Jump to content
Dogomania

lorraine

Members
  • Posts

    189
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lorraine

  1. Towarzysz Zycia, zeby bylo wygodniej i nie trzeba tlumaczyc czy to chlopak, maz, narzeczony, przyjaciel czy partner :)
  2. Moja tez drugiego dnia chciala sie bawic. Na spacery wet pozwolil juz chodzic trezciego dnia, nawet na godzinne, z tym ze spokojne, na smyczy, takie cpacerki, bez biegow, skokow, szalenstw. Ale marsze jak najbardziej. Nawet przed zdjeciem szwow.
  3. E tam Su... A Ty nie? :cool3: Zaobraczkowany ale i tak milo popatrzec :razz: A Seweryna tez nie lubie :diabloti: No patrz jedna lecznica a tyle zdan. Pania lubie, do kotow ma wspaniale podejscie. Zaraz nas modzi pogonia. Bo lubia to robic. Baffi mysle ze ja zdecydowalabym sie na klasyczna sterylke w sprawdzonym, poleconym miejscu. Jestes z Warszawy, masz milion mozliwosci. Akcja tanszych sterylek tez bym sie zainteresowala, sprawdzila jakie lecznice biora udzial, na stronie do ktorej link podalam jest wykaz. Sprawdzilabym ktora jest w porzadku i podzwonila posprawdzac terminy. nie wiem czy na Dogo jest spis lecznic polecanych, na Miau jest, bardzo przydatny. Bez przesady, sterylka nieprzyjemna, ale tez nie dramatyzujmy. Cielam naprawde kilkanascie kotek w zyciu i wszystko ok zawsze bylo. Nawet z Dzikuniem ktory sie nie dawal dotknac i sprawdzic.
  4. Blad!!! Moj wielki ogromny! Nienawidze Zajaca :angryy: Nie wiem od czego jest specjalista, [U]nigdy[/U] do niego nie chodze. Potrafie zadzwonic do lecznicy i zapytac ktory jest dzis lekarz. Albo w momencie kolejki w poczekalni jak go widze ze zaprasza kolejnego pacjenta powiedziec ze nie, my nie do Pana. Jajnika szukal Niedziela ktory jest chirurgiem. USG robil Seweryn. Pomylilam nazwiska a przeciez nawet niepodobne, poprawiam wyzszego posta, nie pochwale Zajaca za nic. Kiedys chcial mi wykonczyc kociaki. Ale to nie na ten watek opowiesc.
  5. [B]Wladczyni[/B] - poszlo PW, nie lubie sie publicznie spowiadac :) Na sad grodzki juz za pozno, bo plaszcz sie moczy w zimnej wodzie a i rana nawet nie byla do szycia, wiec od weta moglabym miec karteczke o skaleczeniu.... Zreszta tak jak straznicy mowili, nic jej nie udowodnie. Pisalam juz o tym, moje slowo przeciw jej slowu, ona powie ze moja sprowokowala. No bo moja sie nie polozyla od razu zaczela sie bronic. Niestety baba nie ma obowiazku zakladac suke kaganca bo to "rasa nieagresywna". Ja wiem ze agresywna bo sa z nia problemy za kazdym razem jak sie spotykamy. Raz sie chciala rzucic na Fobie jak ta byla dzien po sterylce i pomalutenku wchodzila do klatki. Baba wychodzila. Na szczescie bylam z TZem, odpowiednio szybko zareagowalismy. Bo sucz by sie nawet nie obronila... Baba nawet nie przeprasza, ona ma pretensje do nas ze nie jestesmy dosc ostrozni i nie dosc szybko schodzimy jej z drogi! Dlatego nie bede robic za dobrego samarytanina, rozmawiac z nia, wspierac w wychowaniu trudnego psa itd. Bede bronic mojej suki, ktorej agresja konczy sie na poziomie rudego kota, bo jak ten sie porzadnie na suke zdenerwuje to Fobia sie przed nim kladzie pokazujac brzuch. Do tego juz w trosce rowniez o inne psy, w tym mniejsze, bede na nia nasylac za kazdym razem Straz Miejska, za ktoryms razem pewnie udam sie do sadu grodzkiego. Taka mala rzecz kaganiec ale nie.... Baba nie zalozy kaganca ja mam jej schodzic z drogi...
