Jump to content
Dogomania

Ania B

Members
  • Posts

    343
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania B

  1. [quote name='ania z poznania'][URL]http://i54.tinypic.com/20v163k.jpg[/URL] Miłość kwitnie! Aniu, a gdzie kupiłaś ten fartuszek?[/QUOTE] Dostałam "w pakiecie" od mojej vetki. Jest fajny, bo cały bawełniany, a przez to bardziej "plastyczny" niż te płócienne. Z klosza korzystamy tylko, jak wszyscy wychodzą z domu (Sho go nie znosi). Niestety, mam złe doświadczenia z moją poprzednia jamniczką, która po operacji, w nocy sprytnie zdjęła fartuszek i rozlizała ranę:mad:. Leczenie trwało długo, bo rana się paskudziła. Teraz jestem przewrażliwiona i Sho musi się pomęczyć:oops:. Ogólnie czuje się dobrze, apetycik dopisuje (aż za bardzo:evil_lol:). Mam nadzieje, ze szybko zapomni o "krzywdzie":eviltong:;)
  2. [IMG]http://i56.tinypic.com/i2kpro.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/15nnhjo.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/w6v1xh.jpg[/IMG] ;););) [IMG]http://i54.tinypic.com/20v163k.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/2rmxef7.jpg[/IMG]
  3. Aniu, na szczęście (tfu, tfu) relacje między psami są bardzo dobre. Sho może nawet wyjadać z miski Bajki (jak ona się juz naje i zostawia:diabloti:). Wczoraj ciągle zaglądała do małego do kaszyka, obwąchiwała. A w nocy bardzo ostrożnie wchodziła do łóżka, bo oczywiście Sho domagał się spania z nami:evil_lol:
  4. Drogie Cioteczki, uprzejmie donoszę, że wczoraj Sho zotał odjajczony (w końcu, po prawie roku udało się zapanować nad choróbskami, zaszczepić, itd.):eviltong: Wczoraj był biedniusi, ale mam nadzieję, ze z każdym dniem będzie lepiej. Dziś śniadanko zniknęło w mgnieniu oka, a to chyba dobry objaw. Postaram się obfocić Szoszonka w "fartuszku" i lampie na głowie:evil_lol: Biedaczek, obija się tym kołnierzem:shake:, ale musimy wytrzymać do zdjęcia szwów.
  5. Gratulacje Dziewczyny:klacz::klacz::klacz: Dużo zdrówka dla Mamy i Zosieńki:kciuki::kciuki::kciuki:
  6. Moja Bajka przyjechała do mnie spod Częstochowy, z bardzo podłego schroniska:angryy: Teraz jest mieszkanką Warszawy. Obecnie ma ok. 5 lat (u nas jest 3 lata) i jest bardzo przytulaśnym psem. Na początku również miałam z nią problemy - duża agresja lękowa. Ale kilka spotkań z trenerem i kurs posłuszeństwa bardzo pomogły. Teraz to zupełnie inny pies (choć czasami ma "jazdy");) Niestety nie mamy galerii, a wątek Bajki również zaniedbałam:oops: Ale od 7 miesięcy jesteśmy również właścicielami jamnika i tam wrzucam zdjęcia [URL]http://www.dogomania.pl/threads/194526-Jamniczek-Sho-DT-zamienił-się-w-DS-)?highlight=miniaturowy+jamnik[/URL] PS. W naszych rejonach mieszka również samiec -jakby skóra sciągnięta z Bajki (tylko większy)
  7. Trafiłam na wątek przypadkiem. No i nie mogę się powstrzymać:oops: Przedstawiam moją Bajkę (adoptowaną z dogo) - to prawie lustrzane odbicie Wegi:crazyeye::crazyeye::evil_lol: [IMG]http://i53.tinypic.com/116tk6q.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/2qa5qty.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/f4rbrq.jpg[/IMG]
  8. Coś mi opornie idzie wstawianie tych zdjęć. [IMG]http://i51.tinypic.com/wkh4dd.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/nv4n4w.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/r1d7xg.jpg[/IMG] Z choróbskami juz lepiej (tfu, tfu...). Wyniki bardzo się poprawiły (wszystkie w normie). Sho ma zmniejszoną dawkę leku na tarczycę. Ładnie reaaguje na leczenie. Już prawie nie jest łysy :) Jeszcze tylko trokę na szyi, ale też powolutku zarasta. Nawet skóra pod pachami, która była bardzo zmieniona (czarna, zgrubiała) bardzo się poprawiła i tam też zaczynają się pojawiać włoski. Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej. Możecie mi zazdrościc słodziaka :)
  9. [IMG]http://i52.tinypic.com/2evw3yh.jpg[/IMG]
  10. [IMG]http://http://i52.tinypic.com/2evw3yh.jpg[/IMG][IMG]http://i53.tinypic.com/znr52x.jpg[/IMG]
  11. Obiecane zdjęcia [IMG]http://i56.tinypic.com/xpuhwg.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/21dhk4j.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/s29l5w.jpg[/IMG]
  12. Ponieważ na dogo pojawiło się (niestety) troche wątków dot. zwrotów z adopcji:angryy: - to ja uspokajająco. U nas wszystko w porzadku. Poza tym, że w międzyczasie Sho zaliczył kolejne zapalenie ucha (jednego), biegunkę z zastrzykami:shake: i tydzień kompletnego szaleństwa - zakochał się w Bajce:mad:;) to normalnie sielanka. Najgorsze z tych wszystkich zdarzeń było "zakochanie" - podziwiałam cierpliwość mojej Bajki do Sho - traktowała go jak natrętną muchę:evil_lol:. Mały był okropny, nawet spacery trzeba było rozdzielić, bo nie miał czasu zrobić siusiu;) Na szczęście wszystko dość szybko minęło. Mam nadzieję, ze przestaną się przyczepiać różne świństwa i w końcu uda się go pozbawić klejnotów:eviltong:. Postaram się wstawić jakieś zdjęcia:oops:
  13. Drogie Cioteczki! Wczoraj Sho był na usg jamy brzusznej (był całkiem grzeczny). Chyba w końcu udało się ustalić przyczynę kolek, które co jakiś czas męczą małego:shake:. Sho ma lekki stan zapalny i trochę powiększoną prostatę. Powiększony gruczoł czasami się przemieszcza i uciska na jelita, a to powoduje kolki. Wiosna i roznoszace się wokół zapachy (cieczki) też nam nie pomagają. Póki co, mały dostanie blokadę hormonalną na 6 m-cy. W tym czasie trzeba "doleczyć" co się da i ciachnąć chłopaczka. Kastaracja zlikwiduje problem. Teraz nie jest wskazana ze względu na stan zapalny. Poza tym inne narządy na szczęście są w porządu. Mam nadzieję, że wkrótce to pasmo ciągłych chorób w końcu się skończy:mad:. Ogólnie Sho jest w dobrym humorze, apetycik dopisuje:evil_lol:, jest pieszczochem i przylepą. Jest najszczęśliwszy, gdy właduje się komuś na kolanka, a jeszcze lepiej do łóżka:lol: Z Bajką żyją w pełnej zgodzie.
  14. No to, żeby nie było za rózowo - niestety Sho dopadło zapalenie stawów:placz: Zmiana temperatury nie wyszła mu na dobre. Kontynuujemy jeszcze leczenie brzucha (do poniedziałku bierze Nifuroksazyd w syropie), a tu przyplatało sie nowe świństwo:angryy:. Mały dostał lek p/bólowy, a dziś rano zakupiłam Litozin Forte, który będziemy podawać przez 3 miesiące. Niedługo oszaleję! Wczoraj wetka, jak nas zobaczyła, to powiedziała, że chyba wyszykuje dla Sho jakąś miejscówkę w gabinecie:shake: (ostatnio bywamy tam prawie codziennie). Dziewczyny, wydaje mi się, że kiedyś czytałam, że na stawy dobre są gotowane kurze łapki (galaretka z nich). Jeśli macie jakieś sugestie, propozycje to będę wdzięczna. Mały jest biedniutki.
