-
Posts
869 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by requiem.
-
[quote name='Justys95']NMZC, moim zdaniem nie ma innego wyjścia, a nawet jeśli dałoby się to rozczesać to szkoda zdrowia własnego i psa, a efekty pewnie i tak nie byłyby najlepsze ;)[/quote] Ten kołtun jest twardy jak conajmniej podkowa, więc nie wiem czy dało by to jakie kolwiek efekty :shake: Pozatym po co niepotrzebnie wkurzać, i sprawiać ból psu? sierść i tak odrośnie ;) chyba :lol:
-
[quote name='Justys95']Ściąć. [SIZE=1]i 10 znaków[/SIZE][/quote] Dzięki za pomoc, spróbuję ;)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
requiem. replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Joy106'] w każdym razie chyba się na prawdę ustatkował bo już nie chodzi w brudnych śmierdzących ciuchach itp ... ;)[/quote] Hehehe stały bywacz spacerowy? :eviltong: U mnie było tak. - Mamo czemu dziewczynka tego pieska trzyma w pasach (pies miał szelki) -Uprzejmie zwracam się do dziewczynki - to takie specjalne szelki dla psa, wiesz? - a ten bachor na to - To ten pies jest głupi i musisz go w szelkach rzymać żeby linki nie urwał? :roll: Odwrocilam sie doopa i poszlam Albo - jakiej rasy piesek - kundlowej - przyjemny pimpek :evil_lol: -
Suka sąsiada ma taką sfilcowaną sierść, że jej już się nie da rozczesać. ma stosnkowo długie uszy i cierpi jak się je czesze bo ma tam "kołtuny" Sąsiad pozwolił się z nią bawic i ją czeać bo "sam nie ma czasu a pies ma pilnować posesji" Co ja mam zrobić bez pomocy jakiejś odżywki, szamponu czy co? :roll:
-
Ja widziałam, jest czarno biały, i ma ogon niezwykle podobny do ogona szpica :diabloti:
-
Taka dziewczyna ma szpica pomieszanego z kundlem a ona mowi że to jest husky pomieszany z malamutem czyli hasmut. Albo takie jeszcze - jamnik musi mieć oklapnięte uszy bo ma za małą głowę żeby mogła utrzymać stojące. Rottek jest ciężki ale mądry, bo atakuje właściciela, doiero jak urośnie, wtedy ma większe szanse. Labradory to psy posesyjne, warują wyłącznie na posesji Tylko kundle potrafią kochać tak, że obronią nawet cudzy dom przed jego właścicielem :evil_lol:
-
[quote name='Cindy']Cocker!!! Ja to wszystko pisałam ;););) Weterynarz daje ok. 3 razy w tygodniu zastrzyki przeciwbólowe, po których mój psiak lepiej się czuje... Nabiera apetytu i cieszy sie na przyjazd właścicieli... W te dni nawet chętnie wychodzi na niedługie, bo niedługie ale na spacery... To chociaz zmniejsza jego ból... ***CO DO INNYCH PRZYDATNYCH WIADOMOŚCI... Gdy psiakowi kreci się nogą, zgina itp. nie piszczy (ogólnie to szczekacz i piszczałka z niego... jest bardzo wrażliwy na bol ;) ), ale bardzo boli go gdy musi stanąc na tej łapie... Szczególnie po pewnym czasie leżenia, ale to normalne... Dzisiaj miał u weta mierzoną temp. - jest w normie...[/quote] :evil_lol: Oto ja i mój charakter :diabloti: Tego jestem na 100% pewna że nie pisalas . Czy pies ma opuchlizne na łapie?
