Jump to content
Dogomania

Anuka1

Members
  • Posts

    469
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Anuka1

  1. Od piątku do wtorku mieliśmy na przetrzymaniu angelusowego wujka, znaczy bratowego owczarka niemieckiego. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/293/f746b74bbdff89ff.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/398/5a404f6dfd3fa69e.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/293/3f9c0a1296df93fb.jpg[/IMG][/URL]
  2. A to nasza kocurzyna. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/30/2de8573d241465b1.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/399/e3a47d5e291ba04b.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/293/47fefebf0b49eafa.jpg[/IMG][/URL]
  3. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/30/dfb43cb42fae55ad.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/30/061a54b95deb12de.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/294/0cf3497a06e116f4.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/30/f1dc8b96f9fa8ab7.jpg[/IMG][/URL]
  4. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/404/5232f543c4187412.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/30/6a5a80558c10d593.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/30/4fa86b2ead23d90a.jpg[/IMG][/URL]
  5. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/30/83c9b338cadd1632.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/30/2337f76701d90a15.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/30/d24ddf29212e593f.jpg[/IMG][/URL]
  6. Święto wolności (11.XI) uczciliśmy wyprawą rowerową do Dobrzanowa. A tam zabraliśmy Sarę na spacer do Francuz. I tak to właśnie było. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/30/91a6ab545820c830.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/30/2fa1f14a73dc19f9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/404/4df282abaa5223fb.jpg[/IMG][/URL]
  7. Dzięki, za wyrozumiałość. Co do domku, to pożyjemy - zobaczymy. Dostali kredyt zaufania i czas.
  8. [quote name='bea_m']Aneta Misza nie próbuje przeskakiwać płotu tylko staje łapami na niego. Gdy to robi to płot się nie chwieje. Jest dość solidny. Misza nie jest na etacie podwórkowca. Mieszka w domu. Widziałam oznaki :cool3: ślady stupek na dywanie, sierść przy kanapie i ślady pazurek na blacie kuchennego. Plus jego miejśce (kocyk - z widocznymi oznakami użytkowania) i po części opróżnioną miskę. Zreszą oni tam dopiero mieszkają 3 miesiące. Inwestycja wrze. Zwiedziłam u nich wszykie kąty. W domu remont przeprowadzili. łazienka zrobiona, piec kaflowy wymieniony na kominek. Nowe meble. Ściany wyprostowane. Dwa akwaria. Teraz cos tam przekopują na podrórku. Myślę że i ogrodzenie też zrobią. A pani siedzi w domu całmi dniami tylko na studia w sobotę i niedzielę jeździ. Pan pracuje w tygodniu a w sobotę i niedzielę jest w domu i coś tam dłubiekoło domu.[/quote] Bea Ty się na mnie nie denerwuj. Piszę wprost co mi po głowie się kołacze. Po prostu sobie nie wybaczę jeżeli w jakiś głupi sposób coś by się stało, (mogłam go oddać do człowieka, który wiem że podstawowych rzeczy dopilnowałby, ale Misza nie byłby wtedy w domu). Więc tak z egoizmu Cię męczę, żeby potem nie znosić własnych wyrzutów sumienia. ;) Wierzę, że wolisz wiedzieć co mi się po głowie roi, a to co się roi, to tak średnio ode mnie zależy - tyle razy przejechałam się na własnym zaufaniu w uczciwość, że bezmyślna wiara w nią byłaby głupotą. Przykazanie pierwsze: ostrożność nie zaszkodzi. Nie krytykuję ludzi, bo ich mało znam. Ale ponieważ nie znam, a miałam do nich wątpliwości, to dopytuję się, żeby lepiej poznać i zrozumieć. Ludzie potrafią być tacy różni i tak nieuczciwi, że moje wątpliwości są jak najbardziej na miejscu. Wolę zareagować wcześniej, niż dowiedzieć się, że ktoś Miszkę ukradł, bądź pies się zgubił. U nas ogrodzenie znacznie stabilniejsze i wyższe, i furtka zamykana, a jak który się chce wydostać, to uwierz że sposób znajdzie. Na szczęście Miszka nie z krajoznawczych, nie ma zapędów do ucieczek, bardzo pilnuje własnego terenu, więc sam nie ucieknie. Zatem nie o przeskoczenie przez niego boję się. Za suką też już raczej nie poleci :evil_lol:. Skoro opiekunka Miszy jest cały czas w domu, to nie rozumiem czemu pozwoliła by obcy ludzie karmili psa przez płot. Pies zwłaszcza mieszkający w domu w lesie nie powinien takich rzeczy się uczyć. Może przyjąć jedzenie póżniej od każdego, bo niby czemu nie. Przyjmuję, po prostu hipotezę, że opiekunka nie zauważyła i to nie jej wina. Dom przedstawiał się jako bardzo doświadczony w kontaktach z psami, więc raczej o tym wie. Po prostu trochę za wcześnie żeby Misza zostawał na podwórku bez opieki. Wierzę, że Miszka przebywa w domu i chciałabym by tak zostało. Jeżeli ktoś się do czegoś zobowiązuje, to dla mnie naturalne jest że dotrzymuje tego co obiecał. Gdybym Panu Pawłowi nie wierzyła na dane słowo, nie zostawiłabym tam psa. A zostawiłam, to jest oznaką zaufania. I bardzo chciałabym się na tym człowieku nie zawieźć. A czepiać się muszę, skoro noszę w sobie niepokój i zapytania. Taka moja rola.
  9. [quote name='bea_m']Robię miejsce na pozostałe miejsca. mam ich jeszcze kilka. Jutro wstawię :eviltong:[/quote] Wielkie dzięki za zdjęcia Miszuchy. Dobrze jest widzieć znowu kochaną mordę.:loveu:
  10. Bea według ich relacji, sunię gwizdnęli z posesji. Jasne, że nie da się wszystkiego przewidzieć, ale przynajmniej można coś zrobić, żeby to się nie powtórzyło. Misza jest raptem tam tydzień, a zostaje sam na posesji, gdzie płot nie jest ani zbyt wysoki, ani zbyt mocny (pamiętam, że było miejsce, że był podparty kołkiem). Jest problem, to trza go rozwiązać. Jestem podobnego zdania jak Ty, że później gdy Misza zacznie zachowywać się, tak jak miał to u nas w zwyczaju, to nie przyjdzie komuś do głowy włazić mu na teren, ale póki co to sama zagadam na temat tego zostawiania psa samemu sobie, zwłaszcza, że jeszcze za wcześnie i miał być w domu (nie był wydawany jako pies do pilnowania posesji na etacie :mad: - takich ofert Miszka miał masę). Nie denerwujta się na mnie kobieto, ja martwić się po prostu. Wydałam ukochanego psa i miałam go wydać w miejsce i do ludzi, którzy będą dbali o jego zdrowie i bezpieczeństwo jego i tego, co go otacza. No to próbuję dopilnować, co by na ludziach się nie zawieźć, zwłaszcza, że zaczęłam się do nich przekonywać pomalutku. ;)
  11. Bea nie denerwuj się, od wczoraj męczy mnie jeszcze taka wątpliwość, więc piszę. Poprzedniego psa - sunię owczarka niemieckiego, którego mieli teraźniejsi opiekunowie Miszy ktoś im wyprowadził z podwórka pod ich nieobecność. Z Twojej relacji wynika, że w tej chwili bez problemu ktoś mógłby wyprowadzić Miszę (skoro dał się bez problemu urobić na karmę). Kiedy odwoziłam Miszę i oglądałam płot nie zauważyłam żadnego zabezpieczenia. Jak oni zabezpieczyli Miszę przed tym, żeby ktoś go nie zwinął?
  12. No a teraz to co najważniejsze: Bea bardzo Ci dziękuję i za sprawdzenie, i za wizytę poadopcyjną, i za troskę i za cierpliwość do mnie. A syn to Ci piękny wyrósł, podziękowania dla Twojego męża i syna za obstawę i krytyczne oko.
  13. E tam suche fakty nieeee koniecznie. Ja czepliwa jestem, to już wiesz i upierdliwa też potrafię być. Ale jak ktoś sobie zasłuży u mnie na miano odpowiedzialnego opiekuna to jest coś (dla mnie). Przekonuję się doprawdy przekonuję coraz bardziej, że jednak Misza trafił w odpowiednie ręce. A że taka ostrożna ze mnie stwora, to dlatego, że ludziskom nie ufam za grosz. Manię prześladowczą mam w genach. No i Misza tam killerem do ludzi to u nas nie był, raczej swego czasu to miał lękliwe zachowania. Jednak jak poczuje własne terytorium solidnie, to kawał charakteru pewnie z niego też wyjdzie. Słodkie to cudne i przylepiasto-miziaste i niby zęby ma tępe, ale uchwyt mocny i jak już wylezie z niego nieco to wylezie. A to, że wedle opiekuna Miszki przesadziłam z tą agresywnością, no to ja nigdy nie twierdziłam, że on od razu rzuca się na wszystko co się rusza. To bardzo zrównoważony psiuch, tyle, że jak już atakuje, to robi to solidnie i nie całkiem kontrolowanie, a wtedy to dobrze jednak żeby opiekun wiedział co ma robić, a nie był zaskoczony, że mu aniołek przemienił się w potwora. Poznając jednak coraz bardziej Pana Pawła, to myślę, że będzie dobrze i że to poważny człowiek.
  14. Na razie zdjęcia z niedzielnego spaceru bez kota. Kocina jakaś taka niefotogeniczna jest. Na każdym zdjęciu do tej pory wygląda jak kawałek czarnej szmaty. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/288/832500e81ef818b0.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/24/4168e21524103e20.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/289/3ff53614d9731dcb.jpg[/IMG][/URL]
  15. [quote name='ewatr']Jednym słowem macie wesoło :lol: a kot na podwórku to chyba inna odmiana kota ;):eviltong: i trza gonic !!![/quote] Tak, tak. Hieniuszka najwidoczniej dostrzega to czega ja ni w ząb. W naszej kocinie kryją się dwie niezgłębione natury: Dr Jekyll i Mr Hyde. Najwidoczniej na podwórku uwidacznia się ta ciemniejsza strona natury (do tej pory myślałam, że w domu, ale co ja tam mogę wiedzieć jako ucywilizowany dwunóg). :crazyeye:
  16. A u nas zaszły pewne zmiany. Około dwóch tygodni temu idąc na zajęcia z uczniem spotkałam młodego kociaka po drodze. Kot zaczął za mną iść. A samochody jeździły, a kot szedł za mną dalej. No i strach mnie obleciał, że to małe jak go odgonię, to właduje się prosto pod koła. No więc kota za fraki i z powrotem do domu. Zamknęłam go na dole w opuszczonym mieszkaniu. Po lekcjach zabrałam do nas. Oczywiście cały czas z dystansem i pilnowaniem Hieniuszki. Godzina po godzinie, dzień po dniu kocina (bo to ona) u nas została i nazywa się Masza. Znajomość z Hieniowatym została zawarta. Odważne to to do Hieniowatego lezie, po pysku mu łapą przyłoży. A co na to Hieniowate? Jak widzi, że Maszka się przebudza to wiadomo, że albo będzie drzeć się jęęęęśśśśććććć, miaaauuu, albo zacznie szaleć a wtedy to lepiej między opiekunów się zakotwiczyć i przetrwać ciężki okres niespodziewanych napadów pazurów. O ile w domu rządzi, to małe wcielenie diabła, to na dworze oj jest inaczej. Dla Hieniowatego kot na podwórku, to kot na podwórku i nie ma różnicy swój czy nie, popędzić trzeba. No i właśnie ostatnio miałam taki widok, jak przez całą długość ogrodu Masza zwiewała ile sił w nogach, a Hienek za nią. No i dobrze, będzie miała respekt przed innymi psami i sama się nie podłoży. Tak więc Hieniuszka towarzystwo ma. Mnie czeka teraz zapoznawanie reszty psów rodzinnych z Maszą, co by wspólne wakacjowanie było możliwe.
  17. No i muszę dodać jeszcze jedną rzecz. Ludzie stwierdzili, że pies jest zamorzony. Co ja mogę na to odpowiedzieć. Misza u nas dostawał dwa razy dziennie. Raz gotowane (pełna miska), drugi raz karmę. Jeżeli zjadł dostawał dokładkę. Bardzo często zostawiał w misce. Na siłę nikt mu nie wpychał, bo nie ma takiej możliwości. Saruchna wygląda jak niedźwiedź. Zaczęłam krzyczeć na rodziców, żeby racjonowali jej jedzenie, bo pies zacznie się w końcu toczyć zamiast chodzić. Więc raczej nie o naszą kuchnię chodzi, tylko o nową dietę. Wcześniej Miszka żywił się zupełnie czym innym. Wet stwierdził, że po zębach nie da rady określić wieku, bo są tak zjechane. Miszy sierść błyszcząca mówi sama za siebie. Ale chudy jest faktycznie. Może po kastracji teraz przytyje.
  18. Ludzi zaakceptował. Wyjechaliśmy, kiedy był na specerze ze swoim nowym opiekunem. Nie wiem co było później. Dzwoniłam. Opiekun powiedział, że pies był trzy razy jeszcze na spacerze i że jadł. Dzisiaj znowu zadzwonię.
  19. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/23/a8a5b36b529a9b3b.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/288/a5eb38a134888498.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/23/7ac0814ba5c78169.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/23/3d09dde463103f99.jpg[/IMG][/URL]
  20. Nasz wspólny pożegnaly kurs Siedlce - Płock. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/23/8be44a0431cc30f7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/387/cfb689ac81352daa.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/393/02fe29e7ea1f16c2.jpg[/IMG][/URL]
  21. [quote name='andzia69']no to czekamy na decyzję:razz::razz::razz:[/quote] Decyzja zapadła stronę wcześniej.;) Jeżeli Misza ich zaakceptuje, to nie ma w tej chwili żadnych przeciwskazań, żeby jechał do swojego nowego domu. Przyjadą wcześniej, żeby mogli się nawzajem wszyscy ze sobą oswoić.
  22. Dzwoniłam rano do Francuz. Misza czuje się dobrze. Wczoraj władował się na wersalkę, chyba z nadzieją, że na niej przenocuje. Ma apetyt.
  23. Dom sprawdzony. Najprawdopodobniej Misza pojedzie w przyszłą sobotę do swojego nowego domu i do swoich ludzi. Wygląda na to, że to właśnie dom dla niego. Taki, jaki mi się myślał im bardziej się z Miszą poznawaliśmy.
×
×
  • Create New...