  6. Pomylilam nazwiska lekarzy, post bez sensu, prosze go zignorowac, uprzejmie przepraszam za balagan:oops:
  7. [B]Marmara[/B] - tak sie sklada ze tu calkiem niedaleko jest sklep z bronia :mad: I tak mialam ochote, teraz to kupie zel na pewno. Chocby i po to ze jak ja zobacze z szalejacym kundlem to bede mowic ze albo pani sie nauczy panowac nad psem albo ja bede uzywac tego. Jak nie pomoze bede uzywac. I obowiazkowo Straz Miejska. [B]Ursa[/B] - :diabloti:
  8. Shiro/Gosiu to Was spotykamy na Sluzewcu? Tu pani od Fobii. Bo to i Warszawa i Onek i imie sie zgadza. Przepraszam za OT ;) edit: A nie, nie bedzie OT :cool3: Bo ja robie tak. Na stale suka dostaje dobra sucha karme z dodatkiem na stawy (teraz Acana) i jako ze nie jest ani duza, ani przygruba ani nie zdradza niepokojacych objawow uwazam ze to starczy. Jak jej czasami gotuje (Fobia wolo gotowane od suchego) ryz+mieso+warzywa to dodatkowo wzbogacam posilek o galaretke z kurzych lapek lub Canvit.
  9. [B]Fridaoo[/B] - Tak, udalo sie. Mielismy "szczescie" bo wet schroniskowy calkiem poszedl na latwizne i zostawil w zasadzie caly prawy jajnik a nie strzepek i szukaj igly w stogu siana. Na usg w miare latwo dalo sie go wykryc bo mial 30 na 22 na 18 mm (mniej wiecej). Operacja byla pare dni po usg jeszcze pod koniec cieczki, zeby jajnik sie potem nie zdazyl obkurczyc. Weci powiedzieli ze wycieli calosc. Poki co im wierze. Przestane jak suka znow dostanie cieczki :cool1: Tak Warszawa ma zalety.... Tu jak nie ufam jednemu wetowi, pojde do drugiego, wiem ze od serca jest jeden, od oczu drugi, sterylizuje dobrze inny, od usg jest specjalista taki a taki, genialnym chirurgiem jest jeszcze inny. Tu sie musze zgodzic, w tym wzgledzie Warszawa jest ok. [B]Belga[/B] - to wlasnie mialam napisac, bo to mi wet powiedzial, tylko mi slownictwa zabraklo specjalistycznego :oops:
  10. Tak, Fobia to dawniej schroniskowa bieda Roza :) Bylismy juz u weta, na szczescie nic wielkiego, ucho krwawilo jak wsciekle, ale nawet szyc nie trzeba bylo, ot zrosnie sie, najwyzej zostanie taki "ubytek" na skraju ucha. Kot Rudy tez tak ma, Jamajka mu kiedys odgryzla :lol: A oko bede miala otwarte na te babe... Niech no tylko cos... Niech no uslysze zebym brala tego psa bo ona nie utrzyma.... Biedna Straz Miejska :cool1: Dziekuje za wsparcie :lilangel: [SIZE=1]ps. ursa jak inaczej? przecie psa jej nie otruje ani nie skopie... okien jej nie wybije (kuszace :diabloti:). Mozesz napisac na PW ;) dla mojej ciekawosci.[/SIZE]
  11. A to na pewno! Nastepnym razem nawet jej nie dotknie mojej to znow wezwe straz miejska. Powolam sie na te sprawe dzisiejsza i tak do skutku. No nie odpuszcze tak na dluzsza mete. Tyle ze teraz nie mam dowodow! :placz:
  12. Nam spojrzal w oczy, uslyszal ze suka dostawala maxitrol (nie pomogl) i kazal skrobac. Zwlaszcza ze suka nastepnego dnia miala szukanie jajnika, kazal korzystac z narkozy i skrobac. Ale zgadza sie, mowil ze czasem zalezy od psa. Lecz generalnie, lepiej sie sprawdza skrobanie, ze na pewno nie jest tak jak pisza na vetserwisie. Wie co tam jest napisane no ale to nie jego strona.
