Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Melduję, że obróżka dotarła wczoraj. Rozpoczynamy więc testy na żywym zwierzu..............
  2. Elu, bardzo dziękuję za niespodziankę :-). Co do Bafiego to ładną ma mordeczkę, ale nieładnie się zachowuje. Wczoraj na dwóch szczególnie spacerach przeszedł sam siebie. Z wiadomości miłych - dotarły szelki dla Bafinka - te zapinane do smyczy od góry, zastanawiam się tylko jak ja temu wariatowi je założę. Nic to, spróbuję. Pola jest dziś na sterylizacji. Dostaliśmy na konto nowe niespodzianki od cisowianki, Agnieszki103 i kcd. Bardzo, bardzo dziękujemy. Naprawdę jestem wdzięczna za pomoc. Wpłaty uzupełniłam w rozliczeniu. Kupiłam nowy Frontline w lecznicy - na zapas.
  3. Bafi nie widział mnie na dwóch pierwszych filmikach, zrobiłam bardzo duże zbliżenie. Zobaczył mnie dopiero na trzecim filmiku i zaczął dostawać szału. Jego ożywienie - non stop ożywienie jak widać - powodują wszelkie sygnały czyli Fizia, za która tak wyglądał. Jak widać wszystko go interesuje, dosłownie wszystko nawet jak nie ma nic ciekawego. Psy go nie lubią, nie możemy go puszczać z innym psem bo go atakują. Konfirm31 - jego wszystko rozsadza, nawet to czego nie ma. Nie ma opcji puścić go z innym psem. Psy go nie znoszą i atakują. Na filmiku TZ uparcie go trzymał na krótszej smyczy, normalnie biega na bardzo długiej lince treningowej - taśmie, lub na długiej fleksi. Jest nieodwoływalny.
  4. Witam miło jakem niemiła :smile:. Pogoda bajka jak na listopad, słonecznie i ciepło. Aż chce się spacerować, nie ukrywam jednak, że cały weekend siedziałam skulona i prawie nie wychodziłam - TZ ogarniał spacerowo psy. Dziś ja sama musiałam się ogarnąć. Wiadomości z placu boju. Dotarły dziś tabletki na odrobaczenie kupione przez Iv_ - bardzo dziękujemy :smile:. Cisowianko, konto to samo z dopiskiem darowizna żeby mnie nie ścigano - dziękujemy :smile:. Szeleczki przetestujemy z przyjemnością i też bardzo dziękujemy za zakup :smile:. Ellig witaj :smile:. Dziś zrobiłam test Bafinowi - Bafiemu. Poszliśmy na spacerek o 16, szalał jak opętany. Wróciliśmy, zamknęłam go w kojcu i wyprowadziłam Lady. Po spacerze z Lady wróciłam po Bafiego. No i co - ano to, że po 20 minutowej przerwie pies od nowa zachowywał się jak wariat. Spacer zaczął jakby mnie nie widział 3 godziny, następnie było sikanie i kuuuupa na zaś, a potem oszalał kompletnie. Zataczał dzikie kręgi w biegu, skakał jak zając, odbijał się tylnymi łapami ode mnie i leciał dalej. Potem zaczęły się wykopki, kopał i kopał i wykopał krater, w którym co chwilę się mościł całym sobą - wywalał się na boczkach i wtulał z rozkoszą w ziemię. Szkoda, że było już dość ciemno bo cała akcja była godna nagrania choćby kilku minut. Z wiadomości super dobrych - mam w DT na Białołęce sunię z przytuliska, akurat mija rok jak sunia Fionka jest u Pani Renaty. I właśnie teraz kochane jamnikowate stworzenie znalazło wspaniały domek w Zielonce. Szukam dla niej transportu z Białołęki do Zielonki. Miałam napisać dużo więcej, ale już nie pamiętam co to miało być, hmmm. Filmy z niedzielnych spacerów, gdzie Bafi jest całkiem spokojny... 1. https://www.youtube.com/watch?v=w_yy8R0j0wI&feature=youtu.be 2.https://www.youtube.com/watch?v=eEqJbqlK4TE&feature=youtu.be 3.https://www.youtube.com/watch?v=FvhOfB4Vefc&feature=youtu.be
