Jump to content
Dogomania

dwbem

Members
  • Posts

    3583
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dwbem

  1. A może zamiast zmuszać psa do jedzenia suchej karmy, nawet nie wiadomo jak reklamowanej dać psu to co mu się najbardziej należy czyli mięso, warzywa, ryż lub makaron bo przypominam - pies jest zwierzęciem mięsożernym, ma do tego przystosowany przewód pokarmowy a nie do papki bez wartości. NIe dziwię się, że nie chce tego jeść, ma instynkt samozachowawczy. Ja swoje psy karmię kilkadziesiąt lat naturalnie i nie wiem co to alergie, problemy żołądkowe i wszelkie inne świństwa. Psy są zdrowe, jedzą z apetytem, mają urozmaicenie bo oprócz mięsa dostają mleko, ser, jajka oczywiście dodatkowo, niedużo, jako smakołyki i są szczęśliwe. Nawet jak pracowałam zawsze miałam czas przygotować psom jedzenie, zresztą dawniej nie było suchych karm dla leniwych i dobrze.
  2. Nie odradzam amstaffa z dobrej hodowli, sama też znam świetną hodowlę amstaffów, normalnych, nieagresywnych. Raczej zastanawiam się, czy masz na tyle wiedzy i doświadczenia, żeby umieć takiego psa wychować, zsocjalizować tak, żeby wyrósł na psa nie zagrażającego otoczeniu bo to jest najważniejsze. Sama mam ponad 33 lata te "straszne" rottweilery, wszystkie szkolone na obronne i to na serio nie sportowo a mimo to wszystkie mogły chodzić ze mną na spacery bez smyczy i kagańca, oczywiście tam gdzie mogły i nigdy nie stanowiły zagrożenia ani dla dorosłych ani dla dzieci ani dla wszelkich dużych i małych zwierząt. Ale takie wychowanie wymaga dużo pracy, poświęcenia się wychowywaniu psów, a miałam je kiedy pracowałam, mimo to miałam czas na szkolenie, wystawianie, czasem hodowlę, w domu nie w kojcu na podwórku bo zawsze mieszkałam w mieście, w osiedlu, w bloku. Więc nie rasa jest najważniejsza tylko umiejętność postępowania z psem danej rasy. A staffiki też polecam, może nie są tańsze ale o niebo łatwiejsze do wychowania bo w nich jest zero agresji, w amstafach nieumiejętnie wychowywanych może się ona jednak pojawić.
  3. Ja miałam sukę, która uwielbiała winogrona choć podobno dla psów są niewskazane. Ale jej nie szkodziły, oczywiście nie jadła ich codziennie kilogramami. A wiele lat wcześniej miałam ONkę, która kochała ogorki kwaszone, jadła porzeczki i wiśnie czyli kwasne owoce. Wszystko można byle umiarkowanie. A ziemniaki nie sa szkodliwe, chyba że surowe, napewno lepsze od zbóż, których sa pełne różne kamy.
  4. Jesteś wspaniałym fotografem przyrody i zwierząt, aż ci zazdroszczę. Zdjęcia są przepiękne, gratuluję umiejętności.
  5. Cudowna wiadomość, oby psiak już nigdy nie przeżywał takiej traumy a pierwszego właściciela też bym chętnie wystawiła pod pręgierzem za taką bezduszność. Boję się, że jak rasowy nie zostanie championem to też wyląduje w schronisku, oby nie.
  6. Szczeniakowi brakuje flory bakteryjnej ułatwiającej trawienie. Radzę dawać mu mięso, które np. przez dwa trzy dni leżało w lodówce i skruszało. Wiele lat temu miałam też ten problem, koleżanka poradziła mi "daj jej śmierdziela" czyli właśnie takie przeleżałe mięso i faktycznie problem zniknął. A oczywiście dodawanie do jedzenia preparatu witaminowego też nie zaszkodzi. Ja swoim daję CanVit zielony i jest dobrze.
  7. Kuń cudny, obok psów najbardziej kocham konie, szkoda że nie można ich mieć w mieście, w bloku. A to na końcu to co bo nie bardzo się znam na ozdobnych.
  8. Kuń cudny, obok psów najbardziej kocham konie, szkoda że w mieście w bloku nie da się ich mieć.
  9. Kuń cudny, obok psów najbardziej kocham konie, niestety w mieście w bloku mieć konia się nie da a szkoda.
  10. Kuń cudny, obok psów najbardziej kocham konie ale niestety w mieście w bloku mieć konia się nie da. Ale przynajmniej daje się oglądać w TV różne zawody i pokazy końskie, choć tyle.
  11. dwbem

