniem dwa psy to dobry zestaw.
  12. Miałam pod palcami wpis, że dla Małej to się będzie wyjątkowego domu szukać, ale nie napisałam, bo coś mi powiedziało, że nie przeżyje. Okropne to wszystko. Wynika, że lepiej szczeniaki uśpić, niż dać do schronu, przynajmniej by się nie męczyły.
  13. Zalecany jest kontakt z behawiorystą przed decyzją o kastracji. Hormony, które się "ukróca", są odpowiedzialne też za odwagę, więc jeśli agresja była lękowa, to efekt kastracji może być przeciwny do pożądanego.
  14. A spełniło się Twoje marzenie w kwestii DS dla Nuci?
  15. Anula, ja to rozumiem, chyba błędnie odczytałam wcześniejsze wpisy, brzmiały tak, jakbyś bardzo coś chciała mieć i rezygnowała z tego ze względu na swoje lata. Ogólnie nie godzę się na rezygnowanie z marzeń, może dlatego, że miałam dużo do czynienia z hospicjum. A Nutka z pewnością znajdzie świetny dom.
  16. Owszem, mam. Natomiast - żeby było śmieszniej - nie bardzo miałam kogoś, kto ewentualnie wziąłby moje trzy psy na przykład dziesięć lat temu. Wtedy powinnam była panikować :)
  17. Śmierć jest początkiem nowej przygody, jak twierdzi Profesor Dumbledore, nie o to chodzi. Tylko nie mogę się pogodzić z tym, że ktoś liczy swoje potencjalne lata do tej śmierci, patrzy co może zdąży, a może nie zdąży, to należałoby odpuścić. W ten sposób odbiera się sobie wszystko! Całkiem wszystko odbiera, potem oddaje okruchy te jakieś, które się ewentualnie zmieszczą. Okruchy zamiast normalnego życia. Nie chcę kontynuować tematu, uderzyło mnie Wasze podejście (w tym wieku), dlatego napisałam.
  18. Chodzi Ci o to, żeby każde zwierzątko było kimś? Za dużo ich jest. Są "masą".
  19. No ale jak takie niechciane szczeniaki skądś lądują w schronie, to przecież wiadomo, że bez szczepień, często nawet dużo za małe na szczepienia. A w schronie - według mojego wyobrażenia - siedlisko chorób. To albo sterylne miejsce na kwarantannę, jeśli jest, albo łapią.
  20. A nie ubrałaś Ty się ładnie (dla odmiany) na tę podróż? Pąsowa suknia i kapelusz?
×
×
  • Create New...