Jump to content
Dogomania

Anuka1

Members
  • Posts

    469
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Anuka1

  1. Wieczorem jechaliśmy dokarmić pszczoły do Francuz. No to zabraliśmy MIszkę do samochodu, żeby trochę miał swobody. Nie zauważyliśmy, że Puśka wybiegła z podwórka. Zajechaliśmy do Francuz a tu coś podskakuje do szyby samochodu. Pusia przybiegła za nami. Razem z Miszką wybiegali się. Podejście Miszki do Puśki jest trochę jak strażnika. Pilnuje by była blisko i nie pozwala jej odbiec. Wracaliśmy w samochodzie razem. Miszka nie pożarł Puśki, zatem Mamy już nowe dane - Miszka suczek (małych) nie zjada. Przyjmuje natomiast rolę opiekuna (dostał u mnie dzisiaj nowe imię - gestapo);). Szkoda, że nie zabrałam aparatu fotograficznego.
  2. Dzisiaj był pierwszy telefon w sprawie Miszy. Może w czwartek lub piątek potencjalni opiekunowie zajadą do nas poznać Miszuchę. Mają jeszcze przemyśleć sprawę.
  3. A jeszcze co do szczekania. Szczeka dalej, ale moim zdaniem umiarkowanie. Czasami jak się zbytnio rozbałajta to w zabawie drze japę ze szczęścia. Trochę (w ramach rozsądku) jej to ukrócamy.
  4. [quote name='jayo']Jak tam sunia dzis? Jakies cieczkowe zachowania nadchodza czy to tylko cisza przed burza? Szczeka dalej ?[/quote] Sara ma się całkiem dobrze. Zamęcza resztę zwierzyńca i łobuzuje. Okazało się, że jest amatorką warzyw. Co jakiś czas wyciąga sobie z koszyka: a to pomidora, a to ogórka, a to kabaczka lub cukinię. O cieczce chyba ni słychu jak na razie. Misza przez kojec garnie się do niej ale tu chodzi raczej o wspólną zabawę niż o pomnażanie gatunku. Mieli już pierwszy kontakt ze sobą. Wracałam z Miszą z lasu i nie zauważyłam, że Sara na podwórku no i przywitali się z radością. Krótkie to było spotkanie, ale pełna kultura. Miszka nie okazał się ani brutalem ani niewyżytym samczuchem.
  5. [quote name='Radek']Anuka, dziękuję za informację. Przynajmniej wiem już jak wygląda sytuacja Miszy. Jeżeli mogę się wtrącić, to również uważam że kojec to nienajlepsze miejsce, a już szczególnie dla owczarkowatego.[/quote] Do mnie zawsze możesz się wtrącić. Nie bój się do kojca Miszki nie dam. Miszucha jest stworzony do współistnienia i to bardzo bliskiego z człowiekiem. Co raz mnie zaskakuje swoją inteligencją. Dzisiaj np. - wiesz jak wchodzimy do chaty we Francuzach to zawsze jest ten sam problem jak tu zamknąć drzwi, żeby Misza dał się ze mną zamknąć w środku (no bo tam komarów cała kupa a zaraz za domem las i myśliwi, którzy nie będą się zastanawiać - tylko strzelać). No więc ja wymyśliłam sposób. Jak ja wejdę, to on za mną pójdzie. Ponieważ chata to typowy trojak + komora, no to ja robię kółko przez wszystkie izby, a Misza za mną. W każdym razie pierwsza przy drzwiach jestem ja. Ale Miszce natura nie poskąpiła (jak mojemu Hieniuszce) rozumu i jak już zauważył, że nie da rady wsadzić głowy między drzwi, tak żebym ich nie zamknęła, to szybko się odwrócił i zablokował drzwi tylną łapą. Dosłownie tak jak człowiek przytrzymuje drzwi wstawiając stopę międzi drzwi a framugę, tak Misza wstawił łapę. To tylko jeden z przykładów jego zaradności.
  6. [quote name='Wyjątek'][COLOR=royalblue][B]Anuka dziękuje za konto.[/B][/COLOR] [B][COLOR=royalblue]Czy możesz mi jeszcze napisac jak robimy z ta aukcją cegiełkową? tylko dla Miszy czy ogólna dla wszystkich Twoich i Wandy psiaków na tymczasie?[/COLOR][/B][/quote] Wyjątku, chyba tylko dla MIszki, bo Sara jest pod finansową opieką Jayo i szczepienia i odrobaczenie ma już za sobą. Ewentualnie może jakoś na te bidy za płotem. O nich nikt inny nie pomyśli.
  7. [quote name='gallegro']Hmm... nie chcem, ale muszem się przyczepić :razz: ;) Wandziu, Allegro rządzi się swoimi prawami, dlatego powyższe teksty uważam za zbędne. Mam na myśli szczególnie to, nad czym pracujecie. Przecież i tak nie zdecydujecie się na adopcję, zanim psiak nie będzie zsocjalizowany (pisałaś o tym na wątku). Cytowane informacje mają rację bytu na dogo, ale nie w opisie aukcji. Poza tym, opis powinien być możliwie zwięzły, a najważniejsze (w tym pozytywne) informacje, umieszczone na początku. Niestety, większość allegrowiczów nie czyta "tasiemców"... Z tym "kolorowaniem" (tło itd.) nie przesadzałbym. Wystarczy standardowe tło i dwa, trzy kolory czcionki. Wielość i wytłuszczenie dopełnia reszty. Wiem to z autopsji, oraz wymiany doświadczeń z wieloma innymi użytkownikami Allgegro. Odnośnie zdjęć... muszą pokazać psiaka w jak najlepszym świetle, ale też nie ukrywać jego ew. mankamentów. Wybór miniaturki to podstawa. Ta fotka musi być kwintesencję, oraz zachęcać do wejścia na aukcję. Mam nadzieję, że nie pognieważ się na mnie za tę (mam nadzieję) konstruktywną "krytykę" ;-)[/quote] Gallegro problem w tym, że ja Miszę już trochę znam, ale jeszcze wiem o nim bardzo mało. Do tego jeszcze mamy problem techniczny w postaci super wolnego internetu (brak możliwości nawet przesłania zdjęć, nie mówiąc o wklejeniu na wątku). Też jestem zdania, że ogłoszenie powinno być zwięzłe i podawać najistotniejsze informacje. Nie mogę jednak kwękać, bo sama nie miałam nawet kiedy usiąść spokojnie i napisać go. No i nadal mi jest trudno zebrać te najistotniejsze cechy Miszy, bo sądzę że znam go jeszcze zbyt mało i zbyt powierzchownie. A o konstruktywną krytykę ja osobiście proszę w każdej chwili.;)
  8. [quote name='Wyjątek'][COLOR=royalblue][B]Ja dołączam sie do tej prośby. Jestem jedna z tych osób, których łącze nie nadąża:roll: Oczywiście ja poczekam do załadowania, ale dużo osób niestety nie :shake:[/B][/COLOR] [B][COLOR=royalblue]Poza tym czy moge zatem prosić o jakis numer konta? Jesli takowym ni dysponujesz lub nie chcesz podawać, moge dać swoje i bedę na bieżąco tu wpisywać ile mamy kaski na Misze i inne Twoje psiaki :) Jak sie uzbiera jakaś sumka to zamówie karme przez net i Ci dostarcza kurierem :)[/COLOR][/B] [B][COLOR=royalblue]p.s.ew na jakieś szczepienia tych bid czy inne rzeczy nie jest potrzebna kasa?[/COLOR][/B] [/quote] Wyjątku pieniądze bardzo są potrzebne. Misza został na razie odpchlony zakroplony przeciw kleszczom. Nie miał jednak jeszcze robionych żadnych szczepień. Na szczęście niechętnie, ale jednak je karmę, więc nie muszę poszukiwać surowego mięsa (bo kośćmi jak poprzedni właściciel nie mam zamiaru go karmić). Zaraz poszukam na mojej skrzynce mailowej czy nie mam gdzieś wpisanego numeru konta. Jeżeli znajdę, to prześlę na PW. Jeżeli nie to poprosiłabym Ciebie o pośrednictwo.
