Jump to content
Dogomania

requiem.

Members
  • Posts

    869
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by requiem.

  1. Super pomysł. jutro zadzwonie do weta i zapytam sie jeszcze troszkę. Ale jak powiedzieć to rodzicom, jak im wytłumaczyc, zeby bylo sensownie napewno ale co im powiedziec. bo nie powiem im "czeba wykastrowac psa to nie bedzie uciekal i ganial za sukami, bedzie spokojcniejszy, zabieg ok 150 zl" Takie cos nie przejdzie :( macie jakis pomysl? :shake:
  2. Kastracja, no nie wiem, a jakie są tego plusy i skutki uboczne?
  3. Specjalnie zamieściłam ten wątek tutaj. Ktoś powinien się tym zając bo "właśniciele" owych włóczęg powinni za to srogo zapłacić. Mimo że to jest wiocha psy nie powinne być puszczane luzem tak, by chodziły do innych psów + stwarzały problem który może być już uznawany za śmiertelny, bowiem mocne ugryzienie może być już groźne. Dziasiaj taka nieprzyjemna sytuacja - gryzienia się włóczęgi z Deliosem i jeszcze przez to mam problemy, takie że zaszkodziło to mojemu psu. O takich psach ludzie powinny naprawdę wyrażać się głupie kundle ... o a nie przepraszam, powinni tak zwać właścicieli. Ogrodzenia się pożądnego zrobić nie dało? a kojec też nie wchodzi w grę? TRUDNO. wiecie co dla takich psów to nawet i łańcuch będzie dobry bo stwarzają niebespieczeństwo.Oczywiście zdarzają się wyjątki. Nie ma ogrodzenia, pies ruszy się z domu, ale nie stwarza problemu. Idzie spokojnie poboczem, jak idzie inny pies to ucieka do domu. A jednak są normalni ludzie. Co z tym zrobić? Proszę o pomoc bo to powinno już być nadzorowane Zirytowana cocker ;/ :angryy:
  4. Od razu mówię że osoby z mottem "dobij leżącego" na dziś darują sobie te gadki, chyba że mają coś do mnie, to proszę, ja już leżę, wystarczy celnie walnąć ... Zaczęło się dzisiaj popołudniem Jak zwykle wypuszczałam Deliosa, gromadziłam jedzenię i świeżą wodę. Nagle patrzę - psa nie ma. Ale widze go że jest u mojej babci. Był tam pies i jeszcze suczka. Poszłam z obrożą (samą) a ten pies i delios zaczęły się gryźćć. Ja przymam deliosa, odganiając ta chad*ę z naprzeciwka. Jakiś mały kundel, umorusany z poszczelonymi właścicielami którzy zazwyczaj powiedzą "a co mnie tam mój pies" Jeszcze chwila a obaj mnie pogryzą. Zeczęłam się drzeć. Naszczęście babcia wyleciała i odgoniłą tego głupiego kundla bo przecież by mnie zabił. Zaczęłam beczeć bo delios utykał na przednią łapę. Wpadłam do domu, zamknęłam drzwi do łazienki i tylko słyszałam jak sie drą na mnie że chyba jestem nienormalna, że trzeba było go zostawić. :placz: Bardzo śmieszne - Ja go KOCHAM! mam go zostawić na pastwę jakiegoś kundla napalenca co walczy o sukę?! Myślałam że zemdleje jak Boga kocham. Nadal mi się trzęsą ręce jak to pisze bo najgorszy był ostatni osąd mamy "masz nie nie zbliżać do tego agresywnego kundla, zostawić go w klace, niech ojciec się nim zajmuje, ty jesteś za mała" albo "mogły cie pogryść żywcem!" Zaraz na serio sie rozbecze, znowu a beczałam cał dzień. Widziałam tylko przez okno jak chasał sobie po klatce. i ganiał ptaki. :placz: Głupie życie, głupie popsute ogrodzenie, głupie kndle na wolności, głupi właściciele i żeby zdechli żywcem (właściciele w sumie to kundl enie mają nic do gadania) Proszę pomóżcie mi! ja muszę przekonać rodziców że ja go kocham i nie pozwolę mu żyć w klatce. Najpierw pod ich nadzorem a potem muszę jakoś zrozumieć tego psa. Na wszystkie pytania będę odpowiadała, krytykę przyjmowała do serca, a przyznam że pochwał nie będzie zapewne bo po co pochwały dla nienormalnego, niedorozwinientego dziecka? :shake:I znowu beczę. :placz: Wiecie co, wiem co teraz o mnie myślicie, że jestem okropna, i ja to przyznaje, odechciewa mi się życ, jeden więkrzy wybryk a chyba skończe z życiem, niech mnie rozstrzelają bo nie zasługuje by nazywać się człowiekiem :( Potrzebna jest pomoc fachowca ale jak znaleść bechawioryste w tym zadu*iu!!!! :shake: Teraz możecie mnie dobić czekam na pomoc bezradna
  5. Oj bardzo was przepraszam, ale jak jakieś sik.sy nie umią wyprowadzać swojego psa na spacer to nie znaczy że ja nie umiem. Ludzie w końću istnieją jakieś zasady nie. Mam 11 lat a mój pies słucha mnie jak perszing komandosa. Rozumiem jeśli dzieci nie umieją wyprowadzać psa, pies ich nie słucha, i to nawet nie jest wina dzieci - prosze bardzo, oczywiście że nie powinny, piesek może bawić się z nimi na podwórku i obu nie stanie się krzywda. Ale od 18 lat to może lekka przesada? Ej ci co usługujecie kaczką, donaldom i innym stworom, bez przesady :razz:
  6. Wiecie co już mi sie nawet na świat patrzeć odechciewa. Jak takie kaloryfery chodzą po świecie to nich im wkońcu ktoś dopali do pieca :diabloti::angryy: Wiecie co, robią takie cere fere jak "elektrownie na wode, samochód na baterie sloneczna" Rozumiem że to potrzebne i nie sprzeciwiam się. Ale niech jeszcze coś wprowadzą. KARĘ ŚMIERCI! tylko nie dla wszystkich więźniów. Niech ci zwyrodnialcy giną tak jak sami chcieli to zrobić, tylko na innej osobie. proprostu prosty wyrok na drut "spalił psa, spalić go", "powiesił psa na drzewie, ok dodatek, powiesić go na drzewie i walić kijem do krykieta". No tak prosze państwa, maszta co chceta! Chwile w więzieniu by się przydało, a potem "godzina waszej kary nadeszła" I niech pies ich obsika! Zament!
  7. W zupełnej zupełności zgadzam się z diabełkową. Z życiowych doświadczeń wiem że pies na sam widok motora nie wie co robić. Jeśli już się uprzesz (sory chyba nie tak to sie pisze) to zadam ci kilka pyt. 1) jak pies reaguje na widok, dziwięk itp. motora?. 2. Czy podchodzi do ciebie jak siedzisz na motorze, czy w ogóle podchodzi do motora. Jeśli nie to nie radze próbować Przypuśćmy, jedziesz mniej więcej no ile tam to mówiłeś 30 km/h nagle pies się zagapił, jego noga (ogon, nos cokolwiek) trafia pod motor, czy tam wkręca się w koło, tak że tracisz panowanie nad nim i maszyną. Tfu tfu tfu. Nieszczęście gotowe :shake: Może nie jestem najleprza w stwarzaniu prawdopodobieństw ale wyobrażam sobie takie cuś i uuu ... Pozdrawiam :)
  8. Ide po wsi z Delem - Mamo co to jest? - No piesek kochanie a co innego? - Czy on dostał świnotoku ? :loveu: kocham te małe bachorki, zawsze maja takie oryginalne pomysły (delios drapał się po uchu) :roll: albo jeszcze w zoologu - Jaka to rasa dziewczynko - eee flat (hahah :evil_lol:) - A rasowy? - Oczywiście z rodowadem (buahahaha) - Myślałem że flaty większe, niesłychane, a to nie pseudochodowla była? - Nie, skurczył się w praniu :evil_lol: hahahah myślałam że się skończe na widok miny faceta ale nie wybuchnęłam śmiechem, odszedł w ciszy kiwając przecząco główką :evil_lol:
  9. to jest superciekawe, ciekawe jest też jak idą poszukiwania i czy są jeszcze jakieś tropy :eviltong:
  10. requiem.

    Kącik koniarzy

    megę wiedzieć jaka rasa koników? :)
  11. Delios musi przejść na dietę. Czy jest taka karma która spełnia oczekiwania mojego grubaska ? :diabloti: To tak, musi być napewno dietetyczna, musi wpływać na wygląd sierści żeby jakoś powabnie błyszczała. Może i jest taka karma chociaż nie wiem czy znajdę ją na naszym tarnowskim rynku eh. Prosze o pomoc :placz: Bo ja sie znam na tych karmach jak kura na gwiazdach
  12. Wiem wiem, zaraz będzie "zadzwoń do weta, to takie proste" Ale problem w tym że ja już dzwoniłam, a nawet sam wet przyjechał. Problem w tym że Delios ma nadal czarwone oczy. Coś takiego jakby zapalenie spojówek. Weterynarz mówił że to niewielkie zaczzerwienienie, że trzeba tam chyba rumiankiem przecierać. To przetarłam, i nie skutkuje. A może macie jakieś inne sposoby bo to takie przecieranie jak o nie da sie kurtka nawet dotknąć w okolicach oczu. To może go boleć. Co robić? :shake:
  13. requiem.

    Kącik koniarzy

    [quote name='Joy106']Hej wszystkim koniarzom. Ja jeżdzę od niedawna , bo od wakacji, ale już co nieco umiem :diabloti: . Ktoś może jeździ w Pegazie w Redzie ? :lol:[/quote] Ja też jeżdżę od wakacji! :loveu: umiem już galopować tylko w zimie nie jeżdże. No bo .... yyy .... rodzice :roll: Ale w każdym razie jeździłam na jutrzence i gromosławie (gromie:loveu:) one są śliczniaste. [COLOR=lightblue]Może początkiem wiosny tata z takim jego kolegą zacznie remontować stajnie mojej babci i może troszkę później może za rok zagości u nas jakiś pięknusi arabek :loveu: moja babcia miała konie, tata jeździł a ja nawet nie wiedzialam wiecie co jaka ta moja rodzina jest tajemnicza :shake:[/COLOR]
  14. [quote name='Talia.']Daria_13, nie wiem. Troszkę jakby chiłke, tylko za duzy...nie mam pomysłu. A dlaczego on tak dziwnie nosi te szelki? cocker, miniaturkę flata:eviltong:[/quote] Uła :cool3: Może na wystawe go zabiorę. On taki szekspir flatowski :evil_lol: Na drugie ma szekspir :roll: Ja też tak kiedyś zakładałam szelki, chociaż potem sie skapnęłam. Teraz szelek nie ma bo je zjadł. Chyba muszę kupić lupinę bo podobno mają wieczną gwarancję :lol:
  15. [quote name='SZPiLKA23']Cockerowa najlepiej kup mu łancuszek to szybko oduczy sie gryzienia najpierw smyczy a potem i szelek nie tknie zreszta gdzie ty je trzymasz ze pies Ci je zjada? I jeszcze gdzie Ty byłas jak Cie nie było?[/quote] Właśnie tak myślałam. A wiesz co zostawiłam je chyba na schodach tylko ten okropnik umie sobie kojec otwierać nosem! cwaniakować zaczyna nastolatek ! W wuce :diabloti: [quote name='Cambel&Megi']Cocker, kup Lupine, mają wieczną gwarancję. :diabloti:[/quote] Naprawdę? czemu ja nie wiedziałam tego wcześniej po pierwszych 3 parach zjedzonych szelek i obróż? :diabloti:
  16. niet, drugiego siusimajtka nie zniose :diabloti:A tak na poważnie to wolę się zająć dobrze i solidnie tym jednym a nie mieć dwa i jednego zaniedbywać ;) Koło siebie ma koleżankę i siostrę więc się bawią, a możę kiedyś jakiś york szczekacz :) [SIZE=1]chociaż to nie pewne bo tata planuje kupno konia i kon i pies zżerałbymi cały dzień a jeszcze drugi to katastrofa ;) [/SIZE]
  17. POST DO USUNIĘCIA jakoś mi się 2 razy zrobił :roll:
  18. Kranówka, gotowana, nie gotowana - zawsze przefiltrowana :)
  19. Właśnie moj pies psychopata zeżarł ostatnie szelki :roll: w sumie to nie zupełnie zeżarł ale napewno zakopał gdzieś rozgryzione kawałki. co za pies! Teraz będę znowu musiała kupić mu jakieś na allegro. Ale jaki kolor i jaka firma? co radzicie?
  20. Nadal nie wiem o co chodzi :D nie mam drugiego psa :p tylko deliosa! ale ok ;)
  21. [quote name='karjo2']To jeszcze raz, oswoj kolezanke z psem, niech przyjdzie kilka razy, wyjdzcie razem na spacer, pobawcie sie w ogrodzie. Nastepnym razem kolezanka sama moze go wyprowadzic. Kiepskim pomyslem jest pojscie na zywiol i zostawienie psa z obca mu osoba.[/quote] Dzięki za rady, będę się ich stosować :);)
  22. [quote name='karjo2']To tyle co nic, skoro pies ma kontakt z czlowiekiem i zajecie [COLOR=yellowgreen]tylko przez 2 godziny dziennie[/COLOR]. Wypracujcie moze rozwiazanie, gdzie przez jakis czas jest w domu, bawicie sie, szkolicie, pracujecie z nim. Bo to naprawde jest aktywny, wesoly pies o wiekszych wymaganiach. [COLOR=darkorange]Albo przynajmniej drugi pies.[/COLOR]..[/quote] Kto powiedział że pzrez 2 godziny dziennie? :razz: Pies ma kontakt z człowiekiem na wolności 4 godziny dziennie + 15 min przytulania sie i drapania po brzusiu w kojcu :diabloti: Jaki drugie pies? nie rozumiem :cool3:
  23. [quote name='karjo2']Dalej nie rozumiem.. To pies siedzi w domu i tak ma przesiedziec 2-3 dni ? Czy w kojcu i moze wyjsc na ogrod? Na pewno trzeba zaprosic osobe, ktora bedzie sie psem zajmowala, by zapoznala sie z nim, pojsc razem na spacer, pokazac jak karmic... To w koncu kolezanka ma sie zajmowac, czy rodzina mieszkajaca obok? Kompletny chaos.. No i rodzaj jedzenia..., znow dlaczego taki? Nadal nie rozumiem, pies nie obyty z domem, ze wyje? Radosc ze spaceru to norma, ale powinien dac sobie zalozyc obroze/szelki... Jesli taki pobudliwy, to na spacer (dla pewnosci) i obroza i szelki. No i nie robi "na zlosc", to nie czlowiek ( i to zlosliwy ;) ).[/quote] eh ... jeszcze raz to od nowa zrobie :evil_lol: Pies (gdy wyjadę) będzie pod opieką mojej cioci i kumpeli. Zostaje on w KOJCU (przepraszam za wielkie literki ale chciałam to jakoś odznaczyć i ja nie krzycze pod żadnym pozorem ;P) ciocia, zajmię się dawaniem psu jedzenia i świezej wody, natomiast kumpela wypuści go na ogród. Moja obawa polega na tym że Koleżanka boi się deliosa, a każdy głupi nawet wie że psy wyczuwają strach. Chodzi mi także o to że delios wyczuwa strach i skacze po ludziach. Niby że się tego oduczył a jednak trochę jeszcze skacze, bo strach odbiera jako pozwolenie na rozmajte wybryki. Boje się że ten mały psychopata będzie jej robił "na złość" przez to nieby pozwolenie na skakanie. A takie odpychanie się czy uciekanie nic nie da. I w taki sposób mały psychol wygrywa a kumpela ucieka w popłochu. :evil_lol: rozumiesz już?
  24. Kojec jest tak jakoś na 2,5 m szerokości a długości na 4 m :) Niektóre zabawki ma zmieniane ale nie mogę mu zmienić żółtego gumiaka i puszczącego smoka bo by mnie zagryzł na śmierć! A on to sie odwraca w tym samym momencie jak sie mu chce załózyc smycz lub szelki i juz 2 razy oblał tatę :lol: Tak uzyskał to jakże przepiękne przezwisko :evil_lol:
  25. [URL=http://img175.imageshack.us/my.php?image=nowe1rv1.jpg][IMG]http://img175.imageshack.us/img175/2293/nowe1rv1.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img371.imageshack.us/my.php?image=noweae1.jpg][IMG]http://img371.imageshack.us/img371/7898/noweae1.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img253.imageshack.us/my.php?image=delioserekxdao2.jpg][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/9070/delioserekxdao2.th.jpg[/IMG][/URL] A mój Deliosek jaką rasę według was przypomina? :):loveu::evil_lol:
×
×
  • Create New...