-
Posts
517 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by prittstick08
-
My shooting star czyli Yasmina Guapass- Urodzinowy film
prittstick08 replied to Axusia's topic in Owczarek niemiecki
Bardzo ładna. Tyle moge powiedziec, bo na ONkach kompletnie sie nie znam. Ale słdka jest:) Współczuje tylko im tego kątowania. Były jakis dyskusje na ten temat, na tym też sie nie znam, ale cos mi sie widzi, że przesadza się z tym katowaniem, jest strasznie mocne teraz u Onków. Wiadomo ze onek musi byc katowany, ale bez przesady. Dzisiejsze Onki z tego względu mi sie nie podobają. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
prittstick08 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
uuu. Kiedyś siedziałam na Chmielnej, jem kanapke na ławce, a za mna pod dzrewem siedzi czarne ptaszysko i zjada kupe wyciągajac z niej rózne, kolorwe kawałeczki, taki co sie ciągnęły jak flaczki, tym wielkim, brudnym dziobem. Jadłam dalej i śmiała sie do siebie, ze taka miejska uczta mnie spotkała. Co do włąscicieli psów puszczanych samopas. U nas w parku jest średni kundel Gucio- którygwałci wszystkie psy jakie sie ruszają. Nie wiem czemu, może dominacja, może próba rozładowania enegrii. Z moją suką (berneńczyk) zawsze ładnie sie bawi 2 minuty, potem wskakuje na nia i gwałci. Raczej tak było bo suka juz nie lubi bawic się z psami, a mnie starsznie wkurz ten pies. I jego włąściciele- starsi państwo, których w ogóle sie nie słucha. ładny, śłneczny dzien, dzicei na placu zabaw,jacys turysci, rodzinki,młodzież. podbiega Gucio i od razuy z rozpędu wsakuje mi na psa. Ja interweniuje jak moge. Pani podchodzi po minucie i krzyczy na cły park "Prosze sie nie ba to eunuch, niechsie pobawią". To małżeństwo to bardzo mili i wykształceni ludzie, ale mam szczerze dosyc ich psa. Ostatnio jak tak podbiegł,wkurzyłam się, miarka sie przebrała, zmachnełam się i Gucio dostał z całej siły po dupie smyczą. O dziwo- poszedł. Pani stała jak wryta. Wkurza mnie tez jak trenuje z psem a co najgorsze rzucam frisbee i podlatuje piesek, który chce sie pobawic. Własciciel stoi i mówi mi, ze mam pięknego imądrego psa,że jego to głupi, że pewnie na wystawy jeżdzę i że powinnam rozmnożyc bo taka ladna (suka z pseudohodowli, bberneńczyk w wersji sczzura). Pies szczeka na mnie, zebym mu rzucła dalej, a ja stoje z frisbee w ręku i sie głupio usmiecham. Druga rzecz której żałuję. To to ze żadko brałam psa na ręce. Czytałam tu, ze wiele osób to odradzało i krytykowało. Zgadzm sie z tym, ale też kazda sytuacja jest inna. Moja suka ma słaby charakter, jest przestraszona (raczej była- dluga praca za nami). jestem pewna, że jej problemy były by mniejsze w 50 procentach, gdybym nie pozwalałakażdemu szalonemu labkowi i ONkowi podbieagc do niej. Suka sie nie umiała zachowac, psy od razu ja gwąłciły, brały pod łapy, a ja wierzyła w takie rzeczy jak to, ze pies sobie sam poradzi, nie bede panikowac. Po 3 takich próbach zabawy suka bała sie nwet małych psów, dopiero zreównowazona labradorka nauczyła ją sobie z tym radzic (między innymi broniąc ją). teraz mam szczeniaka i az sie boję jak zaczne wychodzic do parku. Ludzie są tak nieodpowiedzialni, puszczaja te grube labki żeby sie pobawiy, zeby stadami gonily inne psy. A trzeba pamietac ze ne kazdy pies jest super odwazny, nie kaxdy chce sie bawic. O, npostatnio takzjechałam włąścicielke 2jamników i corgi jak mi pogoniły psa (tak, oj bernenczyk ucieł mi pod nogi:D). Panie tak wryło, ze nawet nie zdążyły wymyślec ciętej riposty. Jak wracałam i mnie zoabczyły to od razu psy na smycz.A co! -
tak. poza tym, podobno siostry tez sa w nowych domach. na szcęscie maja ten plus ze mieszkaja pod Warszawa, nie w mieście i bloku, więc bedzie łatwiej. No i ciepła rodzinka więc duzo miłości będzie.
