dwbem
Members-
Posts
3583 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dwbem
-
Żaden szczeniak nie może task długo zostawać sam w domu, szczenię tak jak ludzkie niemowlę wymagga dużej opieki i czasu. Więc na razie nie radzę brać szczeniaka bo niestety takie małe stworzenie siusia, robi kupki i niszczy a zostawianie go na tyle godzin w klatce nie jest najlepszy rozwiązaniem dla psa. Poza tym akurat te rasy o ktorych mówisz nie nadają się do trzymania godzinami w domu i to nie tylko szczeniąt ale i dorosłych. To, że są ładne i miłe to niestety nie jest najważniejsze - to są rasy wymagające dużo ruchu i pracy inaczej zdemolują dom. Radzę się jeszcze mocno zastanowić czy nie poczekać z braniem psa teraz bo ważne jest nie tylko to, że go chcesz ale również to czy zapewnisz mu szczęśliwe życie. I poczytać trochę o innych rasach, które bardziej nadają się do domu, są nieduże i nie wymagające ciągłej pracy i zajęcia.
-
Jeżeli boli tylko przy dotknięciu w tym miejscu to może gdzieś się mocno uderzył, kiedy tego nie widziałaś. siniaka nie widać ale może być. Bo skoro daje sobie tą łapą ruszać i nie kuleje to może być bolący mięsień. Ale na wszelki wypadek warto jednak zapytać w poniedziałek weterynarza.
-
Przeczytała, całą historię Misiam bardzo szkoda, że nie może pozostać u Gabi bo boję się, że on u kogoś innego nawet najlepszego będzie nieszczęśliwy, Gabi uratowała go od schroniska, pokochał ją całym swym małym serduszkiem i tylko u niej czuje się bezpieczny i szczęśliwy. Rozumiem, że Gabi nie ma warunków na takie stado, sama mam 3 psy w mieszkaniu i 75 lat, jakoś daję radę ale nie każdy tak może. Ale może byśmy się wszyscy zadeklarowałi z jakąś stałą zrzutką na utrzymanie Misia, nie wiem, tylko tak głośno myślę. Jestem emerytką ale poproszę o numer konta, postaram się wpłacić choć parę groszy dla maluszka.
-
Cudna grubaska i fajny dom jej się trafił.
-
Zgadzam się z Zarką i pozostałymi. 4 m-ce to za mało na wytrzzymywanie 10 godzin. Ludzkie dziecko sika w pieluchy czsto do 2 lat i nikt nie ma o to pretensji a psie dziecko ma wytrzymywać 10 godzin. Często dorośli ludzie tyle nie wytrzymują. Niestety jak się bierze szczeniaka do domu to trzeba być prxygotowanym na częste spacery i częste sprzątanie a jak się tego nie chce to można wziąć dorosłego psa ze schroniska, jest większa szansa, że trzy cztery spacery mu wystarczą.
-
Ja tu też rzadziej zaglądam ale zaglądam. Też nie rozumiem dlaczego takie wspaniałe, prawie rodzinne fora umierają na rzecz fb, ktory jest dla mnie bazarem i maglem dla głupich. Biedna Tarunia, mam nadzieję, że jednak wszystko się wreszcie dobrze skończy i sunia będzie mogła w pełni korzystać z normalnego życia. Dobrze, że trafiła do takiego wspaniałego domu, zyczę wam wszystkim dużo zdrowia i miłości.
-
Dobrze, że Hiro nabrał masy ale nie przesadzaj z tym tuczeniem. Wydaje mi się, że kilo mięsa plus Orijen to za dużo. Ja miałam psa 68 cm wzrostu, masywny a ważył tylko 50 kg choć ludzie dawali mu 60. Ja bym dawała najwyżej 75 dkg mięsa i trochę Orijenu lub zamiast suchej karmy warzywa i ryż, też nie za dużo. Szczególnie po kastracji trzeba będzie uważać bo masa tak ale otyłość to już niezdrowo. Moja bardzo duża rottka dostaje pół kilo mięsa z dodatkami i mimo sterylki nie tyje, pies pinczer średni wielki żarłok mimo kastracji też nie tyje a suczka średnia pinczerka po sterylce zaczęła mi tyć i muszę uważać z dawkowaniem jedzenia. Jak widać psy tak jak ludzie mają różne spalanie.
-
Pies z niedowagą, a większe porcje niż zalecenie producenta.
dwbem replied to mefzii's topic in Wychudzenie
A może zamiast sypać wydzieloną porcję ksrmy jak kurze pszenicy zacznij go karmić jak na miesożercę przystało mięsem z dodatkiem makaronu lub ryżu i warzyw, od czasu do czasu uzupelnij jedzenie serem czy jajkiem a napewno pies przytyje i będzie szczęśliwy. Nie wierz w te rewelacje o super zbilansowanych karmach bo są dużo droższe od mięsa a przy tym dużo gorsze. A te stosunkowo dobre karmy są bardzo drogie. Mając jednego psa naprawdę można dać sobie radę z przygotowaniem psu normalnego jedzenia. Ja miałam nawet cztery duże psy w mieszkaniu, oboje z mężem pracowaliśmy a jakoś dawaliśmy radę karmić je naturalnie. I do dzisiaj nie wiem co to choroby jelitowe i alergie a mam psy już blisko 50 lat. -
Co do wybrednych kotów to rozumiem bo zarówno moja bratanica jak i przyjaciółka, które mają koty narzekają na ich wybrednoć. Ja bym chyba oszalała jakbym miala się tak męczyc i dogadzać. Ja mam psy i na szczęście mało wybredne, jedzą prawie wszystko, oczywiście najważniejsze jest mięso surowe lub gotowane ale do tego wszystkie dodatki, poza tym mleko, ser, jajka, warzywa bez problemu. A obroże Foresto u mnie sprawdzają się od lat a mam psy z podszerstkiem bo rottweilery i od lat nie widziałam na nich kleszcza.
-
Miałam 15 lat ONki, potem jak zaczęto je degenerować fizycznie i psychicznie przestawiłam się na rottweilery, mam je prawie 35 lat, wspaniała rasa, mysłąca, opiekuńcza w stosunku do slabszych istot, nie dająca się bezmyslnie poszczuć jeżeli nie widzą zagrożenia, przyjazne, przytulaśne miśki tylko oczywiście muszą być we własciwych rekach. Moje szkoliłam na obronne, policyjnie nie sportowo a mimo to mogły ze mną chodzić bez smyczy i kagańca i nigdy dla nikogo nie były zagrożeniem a nie mieszkałam we własnym domu tylko zawsze w osiedlu, w bloku wsród dużej ilości ludzi, dzieci i zwierząt i nigdy nie mialam żadnych zlych przygód ale ja od szczeniaka socjalizowałam swoje psy, oswajałam ze światem i nikt z sąsiadów nie musiał się ich bać. A że raz pogoniły włamywaczy to całle osiedle się cieszyło. A CC są podobne z charakteru, zresztą większość molosów jest fajna tylko we właściwych rekach.
-
Nie miej wyrzutów sumienia, dzień dłużej to dzień dłużej cierpienia, nie wolno dla siebie przedłużać cierpienia naszym pupilpm. Rozumiem, że to boli, moje psyu w większości umierały na raka, nawet bardzo młode bo 3,5 letnia sunia. Niestety ta choroba jest straszna i straszne jest to, że nie ma na nią właściuwie lekarstwa. ale nie wolno nam skazywać naszych psów na cierpienie kiedy już wiemy, że nie ma żadnego ratunku a te kilka dni dlużej dla nas nie może usprawiedliwiać przedłużania ęki. Więc niestety nie miej do siebie żalu, pamiętaj o dobrych chwilach z sunią.
-
Zdjęcia i piesy super. A co do rodowodu psa - wspólni przodkowie to jeszcze nie inbred. Ja mam bardzo zimbredowaną sukę i tak pięknej i tak zdrowej dawno nie miałam. Imbred nie jest zły jeżeli hodowcy wiedzą co robią i na jakie egzemplarze imbredują. A Hiro też jest piękny i mam nadzieję, że zdrowy.
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dwbem replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Bo kościół traktuje zwierzęta jak rzeczy - podobno Pan Bóg stworzył zwierzęta, zeby czlowiek je uzywał, to wypowiedź księdza. Ale chyba używać to nie znaczy katować, znęcać się, nie szanować życia. Dla nich ważne są tylko cztery napoczęte komórki, to co już żyje nie jest już ważne.Św. Franciszek to pewnie dla nich dziwak. A barbarzyństwo ludzi jest nie do pojęcia, ja bym czasami chętnie robiła oprawcom to samo co robia biednym zwierzakom ale to przecież niehumanitarne, to są "ludzie". Dla mnie to bestie noiegodne tego miana. -
4-mies. pies po prostu nie może wytrzymać długo, ma prawo częciej sikać tak jak ludzkie niemowlę, też sika w pieluchy i to długo. Po każdym spaniu, jedzeniu albo wyprowadzaj psa na siku albo naucz ją sikać na takie specjalne pieluchy lub nawet gazety, a jak nie masz czasu i umiejętności do zajmowania się szczeniakiem to jak poprzedniczka radzę psiaka oddać komuś, kto ma czas, cieepliwość i umiejętności do zajmowania się szczenięciem.
-
Legowisko może być ale miska to jednak trochę większa, co najmniej 15 a może i 20 cm.
-
Pierwsze pytanie - czym karmisz bo jeśli tanią suchą karmą to się nie dziw. Ja mam 11-letnią sukę, która ma bialutkie zęby do samych dziąseł jak szczeniak a nigdy jej zębów nie czyściłam. Karmię naturalnie, jak była młoda dostawała do gryzienia kości cielęce, teraz dostaje kurze łapki suszone, czasem dentasticksy bo lubi. Ale bazą jest mięso i dodatki oczywiście czyli ryż, makaron, warzywa, mleko, ser.
-
Super stadko, podziwiam.
-
Wolę pinczery miniaturowe ale ten też jest fajny.
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
dwbem replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Cudne kudłacze ale steryd na stałe niszczy wątrobę, dajesz mu coś osłonowego? Bo na bole pomagają ale mogą spowodować właśnie wymioty, biegunki bo na jedno pomagają a na drugie szkodzą. Znajomy miał rottka z rakiem kości - pies też był na sterydach aż wysiadła wątroba i musiał przerwać bo zaczęly się biegunki. -
Dawno tu nie byłam, przejrzalam ten wątek i mam kilka uwag do wlaścicielek rottków. Nie roxumiem dlsczego nie pozwalasz psu na zbliżanie się i kontakty z innymi psami skoro pies chce i jest przyjaźnie nastawiony. Powinien móc się bawić i kontaktować z innymi, takie izolowanie tylko zwiększa lęki i może wywołać agresję bo twoje zachowanie może psu się wydawać lękliwe, boisz się podejść do innego psa to może należy go atakować w twojej obronie. To samo z ludźmi. Byłam wieloletnią hodowczynią i mam do dzisiaj rottweilery a to już 35 lat. Mieszkam zawsze w mieście, w bloku, wokół dużo ludzi, dzieci i innych psów - i zawsze mam rottki doskonale zsocjalizowane, przyjazne do całego świata ludzi i zwierząt. Nie reagujące agresją ani na agresję innych psów ani na gwałtowne ruchy ludzi. Rottweilery doskonale wyczuwają autentyczne zagrożenie ze strony innych i nie reagują histerycznie na każdy ruch. A zaznaczam, że wszystkie moje rottweilery byly szkolone na obronne i to policyjnie nie sportowo. Mialam pierwszą w Polsce rottkę z dyplomem POIII a mimo to mogła chodzić ze mną bez smyczy i kagańca i nigdy nie zrobiła nikomu krzywdy a mogla gdyby chciała. Ale po to je szkolilam, żeby nad nimi panować no i żeby umiały odróżniać co jest zagrożeniem a co nie. I druga sprawa - nigdy swoich psów nie karmiłam suchą karmą, zwłaszcza szczeniąt i młodych, tylko mięso i dodatki i jakoś nigdy nie miałam problemów zdrowotnych i zbilansowaniem. Psy byly zdrowe i sprawne bardzo długo. A okolice w których mieszkasz są piękne i zdjęcia też.
-
Dziękuję za miłe słowa. Niestety u mnie tylko dwie suki umarły naturalnie, jedna najlżej bo umarła we śnie, spokojnie, nie chorując. Pozostale zabijał mi rak, to jest najgorsze paskudztwo, które zabija i dzieci, i dorosłych i większość naszych pupili. I też nie rozumiem dlaczego, dawniej myślałam, że psy chodząc bliżej ziemi więcej wdychają spalin, kurzu ale przecież teraz i spaliny są mniej szkodliwe, mieszkam bliżej zieleni a rak i tak robi swoje. I też pozostaje mi tylko oglądanie zdjęć i wspominanie, często ze łzami w oczach.
-
6 tygodniowy West jasna plamka na nosie i różowe 3 opuszki
dwbem replied to terron's topic in West Highland White Terrier
A jaki hodowca wydaję szczeniaki przed ukończeniem co najmniej 7 tygodnia życia. Być może piesek się jeszcze wybarwi, jest jeszcze malutki. -
I dobrze, że nie ma. Po co produkować nowe kundle, mało jest mieszańców? To, że Amerykanie szaleją z tworzeniem różnych krzyżówek to nie znaczy, że cały świat musi też tak szaleć.
-
Niestety są rodzaje raska, które do końca nie dają objawów chorobowych a jak już dadzą to jest to koniec. Mnie tak odeszly dwie suczki - jedna 3,5 ketnia druga prawie 11 lat. Do końca były zdrowe, wesołe, jadlym bawiły się i nagle po południu zaczynały się bóle, natychmiast lekarz, pomoc i mimo wszystko nad ranem suki odchodziły w mękach mimo srodków przeciwbólowych. Tak objawia się rak trzustki albo sledziony, u mnie to była trzustka. Pies nie wykazuje żadnych oznak choroby a jak guz pęka to nie ma ratunku. Tylko profilaktyczne robienie USG może ew. pokazać, że coś się dzieje ale ja nie robiłam bo skoro suczki były wesołe i zdrowe? Teraz już wiem, że trzeba to robić ale jeszcze u starszego psa można się spodziewać czegoś złego ale u 3,5 letniej?