Jump to content
Dogomania

Ania B

Members
  • Posts

    343
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania B

  1. Bajcia ma się dobrze. Apetyt jej dopisuje aż za bardzo, próbuje nadrobić to co straciła (2 kg w ciagu 3 dni). W sobotę idziemy na badania kontrolne. Mam nadzieję, ze będą dobre, bo patrząc na Bajkę wcale nie widać, że niedawno była bardzo chora. Obroża Preventic jest mocno miętowa (też ma silny zapach, pierwszego dnia bolały nas głowy) i na razie skuteczna (obsesyjnie po każdym spacerze szukam kleszczy). Wetka na razie poleciła tę, bo Bajka jest dodatkowo zabezpieczona lekiem który dostała (podobno utrzymuje się w organiźmie ok. 3 m-ce), później też kupimy bayeroską (czym pachnie)
  2. Do spania psa w łóżku jesteśmy przyzwyczajeni, nasza Wikusia spała z nami cały czas i wcale nie chciała się tego oduczyć. Syn się wycwanił i zamknął swój pokój. Bajcia spała na swoim posłaniu i dopiero ok. 5 rano wlazła do łózka się porzytulać. Mój mąż tylko skomentował: "no tak, koń w łóżku":diabloti:. Wczoraj Bajka dostała już tylko antybiotyk i dodatkowo obróżkę Preventic. Wcześniej była zabezpieczona Frontlainem, ale nie wiem, czy nie zadziałał, czy kleszcz zaatakował wcześniej. Słyszałam, że dobrą obrożą jest też Kiltex Bayera. Czy macie jakieś doświadczenia w tym temacie albo możecie coś polecić? Chociaż to pewnie indywidualna sprawa każdego zwierzaka. Bajcia ma się dobrze, apetycik dopisuje:evil_lol:.
  3. Bardzo dziękuję, ale uznanie należy się Wam:oops:. Bo przecież bez Waszej świątecznej akcji Bajka nie miałaby żadnych szans. A tak w ogóle idzie ku dobremu. Wieczorem Bacia bardzo ożywiła się na widok lodów, ogon latał jak szalony:evil_lol:. A w nocy wpakowała się do łózka syna i spała z nim całą noc.
  4. Jesteśmy już po wizycie u weta. Bajka dostała jeszcze dożylnie kroplówkę + wszystko inne. Jutro być może nie trzeba będzie robić wlewu. Teraz jeszcze antybiotyk do końca tygodnia, a potem powtórka badań. Bajcia jest jeszcze słabiutka, nawet po krótkim spacerze śpi jak zabita. A ja się chyba do niej przyłącze, bo teraz czuję jak odchodzi mi stres. Przez weekend było naprawdę ciężko.
  5. Nie odzywałam się, bo nie chciałam zapeszyć. Wygląda na to, ze najgorsze minęło:multi:. Dziś rano Bajka zjadła z dużym apetytem i chętnie wyszła na spacer, po powrocie wpakowała się do łóżka, a ja z radości jej z niego nie wyrzucałam. Niestety musiałam iść do pracy, mało tu jajka nie zniosłam z nerwów:evil_lol:. Ale przed chwilą dzwonił syn. Wrócił ze szkoły i wszystko jest ok. Bajka z radości próbowała nawet skakać. Zobaczymy co powie wetka po południu.
  6. Dziś już mocz jest ok, słomkowy. Co do rokowań wszyscy mamy nadzieję, (wet też), że uda się Bajkę z tego wyprowadzić. Niestety wczorajsze wyniki krwi nie są dobre, próby wątrobowe i mocznik bardzo podwyższone, ale z kolei morfologia, jak na jej stan, prawie w porządku. Praktycznie całe popołudnie Bajcia przespała (a ja mam nadzieję, że sen to zdrowie). za chwilę spróbuję dać jej jeść, może się skusi, ale wetka powiedziała żeby jej nie zmuszzać. Zobaczymy, co powiedzą jutro.
  7. Na razie trudno powiedzieć. dziś Bajka miała kolejną kroplówkę, tym razem dożylnie + antybiotyki i furosemid. Jest słabiutka, prawie cały czas śpi. Nawet nie męczymy jej spacerami, siusia w domu. Mam nadzieję, że leki zaczną działać i jutro będzie lepiej. Oczywiście jutro kolejna wizyta u weta. Póki co Bajcia jest barzo biedniusia:placz:
  8. Nic o tym nie słyszałam. Chyba poza obrożami i preparatami stosowanymi na skórę nic innego nie ma, a i tak nie zawsze działają.
  9. Dziewczyny! Trzymajcie kciuki za Bajcię, złapała babeszję. Sprawa wygląda poważnie,potwornie się denerwuję. Dziś zaczęło się leczenie. Bajka jest po dwóch kroplówkach (rano i popołudniu). Właściwe leki zostały podane popołudniu, po otrzymaniu wyników krwi. Było też podejrzenie silnego zatrucia.Wetka mówiła , ze to cholerstwo może wykluwać sie nawet 3 m-ce, więc Bajka mogła to złapać jeszcze w schronie. My nie znaleźliśmy na niej żadnego kleszcza. Czy wiecie może, czy Bajka miała robione badania na SGGW w kierunku babeszjozy? Teraz Bajcia śpi, ale jest bardzo biedna.
  10. Z tego, co obserwuję na dogo to nikt sobie nie "paniuje" i chyba dobrze. Opuszczajcie, proszę, panią. A teraz najnowsze wieści.... Dziewczyny! jak dobrze, że Bajka jest wysterylizowana. W piątek, na wieczornuym spacerze Bajka (i ja też) miała nieprzyjemną przygodę. Dobrał się do niej haski i ją pokrył. Dla Bajki było to traumatycze przeżycie. Już po wszystkim wymitowała, cała się trzęsła. Wyglądało to na tyle poważnie, ze wylądowałyśmy u naszej wetki. Bałam się, że Bajka może mieć jakiś krwotok wewnętrzny. Na szczęście nić się nie stało, Bajka była w lekkim wstrząsie, dostała zastrzyk na uspokojenie. Wetka powiedział, że mimo sterylki Bajka może "pachnieć" dwa razy w roku, zwłaszcza na początku. Teraz jest już wszystko ok, ale mamy się na baczności. Dziś Bajcia wywinęła numer. Byliśmy na spacerze na Kępie Potockiej. Bajka biegała sobie o0bok nas i wszysto było w porządku do czasu, aż Bajci postanowiła zapolować na kaczkę. Wariatka wskoczyła do kanałku... I miała bardzo zadowoloną minę. Zaraz wróciliśmy do domu. Mam nadzieję, że się nie przeziębi. Później poproszę syna, żeby wstawił zdjęcia.
  11. Ale super wieści:multi: Ale co z tym jamniorkiem, gdzie on jest?
  12. Nadwagi zdecydowanie nie widać, a niektórzy mówią że Bajcia jest chuda. Mnie się wydaje taka akurat, ma ładne wcięcie. ale na pewno trzeba ją pilnować, bo łasuch z niej potworny. Miseczka zawsze wylizana do czysta. Próbuję nauczyć Bajkę chrupać surową marchew, na razie idzie nam średnio.Bardziej traktuje to jak zabawę i przepięknie pluje marchwią dookoła. Nowe zdjęcia musimy zrobić. Pozdrawiamy:lol:
  13. Łapka wygojona. Wczoraj było szczepienie p/wściekliźnie, za tydzień idzimy się zabezpieczyć od kleszczy, a za dwa tyg. wirusówki. Bajka waży 20kg:lol:, wetka się zdziwiła, bo nie widać po niej tej wagi. Poza tym humorek jej dopisuje, ładnie bawi się z psami, choć czasami potrafi pokazać ząbki (ma kilku "ulubieńców":mad:). W domu jest grzeczna, bardzo ładnie śpiewa jak dzwoni telefon.
  14. A u Newtonka cisza:placz:? To chociaż hopsaj do góry, mały!
  15. Domek, o którym myślałam nie zdecydował się (długo pracują i Newtonek musiałby siedzieć sam przez wiele godzin:placz:), ale Pani ma zareklamować psiula swojej znajomej. Będę pilotować tę sprawę, a możę się uda.
  16. Do góry Newtonku, niech cię wypatrzy dobry domek
  17. Od jakiegoś czasu śledzę wątek Newtonka i trzymam za niego mocno kciuki. Psiulek jest piękny. Sama chętnie bym go wzięła, ale w styczniu adpotowaliśmy już sunię i moi domownicy nie chca się zgodzić na drugiego psiula:placz: (co, niestety rozumiem, bo jesteśmy rodziną pracująco-uczącą się, więc wskazany jest rozsądek), ale rozsyłam wici po znajomych. Musi się znaleźć super domek dla takiego pięknego maleństwa.
  18. Łapka się goi, dwa razy dziennie zmieniamy opatrunki. W piątek kontrola u weta i może się uda od razu zrobić szczepienie. Bajka jest zdecydowanie niezadowolona, bo nie może się bawić i biegać z zaprzyjaźnionymi pieskami:angryy:. Bardzo brakuje jej ruchu. Poza tym wszystko ok. Podtrzymujemy zaproszenie :lol:
  19. Boczki faktycznie się zaokrągliły i już nie streczą kości. Niestety, zdarzyła się nam niemiła przygoda. Bajcia w parku skaleczyła łapę, chyba na szkle:placz:. Na szczęście dość płytko i obyło się bez szwów, ale z bieganiem na razie trzeba się pożegnać - przez 10 dni opatrunek i przemywanie łapki. To będzie ciężka próba, bo Bajka uwielbia biegać. Pozdrawiamy serdecznie:lol:
×
×
  • Create New...