  13. Moon-light - problem polega na tym ze nikt jej poki co nie udowodni ze suka jest agresywna. Nawet jak pojde do sadu. W swietle prawa nie jest. Co z tego ze ja mowie ze jest. I dlatego w swietle prawa smycz jest wystarczajaca :-( Straznicy jej zasugerowali kaganiec, zapewne nie poslucha. Ja bede za kazdym razem jak suka sie rzuci dzwonic zglaszac sprawe, bo zapewne nie raz sie jeszcze spotkamy. Straznicy byli naprawde mili i wydawali sie chcieli pomoc ale uczciwie powiedzieli w sadzie nie udowodnie nic... Bo to kundel, nawet nie przypomina "rasy agresywnej". No i sytuacja inaczej wy wygladala jakby suka sie rzucala na ludzi, nie robi tego, a tak to "tylko" ucho....
  14. Fobia miala poprawke sterylki we wtorek, szukanie jajnika czyli duze ciecie, moze nawet wieksze niz przy sterylce. I operacja trudniejsza. We wtorek juz byla przytomna, sama na lapkach wyszla z lecznicy. W srode troche spala, w czwartek juz na spacerkach chciala lobuzowac. Rany nie dotykala, zlizala to srebrne, szwow nie ruszyla, dzis zreszta idziemy zdejmowac. Tak mi sie wydaje (na zdrowy rozum) ze przy malutkim cieciu latwiej zostawic kawalek jajnika, rozmawialam z weterynarzami, czesto w miare sa problemy z prawym bo jakos sie chowa ;) Dzikie kotki weterynarze tna czasami bocznie, bo je sie wypuszcza, nie ma szans ich trzymac w kaftanikach albo kapturach ;) Wiec zeby rana sie szybciej goila i nie bylo tak latwo jej rozwalic tna z boku. No i prosze ostroznie podchodzic do Vetserwisu. Np jesli chodzi o przerosniete i "zapalone" grudki na trzeciej powiece u psa jest napisane nie skrobac a leczyc kroplami. Uwierzylam najpierw ale zadalam sobie trud konsultacji u doktora Garncarza zanim zdecydowalam co robic z Fobia. Nie wiem czy jest w Polsce wiekszy specjalista okulistyki zwierzecej. Odpowiedz jedna - skrobac. To taki maly OT ale app Vetservisu :razz: Baffi - widze ze jestes z Warszawy. Jakie okolice? Moze ktos zna dobrych wetow w Twojej okolicy i Ci doradzi. Dobry wet na wage zlota! Ja zaplacilam 500 zl za szukanie jajnika i skrobanie oczu, jesli to nie bylby ten jajnik poczekalabym na akcje tanszych sterylek. Sa takie w Warszawie. Trzeba czujnym byc, internet przepatrzec. Ja wszystkie koty a duuuzo ich bylo sterylizowalam korzystajac z takich znizek. I wcale nie trzeba sie wtedy udac do podrzednej lecznicy, porzadne tez biora udzial w tych akcjach. Edit: link: [URL]http://www.arka.strefa.pl/Akcja-2008/akcja_sterylizacji_2008.html[/URL] Suka maksymalnie 200 zl a nie 500!
  15. Byla straz miejska. No i nic nie moge zrobic. Ta suka w swietle prawa nie jest agresywna, nie musi chodzic w kagancu. Na smyczy byla jak i moja, wiec byla zabezpieczona. Straznicy z nia rozmawiali powiedziala ze poniesie koszty leczenia. Z tym ze to duze koszty nie beda, plaszcz we krwi mnie bardziej martwi. Moge a) odpuscic, poprosic zeby zwrocila mi pieniadze za leczenie b) pojechac do siedziby strazy, zlozyc zeznania, wtedy sprawa bedzie skierowana do sadu grodzkiego. Z tym ze nie mam dowodow, bo nikogo nie bylo w poblizu. Jest moje slowo przeciwko jej slowu. Prawo nie nakazuje suce zakladac kaganca bo nie jest w spisie ras :roll: A jak ja kiedys bede miala cudownego grzecznego i szkolonego amstaffa (tak sobie marze ;) ) to bede go musiala ubierac. W swietle prawa obie suki sa jednakowo agresywne... Ot i tyle. Ide moczyc plaszcz w zimnej wodzie....