  9. [quote name='Radek']Powiedzcie, czy ktoś się już odzywał w sprawie Miszy, ogłoszenia widziałem ale ciekaw jestem jak się sytuacja rozwija?[/quote] Radku do mnie nikt nie dzwonił. Z drugiej ręki wiem jednak, że były dwa potencjalne domy. Pierwszy do 70 paro letniej kobiety, drugi do kojca na dużej posesji. Misza jest silnym dużym psem. Ja chodzę ciut poobijana, bo Miszucha jest bardzo wylewny w uczuciach. Dwa razy ot tak mnie przewrócił. Cały czas jest uczony, że nie wolno mu skakać na ludzi, nawet z powodu radości. Nie mogę oddać go pod opiekę osoby, która fizycznie nie będzie w stanie go utrzymać (ja jestem trzydziestoparolatką w sile wieku a on nie ma żadnego problemu żeby mnie przewrócić). Poza tym Misza ma bardzo dobry kontakt z człowiekiem, szkoda mi go oddać po prostu do życia w kojcu, zmarnować cały jego potencjał bycia towarzyszem wędrówek i obcowania z człowiekiem. Miszucha strasznie nie lubi być zamykany (boi się tego) bez różnicy czy to jest kojec czy dom. Do kojca bierzemy go na mięsko (i też nie jest to łatwe - kładzie się przed wejściem i patrzy na nas i nasze nawoływanie; na siłę niech chcę go wpychać - nie o to przecież chodzi). Podobnie jest w chacie na Francuzach. Panikuje jak próbuję zamknać drzwi. Najchętniej leży przy samym wejściu do chaty. Gdybym oddała go do kojca, zrobiłabym mu na całe życie to czego się obawia.
  10. [quote name='Kora']Dajcie znac jak paczka dojdzie.[/quote] Kora w czwartek i piątek byłam w Siedlcach, ale na razie nic jeszcze nie doszło. Jak tylko będę wiedzieć, że jest - dam znać.
  11. [quote name='Wyjątek'] [B]Ok, czekam zatem cierpliwie na poprawki. A potem ogłoszę go oczywiście wszędzie gdzie się da :)[/B] [B]Że są błędy- wybaczcie. Jak pisałam- to moje pierwsze tego typu ogłoszenie. Mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej :roll:[/B] [/quote] To naturalne. Każdy z nas się tu cały czas uczy, czy ma 15 czy 75 lat. A jeżeli się nie uczy, to jego strata. Ja przy każdym psie uczę się go na nowo. Teraz się uczę Miszy. Dzisiaj pierwszy raz mu dałam klapsa (bardziej to była pieszczota niż kara) - zareagował momentalnie. Wracaliśmy samochodem z lasu i Misza wtryniał głowę do taty, co groziło zaliczeniem drzewa. Po klapsie momentalnie powrócił na swoje miejsce i przysunał się do mnie - zaliczyłam też dwa liźnięcia po włosach. No a teraz wracam do roboty.
  12. [quote name='Wyjątek'][B]Napisz zatem prosze szybko gdzie przebywa. O ile sie nie myle na allegro jest jakis czas na zmiany mozliwy :) Napisz teraz prosze wszystko co mam zmieni. ew dodac. No i na razie nie daje nigdzie indziej ogloszenia, dopóki nie będzie poprawek.[/B] [B]A tu tekst. Prosze o zmiany i poprawki. Jutro po zmianach ogłoszę go w innych miejscach.[/B] [B]Oczywiście już bez tych poprawek, o których wspomniałaś ;)[/B][/quote] Wyjątku bardzo dziękuję za chęci i pomoc. Niestety dzisiaj mam dużo roboty i nie dam rady poprawić ogłoszenia. Poprawić je będzie trzeba. Bardzo mi zależy aby pies nie trafił z powrotem do swojego właściciela (z wiadomych względów) bądź do podobnego mu człowieka. Dlatego koniecznie trzeba niektóre dane wyciąć. Do jutra wieczora myślę, że dałabym radę przygotować ogłoszenie. Wcześniej raczej nie. Gdybyś mogła je potem wkleić gdzie się tylko da to byłoby wspaniale. Mam też kilka zdjęć nowych MIszy, może któreś by się nadawało do ogłoszenia.
