Jump to content
Dogomania

dreag

Members
  • Posts

    6714
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dreag

  1. Fajne to Twoje nowe dziecię, śliczne i do rany przyłóż. To zdjęcie ze zbiorczego wyjątkowo Ci się udało, pełny profesjonalizm:lol:. A moja dzidziunia dziś przywitała mnie merdającym ogonkiem razem z dwójką żółtych, odrobinkę zjadła, mam nadzieję, że już jej troszkę lepiej. W południe pojedziemy jeszcze się podleczyć:roll:.
  2. Ale wędrowniczka:crazyeye:! Tuptuś mały:shake:. Muszę Ci powiedzieć, że sierść miała czyściutką, woda przy kąpieli nie była brudna. Żeby nie te prawie 30 kleszczy:shake:. Nie wygląda źle, bo jest takiej krępej budowy, zwłaszcza przy szyi. Ale brzuszek szczuplutki. Raczej nie zachudzony. Takie maleństwo ma lepiej, bo nie potrzebuje dużo jedzenia, żeby go nakarmić. Strasznie milutką ma sierść, Jaanna019 miała okazję się przekonać:loveu:. Ania, dzięki za dzisiejszą pomoc;). Zdrówka.
  3. Zachary, po dokładnym obejrzeniu i ekspertyzie poszczególnych części ciała:cool3:, mój mąż stwierdził, że to może być ona. Dla mnie na 95%, ma taką specyficzną minkę, taką trochę skwaszoną:evil_lol:, ona takie robi... Szkoda, że zdjęcie jest troszkę niewyraźne, ale stawiam na Mini. Biedulka, jak ona cała dotarła na Młynową? Takie maleństwo, ruchliwe ulice itd. Aż ciarki przechodzą. Że też nikt się nie skusił na to maleństwo? Wiem, że ona nie do końca była przekonana o tym, żeby dać się złapać, ale... [URL="http://www.fmix.pl/zdjecie/2308342/dsc06337"][IMG]http://i1.fmix.pl/fmi1963/e0d8612d000d379a4cf7ecf3/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] To powiedz raz jeszcze co o niej wiesz, kiedy pierwszy raz ją zobaczyłaś i jak długo tam koczowała, gdzie? Biedulka:shake:. A to łóżeczko jest typowo psie:lol:. Kiedyś specjalnie kupione dla Hazki, by była przy mnie, gdy siedzę przy komputerze. A zabaweczki ku wygodzie i przytuleniu pysia. To nocne legowisko Mini, w dzień służy kanapa w dużym pokoju lub łóżeczko w sypialni:lol:
  4. Dziś byłam z Miniówką na Białostoczku, bo myszka cały czas osowiała, tylko spała, nie chciała jeść ani pić już drugi dzień, po jednej stronie stronie szwu zrobiła się opuchlizna:shake:. Gdy wetka uciskała, coś tam chlupotało, ale nic nie wypłynęło. Miała pobieraną krew, okazało się, że ma za dużo leukocytów. Dr powiedziała, że może mieć uczulenie na szwy albo antybiotyk. Malutka dostała kroplówkę, zastrzyk z glukozą i jutro mamy się pokazać znowu. Tak się martwiłam, żeby wszystko było ok i masz:cool1:. Teraz na szczęscie troszkę zjadła i przychodziła nawet do towarzystwa do kuchni, ale prawie cały cas leży...[IMG]http://i3.fmix.pl/fmi1210/3c9fa88c000e20474cf7e642/zdjecie.jpg[/IMG] [URL="http://www.fmix.pl/zdjecie/2308287/dsc01928"][IMG]http://i1.fmix.pl/fmi400/63839afd00239ea94cf7e4cc/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fmix.pl/zdjecie/2308291/dsc01925"][IMG]http://i1.fmix.pl/fmi553/4634105800288c224cf7e5bc/zdjecie.jpg[/IMG][/URL] A to jeszcze sprzed zabiegu: [URL="http://www.fmix.pl/zdjecie/2308294/dsc01919"][IMG]http://i2.fmix.pl/fmi922/d17e9d470013eb494cf7e6ba/zdjecie.jpg[/IMG][/URL]
  5. Dzięki, właśnie wysłałam maila:)
  6. Mam prośbę o wysłanie mi na PW maila do którejś z Was, chciałam napisać w sprawie pomocy dla psów (ogłoszenia), ale przez PW nie idzie ani do erki ani ma.gdy:p
  7. Super, zdrówka małej:multi:. A o tych co leżały na śniegu... [URL]http://www.fakt.pl/Te-pieski-zamarzly-przez-bezdusznego-wlasciciela-,artykuly,63926,1.html#miniPoll[/URL] Już nie cierpią...:-(:-(:-( [*]
  8. Kilkasz na wybranym banerku prawym klawiszem - wybierasz "kopiuj", potem wchodzisz w Ustawienia (masz je na samej górze forum)- tam po lewej jest Moje ustwienia - "edytuj sygnaturę", otwierasz, w polu klikasz "wklej", zatwierdzasz i masz. Ja tak robię i najczęściej wychodzi, chyba, że jakiś fokus się czai i nie chce:evil_lol:. Spróbuj.
  9. Już wiesz, kto da:)
  10. "Zwierzak" to lecznica w Białymstoku, na ul. Piastowskiej, tam jest dobra wetka dr Agnieszka, często korzystamy z jej leczenia:)
  11. [quote name='zachary']Ufff...To dobrze.Teraz chwilę cierpienia aż się wygoi i już.Ciekawe, jak ona przetrwałaby te mrozy i śnieg, oj ciężko by było....[/QUOTE] No właśnie...:roll: Teraz wyjście na dwór to największa kara. Muszę kilka razy ściągać ją spod drzwi, bo od razu do nich leci. Ale jestem wredna i do domu idziemy wtedy, gdy przynajmniej zrobione siusiu;). Noc przeszła spokojnie, troszkę się kręciła, wieczorem zwymiotowała, a teraz sobie poleguje, jeść na razie nie chce, ale to nic dziwnego. Czekamy na lepsze samopoczucie. Wczoraj moja Nisia zagladała do malutkiej, jak ja przyniosłam, widać, że jej żałowała. A Iga polubiła małą:-o i czeka na zabawę.
  12. Uff, my już po sterylce.
  13. [B]Jaanna019[/B] jesteś do tyłu, ona już tu gościła na 2 stronie:eviltong:. To nie ta, nawet mój Stefan od razu zauważył... Starsza i inne umaszczenie na pyszczku... Pasują do siebie te Twoje dwie niunie czarno-ryże:lol:. A my już PO. Uff. Pół godziny i odbiór. Na razie odpukać wszystko o.k. Dostała głupiego jasia na stole na kocyku, potem przeniosłam ją na salę operacyjną i odebrałam leżącą na kocyku na podłodze w ciemnym zaciszu. Brzuszek zaklajstrowany sreberkiem. W domu niunia wylazła z przepastnej psiej torby:evil_lol: i chwielnym krokiem pogrzała na kanapę:-o, nawet próbowała wskoczyć zanim ją dorwałam. Teraz trochę się kręci, trochę śpi. Dostałam 2 zastrzyki, mam robić co drugi dzień. Życzcie niuni spokojnej nocki. A.. W brzuszku nic nie było, albo jeszcze nie było:roll:.
  14. Dzwonił, dzwonił;). Miło było pogadać ze Zwierzolubną:lol:.
  15. Ale napadało:shake:! Dobrze, że sterylka dzisiaj, bo na moim zadoopiu dopiero teraz odśnieżają, właśnie wyciągnęłam samochód z zaspy i przejechałam się, co by przećwiczyć trudne warunki:evil_lol:. Wetka zmieniła godzinę na 16.00, bo ktoś tam nie dotrze i pytała czy ja dam radę. Dam. Jaanna019, zajeżdżając do Ciebie przywiozę Twoje bazarkowe zakupy;). A Miniusia, jak widzi że otweiram drzwi na zewnątrz, najchętniej z powrotem by czmychnęła. A co się dziwić, u nas dookoła zawiało wczoraj po kolana, nawet moja największa Nika miała problem z przedarciem się. A co mają powiedzieć te, co podwórko jest ich domem:-(? Pojechałam dzisiaj karmić swoje dwie panny Zuzię i Sarkę, które na szczęście mają budę, ale też niezły kawał trzeba było do nich brodzić. Miski zasypane, woda zamarznięta, buda otulona śniegiem:shake:. Na szczęście co dwie doopki to nie jedna, zawsze cieplej:razz:. A ten spod rur na 27 Lipca ciekawe gdzie koczuje. Też jakoś się przedarłam, były ślady, więc zaglądał, ale jeszcze nic nie było do jedzenia. W prowizorycznej budzie nie chce się chować, mam nadzieję, że ma jakąś metę. Zima to najbardziej znienawidzony przez mnie okres:angryy::angryy::angryy:. Choroba nie choroba, zwolnienie nie zwolnienie, psy trzeba oporządzić:p. I weź tu wyzdrowiej.
  16. Pomagaj, na gwałt, Boże jakie biedne te zwierzaki...
  17. Nikt do mnie nie dzwonił:cool3:. No właśnie, co u Misi:lol:?
  18. No niestety, tylko mail i komórka:oops:.
  19. [quote name='magda7k']dzięki [B]Dreag[/B] ja bym zostawiła ten sam, jak myślisz? A w ogóle to fajnie by było jakby się ukazał taki artykuł o niej, jak w sobotnim wydaniu o bidzie z bielska.[/QUOTE] Może być ten sam. Napisz artykuł, spróbuję przemycić;).
  20. [quote name='ifka']nie, nie, z oczami zaczął mieć problem dopiero jesienią tego roku, jak go zobaczyłam we wrześniu,w zeszłym roku był normalnym psem, spał większość zimy na śniegu na naszym osiedlu; spróbuję dowiedzieć się czegoś więcej o nim, ale jestem pewna, że od młodego psiaka został wyrzucony..może jak podrósł ze szczeniaka, dla kogoś wydał się zbyt wielki, i wtedy...[/QUOTE] Wiecie, a może potrącił go samochód, przypomniał mi sie ten biedny psiak, którego został zabity. Pisałam co było od uderzenia... Albo to jakaś bakteria... Grom wie, ale tak czy siak potrzebna diagnoza weta.
  21. Dam do Pupili tylko powiedz czy ten sam tekst jak na BO.
  22. Ja trochę inaczej, subskrybowane, ale od czasu do czasu też wszystkie podlaskie:lol:.
×
×
  • Create New...