-
Co trzeba dostać przy kupnie rodowodowego szczeniaka?
prittstick08 replied to RudaPaskuda's topic in Zakup psa rasowego
a to się spotkamy na obozie. Ja jadę z przyczepą kempnigową:D nie pytaj czemu... jamam własnie dzieciaka z miotu Lizzie i Space'a, suczke blue merle, ma 7 tygodni;) nie zebra tylko ta nr2:) -
Co trzeba dostać przy kupnie rodowodowego szczeniaka?
prittstick08 replied to RudaPaskuda's topic in Zakup psa rasowego
No tak. Czasem rodzą sie same suczki:P A na obóz NNL jedziesz tylko z borderem czy tez z drugim psem? -
Co trzeba dostać przy kupnie rodowodowego szczeniaka?
prittstick08 replied to RudaPaskuda's topic in Zakup psa rasowego
RudaPaskuda- pytałam czy Twoj border bedzie z Never Never Land? jakos to pytanie chyba umkneło. Bo jeżeli tak i jedziesz na ich obóz, to ja tez tam będę, tez ze swoim borderem z NNL:) -
ad1. Szelki na nauczenie nie ciagnięcia to zły pomysł (jeżeli mysli się, że same szleki rozwiąża problem)- wręcz odwrotnie, psu super ciągnie sie w szelkach:) jezeli piszesz, ze uzywasz kilkera, to może jak sunia podejdzie (zawołaj ją ciepłym głosem jak nie będzie chciała podejśc) i kliknij choc ten jeden krok kiedy jest obok twojej nogi. na stronie klikera masz ładnie opisane jak nauczyc psa chodzenia na luźnej smyczy. nie pamietam adresu, ale jak wpiszesz w googlach "kliker" to ci się wyswietli jako pierwsza. chyba kliker.dog.pl Nie zaciągaj jej do siebie. suka ma czuc, że jak jest na smyczyc idziecie razem, obok siebie, jestescie ta smyczą złączone Mozesz popróbowac tak: Bierzesz suke na dwór, i nie każesz od razu isc na smyczyc (suka jestschroniskowa, moze nigdy nie danejej bylo poznac co to smycz). Natomiast stajesz przed nią, cofasz sie szybkim krokiem, nagradzasz za podązanie za tobą. potem robisz zakręty. jak to troche porobisz, to z tego chodzenia za toba, możesz sie przekręcic tak by ustawic sukę obok siebie i może wtedy pójdzie lepiej. ad2. zatrzymujesz sie kiedy suka ciagnie, poluźni i ty ruszasz dalej to jest dla mnie rozkaz dla zatrzymania się. musisz zaczekac az suka podjedzie do Ciebie- wtedy mozesz nagrodzic i ruszyc dalej. luźna smycz tez mozna nagradzac, ale nie na zasadzie, ze luzna smycz- ty ruszasz. pies ma byc obok Ciebie. Proponuję nauczyc psa sportowego chodzenia przy nodze (pies patrzy Ci w oczy, łopatka przy łopatce) oczywiscie na inną komendę niz chodznie na lunenej smyczy. ja na luxną smycz mam komendę "noga" na sportowe takie jakby klikanie językiem. na tej stronie klikera masz to łapdnie opisane. jeżeli używasz klikera, to tym bardziej będzie Ci łatwiej. Jak pies bedzie umiał chodzic sportowo to pojmie, ze chodzenie obok Ciebie moze byc fajne. Jak juz nauczysz choc troche luxnej smyczy i pies zacznie wyrywac, to ozesz go wziąc na sportowo na chwile i dalej iśc. ja tak robię czasem. Spróbuj najpierw w domu, posatw miske z jedzeniem kilka metrówq od Ciebie i psa. Pies nie dojdzie do miski jak nie dojdzie przy nodze. Jak wyprzedzi, zatrzymaj sie i cofaj. Moze to długo potrwac, ale sie uda. Potem mozesz przeniesc na coraz to, stopniowo, wieksze rozproszenia. Zdaje sobie sprawe, że kazdy pies jest inny, ale z tego co napisałas, to tyle moge powiedziec od siebie. A i pamietaj, ze to pies schroniskowy- delikatnie, bez agresji i korekt. I brakowało miu informacji o nagradzaniu. jak pies znajdzie sie obok nogi nagradzaj. Niech to mu sie opłaca. Smakołyk lub zabawka.
-
Co trzeba dostać przy kupnie rodowodowego szczeniaka?
prittstick08 replied to RudaPaskuda's topic in Zakup psa rasowego
No ja tez sie uśmiałam. Nie jestem maniakiem poprawiania błędów (no może trochę:P) po to, żeby kogoś poniżyc w jakis sposób. Nie robie tego dlatego , bo sama robie błędy:p Ale ten o psach pastewnych był po prostu śmieszny. jak mnie moje wkurzą to je przerobie na pasze dla bydła:diabloti: Codo RTG. Nie orientuje się jakim sposobem (urządzeniem, metodą) robi się badania na dysplazję. Ale podejrzewam, że wlaśnie RTG. Jeżeli o to samo nam chodzi, to oczywiście się zgadzam z koniecznoscia robienia jej rodzicom szczeniaków. Chyba każdy sie zgadza:D -
Mnie się wydaje, że nic nie da. Z tego co tina-p pisała. Podobnie (chociaz zeupełnie inaczej, tzn na innym tle) jest z molosami. Berneńczyk mojej koleżanki jak i znajomy leonberger (i z tego co czytałam w internecie nie jednen molos) maja taki problem, że w wielku dorastania, jak czegos się wystrasza 9lub po prostu nie chca gdzies podejsc, iśc) to kłada się, albo siadają i żadne ciagniecie, smakołyki, zarcie, inne psy, skupianie na sobie, komendy- nic ich nie ruszy. tak po prostu maja. i wez tak idz z takim 60kilowym na pasach a on siada i co? Nie mowie, że Irish tak ma, bo na ewno nie o to samo chodzi, ale to było takie małe porównanie. Niestety ja kompletnie nie wiem co Ci na to poradzic. Moze jakis specjalista?
-
tak. Suczka zyje. jak sie okazalo. Jest o niej mowa jeszcze w dwóch tematach. moge linki podesłac. Wiem, trudno sie w tym połapac. Ja tez jestem za zamknieciem tematu.
-
Co trzeba dostać przy kupnie rodowodowego szczeniaka?
prittstick08 replied to RudaPaskuda's topic in Zakup psa rasowego
Tak, BC- to border collie. Nie wiem o co chodzi z tym RTG, ale ja np nie kupiła bym psa(szczeniaczka) po rodzicach, którzy nie byli przebadani na dysplazję i choroby częste dla rasy. Chyba ktoś byłby strasznym frajerem, gdyby kupił szczeniaka rasy średniej lub dużej po nieprzebadanych rodzicach,nie wiem jak sprawa a sie z małymi psami. jeszcze jedno- xxxx52- border collie to pies pasterski nie pastewny:evil_lol: Pastewny to może byc burak czy trawa. Tych psów bynajmniej nie przerabia sie na paszę (tłum: patewny- taki który zostanie przerobiony na paszę) xxxx52- przepraszam, coś mi sie poplątało- z tym RTG to chodziło Ci o ONka. -
Co trzeba dostać przy kupnie rodowodowego szczeniaka?
prittstick08 replied to RudaPaskuda's topic in Zakup psa rasowego
RudaPaskuda- czy twój borderek nie bedzie przypadkiem z NNL? -
błąd- na 99%*
-
Pusiaczka- nie namawiaj, Cherry juz znalzła dom. Będzie w nim za 2-3 dni. No chyba ze odpukac,tfu tfu cos sie stanie. Ale wątpię w 99%
-
Tak- ten mąż powiedział o przywiązaniu, to mnie zaniepokoiło, bo ta pani pewnie powiedziała im to poza tym krótkim filmikiem który poleciał na antenie. Ale lepsze to niz miała bym mowic o tym pół programu. Władczyni- ja też chyba nie miała tak źle. Pamietam jakis pogryzione buty, zgrezwke papieru toaletowego w formie konfetti na dywanie po moim powrocie ("Co to, śnieg padał?":D). Ale nic z takich rzeczy jak zniszczone meble, zdejmowanie rzeczy z półek itp
-
No dobra, ale nadal uważam, ze na tle Pani Rup wypadła o wiele lepiej.
-
Nie było super (ta kobieta jest weterynarzem...) ale tez nie było źle. to chyba był najlepszy program. Szkoda, ze właściciele nie pomysleli wczesniej o klatce. A kobieta wydaje sie przyejmniejsza, pozytywniej nastawiona. I nie powiedziała nic o nadmiernym przywiąaniu do własciciela i o alpha rollach.
-
[quote name='WŁADCZYNI']Prittstick08 z tym bawieniem to różnie bywa, mi na sukę dziś wyskoczył beaglowy dzieciak. Ale wieczna smycz z kagańcem i brakiem psów daje takie efekty. Podeślij jakiegoś mejlika z Glutkiem i jak ma na imię:cool3: Tak, wiem, moj pies tez juz sie nie lubi bawic. Ja mowiłam o młodych psach. A Irish (chyba tak ma na imie labradorka) jest chyba młoda i do tego nie miała kontaktu z psami, zabawy, wybiegania. A labek to labek- ma ta sczczenięca energię. Suka ma na imię Greta (jak Greta Garbo:P). na gronie wkleiłam kilka zdjec. Wybrałam te najładniejsze i najostrzejsze. Także na maila i tak bym te same przesłała. Nie wiem czy mam Cie na gronie, ale łatwo znaleźc chociażby w temacie "kliker":) Salma jest biedna (były dwa zawarczenia- o żarcie i zabawke) bo glut za nia lata ciagle i proboje co moze.Jak sie rozkerci to jej gryzie ogon, albo łapy. raz sie przycziła i ugryzła Slame w nos. A ta ja omija. Chyba sie z dzieciakiem do przedszkola zapiszę, żeby sie wybawił ze sczzeniakami, bo u nas w okolicy to ciężko o normalne psy, które mi dzieciaka nie stałmaszą i nie pogryzą. taki mały off dla Władczyni:P
-
tina-p w innym niemalze identycznym temacie pisałaś, że suka była chora (miałacos ze stawami) bardzo długo i nie mogła bawic siez psami ani byc puszczana. Moze to jest przyczyną. Widzi psa i che od razu sie z nim bawic i przez to, ze dlugo nie mogła sie bawic z psami, teraz jest ci trudno ją na sobie skupic. Może jak widzisz psa, to zmien kierunek chodzenia. Albo jak to zrobi to zawracaj, albo może pozwól jej bawic się z niktórymi psami, co do których "masz pewnosc". Chyba każdy pies ma okres w życiu kiedy kocha sie bawic z innymi psami, potem to przechodzi. Moze ona tego nie miała, a do tego jest niewybiegana. Nie mówie, ze to twoja wina, bo pies byl chory i wybieganie czy zabawa z innym psem mogła zroic jej krzywdę.
-
tez chciałam wziąc sunie na tymczas, ale moja mam tez sie nie zgodziła z tych samych powodów. Na miesia mogłabym, ale co bedzie jesli nikt nie zechce adoptowac Cherry i zostanie u nas kilka miesiecy. wtedy po prostu tak sie przywiazemy, ze nie bedziemy mogly oddac suki. A 3 duze psy to za duzo jak na ansze warunki. I to dwa w tym samym wieku.
-
Proponuje juz nie krytykowac Beaty, bo to na pewno jej nie pomoze. Wystarczy jej tego objeżdżania. teraz najwazniejsza jest Cherry i pozostale pieski. Ja tez kombinuje jej dom, moze sie uda. Wsystko napisalam w watku, do ktorego linka wkleiła Bzikowa. jakjuz pisalam mama beaty nie wiedziala o pieskach,Beata pewnie je ukrywala. Mama sie dowiedziala i kazala oddac psa. Beata miala dobre intencje(ze tak powiem), ale chiała pomoc na siłe nie licząc się ze swoimi mozliwościami. Ja tez chciala bym pomoc wielu pieskom, ale niestety nie mam na to warunkow. Beata tym bardziej, skoro nie ma an to zgody rodzicow. Coz, pomaganie na siłe jak sie okazuje (i to zawsze) skutkuje w odwrotnym kierunku i szkodzi tylko pieskom.
-
To była taka mała dygresja. Nowy off,czy coś w tym stylu:) Pytam tak z ciekawości. pozdrawiam
-
Kurde, to ja już nic nie mówie:D Pani Zofio- wygrała Pani:evil_lol: Apropos ONkow. Kiedy chyba Onki nie miały tak kątowanego tyłu. Moja ciocia miała czarno-białego. Nie wiem czy był rodowodowy. Jak to sie stało, że teraz to kątowanie jest takie "mocne". Czy to nie szkodzi zdrowiu psa? Nie zwiekszy ryzyka dysplazji? Po co wprowadzono cos takiego? Ja kompletnie nie znam się na ONkach, na ich wzorcu. A ostatnio sie nad tym zastanwiałam.
-
Taką różowo- białą? Jeszcze były gumy boomer, lizaki stopy itrzaskający w paszczy proszek do lizaków, całe lata 90 to mój ukochane, przenajpiekniejszy czas w świecie:D A moim psem był duży, jasno-brązowy kundel. Ahh Władczyni- ja sobie nie przypominam, żeby tak mało rzeczy było. Czekolada tez chyba była normalna już. No, zabawki sa teraz super. Ostatni w smyku kupiłam sobie za 29,90 różowego pudla na baterie, który troche chodzi i szczeka i mój pies iska go po szyi i wącha po pupie, i skacze naokoło niego jakby się chciała z nim bawic:evil_lol: A w latach 0 też miała podobnego, był brązowy, ale był fajniejszy bo robił salta do tyłu:)
-
[quote name='asher']Podejrzewam, że niektórzy tu piszący są za młodzi, żeby takie rarytasy pamiętać :shake: A mnie też się tak kojrzą :lol: Wiem, komuny nie zaznałam, urodziłam się w roku obalenia komnizmu:) Ale w newsweeku był kiedyś dodatek o PRL a wraz z nim wyrób czekoladopodobny. Kawałek ugryzłam, mazało sie to po jamie ustnej, zapic się nie dało. juz dropsy dla psów czekoladowe są smaczniejsze. Jednak smak prawie ten sam, tylko dropsy takie tłuste nie są.