-
Posts
189 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lorraine
-
To ja poprosze porade ;) Dlaczego suka bardzo boi sie ucha suszonego? Boi sie to malo powiedziane, jest przerazona :roll: Kupilam jej do zucia, zeby nie gryzla kocyka i naszych kapci, jak powachala to zaczela sie trzasc ze strachu. Podchodzi do ucha lezacego na ziemii na miekkich lapach, z ogonkiem podwienietym i naprawde sie trzesie :(
-
Bylo siku :multi:
-
Ale jak my zdjec nie mamy to galerie? Czy to po prostu miejsce na wlasny watek? Nie bardzo znam organizacje tego forum :oops: Suka kolejne postepy poczynila. Wyniesc z mieszkania ja trzeba bylo na rekach, ale do windy weszla sama, z bloku na dole tez wyszla sama. Niestety nie zalatwila sie, nic a nic :( Droga powrotna wygladala tak samo, tylko w druga strone. Czyli do bloku na rekach, ale potem winda i do mieszkania juz na wlasnych lapkach :)
-
Jest ;) Maly OT :oops: Nazywa sie to czarna klasycznie pregowana z bialym. Czyli na boczku zamiast zwyklych prazkow (pregowanie tygrysie) ma takie slimaki. Cudo znalezione dwa lata temu przez moich znajomych na ulicy. Kociatko kilkutygodniowe przywiazane sznureczkiem za szyjke do latarni :roll:
-
Moze i kupala zrobic, zlego slowa jej nie powiem, byle sie w koncu zalatwila :roll:
-
[quote name='Kida i Olo']Jak ona ma na imię?[/quote] Nie wiemy :roll: Schroniskowe imie bylo Roza, domowego imienia jeszcze nie ustalilismy. Robocze imie Suka. Jestesmy po pierwszym spacerku. Niestety wymagalo to wyniesienia przerazonego psa na dwor, potem okrazylismy blok, bojac sie wszystkiego, potem znow wejscie do bloku wymagalo wniesienia psa (nie chcielismy jej ciagnac). Ale do windy w drodze powrotnej weszla sama :multi: Nadal sie nie zalatwila, martwi mnie to.
-
I uczy sie komendy "kocyk" :loveu: Calkiem dobrze nam idzie, ona jest taka szczesliwa jak zrobi cos dobrze, cieszy sie ze robi nam przyjemnosc :iloveyou: Oczywiscie uzywamy tylko zachet, czyli wolamy ja na kocyk (chcemy zeby odpoczywala) i jak wejdzie dostaje malutki kawaleczek psiego ciasteczka (malenki ze wzgledu na brzuszek). Oprocz tego to ogrom pracy przed nami, trzymajcie kciuki i wspierajcie dobrym slowem oraz bezcennymi poradami :)
-
A komorke to mamy, tylko nie umiemy jej podlaczyc do komputera ;) Ale zdjecia beda, Betinka jej zrobila jeszcze pod schroniskiem ze mna w tle wiec bedzie widac wielkosc suczki. Nieduza jest, taka nie calkiem do kolan. Nie zmierze jej teraz dokladniej, bo ona lezy a ja nie mam sumienia jej podrywac, jest bardzo zmeczonym pieskiem.... Najwieksze ma uszy, tak jakby uszy jej urosly a reszta psa ich nie dogonila. Co moze byc prawda niestety, suka zostala znaleziona blakajaca sie na ulicy 3 miesiace temu wraz z kilkoma innymi psami, mozliwe ze zostala wyrzucona np ze schroniska juz wczesniej :( Tam w okolicy jest takie schronisko ktore tak robi :(
-
No wlasnie ze zdjeciami poki co problem bo my aparatu nie mamy :shake: Jest ktos chetny z mokotowa nas wesprzec w tym wzgledzie? ;)
-
Juz jestesmy :loveu: Suka jest bardzo przerazona, ze schroniska trzeba ja bylo wynosic, kladla sie, nie chciala isc. Potem w samochodzie sie troche uspokoila, przytulila do TZa :iloveyou:, potem troszke wygladala przez okno. Jednak nastepny w kolejnosci byl przystanek u weta, wiec znow trzeba ja bylo zaniesc. U weta aniolek. Lezala, dawala ogladac, dala sobie wyjac szwy po sterylce (troche jej sie stan zapalny wdal, dostala kujca z antybiotykiem, we wtorek nastepny) Po wejsciu do domu poszla do kacika sie polozyc od razu, jest baaardzo zmeczona, nawet u weta juz po badaniu troszke przydrzemywala). Jednak to jeszcze nie byl czas na sen, to byl czas na kapiel. TZ dal sobie rade bez problemow wiekszych, suka stala w brodziku i sie trzesla po prostu :( Po wyjsciu z kapieli jakos ozyla, wybiegla radosnie machajac ogonkiem. Teraz biega po pokoju i wszystko wacha. Wyglada jak niskopodlogowy owczarek, jednak jest duzo nizsza, siega do kolana, wazy tylko 20 kg, jest skrajnie wychudzona, pewnie jak ja podtuczymy dojdzie do 25. Koty na nia patrza, jak podejdzie to sycza. lub warcza. Ona to chetnie by sie przywitala i obwachala bo macha do nich ogonkiem, jednak one nie rozumieja tego przeslania :shake: ;) Ryz i miesko mielone sie gotuja, chyba jest glodna. Po troszeczku jej bedziemy dawac. No i jest cuuudna :loveu:
-
[quote name='Vectra']uNp pies który widzi kroczącego kota z podniesioną kitą , uszami na sztorc ciało prężne , pierś do przodu odczytuje jako - silną postawę , a kot w ten sposób sygnalizuje że jest 1) wyluzowany i pozytywnie nastawiony .... gdy kot się kuli , uszy kładzie do tyłu .. pies może odczytać jako podporządkowanie ,, 2) a niestety kot jest w takiej sytuacji gotowy do ataku ..[/quote] 1) Wyluzowany zgoda. Ale tez baaardzo pewny siebie. :cool1: 2) Nie tyle do ataku co do czynnej obrony :lol: Kot idacy do ataku to kot zjezony, z wygietym grzbietem, idacy jakby "pod katem" troche bokiem a troche przodem i tez ogonem do gory ale zjezonym na maksa.
-
Jajka sprawdzam juz od dawna. Najbardziej mnie zloszcza u mnie na bazarku "swieze wiejskie jaja" z dyskretnym stempelkiem "3" W hipermarketach zwykle sa jakies dwojki, tylko trzeba duzo cierpliwosci i samozaparcia zeby zajrzec do kazdego rodzaju zeby je odnalezc. Widzialam w marcpolu i carrefourze na pewno. Sama kupuje na bazarku bo jeden sprzedawca ma "wiejskie jaja" z "2". I mowi ze czasem ma tez jedynki wiec poluje :cool1:
-
[quote name='Martens']kiedyś pogoniła młodego kotka, którego mogła bez problemu złapać, a mimo to widziałam, że specjalnie zwolniła. Jej chodzi chyba po prostu o sam fakt gonienia. [/quote] Znam z drugiej strony, mianowicie kociej. Swego czasu zime spedzalam na wsi u znajomych, oczywiscie pojechalam z kotami. Znajomi mieli suke (mix ONka), mila do ludzi i psow ale nie znoszaca kotow (tak sie wydawalo). Nie przepuszczala zadnemu, wrzask, gonitwy, nie do uspokojenia. Az w koncu spotkala moje :cool1: I sie okazalo ze suka wcale nie jest grozna, bo ona nawet nie wie co ma zrobic z kotem ktory nie ucieka :roll: Wpadala czasem do mojego pokoju, rzucala sie do pierwszego z brzegu kota lezacego na dobrej dla niej wysokosci. Jazgotala, klapala zebami, wszystko zeby wystraszyc. Kot sie jednak nie dawal, lezal. Biedaczka tak glupiala ze stawala przy tym kocie, (ktory byl tak bezczelny ze dawal do siebie podejsc, nawet nie przyjmowal pozycji bojowej) i podsuwala mu pysk do drapania. Bo ona chciala zeby on uciekal a on nie chcial uciekac, chcial tylko zeby wziela ten jazgoczacy pysk znad jego ucha i opedzal sie lapka :mad: No i biedna suka chodzila potem i lizala podrapany nos :roll: [SIZE=1]( nie mocno, nie krzyczcie od razu na mnie, koty sie nie staraly)[/SIZE] Myslelismy ze suce w koncu przejdzie, ale nie, nie ustawala w wysilkach zeby w koncu ktorys przed nia uciekl i blagala calymi dniami zeby ja wpuscic sie pobawic... :lol: [SIZE=1][SIZE=2]I do takich "koteczkow" ja sprowadzam w niedziele psa ;)[/SIZE] [/SIZE]
-
Poszukamy wiec po zoologikach fajnego duzego sznura :) A tak przy okazji zna ktos fajny zoologik na Mokotowie / Woli? Dobrze zaopatrzony, ze swiezym towarem? Chcialabym zeby juz byla niedziela, to czekanie mnie wykancza, zle mysli mi sie legna :-( Ze albo suka nas nie polubi, albo kotow, albo koty jej, albo bedzie nie do ulozenia a my niedoswiadczeni nie damy sobie rady :-(
-
No to dobrze. Tez mielismy taki plan ale balam sie ze bede jedyna i sie wyglupie :cool1: Gdzie najlepiej takie torebki kupic? Sa rozne rodzaje? I kolejne z miliona pytan :oops: Takie gumowe zgrzeblo dla takich niby-ONkow jak Roza jest dobre? Czy tez takie krotkowlose psy nie wymagaja pielegnacji? Bo koty mam krotkowlose i nie wymagaja... I kolejne... :oops: Czy jest sens wydawac 14 zl na taki kolorowy sznur do przeciagania? [URL]http://www.allegro.pl/item273260629_trixie_dlugi_i_wytrzymaly_sznur_70cm_od_s_s.html[/URL] Tutaj doswiadczenie z kocimi wedkami mi podpowiada ze chyba nie bardzo bo takie kocie wedki z piorkami jakkolwiek sliczne na obrazku to sluza przez jakas godzine (przy delikatnym kocie ;) ).
-
Karmieniem sie najmniej martwie, kocie doswiadczenie w tej kwestii jest akurat przydatne ;) Zadne pedigree nie wchodza w gre a rozumiem ze o to glownie pytasz :) Tez bym tak zrobila w analogicznej sytuacji na kocim forum :cool1: Po przestudiowaniu forum pewnie zaczniemy od suchego Brita czy Acany,do tego gotowane mieszanki, mieso-warzywa-ryz. Moje koty tez jedza chrupki z tej mniej wiecej polki i ja i one jestesmy zadowolone [SIZE=1](procz dwoch ktore wymagaja dietetycznego Hillsa, bo alternatywa jest sikanie na lozko z powodu ciagle zapalonego pecherza :angryy:)[/SIZE] Wiem ze Eukanuba itp lepsze, ale za drogie :shake:
-
[quote name='moon_light']Pola mokotowskie to taki nieformalny warszawski wybieg dla psów :evil_lol:. [/quote] Jeszcze pytanie dot wlasnie Pol Mokotowskich. Sprzatacie tam po swoich psach?
-
A nas dopiero czeka ta przyjemnosc :roll: W domu rezyduja 4 koty a w niedziele przybedzie pies :cool3:
-
Poszukaj koniecznie dobrego weta zeby przeprowadzil zabieg. Np na miau.pl jest baza polecanych wetow. Ja mam 4 koty, kocur wykastrowany, kotki wszystkie wysterylizowane, zadnych zmian w charakterze u zadnego nie zauwazylam. Tylko jedna kotka utyla bardzo po sterylce :cool1: