-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
tez wysalalam. moze wstawic to w tytul lub podac na pierwszej strone gdzie jest wzor listu
-
na moje oko ponad 10 na pewno. Wet mowi kilkanascie. Wyglada na staruszka na zdjeciach. Zabki ma ladne. Ale ogolny wyglad jest staruszkowaty
-
Niewidomy pies z Ostrowi ... Daktyl znalazł swoich ludzi :)
Charly replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Piesek ma szczescie..ale biedna Maupa4:-( -
juz nie wyjde nigdy bez aparatu. to by byly zdjecia:evil_lol::evil_lol: Dzis spacer mial byc krociutki, ale nagle Tz stał sie bardzo romantyczny i wypozyczyl łodke na godzine ( w sumie tanio 10 zl). Mielismy Filipa oczywiscie ze sobą i Filip tez popłynąl. Ale nie tak o na dziko jak jaki wiesniak, tylko dostal [B]piżdzącą pomaranczowo zóltą kamizelke ratunkową. [/B]specjalnie dla psow mieli. Najpierw sie bardzo bal kamizelki, wiec polozylam do obwachania i juz bylo ok. Zapielam malego pod łapkami i na brzuszku i wygladal bosko. Profesjonalnie i sportowo. myslalam ze padne. Zreszta nie tylko ja. bo wylozyl sie wygodnie w najwyzszym miejscu, spal w sloncu, wszyscy z brzegu i na kajakach go widzieli i pekali ze smiechu:evil_lol::evil_lol: Radosc Filipa byla wielka a jeszcze wieksza jak juz dostal sie na ziemie, hehe..Kamizelka byla naprawde bajerancka z uchwytem jak torba. Za ten uchwyt moznaby go wyciagac jakby wpadl...:) Filip- marynarz!
-
komu slicznego spanielka- no komu?:loveu:
-
Owczarek kaukaski- JUŻ SZCZĘŚLIWY NA DUŻYM RANCHO!! :)
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
dobranoc [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img248.imageshack.us/img248/2043/fullhase01rv6.gif[/IMG][/URL] -
Owczarek kaukaski- JUŻ SZCZĘŚLIWY NA DUŻYM RANCHO!! :)
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Alanku- dzis coz mi pozostaje jak cie hopsnac. Obiecuje kosc w przyszlym tygodniu, ktorej nie dostales dzis, bo walisz glowa w krate i straszysz ludzi:placz:. Glupi Alan:-( -
Z tego sie bardzo ciesze. Tz bardzo nad nia płakał. Ona jest najmniejsza. Pewnie sie ostatnia urodzila. zawsze ostatnia piła i cudem przezyla. do reki tez ostroznie ostatnia podeszla. te wieksze ja odpychaly. ale sprytna jest. zostala gdzie ja odepchnely tluste siostrzyczki i za to jak widac na zdjeciu ma jedna reke tylko dla siebie:)
-
nie wiedzialam ze ten watek istnieje. bardzo fajne pieski. Jestem milosniczka starszych psow- sa najlepsze. nie sa ciekawe jak szczeniaki, nie maja tyle energi (choc to w domku pod wplywem milosci i dobrego jedzonka szybo moze ulec zmianie:cool3:). Starsze psiaki maja swoja historie. czasem trzeba sie troszke do nich przystosowac. Ale to wlasnie jest najlepsze. Otwieraja wtedy swoj własny pieski intrygujacy swiat przed nami. Maja przeszlosc i wystarczy sie "wsluchac" w nia.....Jest wielka szansa na prawdziwe partnerstwo ze starszym wlasnie juz psem, ktory potrafi docenic dana mu szanse. Prosze adoptujcie starszaka.
-
No musimy sie strzasnac na jakies piwo ( ja co prawda piwa raczej niet, ale taka mala popoludniowa caipirinha jeszcze nikomu nie zaszkodzila- gdyby jednak mozemy sie walnac nad wode na trawe. Filip jakby co jest psem obronnym od dzis:multi:) i wszystko obgadac. Ciesze sie z tych udogodnien niezmiernie. wczoraj ten koles, ktory fotografowal Alana dostał reprymende nieładną za zdjecia. a wiecie czemu?: "bo potem umieszczaja te zdjecia nie wiadomo gdzie i niestworzone historie opowiadaja":cool3:
-
szczeze mowiac ja zawsze myslalam, pies ze schroniska to nic dla mnie. ale jeszcze nigdy nie mialam tak oddanego psa jakim jest Filipek. Takiego "ludzko" madrego. Dla niego nic nie jest "zwyczajne". Filip cieszy sie wszystkim. Sloncem, deszczem. Oglada, sprawdza, wacha. Kazda krople. kazdy cien, kazda dziure, kamien, wode, auta. Wszystko jest fascynujace. Straszna radosc, ze rano znow ci sami ludzie z lozek sie gramola. Straszna radosc ze spaceru. Niesamowita z jedzenia. I jeszcze wieksza z wlasnej poduszki, na ktorej Filip prawdziwe tance radosci wyczynia, kiedy po dlugim spacerze rzeczywiscie ta poduszka nadal jest jego. nie wspomne o jego szczesciu z wlasnego domku, kiedy wrocilysmy z Warszawy. Wital wtedy meble i sciany, skontrolowal lazienkie i oczywiscie swoje miseczki. Wtedy w nocy we snie taki byl happy, ze ogonkiem merdał:loveu: Nie jest placzliwy. Nie marudzi. Jest dzielny i samodzielny. Jak mu nie dam zarcia na czas, albo nie dam wiecej, to sam sobie poszuka:lol:. cieszy sie niezmiernie ze zawsze ma wode. Jest sama radoscia.
-
sunieczki. wedlug mnie jeden miot. Najwieksza ma inna barwe siersci niz 3 pozostale. ale budowa itd. jest ta sama. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img522.imageshack.us/img522/8785/013bu9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/g.php?h=522&i=013bu9.jpg][IMG]http://img522.imageshack.us/img522/8785/013bu9.eb07b65f21.jpg[/IMG][/URL]
-
Maleńki , długowłosy Spajk po WYPADKU SAMOCHODOWYM-ZOSTAŁ ZAADOPTOWANY.
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[I][SIZE=3]no i taki cudny jest !!![/SIZE][/I] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images24.fotosik.pl/211/45312f6ca9cca569.jpg[/IMG][/URL] -
Maleńki , długowłosy Spajk po WYPADKU SAMOCHODOWYM-ZOSTAŁ ZAADOPTOWANY.
Charly replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
duzo jest pieknych pieskow. ale Spyki jest naprawde cudny. cudny jest. do mnie byl troche nieufny. Podchodzil, ale ja glownie bylam zainteresowana ogledzinami spaniela. Nie weszlam z nim w takie relacje jak Rybcia. I mimo tego, kiedy podszedl do mnie moj TZ mały zaczal wyraznie na niego warczec. Nie ze strachu, a w obronie czy aby ostrzec. Nie wiem dokladnie. ale jest typowym malym pieskiem, ktory bedzie kochal nad zycie i to zycie oddalby za swojego ukochanego czlowieka. taki pies jak z tych filmow o psach "wyciskaczach łez" Maly, wszedzie mozna wziasc. Duzo nie zje. Nie kosztuje. A taki od serca przyjaciel. ten kojec powinnien byc pusty. dwa takie cudaki tam siedza (Spyki i spaniel Maksiu) i nic. dziwy dziwy... -
Baska juz to zrobila czy pisze z tego co wiem
-
Mała gnida mysli, ze jest psem obronnym:-o. Najpierw dzis na spacerze; ułożyłam sie ładnie w słoncu na trawie i drzemałam. Podeszla kobita, chciala zapytac, ktora godzina. Byscie Filipa widzieli. Jaki sie postawil..:-o Nie szczekal, nie rwal sie- tylko stał z opuszczonym karkiem, resztki zębów(:evil_lol:) obnażone, nos sie rozszedł jak prosiakowi...i warczal...ale jak:crazyeye:. Ogon powoli ruszal raz w prawo raz w lewo. Szok:crazyeye:. Kobita nie zareagowala (ja na chwilke zamarlam) bo Filip taka malizna, zrobila krok do przodu i Filip tez krok do przodu. wtedy dopiero chwycilam za smycz i go odciagnelam. Uspokoil sie od razu. Babka zapytala o czas i poszla. Nigdy nie mialam takiego psa. Pamietacie te zdjecia ostatnie? takie slodkie gowienko... Raz tylko przezylam go warczacego (ale nie tak) u Miki w domu. Filip w gosci był, ale obwarczal psy Miki i chcial je ustawiac oraz wyznaczac granice...:roll: Male gowienko. A druga rzecz, ze zaczal krasc jedzenie:evil_lol::evil_lol:. Nigdy tego nie robil. ja mu wydzielałam wedle uznania (i tak dostaje prawie raz tyle ile powinnien- nie jest ani gruby, ani chudy), ale dzis oszalał. Dostal ponad 300!!! gram miesa i dalej placze. Nie dalam juz wiecej oczywiscie, to cwaniak ukradl zwacze. Byly w szufladzie, zapakowane. Poszlam do lazienki. Przychodze, a paczka ze zwaczami na jego poduszcze. Podejrzewalam TZa. Nic nie wie, gra w jakas gre:roll::roll:. Filip w takim razie otworzyl sobie szuflade (jest na jego wysokosci) i wyjal zwacze. dostal jednego. teraz zabral sie za wycyckana do szpiku kosc. Gdyby byl sunią stawialabym na ciaze. on lata jak oszalaly, goraco jest, powinien pic a nie zrec. Ale ten wcina jak nigdy. Filip wilk:evil_lol::diabloti:
-
Jakos nie moge sie powtrzymac przed moimi 3 groszami. Z wypowiedzi Emir (zajetej i zarobionej po uszy) wynika, ze sytuacja mogla byc moze zostac takze inaczej rozwiazana, bo nie rozni sie (niestety) sytuacja wielu psow. Emir odbiera psy z calkiem innych warunkow i opresji. Kazda taka akcja to czas, kasa i miejsce. Tyle, ze dziewczyny proponowaly pomoc wlascicielce psa, no ale niestety nie zostaly powaznie potraktowane. No, ale teraz to musztarda po obiedzie. choc kto wie, moze teraz po interwencji kobita bedzie bardziej ugodowa.
-
ale dzidzia rozkoszna. kochany chlopczyk:-(:loveu:. Jak tak mozna...
-
skoro kontakt z tym psem byl tak nikly, ze doszlo do sytuacji, iz boi sie wlasnego trzymanego od malego psa wykapac czy ostrzyc- to jak bedzie z nastepnym? skoro nie stac ich na psa- przeciez czasem jest chory- trzeba isc do weta zaszczepic czy cos.. ..nie rozumiem po co jej nastepny... Widocznie Emir ma powody tak pisac. Ale dziwi mi, ze "nowy" pies ma isc do kobiety, ktorej pies własnie zostal odebrany.
-
Panie, dlaczego mi to zrobiłeś ? Dyzio w nowym domu.
Charly replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
patrz, w ogole nie zauwazylam z tymi oczkami. osz kurcze, czyli jeszcze niedowidzi...no tak..