  5. Wczorajsze lenistwo Gacusiowe.
  6. TZ myśli, musimy się zastanowić, wieczorkiem napiszemy.
  7. Bafi ma w klacie 63 cm, a szyja 40 cm obwodu. We dwójkę ledwie nam się udało wariata zmierzyć. Inka filmiki są, ale TZ mnie okłamał i mam filmik dowodzący, że wcale sobie z psem nie radzi :-). Bafi dziś go tak obskakał, że hej, ja już bym leżała na polu przy tej ilości skoków. No ale wersja TZ-a jest taka, że piesek miał gorszy dzień - no chyba jednak TZ miał ten gorszy dzień.
  8. On jeszcze nie reaguje, chociaż ma przebłyski chwilami. Bywa, że usiądzie przy nodze - dziś widziałam jak usiadł przy TZ-cie -staram się być stanowcza i rzucam głośno krótkie komunikaty, ale wszystko wymaga czasu. Generalnie przed chwilą doszliśmy do wniosku, że on potrzebuje być z człowiekiem i szuka w ten sposób tego kontaktu - skacząc, podgryzając. Inna sprawa to sprinterskie biegi, brak wybiegania wcześniej, myślę, że psa wyprowadzano na 2 minuty na krótkiej smyczy bo Państwo czasu nie mieli no i się nie chciało. NikaEla - za moich szkolnych czasów mieliśmy ogromny szacunek dla nauczycieli i czuliśmy respekt. Teraz to historia starożytna.
  9. Jak do tej pory wszystko jest dobrze, także nadzieja z każdym dniem jest większa. Po weekendzie zobaczymy czy nadal wszystko ok. :-)
  10. Gacuś tak się wyleguje jak TZ jest w pracy. Potrafi też zakopać się w pościeli, drapie łapami żeby zdjąć narzutę i włazi między poduszki i kołdrę.
  11. Bardzo mi dogo wychodzi już bokiem z przyczyn różnych - kwadratowych i podłużnych, więc stosuję metodę zaglądania rano i wieczorem. Może mi przejdzie za jakiś czas. Kryzys wieku. NikaEla - no psy to mądrale, owszem. Szkoda że mądrość swoją kierują przeciwko mnie, a raczej cwaniactwo. Zawsze wiedzą, że żaden ze mnie przeciwnik więc pozwalają sobie ile się da. Gusiaczku - Bafi bardzo nam krzyżuje normalność i bardzo mi go żal zarazem, że jest w kojcu. Ale w domu być nie może - psy go atakują, a szczególnie Pola. Latem to zupełnie inaczej wszystko wygląda, a teraz ciemno już o 16 i o tej porze idę z Bafim na spacer, a potem wieczorem na ostatni. Latem ten czas spędzałby ze mną w ogrodzie na zmianę z innymi psami, a tak to siedzi w kojcu biedak. konfirm31 - witam serdecznie i miło mi, że do nas zaglądasz. Mattilu - może filmiki będą. Mamy dwa dni wolne więc spróbujemy. rozi - na szczęście aż tak źle to nie wygląda, choć ma gorsze i mniej szkodliwe napady i te napady ma nagle, raczej nie wiadomo kiedy zacznie dosłownie dziczeć z wyjątkiem momentu kiedy staje jak wryty, patrzy na mnie i po chwili zaczyna wariować, mam wrażenie, że jak tak staje i patrzy i ja na niego patrzę to jest to dla niego prowokacja i wyzwanie. Rozpisałam się straszliwie jak na mnie, a zajrzałam bo robiłam przelew i znalazłam na koncie 100 zł od Pani Małgosi Sz. której pięknie dziękujemy. Pręgusia czuje się dobrze, już nawet biega na niewielkich dystansach. Zdjęłam jej też wczoraj klosz z głowy bo rana się w miarę zagoiła. Beti ze swoim skarbem - kością.
  12. Zachowuje się dziwnie. Jest to wynik czegoś tam, jakiegoś niefajnego traktowania - pokazałam filmik znajomej i powiedziano mi, że tak zachowują się psy niepewne siebie, sfrustrowane i mające nadmiar energii. Tylko że ja miewałam psy z ogromnym nadmiarem energii (Panna Fąfel) i w życiu takiej głupawki te zwierzaki nie miały. Wczoraj na porannym spacerze miałam aparat na szyi i nie zdążyłam się odwrócić jak skakał na mnie i walnął wielką, zabłoconą łapą w sam obiektyw. Mattilu, dziękuję - zobaczymy jak to będzie, ja jako ja jestem załamana. Psy go nie akceptują, ze mnie zrobił sobie kukłę i chwilami sobie z nim nie radzę jak ma te swoje napady.Nie bez powodu zajmuję się tylko niewielkimi suczkami lub w ostateczności szczeniakami. To tak jakby np. Nutusia wzięła go sobie na głowę do swojego stada.
  13. Dziś dotarły ciasteczka pieskowe :-). Bardzo pieski dziękują. Będziemy szkolili za pomocą ciasteczek wariata Bafiego, który wczoraj odżył i zachowywał się na spacerach jeszcze gorzej niż na początku. Żeby było bardziej urozmaicone to spacerowanie, to skacząc na mnie ugryzł mnie w rękę nad łokciem. Kiedy zaczyna głupieć to zwyczajnie odwracam się do niego bokiem lub plecami bo inaczej wydrapałby mi oczy. Już wcześniej zauważyłam, że otwiera paszczę i próbuje łapać zębiskami za ręce w amoku swojego wariactwa, ale udawało mi się jakoś unikać jego paszczy. Trudno mi uwierzyć, że Bafi zachowuje się tak sam z siebie. Najciekawsze jest to, że idziemy sobie, on jakoś tam w miarę biega i nagle staje jak wryty i patrzy na mnie - po chwili uporczywego wpatrywania zaczyna wariować i biega jak wściekły w podskokach albo leci na mnie jak taran i skacze.
  14. Spróbować można zawsze. Z pewnością Gacusiowej nie zaszkodzi, a my będziemy mogli ocenić ten specyfik :-).
  15. Puśki 24 na 48 dni psze pani. Nie można Gacka za bardzo futrować bo i tak jest już dość upasiony :-) i chytry niemiłosiernie na te puśki.
  16. No futro jej się zmierzwiło, nastroszyło i kołnierz na szyję założyła sobie grubszy. Wczoraj cały dzień przeleżała na łóżku, a jak chciałam iść spać to jak nigdy musiałam ją wypraszać unosząc narzutę i to na siłę. Była bardzo zdziwiona, że pańcia potrzebuje poduszki przy której leżała, a nie kładzie się w nogi łóżka..................Na wieczorny spacer nawet nie wyruszyła, co tam będzie po ciemku łaziła. Zapomniałam napisać o karmie - suchej wystarczy do połowy grudnia więc proszę nie szaleć mi tu przez minimum miesiąc.