-
[quote name='Cindy']W pierwszym poście napisałam ;) Tak jak już wcześniej pisałam - pies chodzi do weterynarza minimum dwa razy w tygodniu... Dziadkowie duzo rozmawiają z wetem, wiec on wie jaki jest stan i samopoczucie naszego przyjaciela... Prawdopodobnie ja w sobotę pójdę razem z nim do weterynarza i porozmawiam z nim... Chociaż najwięcej to właśnie wiedzą o nim Dziadkowie... Bądź co bądź to oni widzą go codziennie... Porozmawiam z Dziadkami na temat tych spacerków... Moze lepiej poczekac, aż nie bedzie go to tak bolało, a narazie ograniczyc się do wyjścia do ogrodu... Ale myslę, ze oni bedą już najlepiej wiedzieli z weterynarzem co zrobic w tej kwestii... EDIT: Psiak został zanleziony na ulicy.[/quote] Ok. to znaczy wlasnie odnosnie tych spacerkow to ja myslalam wlasnie o ogrodzi. Oczywiście jak piesek moze siusiukupać w ogrodzie. no i na smyczy niech sie załatwia bo może gdzies pobiegnac i co bedzie? Czy wasz weterynarz jest na 100% pewny swojej diagnozy? Pies może mieć kulawiznę z innego powodu. Jeżeli psa to tak męczy że nie ma apetytu powinien przepisać jakieś tabletki. srodki przeciwbólowe czy coś. Tak to to czekanie nic nie zdziała i wymęczy tak psa i wychudzi żeee .... Pamiętam jak Dexter (nasz pies) miał problemy z chodzeniem . Tylko on miał dziedziczne jakieś coś, nie pamiętam bo to bło tyle lat temu ... Pies był tak wychudzony biedak. I był owczarkim szkockim i mu sierść bledła, oklapywała, i to jeszcze jego stękanie z bólu.. :placz: Moj cocker jest nie wrażliwy na ból. Noo, choć raz mu się wbiła igła do poduszki stawowej, i potem miał lekką opuchliznę ale to nic. Narazie więcej rad ci nie mogę dać, bo wycisnęłam już wszystko. Jeżeli należy czekać, niech czeka, i niech ma dużo ciepła i pieszczot, bo potrzebne mu teraz towarzystwo ;)
-
po pierwsze to tak. Skracamy spacerek, siusiu kupa, wylegiwanie się na trawce i już koniec idziemy do domu. Nie potrzebnie psu zadawać ból . Po drugie. Ja bym radziła zadzwonić do weterynarza i powiedzieć że to się nie goi, że pies nie ma apetytu. Po trzecie, to ile pies ma lat? bo ja nie wiem, wiem tylko że jest z wami od 1 r. ż. ale ile ma lat? Uwierz ja też tonę w tych książkach, mam dopiero 11 lat, wiec za dużo nie wiem. Głównie interesuję się weterynarią ale zamierzam iść w innym kierunku . :eviltong: Wracając do tematu: czy twoj pies jest ze schroniska?
-
[quote name='Cindy'] Ja nie mieszkam na stałe z tym psiakiem - on mieszka z Dziadkami... Oni podają mu jedzenie z ręki, ale psiak i tak nie chce dużo jeść... Ale zawsze coś... :lol: :shake:[/quote] Jasne że zawsze coś ;) Wiesz co nie radziłabym wychodzić z nim na takie spacery. Każdy krok sprawia mu ból . Radziłabym raczej krótkie sesje obok domu, no i tak szczerze to ja bym nosiła :evil_lol: poświeciłabym plecyska. Ale to zależy ile pies waży. A tak nawiasem to Cindy ile masz lat? bo nie wiem jaką grupę wiekową wspierać :lol: Jeżeli już wiesz co i jak o weterynarii, możesz wybierać się do wetów, dzwonić do nich , miałaś już psy i jesteś doświadczona, postępowanie można łatwo znajść na internecie EDIT. masz ja tutaj czytałam o tej chorobie [B]Luźny staw skokowy[/B] Schorzenieto, obejmujące jedną lub dwie pęciny, spowodowane jest obluzowaniem struktur podtrzymujących staw. Częściej występuje u psów ze stromym kątowaniem tylnych kończyn. Dolegliwość ta na ogół nie jest bolesna, ale wpływa na ruchliwość i zwinność psa, i może prowadzić do zapalenia stawu. Objawem luźnego stawu skokowego jest przyjmowanie przez psa będącego w ruchu nadwyprostnej pozycji stawu skokowego, co powoduje nierówny chód. Poruszanie stawem ujawnia rozluźnienie więzadeł. Kiedy staw jest wyprostowany, występuje zwiększona ruchomość zarówno w przód, jak i na boki. [I]Postępowanie:[/I]Wczesne unieruchomienie stawu za pomocą szyny lub łubek (lub ograniczenie ruchu poprzez przetrzymanie psa w specjalnej klatce) może u niektórych szczeniąt odwrócić proces chorobowy. Choroba jest dziedziczna w niektórych liniach hodowlanych. Ograniczyć jej występownie może wyłącznie chorych psów z chodowli.
