[quote name='Chandler']Wydaje mi się, ze niezbyt dokładnie przeczytałaś nasze posty...
Nie zauważyłam, żeby ktoś tutaj uważał, że myśliwy słusznie zastrzelił psa, bo został złamany zakaz puszczania psów luzem...
Nie chodzi więc również o "wagę" złamanych wykroczeń.
Prawo istnieje po to, by go przestrzegać - w praktyce, a nie w teorii. Złe prawo trzeba zmieniać.
Acha - i ja jestem tym "drogowym głupkiem", który stara się przestrzegać dozwolonej na drogach prędkości i nie "mruga" porozumiewawczo, aby ostrzec tych, którzy prawo łamią.
Chcesz wiedzieć dlaczego?
Po pierwsze dlatego, że mam taką filozofię życia, a po drugie dlatego, że od czterech lat patrzę na młodą, teraz 25-letnią dziewczynę, która uległa wypadkowi drogowemu z powodu złamania przepisów o dozwolonej prędkości na drodze przez koleżankę, która prowadziła samochód. Najpierw 6 miesięcy w śpiączce, a teraz nie chodzi, nie mówi, ale jest w pełni świadoma.[/quote]
Bardzo dobrze że jesteś!!! Może to nie w temacie ale napewno jakoś się wyżalę.
Nasza ulica była spokojna a posłam z pieskiem na spacer, więc wzięłam spuściłam go ze smyczy. Lecz najpierw przyjechali jacyś motorzyści kopneli mi psa a on pobiegł za nim...2 metry a Sonia ... Monika (moja koleżanka starała się zadzwonić na policje ale sprawcy uciekli ... proszę rozpraw się z "myśliwym" bo jak nie to ja to chętnie zrobię za wszystkie stratowane przez człowieka psy...:shake: Czasami wstydzę się że jestem człowiekiem :-(