  17. No to jest właściwe podejście do tematu :-). Niestety na horyzoncie jest ciągle ta biedna suka spod cmentarza, której szczeniaki zaginęły w lesie, a pożyczenie klatki łapki graniczy z cudem ekonomicznym w naszym kraju. Jestem na etapie nie widzę, nie słyszę, zamykam się. Kolejny horyzont to Kenzo tkwiący ciągle w Brzegu - pies odwieziony przed końcem roku na chwilę.....aby nie wywieźli go do Radys. Pręgusia być może zamieszka w nowym domku w połowie listopada, Państwo są prawie zdecydowani pokierować jej następnymi zabiegami operacyjnymi już u nich. W tej chwili to takie luźne rozmowy jeszcze, także musimy poczekać na ostateczną decyzję. Bardzo bym chciała znaleźć dom Poli, ale z ogłoszeń cisza - Pola jest agresywna do wielu psiaków - a już na 100% do każdego nowego. W dodatku z Beti tworzą duet nieodwoływalnych więc muszę z nimi wychodzić na spacery oddzielnie. Nasza Lady z okazji starości ma co rusz jakieś dziwne przypadłości - w tej chwili od dwóch tygodni walczymy z paskudnym krwiakiem w uchu, antybiotyki nie zadziałały więc nasza staruszka pojechała właśnie do lecznicy na jakiś zabieg. Nic to, idę na spacer nr 2 z Bafinkiem, dziś na porannym spacerze był bardzo miły i spokojniejszy - możliwe, że to zasługa dwudniowego szkolenia przez TZ-a w czasie weekendu. Jedyny incydent na porannym spacerze był taki, że Bafi zobaczył daleko na ulicy starą babkę ze wsi i stanął na dwóch łapach w pionie - nie mam pojęcia jak jest to możliwe - no i obszczekał intruza. Stał jak kangur przez naprawdę długi czas jak na taką figurę. A oprócz tego nic się nie dzieje. Na całe szczęście.
  18. Podeślę namiary później - odszukam w swoich przepastnych notatkach. Koty lubią Whiskasy w galarecie i sosie. A psiakom podsyłamy od czasu do czasu suchą karmę.
  19. N o jak już zajrzałam to się odezwę - witamy zaglądających. Niestety z ogłoszeń cisza nadal - jeszcze Milki nie znalazł właściwy zwierzolub.
  20. No obstawiałam dwie, trzy osoby bo nasz adres to ma małe grono ludzi i proszę :-). Bardzo dziękuję, naprawdę. Przy mojej obsesji sprzątania podłóg to skarb taka przesyłka :megagrin: Chyba muszę zacząć używać emotikony częściej :siara:
  21. Bardzo pięknie dziękujemy :-), potwory dostaną dawkę minimalną, a resztę dostanie Bafi przy ćwiczeniach dobrego zachowania. W nocy z piątku na sobotę Bafi wyciągnął z budy legowisko i rozgryzł w drobny mak. Legowisko oczywiście nowe, TZ kupił niedawno trzy takowe. Także z Bafim będzie też problem gryzienia zapewne. Chwilowo nie mogę go zaprosić na werandę bo Pola jest okropna i bardzo na niego warczy, zapewne bez skrupułów by się na niego rzuciła. Do domu też go nie wezmę bo koty nie bardzo mu pasują i wszystko by zapewne tu fruwało. Także małymi kroczkami wszystko musimy działać i pomimo tego, że nie lubię jak pies jakiś jest w kojcu to muszę czasami użyć głowy. Wpłynęły dziś pieniążki z bazarku Gusiaczka - bardzo, bardzo dziękujemy. Uzupełniłam chwilę temu pierwszą stronę. Umówiłam Polę na sterylizację na przyszły tydzień na poniedziałek. Dziś wieczorem odkryłam niespodziankę. Otóż przyjechały przesyłki kurierskie i wyszłam z założenia, że wszystkie to są jakieś TZ-a zamówienia, no ale jednej on się wyparł więc polazłam, przytargałam i zajrzałam. No i zgłupiałam bo ktoś nam przysłał 6 butelek fajnych płynów do czyszczenia i prania. No takie niespodzianki nam się nie przydarzają więc bardzo pięknie dziękujemy. Jakiś czas temu dostałam dwa fajne drobiazgi od Alaa na bazarek, a kilka dni temu takasobieagatka przysłała mi całe pudło cudnych kartek i notesów także na bazarek. Ponieważ karteczki są w dużej mierze świąteczne to bazar zrobię po 1 listopada. Mam też trochę nowych książek prywatnych więc może jakąś konkurencję Gusiaczkowi zrobimy :-). W każdym razie mamy poniedziałek i dużo miłych wiadomości, a to rzadko się zdarza :-). A, dostaliśmy łapówkę za przetrzymywanie Owcy Bombowej - Inka podarowała nam proszek do prania i dwa płyny. Zważywszy na to, że utuczyliśmy Bombę prawie +kilogram i zniszczyliśmy świetą szmatkę Inki to chyba nie bardzo zasłużyliśmy.
  22. Agnieszka103 - no dziwnie Bafi się zachowuje, nie wiem czy on był wyprowadzany na dłużej niż 5 minut, psiak zachowuje się jakby nigdy nie biegał, nigdy nie miał luzu spacerowego. Iv_ - bardzo Ci dziękuję za tabletki, chciałam kupić na bazarku - zrobiłam wpis w wątku gdzie poszukuje się różności, zgłosił się ktoś i dał namiary na wpłatę poza bazarkiem. Weekend miałam zajęty, dziś ogarniałam Bafiego po kastracji i dopiero teraz miałam przelać pieniądze więc zrezygnuję. Naprawdę bardzo dziękuję :-). Gusiaczku bardzo dziękujemy. Potem zerknę na konto i potwierdzę :-). Dziś Bafi został wykastrowany, niedawno odebrałam go z lecznicy. Bafi czuje się całkiem dobrze, w mieście nie odważyłam się z nim ruszyć spod lecznicy jak czekałam na samochód bo obszczekiwał każdego kota i latał jak opętany. Jak na złość kotów przemknęły 3 sztuki. Wszystko go interesowało. Dodatkowo Bafi pięknie na mnie nasikał w lecznicy - dosłownie na mnie, obsikał mi torebkę i spodnie od kolan w dół jak się do niego schyliłam po przyjściu. Pewnie z radości, tak mi się wydaje. Oprócz kastracji poprosiłam o zakropienie psiaka przeciwko pasożytom skóry. Razem zapłaciłam 145 zł.
  23. No właśnie, grunt to trafić na dobrą wiadomość na jakimś wątku właśnie w poniedziałek :-). Ze zmianą tytułu czekam, z rozliczeniem też czekam - chociaż Murka możesz podesłać mi ile dopłacić za ostatnie dni pobytu psiaka. Nie lubię nadwyżek co się mści na mnie potem. Ale i tak nie lubię.
  24. No trudne to jest, Gacusiowa jest nadzwyczaj ostrożna i każde mizianie bardzo przeżywa. Zawsze jest pełna obawy i strachu, że potwory ludzkie chcą ja ubić jak się tylko zbliżają. Umyka z kanap, łóżka jak tylko widzi, że ktoś idzie w tym kierunku. Wybiera najbardziej schowane legowiska - oddalone od trasy łażenia po domu. Jedynie burza skłania ją do korzystnych refleksji na temat człowieka i wskakuje wtedy na kanapę obok mnie. Można ją też wtedy głaskać. Jest to ciężki do ogarnięcia pies, choć ostatnio przestała się przejmować tym, że jak wracamy ze spaceru to inaczej otwieram drzwi - nie tak szeroko jak latem, no i mogę się poruszać jak wchodzi czy wychodzi z domu. Nie reaguje ucieczką i wycofywaniem się kiedy czekam aż wejdzie, a jednocześnie się odwrócę po coś np. Pies zamknięty w klatce pełnej strachów. Wczoraj siedziała pod drzwiami wyjściowymi i ją podeszłam podstępem żeby wyskubać jej delikatnie te pióra na szyjce bo znowu jej wyłażą garściami. Biedna prawie przeszła przez zamknięte drzwi z przerażenia. Taka właśnie jest Gacusiowa Panienka.
  25. Umówiłam się na telefon we wtorek - środę. Pan jest tak konkretny, sensowny i zadowolony z Farta, że jak rozmawiamy to najczęściej wyprzedza moje myśli i sugeruje co od czego może zależeć. Kluczem do domu dla Farta będzie zostawanie samodzielnie w domu. Także ja jestem tu bardzo ostrożna gdyż w tej chwili Fart jest uczony konkretnych zachowań i sytuacji. Pan intensywnie z nim pracuje, a Fart to mądry pies, a nie jakiś głupolek nieogarnięty :-) - w hoteliku sporo się nauczył chłopak.
×
×
  • Create New...