Jump to content
Dogomania

Charly

Members
  • Posts

    15120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Charly

  1. kochana jestes. dziekuje. Kotke wraz z malymi zabrala Kordonia. U nas w miescie sa teraz darmowe sterylki i Kordonia wysterylizuje kotke za darmo i wypuscimy ja u nas na podworku. Oczywiscie "włascicielka" obawia sie, ze teraz kotka nie bedzie sie sama odzywiac...bo wysterylizowana....Ta kotka nigdy sie sama nie odzywiala. Karmiła ja inna sasiadka, czasem włascicielka i od pol roku ja:evil_lol:
  2. oczywiscie. Jutro ide do schronu. Rybcia poinformowana. to pies. Ma chipa. Mam nadzieje, ze w schronie (jesli tam jest) nie sprawdza tego i nie oddaja wlascicielom Matka obiecala corce, ze gdyby pieske "jakim cudem" sie odnalazl, to beda mieli HUSKY i malego. A maly jest piekny. Sama kiedys myslalam, zeby go ukrasc. Naprawde cudo nie pies.
  3. Arka, masz racje. dziewczynke bede "trenowac" Ona jest bardzo pojetna i zaintersowana. Do schronu nie pojda. Psa szukac nie beda " bo ktos przygarnal"
  4. Pisze to na dogo z dwoch powodow. To jedyne miejsce, gdzie ludzie nie wzrusza obojetnie ramionami. Nie zapytaja "a co cie to obchodzi?" oraz bo dogo ma szeroki zasieg. wielu ludzi to czyta. Z zewnatrz.
  5. widze ze bede musiala sie przygotowac;). Arka oni nie sa na Twoim poziomie. co ich obchodza kundle schroniskowe. Ja im juz kiedys Filipka pokazalam w lutym....Spojrzala na mnie poirytowana i zapytala, to po co ja takiego chorego i brzydkiego wzielam. Ma mnie za glupia. Naprawde. ze ja glupia dalam sie wrobic i wcisnac sobie takiego psa. "A lepszych tam nie mieli? Zobaczy pani, za 10 zl mlodego, ladnego kupilam" Tak jak Vectra pisze, to jest szpan i nie poradzisz. Kundelkiem ona sie nie przejmuje, bo on tylko za 10 zl byl i sprzedawca powiedzial, ze bedzie topiony, jak ona go nie wezmie. I tak twierdzi, ze go uratowala. "on byl sliczny i na pewno go ktos wzial z tego parku". To sa ludzie niedopuszczajacy inne scenariusze. A co ich jakies kundle w schronach obchodza? To nie ich odpowiedzialnosc. Nie wiem z kim Ty rozmawiasz, ale ja spotykam to na kazdym kroku. Taksowkarze rozmnazajace swoje wilczury, ktore nigdy przenigdy nie znajda sie w schronie. Bo jak ktos zaplaci 300 zl za mojego wilczurka to go nie odda..... Sasiadka z naprzeciwka. labradorek sunia. Bedzie miala mlode, bo takie sliczne to znajda ludzi, a sunia raz w zyciu mlode musi miec. Arka ja mieszkam na starym miescie. Swietne kamienice. Ludzie niby na poziomie. Kasa, auta ze gały wyłaża. I co? I dno. Kobieta z bloku obok. Caly poziom 3 pietrowy do nich nalezy. zyja sobie raz na piewszym raz na drugim raz na trzecim pietrze. Mamy wszyscy okna na to samo podworko. Pod jej drzwiami budka i kotka w niej. Zawsze leci jak oszalala jak ta kobieta tylko drzwi otworzy lub okno. W "tajemnicy" dowiedzialam sie, ze to byla jej kotka, ktora ona wywalila kilka lat temu, jak dziecko urodzila. A poniewaz kotka 2 razy do roku przynosi na beton pod drzwi mlode, to dala budke, zeby na betonie te male nie lezaly. -Czemu nie wykastruje pani tej kotki, skoro tak bardzo pani ufa, mozna ja zlapac. Nie. ona jest przeciwko kastracji. -"To nie jest naturalne. Kotka jest ladacznica. A to jest naturalne miec male." -" A co dzieje sie potem z tymi malymi"? -"A wie pani ona je tak pieknie uczy zycia na podworku-ja to z okna ogladam. Straszy je znienacka, uczy uciekac. Naprawde super to jest". -Ale co sie dzieje z tymi malymi potem. chodza tu? -nie. one raczej nie przezywaja. Raz jednego widzialam rozjechanego, a inne pozagryzane przez psa z parku. Od tych kloszardow prymitywnych. Te psy tu przychodza. Polewam woda, robie co moge...ale taka natura..." 3 tygodnie temu znow byly male. Kotka cala pogryziona, bo broni male co noc przed psami tych "prymitywnych kloszardow" Ale kochana i niezawodna Kordonia przyszla i zabrala cala rodzine do siebie. Mame i 3 kociaki. Dogo to wieza z kosci sloniowej. A realnosc jest na ulicy i za sciana. I jest jaka jest. Mnie tego nie trzeba tlumaczyc. One kupia psa.Najprawdopodobniej tego Huskiego. Sanki juz sa. I Husky mial byc zima, ale wtedy tego kundla trzeba bylo ratowac od hodowcy, no to przesunala huskiego na komunie corki. Bedzie komputer, husky i kasa jako prezent.
  6. [quote name='Vectra']Charly , ja wiem , że krew zalewa ... fajnie , że próbujesz im w głowach zmienić .... z trojga złego może tego Lessi niech wezmą .. skoro lubią szpan ;) to wbij do głowy , żeby rasowego z papierem kupili nie byle kundla .... takimi kategoriami im wytłumacz .. że bez papieru będzie jak ten głupi kundel !!!! I będzie uciekał ... rasowy z papierem nie ucieknie bo to błękitna krew ;) Nie zrozumcie mnie źle , czasem trzeba w drastyczny sposób docierać do niektórych ludzi ... I im dobrze naściemniać Ja jednemu ludziowi wybiłam w taki durny sposób chęć rozmnażania swojej suki , bo ktoś mu kiedys powiedział , że jak suka urodzi to suka zmądrzeje ..... a że był fanem mojej Lalki .... to go trochę w maliny wpuściłam ,że ona taka mądra bo po sterylizacji :diabloti: no i wysterylizował :) nawet sam stwierdził , że miałam racje , bo suk spoważniał ... nie istaotne że suk trochę dorósł .... niech żyje w tej świadomości iż to cud zabiegu sprawił ......[/quote] super pomysl z tymi papierami. dokladnie tak zrobie. pokaze im informacje ( a jest tego troche) na temat rasowy= rodowodowy. swietny pomysl. ostatecznie padnie na Lessi. choc czuje sie jak swinia. skazujac lessiego. choc szczeze mowiac, mysle sobie...a niech wezma tego Huskiego. niech im w domu zmieni wszystko w mak. Niech po 5min. spacerkach na smyczy wyje jak opetany. Husky bedzie ofiara, ale moze zrezygnuja z psa ostatecznie. Moze... I tak to jest. tak dlugo jak psa moze miec kazdy za 10 zl tak dlugo trzeba delikatnie myslec co zrobic. dziwna to jest kamienica. Jeden z slicznym atkiem. wyje przez caly dzien okrutnie, bo tez tylko na siku wychodzi. Ktos zalozyl ogrodek na podworku (taki 5 na 5) ogrodzil i zapomnial o tym. TEraz wszyscy tam wlasnie wyprowadzaja swoje psy. Wpuszczaja na 5 min do srodka i gotowe.
  7. Wiesz, te panie po prostu nie maja pojecia o psach. Matka powiedziala, ze ten maly uciekl, a ona chce takiego psa, ktory nie ucieka. Powiedzialam jej, ze w tym wypadku HUSKY to kompletnie zly wybor. Ze on to juz na pewno poleci w sina dal.(zreszta kazdy inny trzymany non stop na smyczy poleci) Zobaczymy czy przyjdzie dzis. Chce im pokazac takze strony na temat wychowania psa. I ze pies to praca. praca dla mamusi. Nie córci. Moze cos to da. Zobacze czy jest tutaj jakas szkola w Elblagu. Moge im tylko wyperswadowac psa, albo pomoc jesli juz go zakupia.
