-
Posts
869 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by requiem.
-
[quote name='Margo05']Nikt więcej nie znalazł żadnej dogomaniackiej twórczości? :crazyeye:[/quote] Margo, Po co ja mam znalesc, ja sama wymyslam :evil_lol: [COLOR=lightblue]a to wcześniejsze to sie przyznam - na poczekaniu było :diabloti:[/COLOR]
-
Terapia TTouch jest dla mnie dobrze znana. Pomaga na wyjątkowo stresujących się koniach. A mi pomaga w czasie jazdy w terenie bo mój konik jest niestety wyjątkowo strachliwy :roll: Przeczytalam o niej w książce o koniach pt. Heatrland, (polecam) i spodobał mi się ten pomysł. Jednak niektóre konie odbierają to jako łaskotki i kopią okropnie więc na koniach z łaskotkami nie polecam. Nie słyszałam jednak nigdy o terapii TT na psach ... Muszę więcej o tym poczytać. ;) Dla nieobeznanych jeszcze to tak w skrócie i po końsku. Zaczyna się najpierw robić małe kółka delikatnie od uszu konia, potem stopniowo przemierzając w dół i powiękrzając kółka ale dalej bardzo delikatnie. W taki sposób mięśnie znajdujące się na szyi konia ulegają rozluźnieniu. Najlepsza "wskazówka" mowy ciała konia, choć nie zawsze bardzo widoczna - Koń opuszcza łeb stopniowo na dół, przymróża oczy a jego uszy pochylają się lekko do przodu. Owszem stosowałam terapię TT na koniu (i początkująco na krześle :lol: ) ale na psie jeszcze nie. Chyba musze spróbować
-
"Ja kompletnie nie rozumiem tego psa" - problem na skalę zycia! .. mojego
requiem. replied to requiem.'s topic in Wychowanie
Poczytam :) o klikerze oczywiście, może zastosuje :cool3: To tak pierwsza rzecz która dzisiaj wieczorkiem nie uszczęśliwiła to reakcja taty na pomysł ze szkoleniem ;) druga rzecz to reakcja taty na kastracje :evil_lol: chociaż przyznam racje Akadnie że tata najpierw " ja jak ty byś się czuła jakby cie wykastrowali" ale potem po przeczytaniu waszych miziołkuf "na wiosne ... " jeszcze sie zobaczy :diabloti: Po drugie mam już perawie całkowicie pełny dostęp do deliosa, jeszcze przekonam mamę i tyle. Chociaż tata najpierw musi naprawić ogrodzenie :loveu: będziemy ćwiczyć agility, żeby miała mama pewność że nie będę sama to będę ćwiczyć z moją kumpelką. Jak mi jeszcze ten brzdąc raz ucieknie to ja ucieknę się do gorszych środków :mad: takich jak szkoleniowiec :loveu: tata oczywiście załatwi wszystko (ma się tych kolegów). Narazie tylko napisze wam co z tym ogrodzeniem i bendziem w kontakcie ;) Ej posłuchajcie, pies jak usłyszy klik to jakoś ma tam wbudowane że klik to pozytywne znaczenie? :lol: bo szukałam i nie wiem jak to działa u psa :evil_lol: -
"Ja kompletnie nie rozumiem tego psa" - problem na skalę zycia! .. mojego
requiem. replied to requiem.'s topic in Wychowanie
[quote name='znikam']jeśli chodzi o łapanie smaczków w locie to ja mojemu pokazywałam, co mam, a następnie zrzucałam z małej odległości. ale nic na siłę; myślę, że bokser sam na to wpadł, bo tak naprawdę nigdy nie czekał aż smaczek spadnie. możesz spróbować od prostego siad, bo zwykle się udaje przy którymś podejściu a potem pies sam siada bo liczy że coś dostanie :)[/quote] Nie wiem czy dobrze zrozumiałam " możesz spróbować od prostego siad" ma sugerować że mój pies nie umie siadać? :razz::eviltong: Umie siadac umie Umie tak - siadac, daj łapę, aport, puść, równaj, do nogi. (do nogi oczywiście jak mu się zachce :shake:) Nie mogę go nauczyć pod żadnym pozorem zostań i leżeć. Waruj (jako waruj) umie tylko ze smakami ;/ a tak to nie zawaruje -
"Ja kompletnie nie rozumiem tego psa" - problem na skalę zycia! .. mojego
requiem. replied to requiem.'s topic in Wychowanie
[quote name='WŁADCZYNI']Su jest słodziachny szczeniaczek w łateczki :evilbat: Cocker zabezpieczcie teren tak żeby Delios nie miał jak zwiać.[/quote] a Delios zawsze chodzi przy nodze :evilbat: Już zabespieczony, gorzej tylko że on przechodzi "tajemniczym wejściem" Nie no w sumie to nie jest narnia, ale na serio nie wiem którendy :shake: zabespiczyłam pewną dziurę. Zauważyłam że on zawsze po wyjściu z kojca idzie tam gdzie jest ta dziura. KJeszcze przeglądne to odrodzenie i sie zobaczy narazie tamto musi jakoś tata zabespieczyć bo to jest ehh ... ;/ -
"Ja kompletnie nie rozumiem tego psa" - problem na skalę zycia! .. mojego
requiem. replied to requiem.'s topic in Wychowanie
Delios umie aportować :razz: ... na Komende puść też reaguje. Próbowałam go uczyć łapania smaków w locie ale on nic nie rozumiał i ja się pogubiłam. Kompletnie nie wiem jak zacząć :eviltong: -
Coś dla gibsonka ogonka z Opola To że jest niewidomy nie musi oznaczać że jest niewidoczny :placz: Kto ma oczy pełne łez? Kto tym "ślepym" pieskiem jest? Komu już nadziei brak? Gibsonowi właśnie tak... Niechciany i zapomniany, szwęda się po schroniskowym boksie i prosi Boga, by ktoś go pokochał. Prosi boga po swojemu Póki nie usłyszy jego wołania jego ogon będzie szlochał. Jest psem łagodnym i cichym Jest psem kudłatym i lichym Może i oczka ma w usterce ale serca ma po stokroć wielce, i chwała mu za to panie Boże niech dobry człowiek mu dopomoże.. Jedyne czego mu trzeba to jakiś kocyk, kawałek chleba i miłość co piecze, lecz nie uciecze ... Miłości wiecznej nie ma granic Lecz jej nie mogą wydobyć za nic ...
-
Gibson z uszkodzonym ukł. nerwowym... mój kochany za TM...
requiem. replied to Madziek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kto ma oczy pełne łez? Kto tym "ślepym" pieskiem jest? Komu już nadziei brak? Gibsonowi właśnie tak... Niechciany i zapomniany, szwęda się po schroniskowym boksie i prosi Boga, by ktoś go pokochał. Prosi boga po swojemu Póki nie usłyszy jego wołania jego ogon będzie szlochał. Jest psem łagodnym i cichym Jest psem kudłatym i lichym Może i oczka ma w usterce ale serca ma po stokroć wielce, i chwała mu za to panie Boże niech dobry człowiek mu dopomoże.. Jedyne czego mu trzeba to jakiś kocyk, kawałek chleba i miłość co piecze, lecz nie uciecze ... Miłości wiecznej nie ma granic Lecz jej nie mogą wydobyć za nic ... To coś dla gibsonka :) -
"Ja kompletnie nie rozumiem tego psa" - problem na skalę zycia! .. mojego
requiem. replied to requiem.'s topic in Wychowanie
[quote name='WŁADCZYNI']Uczyć, zajmować się, bawić, zajmować się, bawić, uczyć ee jeszcze pominełam bawić;) Więź z psem tworzysz budując swój obraz fajnego przewodnika który zawsze oferuje coś świetnego, kieruje się jasnymi i stałymi zasadami, jest zrozumiały dla psa itd Nie cukruj mi tak, jestem zła i mroczna:diabloti::evilbat:[/quote] Ok skorzystam z rady ;) I już nawet wiem jak pokazać tatowi coś o kastracji, przez to wczoraj do 23 na dogo siedzialam :eviltong: Przepisałam całe wiadomości z "Kastracja FAQ" no i dzisiaj odpada mi ręka Jeszcze dziś muszę poszperać coś na temat szkolenia bo jak tata ułoży podłogę na poddaszu pójdziemy do psiaka i muszę się nim trochę zająć, pobawić się, pouczyć. Zawsze to coś. Lepiej niz nic. Mam nadzieje że kiedykolwiek tata ułoży tą podłogę :shake: Tylko ci się tak wydaje :diabloti: -
"Ja kompletnie nie rozumiem tego psa" - problem na skalę zycia! .. mojego
requiem. replied to requiem.'s topic in Wychowanie
Władczyni jestes super :evil_lol::loveu: Chociaż po co ja to w sumie mówie? :diabloti: Ta tak normalnie mowiac :eviltong:chyba zle to ujęłam. Czy delios będzie troszeczkę spokojniejszy, i jak to będzie wyglądać, po drugie to jak mam zrobić to żeby u mnie było fajniej? :d Bawić się z nim, pracować tresować, bawić się z znim, pracować tresować pielęgnować? -
"Ja kompletnie nie rozumiem tego psa" - problem na skalę zycia! .. mojego
requiem. replied to requiem.'s topic in Wychowanie
Przepraszam, zapytałam czy faktycznie bo tk pisalo na wątku o kastracji :eviltong: A jak z innymi przykładami które podałam? -
Ale w sumie mogę go wykastrować?
-
[quote name='karjo2']Dostalas odpowiedz, rodzice i inni dorosli dzwonia po policje, do Urzedu Gminy, soltys....i az do skutku, lacznie z powiadomieniem o pogryzieniu ( jesli ugryzie czlowieka, to dodatkowo Sanepid- wymog kontroli u weta) i zadanie okazania zaswiadczenia o szczepieniu oraz pokrycia kosztow leczenia. W tym konkretnym przypadku ( i kazdym innym, gdy scinajace sie psy sa luzem) ponosicie identyczna odpowiedzialnosc. PS. Nijak nie moge zrozumiec pogardliwego tonu w stosunku do drugiego psa. Uswiadom sobie i rodzinie, ze to wlasciciel odpowiada za psa i on powinien poniesc przede wszystkim odpowiedzialnosc finansowa. A przez kieszen bardzo skutecznie edukuje sie ludzi.[/quote] ...... Masz całkowitą racje. Jestem bez serca. Poprostu nie mogę sobie wyobrazić życia przez deliosa. Jednego psa już straciłam, nie chce stracić drugiego :placz: To nie wina tego .... przeuroczego tylko trochę bojaźliwego kundelka to i moja wina i wina jego właścicieli. Taka jest racja, Nie umiałam dopilnować mojego psa, jestem nieodpowiedzialna i bez serca :placz: jestem dzieckiem, tylko dzieckiem, ale ludzie też popełniają błędy, ale się na nich uczą. Nie będę konkurować z tamtrimy bo jestem taka sama, a może i gorsza. Powinnam najpierw poprosić rodziców o pomoc, potem co najwyżej pomódz tacie w naprawie ogrodzenia, i wreszcze może powinnam wykastrować pieska? chociaż nie wiem jakie są zachowania psów po kastracji. Będzie uciekał i się gryzł czy będzie związany z właścicielem i grzeczny. Będzie dalej latał jak sprintrer czy poprostu zachowywał się w pełni spokojnie, tylko niuchniuchał gdzieniegdzie? A jeżeli chodzi o tego właściciela to powinnam dać spokój? Czy powiedzieć mu tylko że piesek ma romans z tiną i trochę się pogryźli ale ani jednemu ani drugiemu nic się nie stało i trochę bardziej będę pilnować mojego pieska, ale on też niech pilnuje swojego bo może stać mu się krzywda, a to takie urocze psisko. Może tak to załatwię? bez wtykania nosa w policje? poprostu będę zmiękczać jego serce aż wkońću zda sobie sprawę jakie wspaniałe zwierze ma w domu ? :loveu: jakie wasze zdanie ? ;)
-
"Ja kompletnie nie rozumiem tego psa" - problem na skalę zycia! .. mojego
requiem. replied to requiem.'s topic in Wychowanie
Post przeskoczył ;/ jeszcze jedno. Zastanawiam się fakticznie nad kastracją deliosa. Czy on będzie taki spokjny ze aż troszkę mozolny i ślamazarny? czy razcej nadal bardzo żywy i energiczny? Czy nadal będzie uciekał czy będzie bardziej związany z właścicielem czyli mną. Czy nadal będzie latał jak sprinter czy często się męczył i tylko spał. Nie wiem jakie są zachowania psów po kastracji. Czy ktoś coś wie? ;) -
"Ja kompletnie nie rozumiem tego psa" - problem na skalę zycia! .. mojego
requiem. replied to requiem.'s topic in Wychowanie
[quote name='WŁADCZYNI']hmm jest wycięta, a tu pisałaś 'Hmm Tinuś szczepiona jest' - chodziło o szczepionki na zakaźne i wścieklizne?[/quote] To znaczy chodziło mi o szczepionke przeciwko wściekliżnie a nie taką "antymiotową" :eviltong: Bo rozmawialiśmy o agresji i zastanawiałam się czy Tinka jest szczepiona -
Mam problem. Chcę odjajczyć mojego psa. Chodzi o to że zażarcie walczy o sukę, ucieka, jest taki troszkę poszczelony. Czy to naprawdę coś zmieni? Czy będzie spokojniejszy i czy będzie uciekał? Chodzi o to że jeżeli będzie spokojniejszy może nawet przebywać w domu . ASle jeżeli jego poszczeloność spadnie do 5 % ;p więc jak to jest? czy u 2 letniego psa nie powinno być żadnych powikłań? Nie będzie już się gryzł tak bardzo z innymi psami. On jest żywym i energicznym psem, a czy stanie się troszkę taki mozolny i ślamazarny? :) proszę o odpowiedź :)
-
"Ja kompletnie nie rozumiem tego psa" - problem na skalę zycia! .. mojego
requiem. replied to requiem.'s topic in Wychowanie
[quote name='WŁADCZYNI']Cocker podawanie hormonów nie jest zdrowe, znacząco zwiększa ryzyko ropomacicza. Zastanówcie się z rodziną nad wycięciem suczki. Pies walczący o sukę nie musi być hiperagresywny, po prostu broni tego co uznał za swoję, możliwość przekazania genów jest bardzo silnym motywatorem - nie jeden samiec w świecie zwierząt traci za to łeb (dosłownie!). Jednak jeżeli na posesję włażą obce psy to może warto ją zabezpieczyć zanim dojdzie do tragedii?[/quote] Suczka miala juz sterylke ;) Chcdzi pewnie o to że no ... zakochali się w sobie. Psy w końcu też mają uczucia. Czasami ich obserwowalam to do niczego nie dochodzilo, ani do krycia ani do obwąchiwania takiego ... kompletnie nic. Tylko lizanie się, przytulanie, leżenie koło siebie i spanie ;) to naprawde nie bylo nic takiego, to raczej było urocze. Tylko z delioskiem też tak było. Tina to jego siostra, spędzała z nim dużo czasu, zdążyli się zżyć. Pewnie dlatego doszło do bójki. Delios chciał się pobawić z tiną. Pogryść się tam troche na żarty, pociągnąć za ucho, polizać. Ale oni byli w trakcie randki. ... No i to mogło być tak jak u ludzi ;) czasami dochodzi do starć :lol: Ja mam taki tok myślenia. Ale ten piesek ma głupich właścicieli, i czasami gryzie też inne psiaki, nawet niestety do krwi :shake: A Bóg dobry wie czy on nie był bity. Jest ufny wobec obcych ale boi się gwałtownych ruchów. Jeżeli byłby bity, to już był by szczyt :shake: biedny piesek, pewnie musiał tyle przeżyć -
Suczka jest po sterylce. Przepraszam bardzo, ja to zrozumiałam tak. Gdy jeszcze raz coś się stanie, i gdy ten kundel zacznie podskakiwać do mojego psa, i jak go pogryzie do krwi, mam dopiero wtedy iść do właściciela owego kundla i powiedzieć mu że przepraszam, to moja wina że nie dopilnowałam pańskiego psa by bezpiecznie wrócił do domu a mój niepotrzebnie uciekł? Moim zdaniem twoja wypowiedź tyle wnosi. Pozatym to nie jest jedyny przypadek, gdy ten pies kogoś pogryzł. Były prośby i groźby ale ten facet miał swojego psa głeboko gdzieś. Jeżeli jeszcze raz zbliży się chociażby z zębami do mojego psa mam to zostawić na luzie i niech ten pies dalej terroryzuje całe zgłobice :/ ? moim zdaniem to jest niedorzeczne. Przecież jeżeli ten pies będzie jeszcze tak latał po ulicy nie będzie nawet można wychodzić spokojnie na spacery do lasu obawiając się jego i jego bandy wkurzonych dzików :roll: Przychodzi do suki, chociaż nie ma cieczki, to jest moim zdaniem normalne, bo psy też się zakochują. Ale bez przesady. Podobno mojej kumpeli pies też prawie że ucierpiał (kajtek, pies misi97)bo przecież chcieli na smyczce wejść tylko do lasu, ten pies prawieże toczył piane z pyska wystawił zęby i ujadał ;/ To nie jest normalne już według mnie. Pracuje nad moim psem tak, jak tylko mogę, tata też mi pomaga. a wiem że jak będę się starać wkońcu dojdę do czegoś. Pomagają mi rodzina, przyjaciele. A z tamtym kundlem co?
-
Po pierwsze to to był zwykły przypadek, po drugie, pies uciekł pierwszy raz, po trzecie ja chociaż pobiegam za moim psem, a te gałgany właściciele tamtego chyba mają go najwyraźniej głęboko w du**e skoro pies nie przychodzi po nocach, żre obce jedzenie i śpi w budzie tiny? Tak raz spał w budzie tej suczki. Więc sama osądź, kto tu jest większym burakiem, ja która martwiłam się o psa, czy ten jakże odpowiedzialny właściciel brudnego kundelka który nie ma co jeść i nie przychodzi na noc do domu. Pozatym ten właściciel cały nie trawi obcych psów na jego posesji żucając w nie kamieniami, raz oberwał niewinny montaro (pies koleżanki, który wyniuchał jakiś kąsek) Rzuca się z kamieniami na obce psy i ma pretensje do właściciela że ma 2 lewe i nie umie zrobić ogrodzenia? :roll: No to jeżeli uważasz że ja i mój pies jesteśmy "niewychowanymi, niewyżytymi dziczkami" co myślisz o nim? Jeżeliby kiedy kolwiek mój pies oberwał od niego kamieniem dostałby w ry*j choćby i głazem. Kto ma bardziej "miękkie serce" E. no. chyba on? :roll:
-
Ja myślę że najpierw ja z kumpelą (obie po 11 lat, no kumpela troche starsza) i wyskoczymy z prawami zwierząt, kodeksem wykroczeń i z ssytuacją która się zdarzyła. potem najwyżej zobaczymy jeśli dalej spotkam psa na ulicy wkr\oczą os. dorosłe a potem będzie Afera bo to tak dalej być nie może!. Pozatym dowiedziałam się że owy odpowiedzialny właściciel ma jeszcze 3 psy i dwie suki urodziły. Chcą zostawić chyba szczeniaki bo według nich są takie "przecudowne". Przecudowny to będzie on jak przestanie pie**yć. Ale dopiero zrobie im kocówkę jak się okaze ze psy nie są szczepione na wściekliznę :/
-
"Ja kompletnie nie rozumiem tego psa" - problem na skalę zycia! .. mojego
requiem. replied to requiem.'s topic in Wychowanie
[quote name='WŁADCZYNI']Tina jest wycięta czy psy przyłażą do cieczki? Jeżeli ona cieczkująca to raz że szczeniaki, dwa duże ryzyko i dla Was przeganiających psy i dla Deliosa bo samiec walczącyc o sukę nie myśli tym czym powinien;)[/quote] Hmm Tinuś szczepiona jest, poprostu kundle przychodza zeby zna troche ... ten tego... pobyć :lol: ? W sumie to nic takiego się nie stało i wiem że dam radę. Ale dobry miałaś pomysł. Narazie zbieram argumenty w internecie, i jak pojde do tego babsztyla czy tam facia i mu wypale z prawami zwierząt, że wypuszczanie psów agresywnych jest karalne etc. etc. to zobaczymy kto ma więcej oleju w głowie. Aha jeszcze dowiedziałam się że oni mają wieęcej takich kundlów, aż 4 i do tego 2 suki się oszczeniły, a oni chcą zostawić chyba 5 takich szczeniaczków bo one "takie słodziutkie" , pozatym chyba ale to jeszcze nie potwierdzone, żaden z 4 psów nie ma szczepionki na wścieklizne ;/ A pozatym kodeks wykroczen mowi Art. 77. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany. Wladczyni, mam na mysli sytuacje pchania sie miedzy gryzace sie psy dzieciaka 11-letniego. Nawet, gdyby to robil dorosly, pchac rece do pyskow, uwazalabym to za glupote :roll:. Normalna reakcja powinno byc zawolanie jeszcze kogos, we dwojke latwiej rozdzielic psy. Doszłabym do domu w dwie minuty zawołanie kogoś pięć minut. A psy co? albo by się pogryzły do krwi albo coś sobie zrobiły, spanikowałam, nie każdy jest idealny ... Jako matka op.. bym dzieciaka i zabrala sie za wychowanie i jego i psa :evil_lol:... Ale raczej by mi sie taka sytuacja nie zdarzyla, by pies nawial z posesji, nastepne niedopatrzenie... nie każdy jest taki perfekcyjny. Jedne problemy da się rozwiązać drugie nie a ja przeszłam w życiu bardzo dużo, mimo młodego weku, wiem jakie jest życie. Nie wszyscy ludzie są tacy sami. Jedni lubią psy, innym są obojętne. Mojej mamie są te drugie, ale zawsze mogę liczyć na jej pomoc i kocham ją. Tak postąpiłabyś ty, inna osoba inaczej .. -
"Ja kompletnie nie rozumiem tego psa" - problem na skalę zycia! .. mojego
requiem. replied to requiem.'s topic in Wychowanie
"Hm, ja nie zrozumiałam wszystkiego; na razie wyczytałam tyle, że macie psa w boksie i chcesz w jakiś sposób mu pomóc, aby nie spędzał tak całego życia... bardzo dobra inicjatywa :smile: faktycznie wygląda na to że jesteś młoda, lekka, i możesz sobie nie poradzić z większym psem... (46cm to w kłębie?) może spróbuj się na razie uczyć "psiego języka" i jak postępować ze zwierzętami - tutaj zauważam jakieś wyjście dla takiej nauki bo... - malutka suczka Tina jest Twojej babci? może - skoro jest niewielka - spróbuj uczyć się postępowania z psem właśnie na jej przykładzie? kup jakąś najzwyklejszą smycz i może wychodź z nią na spacery? próbuj uczyć prostych zachowań i komend, przez zabawę - wszystko znajdziesz na dogomanii, co i jak robić; myślę, że gdy trochę poznasz psy i ich zachowanie to łatwiej pójdzie Ci z Deliosem; a dla suni - jak dla każdego psa na łańcuchu spacer to święto i coś wspaniałego a i Ty coś z tego wyniesiesz pożytecznego mam nadzieję :lol:. czy Wasz pies jest w istocie agresywny? czy po prostu duży i nie poradzisz sobie z nim zew względu na wiek i posturę? macie ogrodzenie i czy Delios jest w ogóle wypuszczany na teren, chociaż na noc? ma to wpływ to o co pytam bo psy stale zamknięte są po prostu sfrustrowane bo terenie to ochrona przed złodziejami :lol: gdy się wybiega będzie mu znacznie lżej. Idź z tatą gdy wybiera się żeby dać jeśc psu, staraj się znaleźć z psem jakiś kontakt. mów do niego! dawaj smakołyki z ręki, chwal go i głasz jeśli tylko lubi." Delios ma 46 cm w kłębie. Heh mała suczka tina? Tina jest wzrostu delioska bo to jego siostra. Może trochę mniejsza. 43 cm w kłębie. Chociaż nawet jeżelibym z nią wych. TO daleko bym nie zaszła niestety. Wszystko przez te włóczęgi. Wywęsza ja wszędzie ;/ Nasz pies nie jest w istocie agresywne raczej to drugie, poprostu jest duży i zbyt silny :shake: Delios był zawsze puszczany gdy dawałam mu jeść tresura pielęgnacja, spacerek i do kojca, wieczorem też był spacer czasem. bardzo dobry pomysl, dzieki ;) -
"Ja kompletnie nie rozumiem tego psa" - problem na skalę zycia! .. mojego
requiem. replied to requiem.'s topic in Wychowanie
[quote name='dog_master'] Hym, tylko, że Ty postąpiłaś tak samo. Tak samo nieodpowiedzialnie... Wiem :placz: ale ja nie wiedziałam co robić! wpadłam w panikę że może się ponowić sytuacja z sonią! :placz: To ile tam było psów? Mały kundel i suczka? Mały kundel który gryzie po nogach ;/ suczka na łańcuchu niestety, ale zadbana. Nie jak ten mały .. świr psycho Jeżeli nie przejdzie, to do weta. przeszło naszczęście Nie dziw im się - nie znam rodzica, dla którego pies byłby ważniejszy od dziecka. Pies a dziecko to nieporównywalne sprawy, ale gdyby kiedyś tfu tfu ktoś musiał wybierać, to jestem prawie pewna wyboru... i to mnie smuci :shake: A nie ma racji? Tak obiektywnie? Nie pamiętam, ile masz lat, nie wiem, jakiej wielkości jest Delios, ale może faktycznie w razie problemów nie dasz sobie z nim rady? Ja sobie z np. dogiem niemieckim też nie dam rady ;) mam 11 lat :placz: Life is brutal, full of zasadzkas and kopas w dupas. Niestety... Heh za mało powiedziane ;/ Dobry pomysł, najpierw pod nadzorem. Tylko hmm nie widzę jakoś związku z nieupilnowaniem psa a jego życiem w klatce... Po prostu, nie bierz go samemu w miejsca / nie dopuszczaj do sytuacji, w których coś może się zdarzyć. No to nie będzie łatwe, tu chyba wszystkie psy, oprócz tiny (tej suczki) latają samopas. no bo przecież "właściciele nauczyli ich chodzenia po ulicy ;/ " potem sie dziwią że muszą jechać do weta Gadanie głupiego. Po pierwsze, nie wiesz, co kto myśli i nawet nie próbuj zgadywać, bo to jak gra w totka. Po drugie, nawet tego nie próbuj, bo potem możesz tego bardzo żałować. hehheh wiem co masz na mysli :evil_lol: Powiedz, gdzie mieszkasz. Może Google? Zk? Jakieś okoliczne szkolenie? oj to chyba będzie trudne ;/ mieszkam w zgłobicach :shake: taka wiocha koło tarnowa [/quote] No to chyba tyle mam nadzieje że się wyczytasz? :p "A ja z chęcią przeczytałabym większa ilość danych o całej sytuacji. Twój wiek, waga, postura, wielkość obu psów, ich "podobieńswo" do jakiś ras (jest róznica między wielorasowym kundelkiem, a mieszanką z domieszką AST-a). Za bardzo nie wiem po co tu ma być potrzebny behawiorysta. Walki o sukę, czy teren są czymś normalnym, instynktownym u psów. To, że większość psów forumowiczów tego nie robi wynika z dobrej socjalizacji i wychowania tych psów. Nic się nie zrobi samo. Jezeli z psem się nie pracuje, jest trzymany na zamkniętym wybiegu - to tak się to kończy. Ja osobiście nie widzę tu winy psa, wejście właścicieli miedzy gryzące sie psy jest zawsze niebezpieczne, ale nawet jak się oberwie zębami to w 99,9 % jest to kompletny przypadek. Żaden pies w walce o sukę nie myśli o ataku na człowieka, a stara sie dopaść innego psa. A że działa adrenalina i do psa nic nie dochodzi to takze normalka. Odwołalność psa niemal z kazdej sytuacji ćwiczy się bardzo długo i trzeba do tego anielskiej cierpliwości. Ale wynik wcześniej czy później jest. Zawsze. I nie zależy od zadnych cudów, behawiorystów, ale od włożonej do tego pracy. " wiek 11, waga 31 kg, mała ;/ ok 146 cm ;/ delios ma mniej więcej 46 cm a ten mały z 30 cm delios jest z domieszką spaniela chociaż wygląda jak flat coated retriever, ten mały jest z domieszką jamnika ale kły ma takie ze ;/ i to nie jest pierwszy raz jak gryzie WŁADCZYNI - super tekst, może zadziała, ale boje sie że jeden duży kolo nie posłucha 2 małych sik.ów :shake: (koleżanka dopomoże ale nie wiem czy zadziała ;/ ) -
cośty, ten wet uratował życie psu koleżanki, on jest dobry, naprawdę ;) pozatym jest takim wetem że dla deliosa poświęci bardzo dużo czasu :) ale teraz mam problemy no i ... tak to jest
-
"Ja kompletnie nie rozumiem tego psa" - problem na skalę zycia! .. mojego
requiem. replied to requiem.'s topic in Wychowanie
ok ide bo padam na łeb, jutro odpisze ;) dzieki wam Dogomaniacy, wy to umiecie poprawic nastroj ;)