  13. Z Miszą jest coraz lepszy kontakt. Już rozumie i intonację głosu i wiele słów. Prawie codziennie zabieram go na kilka godzin do Francuz. Jest tam chata, w której przecieram deski (szlifuję). Miszka wymyślił wyśmienitą zabawę. Wyskakiwał oknem i wracał drzwiami i tak kilka rund. Zaczęło być to kłopotliwe, więc jak tylko widzę, że próbuje to mówię "nie kombinuj" i MIsza już wie, że tym razem lepiej nie próbować - wraca spokojnie do pokoju i kładzie się.
  14. [quote name='Kora']Ja mieszkam w Warszawie:roll:, ale moge wyslac Ci poczta, tylko podaj adres.[/quote] Wysyłam Ci na PW mój adres siedlecki, bo tam z pewnością dojdzie, a ja mogę tam odebrać bez problemu. I jeszcze raz bardzo dziękuję.
  15. [quote name='jayo']W trakcie piatkowej wizyty prosilam Wande o wizyte kontrolna u weta - nie o sterylizacje.[/quote] To nasza wina - znaczy nieporozumienie na poziomie komunikacyjnym. Sara jedzie jutro oczywiście na wizytę kontrolną, nie na sterylizację.
  16. [quote name='Belula']Podesłałam link tego wątku osobom z Siedlec, ale niestety, piesek pozostał nierozpoznany... Głowa rzeczywiście bardzo mocna, wskazywać może na to, że jest mieszanką z inną rasą, może z bull..[/quote] To wydaje mi się najbardziej prawdopodobne. Tu w okolicy Siedlec to lubią takie różne mieszanki robić, niekoniecznie z przypadku.
  17. [quote name='reksio50'][EMAIL="reksio50@gmail.com"]reksio50@gmail.com[/EMAIL] i wklejam[/quote] Trzy razy próbowałam wysłać zdjęcia, ale nic z tego nie wyszło. Nawet nie przesłał pojedyńczego zdjęcia, które wysyłałam w ostatnim mailu. Spróbuję jeszcze jutro. Dzisiaj mój internet zupełnie nie w humorze o wieczornej godzinie. Wkleicie kiedy Wam będzie wygodniej.;)
  18. [quote name='reksio50'][EMAIL="reksio50@gmail.com"]reksio50@gmail.com[/EMAIL] i wklejam[/quote] Zaraz postaram się przesłać tylko nie wiem czy mi zechce wysłać, ale próbować będę. Za Wasz wysiłek, pomoc i chęci bardzo dziękuję, są nieocenione. Co zaś do nieporozumień, to z góry za nie przepraszam, również w nie własnym imieniu (mowa o dzisiejszych).
  19. [quote name='_beatka_']dziewczyny na prośbę jayo chcę zająć się ogłoszeniami dla sary niestety nie mam chwilowo czasu na kopanie całego wątku i szukanie informacji:roll: proszę o info: wiek, stosunek do kotów, innych psów, suk, dzieci, także małych. Czy ona trzyma czystość w domu?niszczy coś? szczepiona i odrobaczona jest, tak? a sterylka? i najważniejsze czyje namiary dać w ogłoszeniu?:razz:[/quote] [FONT=Calibri][SIZE=3]WIEK:[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]8-10 miesięcy[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]STOSUNEK DO KOTÓW:[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Nie został zbadany: może być ok. ale może niby to w zabawie próbować na nie polować (moim zdaniem jeżeli opiekun będzie umiał z nią postępować, to będzie dobrze żyła z kotami)[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]STOSUNEK DO PSÓW I SUK:[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]W tej chwili Sara wszystko traktuje jako obiekty do zabawy. Z psami i sukami dogaduje się świetnie. Potem wiele będzie zależeć od nowego opiekuna. Potrafi być bardzo męcząca, ale z wiekiem jej to przejdzie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]STOSUNEK DO DZIECI:[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Nie został zbadany: nie powinno być problemów.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]CZYSTOŚĆ:[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Jest czysta i z reguły nie załatwia potrzeb w domu. Jednak były dwa odstępstwa od normy (zlała się pod naszą dłuższą nieobecność).[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]DEMOLOWANIE:[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Jeżeli zostanie zostawiona sama w nowym domu, to myślę że bez demolki (choćby małej) się nie obędzie. Trzeba będzie przygotować nowych opiekunów by się na to przygotowali i zostawili jej np. ładną kość z mięchem na otarcie łez.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Calibri]Problem w tym (problem przejściowy), że ona jest młoda, ma całe zasoby energii i jeżeli jej nie zużyje, to strzelają jej do łba różne głupawe pomysły (np. rozbiera na części pierwsze śmieci, wyciąga sobie wytaczankę jajek i spożywa, a to stwierdza, jak zrobiła to dzisiaj, że dwa kg cukru znacznie lepiej prezentuje się na dużej powierzchni niż w papierowych torebkach – chodzi teraz cała lepka i słodka i zupełnie nic sobie nie robi z niezadowolenia otoczenia). [/FONT][/SIZE] [FONT=Calibri][SIZE=3]NAJLEPSZY DOM: [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Dom dla Sary powinien być najlepiej domem z ogrodem, podwórkiem. W mieszkaniu w bloku suczyna będzie się niemiłosiernie męczyć (ze względu i na ograniczony ruch, jak i na swoją szatę okrywową). Najlepsza byłaby jakaś rodzina, z co najmniej jednym członkiem konsekwentnym i umiejącym postępować z psem. Sara jak najbardziej może mieszkać z innymi zwierzakami.[/SIZE][/FONT]
  20. [quote name='jayo'] - sunia jest uparta, ale jak to mowi joaa - "żarta" (znaczy lakomczuch z niej okrutny). Wymaga natychmiast szkolenia, bo nie jest posluszna, ale wyglada na to ze bedzie sie dawala szkolic skoro lubi smakolyki. Ale Wanda nie ma czasu tyle i sily, zeby sie z wielkim psem (niejedynym rezydentem) tluc po dzialce. A suka wyrasta na duuuze stworzenie i jesli nie wychowa sie jej teraz - bedzie problematyczna do adopcji. [FONT=Calibri][SIZE=3]Podstawowe szkolenie – reagowanie na komendy: „do mnie”, „noga”, „równaj”, „zostań”, „siad”, „leżeć”, „łapa”, „na miejsce”, „nie wolno” mogę spróbować przeprowadzić na miejscu. Jestem samoukiem więc cudów nie oczekujcie. Poza tym sądzę, że jeżeli ćwiczenie nie będzie kontynuowane przez jej nowych opiekunów, to i tak ona im swoje ego narzuci . Mogę spróbować ją wstępnie przygotować.[/SIZE][/FONT]
  21. [quote name='GameBoy']a foty jakies beda?;)[/quote] [FONT=Calibri][SIZE=3]Zdjęcia mam tylko przy prędkości naszego Internetu na tym cudownym (bez ironii) zadupiu nie dam rady wkleić. Mogę je przesłać komuś na skrzynkę mailową – może uda się.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Calibri] Poproszę kontakt mailowy do kogoś kto mógłby wkleić.[/FONT][/SIZE]
  22. [quote name='Kora']Anuka1, mam kaganiec dla onka kolczatke,lancuszek, obroze co wolisz, tylko jak to dostarczyc.[/quote] [FONT=Calibri][SIZE=3]Kora, gdyby się dało, to najbardziej potrzebuję kagańca i obroży. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Taka niby kolczatka została po Tinie i jako tako dostosowaliśmy ją dla Miszy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Jednak dla mnie lepsza jest obroża. Podczas nagłej sytuacji kiedy muszę złapać i przytrzymać psa – łapię za to co ma na szyi (to jedyne sensowne wyjście w przypadku silnego psa). Po kolczatce zwykle mam poharatane łapy i moja wytrzymałość dłuższego utrzymania psa znacznie się zmniejsza.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Skąd trzeba by było zabrać od Ciebie te rzeczy? Traktuję to jako pożyczkę oczywiście. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Dzięki wielkie za pomoc.[/SIZE][/FONT]
  23. Dzisiaj krótko: mamy postęp - Misza zaczął jeść. Od początku pobytu u nas prawie nic nie jadł, poza tą nieszczęsnym kurączakiem :cool3:. Dzisiaj karmiłam go pojedyńczymi chrupkami (karmą suchą). Zaczął je jeść. Potem zostawiłam mu jeszcze trochę w misce. I o dziwo też zjadł. Wieczorem dostał jeszcze dwie michy kaszy z chrupkami (łączę tak żeby nauczył się jeść także kaszę, ryż i płatki owsiane). Rano trochę ćwiczyliśmy i Misza już umie siadać na komendę, kłaść się i dawać łapę. Wszystko to w tej chwili świeże, ale załapał i to się liczy.;)
  24. Obiecane dwa wory karmy dzisiaj do nas dojechały. Serdecznie za nie dziękujemy. Zwłaszcza za worek dla Miszy (osobiście jestem bardzo wdzięczna - z Miszą jest problem z jedzeniem, ale powoli go przełamujemy). Mam nadzieję, że samochód nie rozkraczył się po drodze i dojechałyście całe i zdrowe.
  25. [FONT=Calibri][SIZE=3]Powinnam chyba napisać o Miszy, bo najwięcej spędzam z nim czasu. Mnie nie powinno się dopuszczać do psów, bo zbyt głębokie przyjaźnie z nimi zawieram, no a co za tym idzie w byle ręce ludzkie nie pozwolę oddać (czyt. jak wyczuję, że niekoniecznie odpowiedzialne itp.).[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Z Miszką rozumiemy się i lubimy. [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Calibri][COLOR=darkslateblue]IMIĘ: [/COLOR][/FONT][/SIZE] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=darkslateblue]Dostał takie imię ponieważ po pierwszym spojrzeniu wszystko w nim było onkowate poza głową. Pierwsza myśl, że to skundlony, taki wiejski miś. Zapoznanie było wieczorem. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=purple]WYGLĄD:[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=purple]Natomiast rano miałam już ciut inne wrażenie. Intuicyjnie chodziło mi po głowie, że zmieszano w jego przypadku coś groźniejszego niż wiejski miś. Wyraz oczu, pysk nawet kształt szczęki nie jest onkowaty (trochę jest, ale jest w nim coś jeszcze).Przecież nie jednego w życiu onka widziałam i nigdy nie miałam tego wrażenia. Ma bardzo silnie zbudowaną czaszkę. Kiedy tata powiedział, że dziwnie się zachowuje, liże po rękach itd. to zaczęło nam to wszystko układać się w całość, on nam bardzo przypominał Tinkę. Nawet siada w podobny sposób (Tina robiła to na półdupku). Nie mamy pewności. Cała reszta poza tym to onek. Ale w jego wyglądzie głowy i charakterze jest ciut bullowatego (może zupełnie przypadkiem i bez związku z pochodzeniem). Niestety na żadnym zdjęciu tego nie widać, a Misza nie przepada za robieniem zdjęć. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=darkgreen]HIPOTEZA CO DO PRZESZŁOŚCI:[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=darkgreen]1. Dobrze wygląda zewnętrznie jeżeli chodzi o budowę i sierść. Nie jest chudy z pewnością. Z wyglądu jednak moim zdaniem wygląda na psa znacznie starszego niż jest w rzeczywistości. Z wyglądu dawano mu 8. Moim zdaniem jego psychika wskazuje na nie więcej niż 5.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=darkgreen]2. Zęby ma mocno starte i bialutkie. Brak kamienia. Wygląda na to, że był karmiony kośćmi (w zbyt dużych ilościach), ale musiał też dostawać surowe mięso (może odpady z ubojni).[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=darkgreen]Kaszy, płatków owsianych, czyli miękkiej karmy zupełnie nie zna.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=darkgreen]Karmy suchej też nie zna. Żadna na nim nie zrobiła wrażenia. Nawet resztkę eukanuby (po innym tymczasowiczu) wypluł i nie wiedział co z nią zrobić. Staram się po trochu go przyzwyczaić, ale nie jest to łatwe.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=darkgreen]Ostatnio zadusił i zjadł w całości kurę, co potwierdza wcześniejsze przypuszczenia.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=darkgreen]3. Boi się smyczy. Potrafi się na widok smyczy od razu poddająco położyć na plecach.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Calibri][COLOR=darkgreen]4. Boi się butelki z wodą (zwykłej plastikowej butelki z wodą mineralną), zwłaszcza momentu gdy zaczyna się ją pić. [/COLOR][/FONT][/SIZE] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=darkgreen]5. Ma wiele odruchów lękowych. Na niespodziewany ruch ręką, kuli uszy itd. Nie jest to bardzo nasilone, ale jednak występuje.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=darkgreen]6. Kiedy widzi samochód zaczyna go obserwować (chyba jednak go wywieziono). W samochodzie bardzo dobrze się zachowuje. Spokojnie siedzi podczas jazdy.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=darkgreen]7. Prawdopodobnie życie spędził na łańcuchu. Kiedy pierwszy raz zabrałam go na spacer do Francuzów przez las i wchodziliśmy do chaty, Miszka był przestraszony i wcale nie chciał wejść. Powoli dał się przekonać i krok po kroku wszedł do każdej izby. Robił to tak jakby pierwszy raz wchodził do domu. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=red]Hipoteza jest taka: najprawdopodobniej poprzednim właścicielem był ktoś kto miał kontakt (bezpośredni lub przez kogoś z rodziny) z ubojnią. Ktoś kto założył mu na szyję łańcuch zaciskowy i nie pomyślał by go powiększyć w miarę rośnięcia głowy z pewnością nie kupował dla psa mięsa.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=red]Poprzedni właściciel prawdopodobnie lubił wypić i nie był raczej miły dla psa wówczas.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=darkgreen]8. Do ludzi (znaczy do tych, których do tej pory u nas spotkał) był bardzo przyjaźnie nastawiony. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=darkgreen]Misza bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Nie nadaje się tylko do pilnowania posesji. Jego 90% natury to potrzeba kontaktu z bliskim mu człowiekiem. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=darkgreen]Podczas wędrówek bez smyczy idzie bardzo ładnie przy nodze. Pilnuje się i odbiega tylko na kilka metrów. Kiedy tak sobie człapiemy po tym lesie i ja gadam do niego, to śmieję się, że coś mi się z tyłu do nogi przykleiło (bo Miszka właśnie w ten sposób potrafi przejść całą drogę Dobrzanów – Francuzy).[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=sienna]9. Do psów zachowuje się, jak sądzę standardowo. Do Sary w zależności od nastroju to merda i chciałby nawiązać kontakt, to pokazuje że pilnuje kojca. Na Maluchy reaguje podobnie. Natomiast na Hienka cały czas rzuca się i widać, że nie ma wątpliwości co do tego czy Hienek jest suką czy psem. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=sienna]Żeby sprawdzić faktycznie jego stosunek w normalnych warunkach (oddzielenie jednak siatką kojca i zamknięcie w pewnej przestrzeni, którą pilnuje nie jest najbardziej sprzyjającym środowiskiem) do psów, trzeba by było skonfrontować go pojedynczo z poszczególnymi osobnikami. Jednak ze względu na domniemane przeze mnie jego pochodzenie wolałabym podczas pierwszego razu by był w kagańcu (z założeniem kagańca też może być cyrk jeżeli nigdy go wcześniej nie nosił, bądź zakładano mu go agresywnie). Tina kiedy złapała Hienka reagowała jednak na moje „nie wolno” i tylko dlatego zdecydowała się go puścić w miarę szybko. W przypadku Miszy na razie moje „nie wolno” nic nie wskóra.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=red][B]PROBLEMY:[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=red][B]W tej chwili największym problemem jest nauczenie go jedzenia innych rzeczy poza mięsem.[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=red][B]Socjalizacja z innymi psami.[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=red][B]Nauczenie, że pewnych rzeczy nie wolno robić, a inne warto (jednym słowem nawiązanie z nim bliższego kontaktu, by rozumiał czego się od niego oczekuje – to bardzo ważne).[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=red][B]Utrwalenie w nim przekonania, że kontakt ze smyczą nie boli, a butelka jest tylko zwykła butelką i można się nią świetnie bawić (trochę pracujemy nad tymi lękami, ale to także wymaga czasu).[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT]
×
×
  • Create New...