Jump to content
Dogomania

Charly

Members
  • Posts

    15120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Charly

  1. Charly

    Barf

    Z tego co wyczytalam szyjki podaje sie 3 razy w tygodniu plus 2 razy w tygodniu kosci miesne.(dopiero jak pies bez problemow je i trawi te szyjki...czasem trzeba psa zachecac do jedzenia na poczatek. Pokroic te szyjki, posmarowac czyms;)..stac przy nim:roll:..wiecie:evil_lol:) kosci miesne na psa 30kg ok. 200gr. ( w tym ok. 50% kosci 50% miesa)
  2. Charly

    Barf

    Tez jesten nowa barfianka:) ale nie podawalabym korpusiku jeden dzien po drugim. generalnie wszystko co ma kosci podawalabym dopiero 2 tyg. (tak bylo z moim psem) po przejsciu na BARF. Soki trawienne musza sie dopiero przyzwyczaic. Surowe mieso strawic to nie tak łatwo na poczatek, a coz dopiero kosci. Kosci na poczatek najlepiej pod postacia szyji kurczaka lub indycza) podawac 2 razy w tygodniu. Te kosci sa bardzo miekkie. Piesa zawsze obserwowac jak sobie radzi z tymi kosci. czy je chrupie czy tez nie. Ale szyjke raczej powinnien schrupac. Ostatecznie kosci zawsze mozna zastapic zmielona skorupka z jajka itd. Tylko nie wiem ile tego.
  3. co nie? az cie przeskoczylam:lol:. Czary na dogo czy cus:niewiem: Bierzcie ludziska slepego psiaka. Raz sie zyje. A czas na dobre uczynki i szczesliwe zycie z przyjacielem pieskim ucieka. Bierzcie.
  4. Co za syf:angryy:Co za łajza z tego wójta:angryy::angryy: Bandyta, oszust:angryy::angryy::angryy:
  5. Swietne allegro.Dziekujemy. Trufelku zeby cie ktos wypatrzal:-(
  6. [B][SIZE=3][COLOR=red]Bardzo prosze o tymczas dla małego człowieczka w psiej skórze. Strasznie zrezygnowany i cierpiacy Gucio !!! Bardzo prosi o dom !!! W schronie "od zawsze":placz::placz::placz:[/COLOR][/SIZE][/B] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images27.fotosik.pl/180/ebcf7554b0d28732.jpg[/IMG][/URL] [SIZE=3][COLOR=red]Te zdjecia to nie przypadek: mały zawsze tak patrzy. Prosze:placz::placz:- On już dlużej nie może:help1::help1::help1::sadCyber:Nie płacze, nie piszczy-tylko grzecznie patrzy i prosi. Przerazony Gucio. On cierpi kazdego dnia. Wzielabym Gucia, ale nie moge. Moge miec tylko jednego psa. Prosze daj mu DT/DS. Prosze:modla::modla: wyjmij małe ciałko zza krat[/COLOR][/SIZE][SIZE=3][COLOR=#ff0000]:placz::placz:[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#ff0000][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images23.fotosik.pl/202/90165ec9aadd2e40.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#ff0000]link do wątku Gucinka [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108206[/URL][/COLOR][/SIZE]
  7. A Jacenty? pewniakiem jaki ładny i kochany...taki cwany:cool3:
  8. :oops::oops::oops::evil_lol:
  9. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images33.fotosik.pl/189/a9213925f0f1bf0e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images34.fotosik.pl/188/ea2defa6d5e19e68.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images23.fotosik.pl/202/90165ec9aadd2e40.jpg[/IMG][/URL]
  10. Znacie moze jakies dzieweczki od jamnikow? Gucio jest prawie 100%;) jamnikiem. A ta domieszka czegos innego bardzo go uszlachetnia:lol::-(
  11. :evil_lol::evil_lol: ps. ja tylko zakladam po sobie. kiedy jade na glodnego...to koniec...:evil_lol::evil_lol:
  12. Moze ona jednak sie wstydzi:evil_lol::evil_lol: Niesamowite jak psiaki reaguja na odpowiednie zywienie. Od razu zmienia sie wszystko. skora, wlosy. W zawrotnym tempie. Czlowiek to musi miesiace albo lata trzymac na uwiezi wszystkie pokusy kulinarne,zeby jakas zmiana byla, a pies? raz dwa i już.:shake::multi:
  13. Gucinek jest jak czlowiek. Takie ma wymowne te oczeta. Prawie tak jakby mówil. Tak dlugo jest w schronie. On nie piszczy, nie drapie, nie szczeka-tylko patrzy tak przerazliwie. Dzis dzien wolny. Moze ktos go wypatrzy. moze ktos ma wolny kat i troche czasu dla tego pieska. Jest kochany. Bardzo madry i bardzo rozumny. Moze dlatego tak cierpi. Prosze z calych sił o domek dla Gucia !!!
  14. ojejku. zawsze macie takie przeboje z tymi zasrancami:) Wiem ze wiecie, ale pozowole sobie doradzic; nie karmijcie malej za duzo przed wyjazdem. moze cos na ząb, bo na glodnego to dopiero sie haftuje. Ale tak troszenke.
  15. :evil_lol::evil_lol: chyba wszystkie miałysmy takie matki. niby uwazamy, bo przeciez emancypacja.... a potem z nienacka obslugiwanie calej trzody z TZem włacznie. A ...gonic trzode!:evil_lol::evil_lol:... ps. rzeby nikomu nie przyszlo namysl odbijac potajemnie Filipa od ozięblej wlascicielki (hihi) spiesze z tłumaczeniem, że odsyłam malucha tylko jesli przychodzi po głaski piszczac, wspinajac sie po mnie itd. Robi to np. jeśli na dworze jest piekna sucz, z która on chcialby sobie uciec (co już raz uczynił). Na spacerze czasem trawniki są wręcz przesiakniete sikami suń, mały spija te sisie....i w domu potem non stop mysli o tych suniach i męczy.......Męczy takze, kiedy TZ je pizze salami i mały tęz bardzo chce. Wtedy przychodzi do mnie i jęczy jak małe rozkapryszone dziecko. Odsylam na posłanko. Idzie wtedy z podwinietym ogonem - patrzy bardzo nieszczesliwym wzrokiem...a po czasie wskutek braku reakcji, ciezko wzdychajac zasypia...:)
  16. [B]Nie znam Jacuszka- ale problematyka wydaje mi sie byc podobną. Ty go znasz-może znajdziesz jakąs rownolegla do moich "starć;)" z Filutkiem..[/B] Ja bym Jacuszka "troszke mniej kochała" Zadnych lóżek itd. Nie glaska la za każdym razem jak przyjdzie. Nie patrzala jak piszczy. Kategorycznie odsylala, gdyby tylko mu do glowy przyszlo na TZ zawarczec, podgryzac, czy wpychac sie miedzy nas. Z moich oberwacji naszych 3 psow nie ma szczesliwszego psa nad tego, ktory zna swoja pozycje. Jacenty niby podgryza TZ, niby jest wazniejszy, ale nie jest. Wiec gdzie jest? Jaka jest jego pozycja? On tego nie wie. Nie pisalam tego tutaj, ale Filipek był tak "strasznie biedny i nieszczesliwy", ze ja reagowalan na kazdy jedo oddech. Skonczylo sie na tym, ze maly nas kontrolowal non stop. Sam byl znerwicowany i niezrownowazony. Wydawalo mu sie, ze wszystk musi skontrolowac. Kazdy ruch, kazde slowo. Non stop napraszal sie o glaski. Byl natretny i uporczywy. Rano przed spacerem poganial nas okrutnie. Piszczal, ganial płakal. Przestalam traktowac go jak "biednego psa schroniskowego" i traktuje jak normalnego psa. Nie zawsze glaszcze jak podchodzi. W sumie glaszcze tylko jak JA tego chce. Jesli on chce byc glaskany, nie pozwalam podbijac mi dloni glowka albo wspinac sie po nogach. Nie. Musi wykonac jakas komende. Siad np. albo cos takiego. Potem nagradzam go glaskaniem i odsylam na poslanie. Nie reaguje juz na pelne strachu spojrzenia, bo ksiazka upadla na podloge, albo bo ja noga za szybko ruszylam. I maly sie poprawil. Jest juz coraz lepiej. W nocy przychodzil zawsze kontrolowac czy jestem. Ja zawsze glaskalam i kontrole sie nasilaly. Przestalam glaskac, reagowac. Tak jakby mnie nie bylo. Nocne kontrole skonczyly sie w kilka dni. Ja sama zrobilam z tego psa nerwusa. Ale teraz wychodzi na prosta. Nie reaguje na jego strachy i nerwy i pies sie uspokaja.Jest coraz pewniejszy siebie. Czasem tylko patrzy na mnie ,czy rzeczywiscie jest ok, jak TZ do mnie cos mowi. Nie reaguję na te pelne pytań spojrzenia. Nie patrzę słodko, nie mówię nic do niego. Kompletny ignor. W stylu: Nasze relacje to nasze relacje i jemu nic do tego. W tym wypadku nie komentuje jego strachu, oczekiwania, radosci. nic. Po prostu nic mu do tego. Jak podchodzi do nas i sie wciska-odsylam.Nie glaszcze. nie pocieszam. Filutek oczywiscie kiedy odsylalam go na poczatku "nie słyszal". Nagle był gluchy. Potem przewracal sie na plecki i taaaak bardzo prosił. Lub głowke kładl na ziemi, pupinka w gore. Oj tak prosił. Serce sie kraje, ale nie reagujesz na te "cwaniactwa":) tylko kategorycznie odsylasz. Do lazienki tez nie daje mu juz za mna chodzic. Wysikac sie nie moglam bez jego przylepionego do mojej nogi. Zamykam lazienkie, a jesli czasem zapomnie, to malego odsylam. Naprawde pomaga. Kilka tygodni trwalo, zanim on przestal sikac w domu. Niby juz wiedzial o co chodzi, ale zawsze sikal pod lazienke, kiedy szlam sie kapac np. Zaczelam psa odsylac na miejsce, jesli ja bylam w kuchni, w lazience. Zeby nie lazil za mna krok w krok. Przestalam reagowac. Sikanie ustalo w ciagu niespelna tygodnia. Moze z Jacentym jest inna sytuacja. Ale on potrzebuje jakis regul, zadan. Czegos dla orientacji. Nie jest mu łatwo. Trzeba mu pomóc sie odnalesc.
  17. [B]Czy ktoś może dać temu psiakowi DT !!! On jest bardzo zrezygnowany. Bardzo proszę[/B]
  18. Oktawia zna Jacka najlepiej ale tez twierdze, ze slodkie zachowanie Jacusia i jego wrażliwosc dominacji nie wyklucza. Tez tak myslalam kiedys. Mam bardzo slodkiego piesia, ktory slodkoscia i piszczeniem próbuje podskoczyc pare stopni w zwyz. A jaki jest wystraszony czasem. O jej! Dlatego mysle, że kazda uwaga jest warta przemyslenia.
  19. Będę płakać strasznie...z wielką chęcią:lol::multi:
  20. Bardzo dziekuje za banerek dla malego cierpiacego pieska:-( Nikogo nie obchodzi:-(
  21. na ten watek moge wchodzic tylko pomijajac smutne zdjecia. Zobaczyc te oczy na zywo to okropne. Okropne
  22. [B][SIZE=3][COLOR=black]PROSZĘ O DOM DLA GUCIA :modla::modla::modla:[/COLOR][/SIZE][/B] [B][/B] [B][SIZE=3]GUCIO TAK DŁUGO JUZ W SCHRONISKU CZEKA [/SIZE][/B] [B][/B] [B][SIZE=3]PROSZĘ:sadCyber:[/SIZE][/B]
×
×
  • Create New...