  16. Ale mam sile i czas po sadach ja ciagac? Zobaczymy co Straz powie i zrobi. TZ tez mowi do sadu. Ale nie mam swiadkow. Tyle ze sasiedzi pewnie potwierdza ze Fobia jest grzeczna i cicha a tamta nie. Ona sie bedzie bronic ze suka na smyczy chodzi (bo chodzi). A prywatnie to jak? Nakopac jej? TZ sie ledwie powstrzymal. To ona nas pozwie za napasc.
  17. Ja wlasnie czekam na Straz Miejska :mad: Od poczatku: Wchodze sobie do klatki, czekam przy windzie. Winda przyjezdza, drzwi sie otwieraja, wyskakuje wscieklizna i do gardla Fobii. Fobia jest lagodna ale zaczela sie bronic. Wszystko sie dzieje tak szybko, nagle pisk, Fobia lezy, udalo sie odciagnac psy. Weszlam do windy, patrze i co widze? Nagle mnostwo krwi i skads ciecze. Po scianach sie rozchlapuje. Tamta suka rozwalila Fobii ucho, wiec krew bryzga po scianach. Ale czemu sie wk...ilam? Bo to juz nie pierwszy raz! Suka jest wsciekle agresywna, rzuca sie natychmiast, od razu "na ostro" Stara baba ktora z nia wychodzi nad nie panuje! To juz ktores tam starcie tylko do tej pory udawalo sie zareagowac szybciej. Kiedys pamietam, tez stoje pod winda, winda podjezdza z windy slychac wrzask prosze wziac tego psa [COLOR=red]bo ja jej nie utrzymam[/COLOR] i wsciekle ujadanie. Odciagnelam Fobie, schowalam na schody, stara baba sciagnela swoja na dol. Teraz przyznaje, bylo troche mojej winy, gadalam akurat przez komorke, bo umawilam wizyte do weta z rodzicami (wazna sprawa). No nie mialam akurat oczu dookola glowy fakt :oops: Ale :pissed: Czemu stara baba nie miala oczu dookola glowy? Ona ma agresywnego psa i za niego odpowiada! Czemu [COLOR=red]agresywna suka chodzi zawsze bez kaganca?[/COLOR] [COLOR=black]Krew sie lala strumieniami, troche zatamowalismy, TZ polecial szukac baby, co mu powiedziala?[/COLOR] Ze to moja wina bo to tez jest suka i ona sie rzuca i ze gadalam przez telefon! No to przyjedzie Straz Miejska. Najpierw do mnie, pokazemy krew, Fobia sie ladnie przywita jak to ona ma w zwyczaju, potem pewnie zjada do baby a tam wsciekle ujadanie za drzwami. Zobacze jak to sie skonczy. Powinnam byc bardziej czujna fakt. Ale cholernie agresywna suka musi byc w kagancu! Co z tego ze to nie "rasa agresywna" tylko podly kundel? Nadrabia zajadloscia. Oczywiscie optymalnie by bylo gdybym dostala pieniadze na wizyte u weta i pranie plaszcza (caly we krwi). Lecz nie wierze w cuda, wystarczy ze baba dostanie mandat i nakaz prowadzenia psa w kagancu. Bede na nia skarzyc za kazdy razem jak ja spotkam bez. Fobia nie jest malutka, jest miksem owczarka, jest porownywalnego wzrostu i sily wiec tylko ucho. A male lagodne suczki zaatakowane przez ta wscieklizne w chwili nieuwagi wlasciciela? Nie maja szans!