  15. [quote name='ania z poznania'][URL]http://i56.tinypic.com/ml2v15.jpg[/URL] Jak słodko :). Czy Bajka mu matkuje?[/QUOTE] Chyba troszkę:evil_lol:. Np. jak mały wymiotował w nocy, to Bajka zaraz biegła i sprawdzała co się dzieje. Tak ogólnie siebie pilnują. Sho bardzo nie lubi jednego astka, który wdzięczy się do Bajki i zawsze go obszczekuje:evil_lol:. Ogólnie relacje psów są w porządku, Bajka pozwala małemu zagladac do swojej miski. Najbardziej trzeba ich pilnować przy zabawkach, bo lubia sobie podkradać;)
  16. Jeszcze nie kastrowany. Ciagle z czymś walczymy - jak nie z grzybem, to z tarczycą:angryy:. Tak więc kastracja cały czas przesuwa się w czasie. Ale nie bójcie sie cioteczki, na pewno nie zamierzam go rozmnażać (a moja Bajka jest po sterylce). Ostatnio Sho złapał jakiegoś wirusa pokarmowego i był na antybiotykach. On ma chyba, po tych wszystkich swoich przejściach, cały czas obniżoną odporność. Priorytetem dla mnie jest wyprowadzenie go na prostą:lol:
  17. [IMG]http://i52.tinypic.com/142vd3b.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/21niid0.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/ml2v15.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/2q3ay6w.jpg[/IMG]
  18. Udało się zrobić kilka fotek: [IMG]http://i53.tinypic.com/3136kg5.jpg[/IMG]
  19. Ze zdjęciami krucho, póki co zdjęcia mogę robić tylko telefonem (bo aparat padł):angryy: U nas prawie wszystko w porządku. Powtórzyliśmy badania (+ rozszerzone tarczycowe) - wyniki niby nie wyszły bardzo złe (cały czas podwyższony mocznik), jednak ze względu na charakterystyczne dla chorób tarczycy zmiany skórne, "szczurzy ogon" wetka postanowiła rozpocząć kurację Euthyroxem (+ skrzyp i wiesiołek). Wstępnie kuracja ma trwać 3 miesiące, a za miesiąc kontrola. Przy tym wszystkim Sho (zwany Szoszonem:lol:) ma się dobrze. Ma apetyt (już nie jest miniaturką - waży 7,5 kg) i jest wesołym psotnikiem;). W sobotę psy dostały nowe sznurki do zabawy. Na długo im nie wystarczyły - wczoraj wieczorem marne pozostałości sznurków zostały wyrzucone:mad:Niestety i Bajka i Sho niszczą zabawki (na szczęście tylko zabawki:diabloti:). Poza tym pełna komitywa:lol:
  20. [quote name='agaga21']wpłaty na marsa: 100zł Donvitow(uwzględnione w poprzednim rozliczeniu naszych psów) 100zł MARTA D(czy to ktoś stąd czy z niebieskiego?) 50zł Koki 20zł Amazonka 30zł Conceited 20zł Gryf80 63zł baster i lusi (z bazarku ciasteczkowego) 30zł Makoosia 50zł Ivo__ 20zł Jara --------------- razem: 483zł wydatki: -180zł podróż -400zł hotel ------------- razem -580zł 580zł-483zł= -97zł marsik jest 97zł na minusie. bardzo dziękuję wszystkim, którzy nam pomagają. Marta D to "moja" Marta od Taysona:lol: Cioteczki, ja wyrównam minus Marsa - pod koniec tygodnia zrobię przelew
  21. Witajcie Cioteczki! U nas bez zmian:lol: Wczoraj byłam z Sho na kontroli. Nie ma żadnych nowych zmian grzybiczych, a stare się zagoiły więc mam nadzieję, że szczepionka zadziałała. Niestety wetce nie spodabała się skóra pod pachami i na przednich łapkach. Te zmiany (takie jakby czarne zgrubienia) wskazują, ze jednak z tarczycą coś jest nie tak:-(. Będziemy powtarzać badania. Poza tym wszystko jest w porządku, mały ma apetyt, chętnie się bawi (tzn. niszczy zabawki i kocyki przy dzielnej pomocy Bajki:diabloti:)
  22. Sho wczoraj dostał drugą dawkę szczepionki p/grzybiczej. Chyba działa, bo zmiany skórne ładnie zarastają i nie pojawiają się nowe:lol:. Kolejna i ostatnia dawka za 2 tygodnie. Poza tym mały spryciarz rządzi (jak to jamnik). W niedzielę narozrabiał - dostał pluszaka, którego dokładanie wybebeszył (zajęło mu to jakieś 10 min), a następnie połknął dość kawałek pluszanej nogi :mad:- już miałam przed oczami wizję operacji. Na szczęście obyło się bez sensacji, w poniedziałek rano mały odmówił śniadania, a po południu już wszystko wróciło do normy i wrócił apetycik. Pozdrawiamy wszystkich sedeczne! Niestety mój aparat fotograficzny trochę odmawia współpracy, więc ze zdjęciami krucho:oops:
  23. Troszkę zaniedbałam watek:oops: Przede wszystkim życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Dużo szczęścia i uśmiechu na co dzień:lol: U nas prawie wszystko w porządku. Prawie, bo małemu znów wylazł "grzybek". Wokół oczu pojawiły się drobne wyłysienia. Sho dostał pierwszą dawkę szczepionki p/grzybiczej (dostanie jeszcze dwie) - mam nadzieję, że to pomoże. Noc sylwestrowa minęła spokojnie. Na szczęście hałas i wystrzały nie robią wrażenia na moich psach:multi:. Czasami tylko leniwie podnosiły głowy. Poza tym spokój, Bajka strasznie kradnie małemu zabawki (trzeba ją pilnować i kontrolować ich zabawy) -ale bez agresji. Na Sho nie robi to wrażenia. Patrzy na nią z politowaniem:evil_lol:, jakby mówił "bierz, bierz, a ja sobie wezmę co innego". Ogólnie jest wesoło;)
  24. Też zagladam. Niestety, nie mam żadnego sensownego pomysłu:shake::-(
×
×
  • Create New...