-
Uuuu Axel śliczny :loveu: I co zła dzieffcynka jestem? :eviltong: a gdzie te 3 obiecane fotki co? :evil_lol: Co tam u was ;)
-
[quote name='Cindy']Tak jak już wcześniej pisałam - psiak był juz u innego weterynarza (ortopedy)... Okazało się również, że był u jeszcze innego... I nikt nie potrafi nic stwierdzic... Brak apetytu - pies je bardzo mało! Czasem coś skubnie... Nie jest jeszcze bardzo chudy, ale ostatnio je mniej niż wcześniej i boję się co będzie za jakiś czas :shake: Pies przez dwa tygonie miał [B]założone szyny![/B] Po tym czasie wet stwierdził, że nic to nie zmienia i nie pomaga... Dlategą miał je zdjete... :roll:[/quote] A ma ograniczony ruch? Jeżeli ci ufa natrzyj sobie ręke kjełbaską i dawaj tam co tam dajesz. Może zje. Ale nie na siłę ;) Może podziała A pije dużo?
-
[quote name='Vectra']Rybka , miałaś z takim ogrodzeniem kontakt ? że co prąd źle się kojarzy , to niehumanitarne ? Te ogrodzenia w większości państw się stosuje dla bydła i koni - gwarantuje Ci - nie cierpią .... tam nie wali 230wat ... to jest tylko nieprzyjemne , krzywdy nie robi .... ani nie bili - ot mrowienie :) dotknij sobie językiem baterie - taki sam efekt[/quote] Ja odradzam. Wiem że to jest nieszkodliwe, i nie boli. Ale jest za to nieprzyjemne i "pieniądzochłonne". Niektore psy maja to w doopie i i tak spiepsiaja. A to że nieprzyjemne to wiem, tak samo nieprzyjemna jest metoda "grom z nieba" Zimna woda czy straszny huk też jest nieprzyjemny dla psa ;) Ja miałam kontakt z pastuchem dla koni i jeszcze lustro podświetlane mam i tam nie było jednej lampki, wsadziłam tam paluchy i tzzzzzyyyyyyt. Więc mam powód i odradzam elektryczne ogrodzenie. Ja nawet od małego mrowienia uciekam. :) Jeśli chodzi o siatkę, to jest ok. Co prawda jedną stronę siatki mam podmurowaną a drugą nie, ale Delios się raczej nie potkopuje. Wystarczyło cegówki i pustaki tam położyć lub na dole siatkę ogrodówkę przyczepić do metalowej i zakopać. No i wzmocnić oczywiście ;) Z psem z tendencją do uciekania jest gorzej. Mój już nie ucieka bo się nauczył do mnie, no i jestem jedynym posiadaczem jedzenia :diabloti: Węszy, próbuje ale nic się na to nie zdaje.
