Ania B
Members-
Posts
343 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ania B
-
[IMG]http://img169.imageshack.us/img169/9693/bajka1vm4.jpg[/IMG] Bajka jest trochę śpiąca [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/1880/bajka2ph0.jpg[/IMG] Na coś się zapatrzyła [IMG]http://img169.imageshack.us/img169/7915/bajka3ot8.jpg[/IMG] Bajka tarza się po dywanie [IMG]http://img206.imageshack.us/img206/166/bajka4ah1.jpg[/IMG] Bajka zapatrzona w cytryne [IMG]http://img292.imageshack.us/img292/7451/bajka5rm2.jpg[/IMG] na spacerku [IMG]http://img292.imageshack.us/img292/8881/bajka6km6.jpg[/IMG]
-
Wczoraj znów były kłopoty z serwerem, może dziś się uda wstawić zdjęcia. Bajka ma się dobrze, ładnie bawi się z innymi psami (choć to różnie bywa). I tu mam pytanie. Wszystko jest w porządku, jak Bajcia bawi się z jednym, dwoma psami. Często się zdarza, że na spacerze robi się "tłoczno" i grupka powiększa się do kilku psiaków. I wtedy Bajce trochę odbija i za bardzo bryka - próbuje rządzić, wczoraj kradła patyk innej suce (choć na co dzień udaje, że nie wie do czego patyk służy), poszczekuje i podgryza inne psy. Wiem, że psy ustalają hierarchię ważności, ale nie wiem jak się wtedy zachowywać. Większość właścicieli twierdzi, żeby się nie wtrącać i nie reagować (mówią, że jak będę reagować to Bajka będzie myślała, ze robi dobrze). Co o tym myślicie? Czy przywoływać ją do porządku, czy iść na żywioł? Najczęściej awanturuje się z sukami, jak pies jest za bardzo natarczywy to chowa się za nami. Czasami trochę się denerwuję, tym bardziej, że Bajka będzie zaszczepiona dopiero za jakieś 10 dni.
-
Zdjęcia są zrobione i postaramy się wstawić dziś wieczorem. Zupełnie nie rozumiem dlaczego ludzie są tak podli :mad: i utrudniają pracę tym, którzy chcą pomagać.
-
Z tą trawą coś jest na rzeczy. Nasza Wika też jadła trawę, aż jej się uszy trzęsły, a szukała zwłaszcza takej grubszej. Czasami się zastanawiałam czty nie zasadzić dla niej trawy w doniczce. A warzyw i owoców zdadała stosunkowo dużo (bo była z tych wszystko jedzących), numerem jeden była młoda kalarepa. Z Bajeczką wszystko ok. Nie zaobserwowałam nic niepokojącego. Aniu W. zapraszamy w odwiedziny!:lol:
-
To był raczej przypadek, choć nie wiem czym spowodowany (jadła to co zwykle, a na dworze raczej nie zjada świństw). Poza tym nie było innych objawów, brzuch miękki. Po spacerze poszła grzecznie spać. Silne zatrucia mam, niestety, przećwiczone. Nasza Wikusia była straszną śmieciarą i jak już coś złapala to trudno było to odebrać. I wtedy grany był wet (bo kiszki grały marsza).
-
Dziewczyny! Bardzo proszę o radę. Wczoraj po południu Bajka dziwnie się zachowywała, lizała dywan i podłogę, tak jakby chciała sprowokować wymioty. Na spacerku poskubała trochę trawki i już później wszystko było ok. Poza tym żadnych innych objawów, apetyt dopisuje. Czy macie jakiś pomysł, co to mogło być albo co robić w takiej sytuacji?
-
Pestka jest słodka. Mam nadzieję, że maleństwo szybko znajdzie domek. A ja w Bajce odkrywam coraz to nowe talenty. Wczoraj na wieczornym spacerze w parku Bajcia znalała pęto kiełbasy i przyniosła mi je w prezencie. Przy takim psie rodzinna z głodu nie zginie :diabloti:. Bajka nie była zadowolona, ze nie pozwoliłam jej zjeść takiej zdobyczy, ale trochę się przestraszyłam, bo ludzie wyrzucają różne świństwa. A jak dzwoni telefon to Bajka śpiewa:evil_lol:
-
Zdjęcia są niezbyt wyraźne, bo robione aparatem w telefonie. Może w weekend uda się nam zrobić jakieś ładne zdjęcia.
-
[IMG]http://img295.imageshack.us/img295/197/dsc01039lr6.jpg[/IMG] [IMG]http://img250.imageshack.us/img250/8251/dsc01038hu1.jpg[/IMG] Bajka bawi się ze swoim młodszym kolegą
-
Fotek, niestety nie umiem wstawiać, więc muszę się ładnie uśmiechnąć do syna:lol:. Opowieści kuchennych ciąg dalszy.... Wczoraj Bajcia poczęstowała się margaryną (no i wychodzi moje bałaganiarstwo - znów czegoś nie schowałam), myśleliśmy, że skonsumowała. Ale Bajcia naszykowała niespodziankę..... bardzo pięknie zapakowała margarynę w kapę na łóżku syna.... spryciulka z niej:evil_lol: przygotować dla pana taki prezencik.
-
Smakołyki w kieszeni są przygotowane, dodatkowo jeszcze piłeczka. Z innymi psami jeszcze nie do końca Bajkę wyczuwam. Często wyrywa się do zabawy, ale zdarza się również, że jest nastawiona bojowo (i nie zależy to ani od wielkości psa,ani od płci). Wynika to chyba ze strachu, jak się czegoś obawia to woli na wszelki wypadek postraszyć "przeciwnika". Z kotami, niestety, jeszcze dużo pracy... :placz:już na kolejnym spacerze zapomniała, że kot potrafi się postawić.
-
Bajka wczoraj i dziś przechodziła "próbę ognia" - biegała po parku bez smyczy. I muszę przyznać, że spisała się bez zarzutu, pilnowała się i przychodziła na wołanie. Dziś bardzo zmęczyła psiego kolegę. Biedaczkowi po kilkunastu kółkach jęzor wisiał do ziemi, a Bajcia była jeszcze pełna werwy. Aha, dziś dostała burę od kota...... Jak zwykle rzuciła się z zajadłym szczekaniem (była na smyczy), ale kot się postawił i Bajcia się przestraszyła i "bohatersko" schowała się za pana.
-
OK. Z inteligencja też ma Pani rację.... obok stały kotlety mielone, których nie tknęła.:evil_lol:
-
No i stało się..... muszę naskarżyć na tę mała cholerę. Bajcia dziś (podczas naszej nieobecności) poczęstowała się (ściągnęła z blatu w kuchni) gotowanym indyczym skrzydłem :mad: (na szczeście tylko ta grubsza część, która i tak miała być dla nie), najgorsze że skonsumowała je razem z kością. Teraz będę się denerwować, czy nic się jej nie stanie. Póki co "niewiniątko" :diabloti:śpi w swoim koszyku. Mam nauczkę, żeby nie zostawiać w zasięgu pyska nic kuszącego
-
Ja niby to wszysto wiem, ale jak Bajcia robi słodkie oczy i miny to po prostu nas rozbraja. Mówi wtedy "patrzcie jaka jestem slodziutka":evil_lol:. Generalnie jest grzeczna, więc nie mogę narzekać. Największy problem to jej zamiłowanie do motoryzacji - na spacerze ściąga ją w strone ulicy i zaparkowanych samochodów, które próbuje "polerować" sobą. W tym temacie czeka nas jeszcze trochę pracy - wykazuje upór w tym temacie. Poza tym jest pojętną uczennicą. Dziś jak wychodziłam do pracy nie patrzyła już na mnie z wyrzutem, tylko grzecznie leżała w swoim koszyku.;)
-
W zasadzie specjalnie spanie na meblach mi nie przeszkadza. Niestety miałam złe doświadczenia z nasza Wikusią - "zeżarła" nam i fotele i kanapę - po prostu w nich kopała:mad: i nie znosiła zamkniętych drzwi, drapała je swoimi krótkimi łapkami. Dlatego też wolałabym, żeby Bajcia nie uczyła się wchodzić na meble. Co do kuchni.... zgadzam się w 100%:lol:
-
Bajeczka bryka niczym Tygrysek z Kubusia Puchatka. Wczoraj podczas naszej nieobecności wyspała się na kanapie - "przestępstwo" było widoczne po pościąganej kapie (do tej pory nie wchodziła na łóżka) :diabloti: Wczoraj dostała piłeczkę tenisową. Świetna zabawa trwała jakieś 10 minut, po czym piłeczka zakończyła swój żywot pogryziona na części. :evil_lol: Wyglada na to, że Bajka zapomniała już o wszystkich nieszczęściach. Bawi się chętnie i apetyt jej dopisuje aż za bardzo. Cwaniara po każdym spacerze pędzi do kuchni i udaje, ze jest bardzo głodna. Za ok. miesiąc czekają nas jeszcze szczepienia.
-
Też poproszę prezentację na adres :a_bo1@gazeta.pl Bajka miewa się dobrze. Dziś zdjęliśmy szwy, rana zagojona, ale na wszelki wypadek jeszcze tydzień w kubraczku:mad: (żeby nie lizała). Ogólnie chyba całkiem przywykła do nowych warunków, jest bardzo gzreczna o kochana. Wszystkim, którzy pomagali i kibicowali Bajcia przesyła pozdrowienia:lol:
-
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
Ania B replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Wygląda na to, że tarfił się nam łatwiejszy egzemparz w obsłudze(tfu, tfu... żeby nie zapeszyć). Bajka uwielbia spacery, reaguje na każde zakładanie butów i jest jej wszysto jedno, który z domowników z wychodzi (choć na początku bardzo mnie pilnowała:placz:). Bajka ma dziwną przypadłość, najchętniej chodzi po chodniku (przecież nie ma potrzeby brudzić łapek na trawniku) i to jak najbliżej zaparkowanych samochodów. Chyba będą ją wynajmować do polerowania karoserii:diabloti: No i największy problem - łazienka. Bajcia panicznie się jej boi, choć pracujemy nad pokonaniem strachu. Skuszona smakołykiem wchodzi do środka, ale zaraz zwiewa - będzie problem z kąpielą. Zo to uwielbia mokra rękawice-myjkę i nadstawia się ze wszystkich ston do głaskania. W sobotę po południu ściągamy szwy. Nareszcie będzie mozna pozbyć się tych wszystkich kubraczków ochronnych i kołnierza... uff. Serdecznie pozdrawiam w imeniu swoim i Bajki:loveu: -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
Ania B replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
W końcu trafiłam na watek Neli. Niestety nie wszystkie zdjęcia widzę:mad: Faktycznie dziewczynki są podobne, Bajcia nie ma białych skarpetek. Z tego, co poczytałam to z Neli jest niezłe ziółko:diabloti:. Bajka jest chyba trochę bardziej "zrównoważona", w domu zaaklimatyzowała się bez problemu i zaakceptowała wszystkich domowników. W ciągu dnia urzęduje u syna, wieczorem i na noc przenosi się do nas. No i nie wchodzi na łóżko, co jest dla nas nowością, bo nasza jamnisia dzielnie zajmowała pół łóżka, a my spaliśmy "na baczność" (nieraz wstawałam połamana). Aha, mamy już ardesatkę, ale jeszcze nie puszczamy Bajki ze smyczy - raz, ze wzglęgu na sterylkę, dwa - w naszej okolicy jest dużo kotów, a Bajcia chętnie by jakiegoś upolowała. Na ptaki nie zwraca uwagi, na nasz balkon przychodzą synogarlice - Bajcia tylko na nie patrzy bez emocji. Poza tym psinka jest super:lol: Pozdrawiam. -
Bajcia jest super:loveu:. Chyba już na dobre przyzwyczaiła się do nowego domu. Jest bardzo grzeczna i chyba już zapomniała o operacji, trzeba ją temperować, bo próbuje biegać i skakać, a jeszcze jej nie wolno. Wczoraj byłyśmy się zapoznać z "naszą" wetką - już niedługo zdjęcie szwów!!! Pozdrawiam:lol:
-
Bajka przeszła dziś test. Została po raz pierwszy sama na dłużej i chyba spisała się bardzo dobrze (sąsiedzi się nie skarżyli, a w domu było wszystko w porządku:lol:). Jeszcze tylko ten nieszczęsny kołnierz i będzie można zapomnieć o wszystkich nieszczęściach.
-
Dziś zostawiliśmy Bajkę samą i do tego w kołnierzu, którego nie lubi. Nie było nas ok. 2 godz. i wszystko było ok. Poza tym zdecydowanie lepiej się czuje, wrócił jej humor, bawi się i dopisuje jej apetyt:diabloti: