-
Posts
18511 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mestudio
-
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Ustalone, że kiciuś pojedzie do Warszawy na tymczas za kilka dni. Rano byliśmy z Jordim na echu serduszka i pobraniu krwi. Z osłuchu sprawa wyglądała gorzej, echo nie wykazuje tak dużych problemów, ale dokładne pomiary czyli wyniki będą za 2-3 dni. Jordi ma zażywać lek Benakor F i za 2 tygodnie można będzie zadbać o jego ząbki. Oczywiście decyzja ostateczna zapadnie jak będą już wszystkie wyniki. Dzisiejszy koszt 165 zł i mam paragony bo lecznica ma już kasę fiskalną. Jak wracaliśmy to tuz pod Kozienicami na rondzie włóczyła się czekoladowa suka w typie labradora prawdopodobnie w ciąży, miała jakąś obrożę, ale zachowywała się bardzo dziwnie. Telefony do lecznicy zajmującej się przytuliskiem nic nie dały bo psów już w tym roku nie przyjmują, gminie skończyły się pieniądze. Ewentualnie mogę dzwonić do kierownika przytuliska i żebrać o sprawdzenie sytuacji, no ale nawet nie wiem czy to pies bezdomny, ze względu na to, że TZ śpieszył się bo dziś ma długą trasę do przejechania, nic nie mogliśmy zrobić. Nie pojmuję sytuacji, kiedy to gmina nie przyjmuje zgłoszeń o bezdomnych psach. Nie dociera to do mnie. Taki bazarek wymyśliłam i zapraszam serdecznie, może TZ znajdzie chwilę nocną porą na banerek. http://www.dogomania.com/forum/topic/334026-etymologia-nazwisk-5-z%C5%82-1012016-godz-2200/?p=16663573 Trochę mnie niepokoi Rozalia, dziwnie oddycha, bardzo szybko i niespokojnie, z pewnością tak nie oddychała wcześniej, a już nie wtedy gdy odpoczywała drzemiąc. Poobserwuje pannę staruszkę dziś, może czeka nas kolejny kurs do lecznicy. -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
No wiem, ale zawsze trzeba te kilka dni takiej biedzie dać, w sprawie kocurka chwilę temu miałam rozmowę i powinien zmienić lokal za kilka dni tylko go doleczę - dam wszystkie zastrzyki. Mogę śmiało dziś napisać, że głupi (czytaj mestudio) miewa czasami odrobinę szczęścia. -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Ela, ale ja mam te koty w domu i powodują straszne zniszczenia! Ja ich nie mam w ogrodzie. Nasze 4 starsze koty są spokojne i nie ma z nimi żadnych problemów, a te 2 młode i teraz trzeci to jakiś horror. Ja nie lubię młodych kotów i takowych nigdy nie braliśmy, zawsze przygarnialiśmy już starsze koty. Koty młode okropnie niszczą - wszystko - tłuką, gryzą, drapią potwornie meble, a my mamy meble z sosny. Już nie wspomnę o ciągłym uważaniu aby nie nasikały gdzieś. Nie można nawet spać bo przez większość nocy co rusz coś spada na ziemię i albo jest zniszczone albo służy do kulania po podłodze. Jestem wykończona bo nie dane mi jest jednej nocy przespać bez kilkukrotnego wstawania. Wchodzę do jadalni w ciągu dnia, a tam wszystko fruwa włącznie z okryciem kanapy, nic nie jest na swoim miejscu. Wystarczy, że pół godziny nie reaguję i mam już kupę roboty. -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Jakiś konkretny adres? Miejcie litość, ja naprawdę nie chcę tych kotów!!!!!!!!!!! -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Plakat w tej okolicy i w okolicy miasteczka gdzie dojeżdżamy do weterynarza to raczej bezsensowne działanie. Staram się znaleźć miejsce dla tego kota i ogłaszam Pychotka bo ten szary dzikusek to trudny kot i nie ma ciągle właściwych relacji z człowiekiem, a kot ma być miły i przytulaśny. Jeszcze wspomnę o forum kocim - tam jest tak samo jak tu, napisanie, że mam kota do oddania nic nie da, jak tu napiszę żeby ktoś wziął psa też chętnego nie znajdę. -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Jest.................ale lepiej tam nie zaglądać, nie na moje nerwy są te cioteczki z forum miau.....To bardzo specyficzne miejsce, sama miałam taką myśl, ale chwilowo ją porzuciłam. Ja już nawet tego kota obkupię w co trzeba tylko żeby ktoś go wziął bo ja nie umiem szukać domów kotom. Kot jest cudny, pięknie umaszczony i nawet weterynarz się nim zauroczył. -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Kot dostał zastrzyki na siedem dni. Znowu samczyk, około dwumiesięczny. Koszt weterynarza to 35 zł. Koszt zakupów dla koteczka i dwóch pozostałych znajd kocich - 41,50 zł. Kotka odpchliłam i odrobaczyłam wczoraj bo mam jeszcze końcówkę tabletek i frontline w sprayu. Pan doktor przebadał Jordiego i stwierdził szmery w serduchu, konieczne jest echo serca - musimy jakoś się zapowiedzieć bo z pracą Tz-a nie jest to zbyt łatwe, ale może jutro z rana się uda. Koszt badań Jordiego wyniesie około 200 zł, są niezbędne aby podjąć decyzję co zrobić z jego zębami. U nas paskudna wichura, chwilę temu znowu deszcz w poziomie padał. Mam nadzieję, że dziś prąd się nie wyłączy na kilka godzin tak jak wczoraj. Dziękujemy za wpłatę Zuanna - uzupełniłam w rozliczeniu. -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Z tymi kotami to nie jest wcale zabawne, skąd to to się wzięło w śmietniku? Od września w każdym miesiącu kot, w dodatku o koty nikt nie pyta, w ogóle nie wiadomo co z nimi robić, nabijają i koszty i niszczą okropnie. Nocne kombinacje nawet przemilczę - nie da się spać bo te znalezione młode koty w nocy strasznie wariują.Ja naprawdę nie chcę tych trzech kotów, które się do nas przypałętały. Nasze 4 i jeden dziki stołujący się to w zupełności nam wystarczyły! Nie wiem jak te koty wyadoptować, brak mi pomysłu. Nikt z kociarzy na FB nie chce pomóc. Jakby byli ślepi. Nie wiem co mam zrobić, szczególnie że ten kot na zdrowego nie wygląda i zaraz znowu zamiast TZ posiedzieć chwilę w domu przed pracą to kierunek weterynarz i do roboty. -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Czy znacie kogoś kto zajmuje się małymi kotami - prowadzi DT dla kotów? Do nas podrzucono kolejnego - nie wiem już co o tym myśleć, nigdy takie rzeczy się nie działy, a od zeszłego roku jakaś plaga. Przed szesnastą wracałam ze spaceru z psami i będąc na schodach usłyszałam przeraźliwe miauczenie. Zamknęłam psy i wyszłam posłuchać bo zaraz poznałam miauk małego kota. W ogrodzie straszny hałas bo wichura i deszcz z gradem od rana, nawet nam linie energetyczne pozrywało i byłam bez prądu pięć godzin, a to się darło tak, że nawet wiatr tego nie zagłuszył. Kota znalazłam przy ulicy w naszym śmietniku..................siedział na worku z puszkami w zabudowanym śmietniku i darł się jak wariat. Jak mnie zobaczył dostał amoku i przyleciał na ręce sam. Kotek ma może ze 2 miesiące. Nie wezmę go absolutnie do domu!!! Szukam DT! Kot jest czarny z białymi dodatkami. Nakarmiłam go, odpchliłam, odrobaczyłam, wstawiłam kuwetę do domku gospodarczego za co TZ mi łeb urwie zapewne i będzie klepał ze dwa lata o tym bo kot pewnie nabrudzi gdzie popadnie. Zastanawiam się coraz poważniej nad sprzedaniem domu i wyniesieniem się gdzieś do lasu. Poszukiwany DT dla kota!!! -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Ja gotuję zawsze w garnku 5-cio litrowym - najpierw gotuje się mięsko i warzywa, a jak są miękkie to wsypuję niecały kilogram ryżu i dodaję odrobinę oleju aby ryż się nie sklejał. Całość gotuję jakieś 15 minut i odstawiam potem dolewając przegotowanej wody, wtedy ładnie pęcznieje. Pierwszy raz widziałam taki dziwny ryż, który w ogóle nie pęcznieje. Taki garnek 5 litrów psiaki mają na śniadanie i kolację. Podjada też dziki kocurek dochodzący, bardzo mu smakuje takie gotowane jedzenie. Zamiennie co kilka dni psiaki dostają suche chrupki, latem za to dużo mniej gotujemy i psiaki chętnie chrupią suchą karmę. U nas pogoda nieco zadziwiająca, poranny spacer zakończyłam uciekając przed gradem, a po chwili zrobiło się czarno i przeszła nawałnica z piorunami, gradem, deszczem. Nie było nawet widać z okna ulicy, którą mamy jakieś 40 metrów od domu. Burza 30 listopada to dość dziwne zjawisko. Niech już przyjdzie lekki mrozek taki -1 żeby nie było tak błotniście, paskudnie i w ogóle byle jak. -
A czy oni maja ciepło w domu czy mieszkają w zimnicy przez ten komin? Nie wiem jakie tam jest ogrzewanie dlatego pytam.
-
Sheldon, psie dziecko, ma rodzinę i dom :) powodzenia, łobuziaku ;)
mestudio replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Zapisuję - wczoraj na FB zauważyłam. -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
TZ nakupował wczoraj ryżu i mam w domu 25 kg ryżu w trzech odmianach.......................oszalał facet. Te zakupy w ramach eksperymentu czy jest różnica między tym co ostatnio kupiliśmy. -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Nie mogę napisać bo jedzą nasze kocury dość drogą karmę, która powoduje, że to co trawią nie ma tego okrutnego zapachu, a psy nie interesują się kuwetami :). Także burżujstwo w pełnej krasie. A co do puszek to różnie bywa, staramy się kupować internetowo Butcher's dla kotów, a ostatnio miały Rafi z Doliny Noteci i bardzo im smakowały. Gusiaczku - jeszcze raz serdecznie dziękujemy Pani Małgosi. -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
I kolejne moje wynurzenie, tym razem zdjęcia z ostatnich dni. Kotek Pychotek i szary Cupryś Marcyś co to domów szukają. -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Jakoś przy okazji sprawdzania płatności na koncie prywatnym zerknęłam do histroii listopadowej i znalazłam na koncie 100 zł od Pani Małgosi Sz., przepraszam, że dwa tygodnie po terminie, ale w zeszłym tygodniu w ogóle nie zaglądałam na to konto z racji rozjazdów i przykrych obowiązków. Jest to konto prywatne, a nie psiejskie czarodziejskie więc sie tłumaczę z przeoczenia i kajam. Serdecznie dziękuję Pani Małgosi, Gusiaczku jeśli możesz to przekaż podziękowania, a ja lecę uzupełnić rozliczenie. -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Chwilę temu oddzwoniłam na obcy numer, który drugi raz do mnie dzwonił i się rozłączał zaraz. Numer okazał się być telefonem męża Pani, która wspólnie z owym mężem gorliwie deklarowała zabranie Poli po powrocie z wczasów. Otóż skoro już się dodzwoniłam bo chciałam wiedzieć kto do mnie wydzwania, to przy okazji zostałam poinformowana, że dwa dni temu Państwo wynaleźli sobie innego pieska w typie sznaucera. Gratuluję poczucia obowiązku w kwestii poinformowania mnie o tym choćby mailowo. Taki los, takie przeznaczenie. -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Witamy się. Zakupiliśmy worek karmy Josera - 125,50 zł. Kupiliśmy 4 puszki dla dwóch znajd kocich - koszt 9,99 - jedna puszka na jeden dzień. Doliczam co któryś zakup puszki, a chrupki kocurki jedzą z wora naszych prywatnych kotów. Ostatnio zakupiony ryż to jakaś porażka, zawsze kupujemy najtańszy, ale ten jest jakiś dziwny i w ogóle nie pęcznieje po ugotowaniu. Nie wiem czy powinniśmy zacząć kupować ryż droższy? Nie mam pojęcia o co w tej partii ryżu chodzi, co to za sort. W sprawie Poli nadal Państwo się nie odzywają więc już tracę nadzieję. -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Gusiaczku, bardzo dziękujemy za trud bazarkowy!!! Co do Poli to chwilowo nikt nie oddzwania choć minęły w weekend dwa tygodnie wyjazdowe. Także spokojnie czekamy na jakąś informację. U nas szara rzeczywistość. Wstaję w nocy - Pola i Beti mają nalane na werandzie, nad ranem nalane i narobione w pokoju w domu, z rana tymczasowicz kocur daje nura w telefon TZ-a, cały wyświetlacz dotykowy popękany w drobny mak bo spadł na podłogę. Wieczorem tymczasowicz kocur daje nura na blat kuchenny i zwala talerz, z którego nic nie zostaje i jest kupa sprzątania bo szkła rozprysły się jak szalone. Włączam odkurzacz - nie działa, trzeba kupić nowy. Trzy lata odkurzania kilka razy dziennie zrobiły swoje. Coś jeszcze się zadziało w tę upojną niedzielę, ale już nie ogarniam. Spadł śnieg. Czekamy na cuda. W zeszłym tygodniu mieliśmy bardzo przykre wydarzenie rodzinne i musieliśmy wyjechać - właściwie to ja powinnam zniknąć na minimum tydzień aby wspomóc pewną osobę tylko jak to zrobić? Jak wyjechać aby wspomóc skoro ma się takie stado? W końcu upakowaliśmy jakoś psy i obróciliśmy w ciągu 24 godzin. Tak być nie powinno i nie może. To jest zły rok, tragiczny. -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Serdecznie dziękuję za wpłatę IV_. Do rozliczenia dodałam zakup mięska i ryżu. -
Koszt karmy to 119 zł.
-
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Mała udawała, że wcale - myślała, że coś źle zrobiła i zaprzeczała absolutnie, ale na rączce miała czerwone ślady po zębach. Całą sytuację widziałam na własne oczy i byłam zadziwiona zachowaniem Gacka. W każdym razie nic się nie stało fizycznie, ale niestety sprawdzają się moje obawy co do zaskakujących i nieprzewidywalnych zachowań Gacka. Taki ma wydumany świat ten pies, tak go traktowano źle kiedyś i może nigdy się tego nie naprawi. -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Dzień świra i noc świra w pełnej krasie. Osobiście kupię jedną normalną noc i jeden normalny dzień. Czy ktoś gdzieś sprzedaje takie cuda? Wczoraj godz. 10 - ze spaceru nr 2 wracają do domu Fiźka, Gacek i Roza. Zostają na 2 godziny same bo my jedziemy z Jordim do lecznicy. Godz. 12 wchodzę do domu i widzę ogromną kałużę ciągnącą się na drewnianych deskach jakiś metr. Przy okazji zaszczane są klocki Serduszka i jej wielka malowanka podłogowa, pozostawiła zabawki na czas wyjścia. Gacek siedzi na kanapie jakieś 3 metry ode mnie. Serduszko chce pannę pogłaskać i wie, że trzeba do niej podejść małymi kroczkami powolutku więc idzie spokojnie, skrada się dosłownie. Przy kanapie powoli wyciąga rączkę, a Gacek nagle atakuje jak kobra i gryzie małą w rękę. Ciężko mi było wytłumaczyć małej to zachowanie, szczególnie, że ona wie jak należy Gacka traktować i nigdy go nie napastuje ani nie robi niczego co Gacka mogłoby przestraszyć, za to cieszy się kiedy Gacek pozwoli się dotknąć zamiast zwiać. Godzina 3 w nocy, budzi mnie dziwny odgłos koło łóżka. Roza postanowiła się wypróżnić najpierw na nasze łóżko na kołdrę, a chwilę później na podłogę przy łóżku..............................Działalność nocną dwóch kocich znajd pominę - mam jednak nadzieję, że powoli zbliżamy się do normalności przykręcając zawór z dopływem psiaków. Nie wiem jak wyadoptować Gacka, komu? Jak? Skoro atakuje osoby, które bardzo dobrze zna to ja nie mam pomysłu co z tą zgagą zrobić? -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Rozmawiałam ze znajomą z fundacji KŚ i ona potwierdza, że małe koty to potwory w większości przypadków. Sama sie przyznała, że nie pała miłością do małych kotów, a właśnie jej się takowy trafił i niestety też z charakterkiem. Kotek Pychotek już po zabiegu, koszt 12 zł. -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
mestudio replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Witam serdecznie Mattilu i Agnieszkę, no i każdego zaglądającego do naszego DT. Co do kotki Pychotki to jest to kotek Pychotek, ale co tam :). Czego kotka Pychotka nie rozwaliła dwa dni temu, to dobiła wczoraj przed północą, zwalając dużą doniczkę z kwiatem z regału na komodę na inny kwiat i kilka moich ulubionych drobiazgów, z których część znowu została potłuczona. W nagrodę kotka vel kotek Pychotek pojechał dziś na kastrację - odbieramy go po 16. Niestety musieliśmy zakupić nowy kontenerek do przewozu kotów, koszt 80 zł. Nasze dwa poprzednie pojechały ze szczeniakami, kolejny z sunią jamnikowatą z przytuliska do lecznicy pod Warszawę i nikt nam już nie zwrócił naszej własności pomimo upomnień. Na przyszłość mam nauczkę - nie ufaj bo będziesz stratna. Kolejna sprawa to staruszek Jordi, który ma już 12 lat i zaczyna chorować. Dziś dostał zastrzyki do wtorku, w środę kolejna wizyta + badania krwi i USG. Obecnie leczymy stan zapalny dziąseł - takowy miał jakieś półtora roku temu, ale nie zdecydowano się wtedy na usunięcie psu starych, zepsutych zębów!!! błąd, a błędy się mszczą. Staruszek ma też problemy z chodzeniem - te krzywe łapinki go bolą, bywa że kuleje dość mocno. No i dziś po nocy całe legowisko było nasączone moczem więc zapewne coś dzieje się z pęcherzem - taki hurt w wykonaniu Jordiego. Dzisiejsza wizyta + leki to koszt 70 zł. Zakupiliśmy opakowanie podkładów dla staruszka i czekamy do środy na kolejne badania. Podkłady 7,99 zł. Kupiliśmy też mięsko - 20 zł. Kot kastrowany jest w naszej lecznicy za niewielkie pieniążki, jednak z Jordim byliśmy w innej lecznicy i liczymy, że tam podejmą decyzję o usunięciu mu starych ząbków. Dodatkowo jest tam weterynarz specjalizujący się w kardiologii, mają USG i zerkną też na sprawy moczowe staruszka - czy to pojedynczy incydent ze względu na osłabienie czy coś się dzieje. To tyle chwilowo u nas.