-
[quote name='Cindy']Mój pies, a wzasadzie pies moich Dziadków to 7 letni pies w typie owczarka niemieckiego, przygarnięty z ulicy... 2 lutego był z Dziadkami na spacerze... Ponieważ to bardzo energiczny i żywiołowy pies, który żadko choruje bawił się i był w swoim żywiole. Po powrocie do domu Dziadkowie zauważyli, że psiak kuleje. Następnego dnia nawet nie chciał wstac z legowiska... Dziadkowie zawieźli go do wteterynarza, który stwierdził, że psiak ma rozluźnione wiązadło skokowe. Dał kilka leki przeciwbólowych i powiedział, że to musi się samo zagoic... Ponieważ ból łapy nie przechodził, dziadkowie razem z weterynarzem postanowili, że usztywnią mu łapę... Przez nastepne kilka dni wszystko było już dobrze. Psiak nabrał apetytu, zaczął szczekac i cieszyc sie na przyjazd właścicieli... Niestety szczęscie nie trwało zbyt długo. Pies zobaczywszy pupila sąsiadki (równiesz ONka) wybiegł na podwórko... Wracając - kulał [IMG]http://***************/images/smilies/sad.gif[/IMG] Zmartwieni Dziadkowie po pewnym czasie znowu zawitali u weterynarza... Zrobił on psiakowi prześwietlenie stawów, które nic nie wykazało... Weterynarz znów kazał czekac... Ale psiak nadal kuleje i widac, ze go to bardzo boli... W dni, w które nie dostaje zastrzyków najchętniej by całymi dniami siedział na legowisku... Nie ma też zbyt duzego apetytu... Przedwczoraj Dziadkowie byli z nim u dobrego i znanego w Łodzi weterynarza ortopedy, który nie wiedzial co jest przyczyną bólu.... Dzisiaj znowu byli u weta... Znowu 4 zastrzyki... Mamy związane ręce... weterynarze kaza czekac, "zapraszają do gabinetu" 2-3 razy w tygodniu... Wszyscy bardzo chcielibyśmy mu pomóc... Nie wiemy juz co robic... Może moglibyscie podsunac jakies pomysły, albo polecic jakiegos weterynarza (najlepiej w woj.łódzkim ew. w Warszawie)... [B]Bardzo prosimy o pomoc[/B]...[/quote] Ja bym radziła zmienić weterynarza :roll: A po drugie to czytałam o tym kiedyś. To działa tak że schorznieto, potrzymującym jedna lub dwie peciny, spowodowane jest obluzowaniem struktur podtrzymujacych staw. Należy usztywnić i unieruchomić staw za pomocą szyn lub specjalnych łubek, no i oczywiście NIE POZWOLIĆ PSU BIEGAĆ I UNIEMOŻLIWIĆ MU RUCH możesz przetrzymać go w specjalnej klatce. Nie wiem co mam rozumieć przez "brak apetytu" ? Pies nie je wogóle? Czasami skubnie ale nie chce jesc?
-
Widzę że wątek stanął, wiec go orzeźwiam :eviltong: Mój piesabsolunie nie może chodzić w żadnych chusteczkach (to znaczy nie mogę mu założyć). Nie może, bo zaraz je odgryza ściąga i w ogóle. Myślałam o takiej chustce z łańcuchów, taki hardcorr (czy jak to sie tam piszę) :evil_lol:, jej by nie gryzł. Ale on ma manie gryzienia wszystkiego co napotka, gryzie futerka, gryzie poduszki, gryzie szelki smycze, gryzie chustki. to troche wkurzajace :eviltong: To było jeden. 2. Mój cholernik nie chce robić waruj bez smakołykow. Oczywiscie nie że nie daję mu smakołoyków, ale muszę go nimi naprowadzać w dół bo sam nie zrobi :shake: 3. To to, że narazie uczymy się waruj. Zdechł pies raczej nie będę go uczyć. Coraz ładnie reaguję na "Choć do mnie" Nauczę go też sztuczki "pies w misce". Przyda się jak po spacerze będzie miał brudne łapęcje ;) A tak nawiasem to [url=http://www.ubrankadlapsow.com/ubranka/kurtki/ubranko-dla-psa-kurtka-szkocka-kratka.html]Ubranko dla psa kurtka szkocka kratka[/url] straszliwie ładna. Sama bym chciała taką mieć. :diabloti: Znajoma chce kupić psu taką. Tylko to raczej dla suczek hehhe :evil_lol:
-
[quote name='Agnes']naklejka w srodku? zalej ciepla woda, dodaj plyn do naczyn troszke i niech tak postoi w zlewie - jak woda wystygnie sprobuj umyc, powinno spokojnie zejsc. tylko najpierw kup male opakowanie, albo... ...skoro nie ma u Ciebie kup w internecie - najbardziej sie oplaca niestety 15 kg kupic (sklep maja najczesciej zasade ze darmowa przesylka jest albo od 15/12 kg albo od kwoty 80-90 zl. Karm podobnych cenowo jest bardzo duzo - cenowo do Brita. Jesli to Wam nie podpasuje poszperaj na dogo w dziale suche karmy - mozna sporo informacji znalezc. A to co wyczytasz podziel przez dwa, bo...kazdy pies jest inny i inaczej toleruje dana karme;) A w tym sklepie nie ma nic a nic wiecej? Zapytaj, moze zamowia dla Ciebie 1 kg - o ile wiem sa takie opakowania tej karmy, ale najlepiej kupic minimum 3 kg, zebys wiedziala czy pies nie ma rozwolnienia, czy uczulenia.[/quote] Coo do tej miski zrobię tak jak kazałaś ;) Ok . Nie ma sprawy bo 3 moje ciotki tam pracuja :evil_lol: ale mam fuksa :eviltong: Mogę też zamówić próbkę przez internet. Szarik podała mi adres mailowy także nie będzie chyba problemu. Niektórzy mogą sobie życzyć przesyłki koperty i znaczka podobno, ale ja im tak naumilam, że może obędzie się bez zbędnych ceregieli :diabloti: Czy takie co chwilowe zmiany karmy są dobre dla psa? Czy coś się nie może stać?
-
Jakiego koloru szelki wybrać dla czerno-czarnego? :roll: Bo ja juz nie wiem. Czerwone niezbyt pasowały bo strasznie były oczoje**** :eviltong: To już nie wiem. Co wybrać. Czarnych i takiech ciemnych nie bedzie ogólnie widać a my musimy się ładnie prezentować i dawać przykład tym jakże pięknym właścicielom co psy samopas puszczają. Tylko żeby się ładnie prezentować muszę wyprać smyczkę, bo nie wiem co się z nią stało, ale jedzie jak zdechły koń w czerwcu :diabloti:
-
Dzisiaj pięknie usłyszałam że szelki z DINGA i ROGZA są kundlowe :roll: Taaak, zgadzam się z tym. Najlepsze są z royal canina :diabloti: To tak. Muszę mu kupić jakieś porządne szelki bo tamtą połowę szelek zakopał a drugą znalazłam pod krzakiem :evil_lol: Poza tym muszę jeszcze mu kupić jakąś pożądną smycz łańćuszkową. Na alegro zero takich, bo patrzyłam na wszystki możliwe sposoby. Muszę jechać WRESZCIE do zoologa :eviltong:
-
[quote name='Agnes']no miski drogie nie sa - tutaj chyba nie bylo problemu z zakupem?[/quote] Nie, nie było ;) Tylko mam jedno pytanie. Kupiłam miske z DINGO i tam jest taka naklejka. Tylko że po odparzeniu WRZĄCĄ WODĄ zejść nie chce ;/ co ja mam zorbić? Ok ok, kupię już tego brita :evil_lol: Tylko mam jeden sklep (taki w hali a nie jakąś pipiduwę ;/ ) obok siebie i tylko tam są jakieś karmy . Niestety nie ma tam brita. jest tylko rooyal eucanuba i pedigree ;/
-
[quote name='AdaK'] "ty lubisz dokładać ludziom roboty." [/quote] Wybać, przepraszam, am sorry ale .... ale chamski babsztyl. Ja bym sie wkurzyła jak by mi ktoś takie coś powiedział. :eviltong: Nie usuwajcie tego tematu. Ktoś inny też może chcieć coś zorganizować ;)
-
[quote name='Szarik']W porządku. Moim zdaniem powinnaś narazie dawać mu to co dajesz póki nie uzbierasz na duży worek karmy - żeby Cię wyszło taniej. Jeśli nie jesteś pewna, czy Twój psiak polubi np. Brita, to mogę Ci przesłać niewielka ilość, żeby sobie skosztował. Istnieje tez ewentualnośc, że karma nie bedzie mu służyć, ale to bardzo mało prawdopodobne, skoro jadł juz takie rzeczy ;)[/quote] Dziękuję To już może na priv? ;)
-
[quote name='Szarik'] cocker: 1) jeżeli miski Twojego psa są naprawde w tak złym stanie (jak to widziałam kiedyś w Twojej galerii) to są zdecydowanym priorytetem. 2) ile kosztowała ta karma 'Bono'? 3) Musisz się poważnie zastanowić! Teraz masz 20zł, zaraz będziesz miała 35zł... A kiedy coś więcej? Nie możesz kupić teraz 2 czy 3kg karmy, a potem znów zostać na lodzie i nie wiedzieć co zrobić. Zastanów się, czy masz możliwość regularnego płacenia takiej kwoty. Czy nie możesz porozmawiać z rodzicami, czy nie zechcą Ci dawać te 2 zł dziennie na wyżywienie twojego psiaka. Uzbierasz - kupisz. Przecież masz 12 lat, jak masz wyżywić swojego psa!?[/quote] 1. Kupiłam dziś jedną druga, plastikowa, jest w dobrym stanie. 2. za 4.50, ok koło 1,5 kg 3. Ok porozmawiam z rodzicami. Ale te 25 zl nie sfrunęło mi z niba, tylko od nich dostalam :razz:
-
[quote name='vena&vivi']Myśle że jak kasy nie masz to pokaż rodzicom, przelicz im ze za wiekszy worek wychoziim mniej. Np. w sklepie karmy typu pedegree kosztuje 7-10zł a na internecie brit 5,90 jeśli kupisz worek 15 kg[/quote] Logiczne :evil_lol: Spróbuję przekonać tatę, bo mama niech kupuję dla nas jedzenie, a on jest źródłem gotówki :diabloti: Nie wiem jak to policzyć bo ja cienka z matematyki :eviltong: zobaczymy :lol:
-
Kupiłam narazie 900 gramów. Zobaczymy czy mu bedzie smakowała. Czyli podsumowując, opinie są dobre? :eviltong:
-
[quote name='Agnes']ten sklad nic nie mowi o karmie - ani jakie to jest mieso (swiezie, maczka), ani ile %owo tego miesa jest - czy to jest wiecej miesa czy wiecej "produktow pochodzenia zwierzecego" - czyli wszystko co miesem nie jest (najczesciej syf). Niewiadomo tez ile jest zboz...czyli generalnie nic a nic powiedziec sie nie da. Ja bym nie kupila... Jeszcze co do wydatkow na jedzenie... [B]Szarik[/B] z tego co piszesz (ze dla Twojego psa 15 kg to na miesiac) nie czytasz chyba dawkowania. Przeciez karmy maja rozne dawkowanie i duzo mniej bedziesz dawac eukanuby/orijen niz royala/bento kronen - te pierwsze sa bardzo ekonomiczne w porownaniu do drugich. A co do cen karm...[B]cocker[/B] nie patrz tylko na to ile zaplacisz za worek karmy - ale rowniez na to ile tej karmy dajesz. Przykladowo, Brit Care niby duzo kosztuje 150 zl za 12 kg mniej wiecej, ale dla psa np 40 kg daje 360 g, a Purina Pro Plan - 170 zl za 15 kg daje juz dla 40 kg 440 g. Eukanuba ma w ogole male dawkowanie - 40 kg - 300g. Jest roznica? I jak miesiecznie podliczyc to rowniez wyjdzie calkiem inna cena za Purine Pro Plan niz Brit Care. A teraz przejde do Puriny Dog Chow o ktorej tutaj tak duzo sie pisze - ile jest miesa w tej karmie? 4 %...po co wiec ja proponowa zamiast Pedigree czy Chappi jak to jest to samo. A dawkowanie? Classic Adult dla 40 kg to 700 g!! A cena to 135 zl za 20 kg (6.75 za kg). Porownujac do Brit Adult (akurat Large) i znowu...dla psa 40 kg to tylko 360g, koszt 99 zl za 15 kg. I tak moge pisac i pisac Wniosek jeden - patrzymy na cene, ale rowniez na dawkowanie i dokladnie na sklad. uffff[/quote] Na paczce pisało że jest 24.0 % mięsa. :roll: Także coś mi się w to wierzyć nie chce. Ale wsumie tutaj [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f472/bono-6441/[/URL] piszą dobre rzeczy o BONO. To pewnie jest nawet dobra karma, chociaż nie wiem. Delios już dużo rzeczy jadł, zobaczymy jaka będzie jego reakcja :evil_lol: