-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
w gołębniku...napisała w gołębniku;) Bura:placz:, to je zabijaj albo zjadaj. Ale Ty je zaklejasz w foli i one tam gina powoli, lazac jedne po drugich:placz::placz::placz: To nie wróg- to znecanie sie
-
mi sie kicia bardzo podoba. Piekna dzika twarz. No, ale koty sie raczej nie smieja:lol:
-
ja tez. wychodzi jednak na to, ze wszystko juz tutaj mamy, tylko nikt nic nie wie lub nikt nie chce sie niczego trzymac. tak swoja droga przydaloby sie szkolenie w zakresie demokracji realnej. Czyli wspoludzial, wpolwiedzia itd. Kto tak naprawde ma pojecie co jest informacja publiczna, co nie. Ile mamy wplywu ile nie. Np.: Kto wie gdzie i kiedy maja byc wycinane drzewa, gdzie budowana nowa droga, dlaczego a dlaczego nie i co mozna zrobic... U nas np. wycinali teraz pol parku, na budowe nowych kamienic. po fakcie przeczytalam, ze jest to niedozwolone. Do lipca od marca z powodu wylegu ptakow nie mozna drzew scinac. Nie wiem czy ta informacja do konca jest prawidlowa. Ale jesli- nikt sie tego nie trzyma. no ale tearz w dobie internetu to nie powinno byc problemem. Ale dzieciaki powinny sie tego uczyc. najlepszy przyklad sa te tragiczne schrony, akutalnie w Zamosciu. Tylko kilka osob na watku wie, gdzie sie spytac, jak zapytac, jak napisac w jakiej formie: informacja, prosba czy nawet skarga??... i co urzednicy sa zobowiazani jako publiczna informacje powiedziec, a co nie. I bynajmniej nie chodzi tu o powiazania i znajomosci.
-
Bura:placz::placz: Ja przeczytałam co Ty robisz ze slimakami:placz:. zbieraj je i wypuszczaj gdzies daleko od siebie. w lesie czy cus:placz::placz: plizzzz:placz:
-
podobno jak dobrze opierzone:evil_lol: i duzo miesa to mozna dawac. Ale ja bym wyjela. z kuraka tez wyjmuje te z koncowej czesci skrzydla. nie ma po co ryzykowac
-
az mi sie oczy pocą jak tą Warke i Maje ogladam. taka smutna ta Warka w schronie. Sliczna nie kochana psinka. Te strachy na lachy znam dobrze. Sama mam takiego psiaka. wszystko dobrze. jeden hałas, grzmot i pies spada do punktu wyjscia. Ale super jest. Jak sie ciesze , ze znalazla nowy domek. A Maja to juz szczescie niesamowite. Uwazaj, bo ona wyglada jakby miała pęknąć ze szcześcia:):)
-
[quote name='Charly']a czemu nie? golebie bardzo zdrowe sa przeciez. Ale jesli chodzi o choroby jakies to nie mam pojecia czy maja. choc takie hodowane raczej chyba nie. skoro ludzie je jedza. ludzie to i na dzikie poluja i wtryniaja:) Ale pasuje, bo nie wiem.[/quote] cosik mi ten post skacze
-
a czemu nie? golebie bardzo zdrowe sa przeciez. Ale jesli chodzi o choroby jakies to nie mam pojecia czy maja. choc takie hodowane raczej chyba nie. skoro ludzie je jedza. ludzie to i na dzikie poluja i wtryniaja:) Ale pasuje, bo nie wiem.