  8. [quote name='ARKA']:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Poprostu nie wierze w to jak lekko o zagubionym przez sasiadow psie piszesz:shake::shake::shake: Oddaje klimat w jaki matka i corka przekazaly mi "zgubienie" sie psa. Z innej beczki sie zastanawiam juz po raz n-ty, czy Ty Arka naprawde nie rozumiesz intencji jak czytasz, czy tylko udajesz:hmmmm: Nie wiem co zrobic. Co to da jak ich pogonie? Co to da jak bede dramatyczna.....Do schronu nie pojda, bo "glupiego kundla juz nigdy wiecej". I tylko Husky Labrador lub Colli wchodza w gre.... Nie chce im pokazac jaka to paskudna rasa, ale to ze absolutnie do nich sie nie nadaje. Ani jedna ani druga ani trzecia. Innych psow nie chca,moze wiec zrezygnuja calkiem. Pogonic to ja sobie moge kogos wirtualnie. to sa moje sasiadki. to ja bede swiadkiem nastepnej meczarni nastepnego pieska. Przeciez nie strzele do nich. A musze cos z tym zrobic. Moze sa po prostu nieswiadome. Moge postarac sie uswiadomic. Wiecej zrobic nie moge. Gonic nie bede, bo chce byc w kontaktcie, w razie gdyby kobieta zrezygnowala z psa, ja chce o tym wiedziec. Nie chce dzialac kontraproduktywnie. W szkolach powinnien byc przedmiot "Pies i ja" I "prawo jazdy" na psa....tez w szkolach. bo o obowiazkowych na razie mozna tylko snic.
  9. :hmmmm::evil_lol: Bianca a TZ jeszcze jest?
  10. To jest bardzo mozliwe. On byl strasznie zywotny. terrier i labrador- czysta energia:(
  11. Czy naprawde nikt go nie chce? on jest maly i kochany. nauczyc czystosci tylko i super spokojny piesek. co jest grane? maly, rudy, fajny. Nikt nie chce?:shake:
  12. nie. nie znalazl sie. 3 dni temu sie zgubil i mamusia juz obiecala coreczce huskiego. A kundla nigdy wiecej juz. byc moze zgubila go celowo. a to byl cudnowny pies. naprawde.widzac jak ta corka sie z nim obchodzi, chcialam zaproponowac matce ze znajde mu dom. nie zrobilam tego i teraz on biedak gdzies sie paleta nie wiadomo gdzie. jesli chodzi o tego huskiego, zaproponuje jej z gory, zeby sie zglosila jak cos bedzie nie tak. tak po prostu powiem.
  13. Tym razem chodzi o sasiadow z kamienicy obok. w lutym mamusia razem z ex tatusiem kupili coreczce, lat 8, pieska na targu za 10 zl. Mamusia dala 5 zl i tato tez dal 5 zl. No i dziecko dostalo psa. Piesek cudny, naprawde cudny. Mieszanka labka i sznaucera. Pies koloru kremowego. Przepiekny, madry i kochany. Jego jedyna opiekunka 8- letnie dziecko. Sa dzieci i dzieci, ale to dziecko bylo takie typowe. Z psem biegala na smyczy 5 min. wokol bloku, nie zwracajac uwagi na to, ze sie wywraca, ze glowka w slupki uderza itd. Porozmawialam z nia...zastanowila sie troche. Potem pare razy chodzilysmy raze na spacer. Pies byl super. I zawsze, zawsze na smyczy. 4 miesieczny psiak. Madry, kochany i sliczny. Wczoraj "uciekl" matce dziewczynki w parku.Pierwszy raz w zyciu byl pewnie w parku i pierwszy raz spuszczony no i "poszedl" sobie. choc kto wie....Mama dziewczynki stwierdzila, ze juz kundla wiecej nie chce i kupi dziewczynce na komunie, czyli juz niedlugo...HUSKY............................................................... Zaprosilam na jutro obie do siebie na internet, zeby poczytaly co to za pies i jakie ma wymagania. Ale mala powiedziala mi dzis na spacerze, "ze mamusia jak sie uprze to nie odpusci" oraz, ze one wiedza, ze on potrzebuja zajecia i spacerow dlugich, dlatego go kupily, bo mama (33 lata) kupila córci nowe sanki na zime i chce zeby HUSKY córke ciagnal...wiec "on bedzie mial zajecie takie wlasnie dla HUSKY odpowiednie".... Mam nadzieje ze przyjdą jutro. choc zastanawiam sie po co. nawet jak wymowie Huskiego, to wezma innego: pozostaje jeszcze Colli i Labrador. Nic innego w gre nie wchodzi.. A..bylabym zapomniala....Collak nie jednak, bo on tak krotko zyje tylko "15 lat a ja mam dopiero 8 i co bedzie jak umrze, a ja lewo 20 pare bede miec..."Mamusia rozumie bol dziecka i nie kupi collaca... Moze HUsky da im tak w tylek, ze sie go pozbeda i nie kupia zadnego wiecej juz. Mala sie mnie pyta, jaki pies moim zdaniem bylby odpowiedni. Dla nich...w sumie zadny. Nie wiem co powiedziec. Jesli z matka w ogole bedzie mozna porozmawiac. To powinno byc zabronione. Juz teraz wiem jak to sie skonczy. pewnie HUSKY tez zgubi sie w parku... Jakby co...to juz mozna go oglaszac na forach huskich....szkoda gadac.
  14. pieski w wiekszosci przeciez nie sa nabywane do pracy, tylko kochania i miziania i udawania na nie kasy;). Kundelki swietne sie do tego nadawaja. A trzyłapki to juz w ogole. Zawsze mamy przyklad odpowiedniego nastawienia do zycia w domu. Nauka zycia za friko...no prawie:cool1:
  15. Ale koffany:loveu::loveu:. Jakie ma sliczne uszy:lol::multi:
  16. Charly

    Metamorfozy

    ..i to jest własnie najwieksza tajemnica Filipka;). Wiek wedlug wetow: gdzie miedzy 3 a 11 lat wedlug mnie (wyglad, energia, zachowanie) "podniszczone" 3-5 lat. odebralam z Krzyczek jako "kilkunastoletniego staruszka":lol: [COLOR=silver]ps. pieskow w Krzyczkach jest ponad 100 ile dokladnie wie Lamia2[/COLOR]
  17. Ulaa nie znam sie na tym wszystkim ,ale wedlug tego co wyczytalam tu i owdzie to gotowane jedzenie ktore dajesz swoim psom jest swietne. Moze zostaw ten makaron, ale ta reszta jest spoko. mnie doradzono na "wyczyszczenie/odtrucie psa dodac 2 razy w tygodniu troche pietruszki (bardzo drobno posiekanej lub zmiksowanej) albo n. mlodej pokrzywki (ale tylko pare listkow) i mozesz troche owocow dac. np. warzywa juz dajesz (marchewka salatka, wszytko starte lub podduszone, zeby jakies witaminki zostaly). wedlug mnie spoko zarcie. taniego suchego i taniego puszkowego nie dawalabym jesli mozliwe wcale, lub malo spytaj moze weta czy do tego zarcia warto dodac jakis proszek albo witaminy dla szczeniakow. choc jesli twoje dostaja i ryz i mieso i kosci, warzywa itd. to nie powinno byc problemow. zapytaj po prostu. Acha dziewczyny tu zawsze polecaja olej z pestek winogron (apteka?) dla psow. No i tran w hurtowanich dostaniesz mieso taniej
  18. nie wiem ,czy mozna pasozyta nuzenca "wlozyc psu do oka";). skoro to nie jest zarazliwe...ale postaraj sie moze przez zakraplaniem oczek umyc rece. Oczki to jednak bardzo wrazliwe miejsce. szczegolnie te chore;) pozdr.
  19. Ania nazywa się Rybc!a nie Zabc!a:loveu::loveu::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  20. swietny pomysl. dziekuje. moze jeszcze napisz mi w skrocie jak byl Wasz piesek oglaszany. Jaki charakter mniej wiecej. Zebym z gory juz wiedziala kto to sie zglosil mniej wiecej
  21. namiary na Rybcie sa w pierwszym poscie
  22. zastanawiam sie, czy te pieniadze rzeczywiscie gmina zwroci i jak dlugo bedzie to trwalo...ma ktos z Was doswiadczenie jako osoba prywatna w tym kierunku? Obawiam sie, ze pies bedzie traktowany przez miasto jak np. mój własny, skoro dałam jesc i trzymam w domu. A czy to DS czy DT to juz ich chyba nie interesuje.
  23. [quote name='alekso']właśnie dostałam kolejną odpowiedz na jego ogłoszenie, ale odpiszę Panu, że Aston jedzie w pon do domu.... chyba, że macie jakiegoś podobnego psa pod opieką?[/quote] no ja niby mam:cool1: Tez kaukaz ale bardzo kaukaz....Tzn. potrzebuje bardzo odpowiedzialnego wlasciciela. Duzego ogrodu do biegania i stróżowania, jeszcze lepiej terenu. Jest kochany do swoich (ale to moze potrwac) a poza tym jest swietnym strozem. Potrzebuje kojca, budy, domu, ogrodu (dzieci, psy, koty niet) w moim podpisie
×
×
  • Create New...