    Negra vel Kekła

    Fajna suczka ale czy nie za duża? O ile wiem to maksimum dla psa jest 48 cm więc 51 cm dla suki to trochę za dużo ale może jak nabierze masy a nie podrośnie to nie będzie tego tak widać.
  12. Moje psy oczywiście jeżdżą w kagańcach choć nie są agresywne, przeciwnie kochają wszystkich ludzi i psy ale przepis to przepis. Poza tym nawet najłagodniejszy pies może się odgryźć jeżeli ktoś go nagle nadepnie a to może się zdarzyć w tłoku. Ale mimo wszystko nie wyobrażam sobie chihuhua czy mopsa w kagańcu bo nawet chyba nie ma takich rozmiarów, poza tym psy krótkonose nie mają pyska na kaganiec.
  13. Przede wszystkim cierpliwości, taki maluch ma prawo się bać dużego otoczenia, samochodów, psów i trzeba go spokojnie i cierpliwie do świata przyzwyczajać. To jest psie dziecko i nie można wymagać żeby już teraz zachowywał się jak dorosły. W domu czuje się bezpiecznie dlatego tak chętnie wraca. A to, że gryzie to normalne, niestety. Zwlaszcza, że niedługo zacznie zmieniać mleczaki na stałe zęby. Po prostu trzeba cenne rzeczy dobrze przed psiakiem chować i dawać mu różne twarde zabawki lub nawet kości cielęce do gryzienia. I cierpliwie przeczekać okres rozwoju szczeniaka.
  14. Osobiście też nie radzę klikera bo to nie jest takie wspaniałe jak niektórzy sądzą. Ja przez kilkadziesiąt lat szkoliłam swoje psy bez klikera i miałam je lepiej wyszkolone niż te z klikerem. A szkoliłam psy obronne - owczarki niemieckie i rottweilery. Wyżły są długo młode i energiczne, weimary szczególnie potrzebują niestety dużego i bliskiego kontaktu z czlowiekiem. Wyprowadzanie dwa razy na pola i nawet wybieganie za piłką to mało, z psem trzeba być na co dzień blisko, nie tylko karcić ale i chwalić, popieścić, nagrodzić jak zrobi coś dobrze. Poza tym długa linka to nie jest zły pomysł, masz psa zawsze pod kontrolą i jeśli nie reaguje na wołanie zawsze możesz go zatrzymać silnym szarpnięciem. I zamiast obroży elektrycznej uważam, że lepsza byłaby tak nie lubiana przez wiele osób kolczatka, ona naprawdę nie robi psu krzywdy jeżeli jest z grubego drutu i ma zaokraglone kolce a nagłe szarpmnięcie na lince szybko psa uczy, ze lepiej reagować na wolanie i dostać za to nagrodę niż dostać kolcami. Mojej suce wystarczyły dwa szarpnięcia i pamiętala o tym do końca życia, nawet jak poluzowałam smycz przymierzając się do szarpnięcia bo się zapomniała i zaczynała mnie ciągnąć natychmiast stawała choć miała miękką obróżkę ze skórzanego rulonika. Ten myśliwy to faktycznie zly i nieodpowiedzialny człowiek skoro dał wam psa, z którym sobie nie radził. I jeżeli nie dacie sobie rady bo jak widzę nie macie żadnego doświadczenia w pracy z psami to radzę oddać go komuś kto umie sobie radzić z takimi psami dopóki jest młody i ma szansę przyzwyczaić się do nowego właściciela.
  15. Ja miałam ze swoją suką podobny problem, wymioty żółcią jak miała pusty żołądek. To jest objaw nadkwasoty. Koleżanka poradziła mi podawanie mleka, tak robię, na sniadanie jest szklanka mleka (dla rottweilerki), wystarcza, wymioty się skończyły jak ręką odjął. Podobno mleko neutralizuje kwasy żołądkowe. Spróbuj, może pomoże. Tylko dziwne, że miał to juz parotygodniowy szczeniak. Może po prostu za mało mu dawałaś jeść, szczeniaka karmi się kilka razy dziennie, nie ma obaw że przytyje bo on rosnie.
  16. Teoria dominacji i rzucanie psem o ziemię jest kretyńska, mądrzy już odchodzą od tego. Suczka dopiero dojrzewa, zmiana zębów to przecież etap szczenięcia. Psa najlepiej uczy się dobrym słowem, nagrodą, pokazaniem co się bardziej opłaca - dobre czy złe zachowanie. Jeżeli wykazuje agresję do osób zbliżających się do własciciela to oprócz stanowczego Nie wolno trzeba stosować smycz i nagradzać za przyjazne zachowanie w stosunku do innych. Ważny jest spokój, konsekwencja, stanowczość i zrozumiały dla psa język. Nie dziwię się, że nie lubi być zamykana sama na noc, psy lubiąś być blisko stada. Moje psy a mam ich teraz trzy śpią ze mną w sypialni, oczywiście na swoich posłaniach ale ze mną. I jeszcze jedno - jak szczeniak śpi na swoim posłaniu nie należy go nękać, on tam musi się czuć bezpiecznie i okazywanie mu dominacji przez przeszkadzanie mu w odpoczynku na swoim miejscu nie jest wskazane. Szczeniak ma prawo do spokojnego snu i odpoczynku. Ja mam ponad 32 lata rottweilery, szkolone na obronne a mimo to mogą biegać bez smyczy i kagańca, oczywiście tam gdzie można, i nie stanowią zagrożenia ani dla ludzi ani dla wszelkiej maści i wielkości oraz charakteru psów. A ja nigdy nie wychowywałam ich siłą i dominacją tylko dobrym słowem, miłością i cierpliwością. Wkurza mnie jak np 10-letniego łpobuza babcia tłumaczy "on jeszcze nie rozumie, to dziecko" choć ludzkie, już nie małe i znające język ludzki a od kilkumiesięcznego psiego dziecka wymaga się rozumu dorosłego czlowieka i to jeszcze znającego ludzki język. To my ludzie powinniśmy się nauczyć psiego języka i tego jak i dlaczego pies reaguje na pewne sytuacje - wtedy unika się 100% konfliktów.
  17. Też radzę się wstrzymać z operacją skoro pies jest sprawny i nie odczuwa bólu. Prześwietlić po ukończeniu 15-18 miesięcy i wtedy dopiero można będzie coś stwierdzić na pewno. Wilu wetów nie zna się na prześwietlaniu stawów biodrowych, robi to źle a potem próbuje naciągnąć ludzi na duże wydatki kosztem psa. Podawaj najwyżej środki wzmacniające stawy i nie obciążaj psa zbyt dużym wysiłkiem.
  18. dwbem