-
hehe...to zalezy od tego jakie piesek lubi..mniej lub bardziej smierdzace:evil_lol:. Ja barfuje dopiero od 1,5 miesiaca i nie mialam jeszcze tej przyjemnosci mieso chowac w ziemie, ale znajoma trzyma to mieso dosc dlugo. nie bede podawala dokladnych danych...zeby potem nie bylo na mnie:cool1: wazne jest przy tym, ze to mieso musi byc surowe. Gotowane podniszczone jest bardzo niebezpieczne. Ja wiem z doswiadczenia, ze moja dalmatka bardzo czesto je padline ( mieszka przy lesie i polach i łakach) wiosna sniegi schodza i wszystko to co padlo, staje sie jej łupem...smierdzi potwornie. Nigdy nic jej nie bylo. Wiem, ze mieso naprawde moze juz smierdziec i nic mu nie bedzie. Tylko ze dalmatka dzikuska straszna. Od malego polowala na myszy, kroliki ( wiem, ze to okropne, ale nie zawsze mialam mozna ja bylo powstrzymac,a kroliki sa wszedzie) i jadla je. swieze, padniete, na pól zezarte przez inne zwierzaki. Byc moze u nowicjuszy skonczy sie to biegunka. Nie wiem. Ale wazne zeby bylo zakopane, nie w sloncu, nie w foli no i naprawde surowe- nie gotowane. mozna sprobowac. ja w kazdym razie wezme takze suche ze soba. tak na wszelki wypadek.
-
[quote name='Aga - Czakra']a ja właśnie takiego ramolka szukałam, a w zasadzie ramolki. Szczeniak w ogóle nie wchodził w grę. W tej chwili nie bawi mnie sikanie, podgryzanie i wychowywanie młodego psiaka. Jak przyjdzie na niego czas to będzie. Na razie jest ramolek zrupieciały, w połowie w rozsypce, ale nie zamieniłabym go na żadnego innego, nawet na borzoja, o którym marzę od kilkunastu lat. Cóż, miłość nie wybiera, a marzenia są po to by je mieć. W Orzeszku musi się ktoś zakochać - to wszystko[/quote] [I]dokladnie tak jest. szczeniaki sa super slodkie i pieknie pachna, cudownie:lol:...ale sa ciekawskie, wszedobylskie, slinia sie:evil_lol:, sikaja i kupkaja non stop wszedzie ( ok. pies ze schronu tez tak ma przez pierwszy czas...ale szybko bardzo szybko z tego wyrasta..no i kupala choby nie wiem co raczej robi na dworze...przewaznie;)). Oprocz tego maluchy maja energi za 10, wszystko biora do buzi, grzebia w doniczkach, sikaja do nich...wywalaja ziemie...nie..no masakra:evil_lol::diabloti:[/I] [I]a taki odrosniety to raz, ze charakter wiemy jaki jest, wyglad i co wazne kilogramy tez widoczne ( no czasem przytyja tu i ówdzie sobie..). Wziasc, wykapac i jest gotowy. Zadnych tam niespodzianek:)[/I] [I]orzeszek jest malutki i sliczny i kochany. I super wiadomosc: taki juz zostanie. Tylko on bedzie kochal nad zycie. Bedzie wierny i wdzieczny jak zaden. Zaden szczeniak tak nie pokocha. Zaden. A za pol roku, rok szczenior i tak nie jest juz szczeniorkiem malenkim....wiec po co?[/I]
-
biedny Irysek. Mam nadzieje ze trafi na normalny domek. Nie znam sie na kotach, ale to ze ugryzl czujac sie niepewnie- to przeciez normalne. Biedny kotek. Dobrze ze wrocil z tej adopcji, ale zle ze nie ma domku.
-
Basiu Ty zwierzece aniele. Biedaczyna husky:placz:
-
nie wiem czy to pasuje w ten watek, czy jaki nowy zrobic czy cus, ale wlasnie sobie ogladam nowy projekt w Niemczech (ma to wejsc w zycie po sprawdzeniu przez ministerium nauki) nowego przedmioty w szkole podstawowej. Dzieciaki maja miec w szkole przedmiot "ochrona zwierzat" . Projekt jest naprawde przebojowy. Dzieci przede wszystkim ogladaja, dotykaja itd. Np. w planie sa wizyty w schroniskach... Dzieci miedzy innymi moga sobie takze wejsc do zgodnych z oryginalem i wielkoscia dzieciakow zbudowanych klatek dla kur. Mogą sobie posiedziec w takiej klatce...... To tylko przyklady. Ale nie jest to zly pomysl. Moze i u nas by tak... Pomysł zdaje sie jeszcze nie przeszedl, ale już nauczyciele moga sie poinformowac, w jaki sposob lekcje (chocby z przyrody czy srodowiska np) wzbogacic o takie elementy ( o ile plan to oczywiscie dopusci). Są linki, ksiazki i pomoce naukowe. Gdyby tak organizacje nasze moglyby takie cos zaproponowac przy wspolpracy pedagogow.. "Czym skorupka za młodu nasiąknie....":)
-
[quote name='prittstick08']nie no torebki nosze, przeciez nie zbieram tego gołymi rekami;D ale wtedy nie pomyslalam:) u nas jest glównie drób, indyk i kurczak, ale tez cielecina, dobrze sobie salma radziła z wołowymi giczami, teraz dostana jagniecine no i ryby. Drob jest dla nich najłatwiejszy do pogryzienia. A mozna psa przebadac jakos na co jest uczulony konkretnie? Ona sie tak drapała jak systematycznie jadła drób czy np zjadła raz i sie drapała. Moze on był jakis bardzo "chemiczny" mial duzo hormonów czy cos?[/quote] nie wyjdzie w testach na co jest uczulony konkretnie. z tego co wiem, mozesz sobie te testy podarowac. z tego co ja zaobserwowalam wolowina jest uczulajaca i jajko. wiec tego mozna nie podawac. warzywa tez moga uczulac.
-
[quote name='prittstick08']oj jest wygodniejsza. Np jak Greta była malutka zamiast czterech porcji karmy jadła jedna. Jak pojechałam do Lublina to nic nie jadła i jeszcze dzien przed, czyli dwa dni:-o przeszłam na barf. Miałam sucha karme w takich jakby probkach, małych torbach. Postawiłam u siebie na parapecie na poduszce do siedzenia. greta sie wdrapała na podest, pociagnela za poduszke, spadła karma, to wpieprzała tak, ze az nie mogłam uwierzyc. ja sie az boje co bedzie jak pojade na obozy agility. Suchej nie wezme. nie wiem jeszcze co zrobie.[/quote] mozesz wziasc kilka wielkich miesnych kosci, wykopac dól, wsadzic tak do dolu (lub do garnka jesli jakis chcesz poswiecic, ale nie do foli) przykryjesz kamieniami i trawa i powinno byc ok. takie troche smierdzace surowe mieso nie zaszkodzi. A poza tym wzielabym sucha- w koncu to urlop- jak by nie było:)
-
hahahaha. je tak samo jak moj pierwszym razem. lize i lize. teraz takie udo znika w okolo 2 minuty. ps. wstaw to prosze tez na nasz nowy watek:)
-
mnie kiedys nasza dalmatka tez taki prezent zrobila- wczesna wiosna schowala pod moją poduszką, lekko odtajalą głowę zajeczą...:-?
-
w[I]ykąpany, zmęczony i smutny, bo"okrzyczany" po powtórnym złodziejstwie całej paki żwaczy z zamkniętej (!) szuflady i próbie wcisnięcia wszystkich tych smrodów, których nie zdążył połknąć pod poduszkę:roll:. Smutek pogłebił się po odkryciu smrodów pod poduszką i usunięciu ich, oraz wykąpaniu smierdzącego jak stado świn Filipa,hehe. Kąpanie było jednak jak najbardziej wskazane. Raz bo mały spał na żwaczach, dwa bo wytarzał sie w "pozostałościach" po cyrku, czyli kupkach słoni i kameli...[/I] [I]"A tak ładnie pachniałem":([/I] [I][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img368.imageshack.us/img368/9634/025lt6.jpg[/IMG][/URL][/I] [I][URL="http://g.imageshack.us/g.php?h=368&i=025lt6.jpg"][IMG]http://img368.imageshack.us/img368/9634/025lt6.391ee30a66.jpg[/IMG][/URL][/I]
-
Zaszczepiony, zaczipowany- gotowy do adopcji- spanielek Maks:loveu:
-
Owczarek kaukaski- JUŻ SZCZĘŚLIWY NA DUŻYM RANCHO!! :)
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
dobrze trzeba ten wyjazd przygotowac i bedzie tak jak Elza mowi. Ale najpierw musi miec gdzie isc:roll: zobaczymy jakie beda wyniki telefonatu -
Te czerwone oczy u pieska Eli to dlatego, ze przy BARFie psy robia sie "strasznie agresywne" i " dziczeja" (cytat z dogo:cool1:):evil_lol::evil_lol::evil_lol: