-
Posts
22789 -
Joined
-
Days Won
10
Everything posted by rozi
-
No. A do mnie zadzwoniła wczoraj koleżanka. Poszła sobie do lasu poszukać grzybów, a znalazła karton z sześcioma szczeniakami. Do schronu nie chce oddać, trzymać też nie ma jak, dałam jej namiary na jakieś fundacje, ciekawe co z tego wyniknie.
-
No ja się nie zgadzam. Zawsze u nas były dzikie koty, snuły się po podwórzu, czarujące, miękkie stworzenia, butne i niezależne, wędrujące za swoimi sprawami daleko, wracające kiedyś. Czasem trzeba było zaciągnąć ręczny, wysiąść z samochodu i przepsikać ze trzy, co się w słońcu rozwaliły na środku drogi. Ja kochałam te wolnożyjące koty, bardzo mi ich brakuje (wyłapane i wciśnięte w ciasne 4 ściany gdzieś, bo się zaczęły nazywać bezdomne). Chwała Bogu jeden z sąsiadów wypuszcza dwa swoje domowe grubasy na wolne loty :) można się pogapić i przypomnieć sobie czasy sprzed wystrzyżonych na jeża trawniczków.
-
Co Ty z tą Miśką moją wyrabiasz!!! Jak to kaszel kenelowy?!
-
Ponad rok temu mało mnie Panie nie zadziobały, kiedy dopytywałam, gdzie Tigra mieszka, czy w domu, bo wydawało mi się, że tego psa nie da się przygotować do adopcji, jeśli będzie mieszkać poza domem. Moim zdaniem decyzja o przeniesieniu bardzo słuszna, ale rok stracony, ponadto utrwaliła sobie poczucie bezpieczeństwa w tym boksiku, tam jej dobrze.
-
Wszystkich psów? Niezależnie od wielkości?
-
Kupię solidną smycz przepinaną dla dużego psa.
-
A skąd pomysł, żeby wziąć trzeciego? Miałam trzy psy raz i drugi, żaden nie czuł się odrzucony, ale moim zdaniem dwa psy to dobry zestaw.
-
Zalecany jest kontakt z behawiorystą przed decyzją o kastracji. Hormony, które się "ukróca", są odpowiedzialne też za odwagę, więc jeśli agresja była lękowa, to efekt kastracji może być przeciwny do pożądanego.
-
Anula, ja to rozumiem, chyba błędnie odczytałam wcześniejsze wpisy, brzmiały tak, jakbyś bardzo coś chciała mieć i rezygnowała z tego ze względu na swoje lata. Ogólnie nie godzę się na rezygnowanie z marzeń, może dlatego, że miałam dużo do czynienia z hospicjum. A Nutka z pewnością znajdzie świetny dom.
-
Śmierć jest początkiem nowej przygody, jak twierdzi Profesor Dumbledore, nie o to chodzi. Tylko nie mogę się pogodzić z tym, że ktoś liczy swoje potencjalne lata do tej śmierci, patrzy co może zdąży, a może nie zdąży, to należałoby odpuścić. W ten sposób odbiera się sobie wszystko! Całkiem wszystko odbiera, potem oddaje okruchy te jakieś, które się ewentualnie zmieszczą. Okruchy zamiast normalnego życia. Nie chcę kontynuować tematu, uderzyło mnie Wasze podejście (w tym wieku), dlatego napisałam.
-
~FIGA pojechała na swoje :) No jak się nie zająć taką biedusią ze wsi?..
rozi replied to malagos's topic in Już w nowym domu
A nie ubrałaś Ty się ładnie (dla odmiany) na tę podróż? Pąsowa suknia i kapelusz?