    kotka i pies

    Oczywiście, że pies i kot doskonale mogą się godzić. Miałam przygarnięta, kilkuletnią kotkę, którą wzięłam do kilkuletniego rottweilera. I nie działo się nic złego, bawiły się w berka po całym mieszkaniu, spały razem a zdarzało się, że kotka kradła jakieś jedzenie i zrzucała je psu. Mieliśmy niezły ubaw.
  19. Dla szczeniaka nie polecam żadnej suchej karmy, to barbarzyństwo. Szczeniaka trzeba karmić naturalnie - mięso, ser, jajka, jarzyny, ryż lub makaron drobny. Najgorsze mięso jest lepsze od najlepszej i najdroższej karmy, zwłaszcza że mozna dostać tanie mięso dla psów. Zastanów się czy chciałbyś od urodzenia do śmierci jeść bezwartościową papkę bez mozliwości uzywania zębów i gryzienia np. cielęcych kości (to już pies nie ty). Mam psy od k8ilkudziesięciu lat, całe życie karmię je naturalnie i nie wiem co to alergie, choroby jelitowe i inne. Nie mówiąc o tym, że psy są szczęśliwe, mają przyjemność z jedzenia urozmaiconego pożywienia. I wszystkie szczxeniaki wyrastały na dorodn4e, piękne i zdrowe psy. Sucha karma jest dla bogatych i leniwych ale jak się ma jednego czy nawet kilka psów to naprawdę można je karmić normalnie. Ja daję mięso surowe, od czasu do czasu gotowane dla urozmaicenia a przez wiele lat pracowaliśmy oboje z mężem i jakoś dawaliśmy radę tak karmić 4 rottweilery. No chyba, że ktoś ma fabrykę psów czyli kilkadziesiąt ale to już dla mnie nie jest miłośnik i hodowca tylko handlarz.
  20. Zrobiłaś dobrze, ja przez przechodziłam wiele razy ale nie mogłam pozwolić na to, żeby moje ukochane psiaki odchodziły w bólu i cierpieniu. Zawsze walczyłam z chorobą dopóki się dało ale mimo, że ta decyzja zawsze była trudna podejmowałam ją, żeby miały godną śmierć i nie cierpiały. I zawsze w domu pozostawał drugi lub więcej psów, pozwalały łatwiej przeżyć odejście choć jak je wspominam to nie raz płaczę ale też myślę, że już nie cierpią a te to żyją ze mną dają mi pociechę.
  21. Ja i kilkoro moich znajomych z Warszawy Bemowa i Żoliborza kupujemy mięso na giełdzie na ul. Płochocińskiej, mamy jednego zaufanego dostawcę, mięso jest wołowe, wołowo-drobiowe, indycze do wyboru i bardzo tanie. Nasze psy jedzą z apetytem i nie chorują więc polecam. Bo uważam, że najgorsze prawdziwe mięso jest dla psa lepsze od najlepszej i najdroższej karmy.
  22. Po pierwsze sześć miesięcy to jeszcze nie tak dużo i ma prawo nie wytrzymywać zbyt długo, szczególnie jak zmarznie. Ludzkie dzieci sikają w pieluchy czasem i ponad dwa lata i uważamy to za normalne a psie dziecko ma być dorosłe od urodzenia. Cierpliwości i lepiej pozwolić jej sikać w jedno miejsce na matę czy gazety niż karcić bo wtedy będzie sikać wszędzie. Niestety ze szczeniakiem musi się wychodzić częsciej. Może mieć podziębiony pęcherz, w nocy wytrzymuje bo ma ciepło, w dzień jest jej chłodniej to krócej może wytrzymywać.
  23. Mam psy kilkadziesiąt lat i moje się nie tarzają w świństwach ale ja ich prawie nigdy nie kąpię tylko czeszę i przecieram wilgotną szmatką. Psy nienawidzą szamponów, nawet te specjalnych dla psów nie za bardzo ale szczególnie tych pachnących dla ludzi. Moje kapią się jak mają okazję w czystych zbiornikach wodnych, poza tym są czyste, mnie się nawet wiele ludzi pyta jak często je kapię bo się świecą jak pastowane. Odpowiadam, ze wcale tylko karmię mięsem i są zdrowe to się swiecą. Niestety wiem, że są psy kochające tarzanie się w śmierdzących rzeczach, trzeba mieć oczy dookoła głowy i przede wszystkim unikać ich "perfumowania" po naszemu bo tego się właśnie pozbyć.
  24. Zdolny maluch, dobrze, że wszystko się skończyło bez większych powikłań. Mały jest cudny, ja mam dwa pinczery ale średnie, jednego adoptowałam jak miał 5 lat, sunia jest u mnie od szczeniaka a wychowywała je moja 9-letnia rottweilerka. Ten adoptowany jest fajny ale takiego złodzieja i żarłoka nie miałam nigdy a mam psy już 47 lat. Muszę wszystkiego pilnować bo zje wszystko co jadalne choć niekoniecznie dla psów. Ale ma strusi żołądek, nic mu jeszcze nie zaszkodziło choć parę razy wpędzał mnie w panikę.
×
×
  • Create New...