  18. lorraine

    kotka i pies

    Zapewne szczeniak bedzie go gonil i gryzl bo bedzie sie chcial bawic. Normalny kot bardzo szybko go jednak nauczy orzadku, co psu wolno a czego nie wolno. Szczeniak bolesnie podrapany w nos baaardzo dlugo sie zastanowi czy zabawa jest tego warta ;) Kot szczeniakowi nic nie zrobi, koty to nie mordercy. A jaki charakter ma kot? To bardzo wazne. Czy nie jest tak ze nienawidzi wszystkich stworzen? Kot moich rodzicow jest taki, cale zycie byl sam, to mu spaczylo charakter i nie ma mowy o zadnym innym zwierzaku w domu. Moje koty cale zycie byly w stadzie (+rozmaite tymczasy) i akceptuja wszystko. Tyle ze z roznym czasem. A suczysko nosi dumnie blizny na nosie, bo jak zaczepiala to obrywala. Nadal chcialaby je pogonic ale np kot spokojnie moze sie napic z jej miseczki mimo ze suka jest i na to patrzy.
  19. I one tak pozwalaja sie brac za kark i nosic? :crazyeye: Wow. Moja suka by okiem za taka probe zaplacila. Niestety nie umiem Ci pomoc. Behawiorysta, szkoleniowiec?
  20. Ja do owczarka poprosilam o pomoc szkoleniowca. Dobrego, klikerowego ;) Pierwszy pies wiec zeby nie popelnic glupich bledow. Do amstaffa na pewno bym poprosila o pomoc, z tego co czytalam to psy o wrazliwej psychice, trzeba ostroznie i umiejetnie z nimi postepowac, zeby nie ujawnila sie mozliwa agresja. Szybko sie ucza, rowniez niepozadanych rzeczy, ktorych mozna nauczyc niechcacy. I nigdy przenigdy nie zdecydowalabym sie szkolic sama nie posiadajac doswiadczenia psa ktory ma spelniac role psa obronneo :shake: Zwlaszcza psa o takim potencjale i sile jak bulllowate.
  21. [quote name='Cheritka'] ale wiem, że suki przed cieczką i w czasie tak się zachowują i jeszcze wtedy gdy chcą nad kimś dominować :cool3:[/quote] O zdecydowanie. Fobia jak miala cieczke miala jednego (doslownie jednego) kolege ktory nie chcial natentychmiast jej zapladniac. Jakos nie zwracal na cieczke uwagi po prostu. No ale to madry pies, dog niemiecki, nie dosc zeby musial przykucac :lol: to jeszcze pewno wiedzial ze dzieci to by wyszly wyjatkowo paskudniaste (Fobia to miks ONka) :lol: W kazdym razie Fobia byla tak sfrustrowana ze zaczela usilowac z nim kopulowac, moze zeby mu przypomniec jak sie powinien zachowywac :lol:
  22. Tutaj zdjecia Fobii mniej wiecej w calosci, moze ktos rozszyfruje jaka to siersc i czym czesac :) Prosze sie nie dac zwiesc pozorom i nie przypatrywac mej niezwyklej urody czapce tylko suce ;) [URL="http://img213.imageshack.us/my.php?image=dsc01254qv9.jpg"][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/1833/dsc01254qv9.th.jpg[/IMG][/URL] Tu Fobia sama ze swoim Uchem :lol: [URL="http://img213.imageshack.us/my.php?image=dsc01261he4.jpg"][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/892/dsc01261he4.th.jpg[/IMG][/URL] Niestety nigdzie nie ma chwoscikowego ogonka, tata nie jest najlepszym fotografem zwierzat, bardziej sie koncentruje na ludziach, krajobrazach i tego typu duperelach ;) No nie ma tego czegos po prostu co pozwala genialnie fotografowac zwierzeta :shake:
  23. No pudlowej nie ma :lol: Jednak to zgrzeblo sie sprawdzalo, mnostwo klakow wyjelam, tylko musialam dosc mocno je zaglebiac w siersc a najlepiej to tak po wlos, krotkimi pociagnieciami. Fobia jest jakby bardzo krotkowlosym owczarkiem. Tak mysle. Czyli krotkie wlosy, twarde wlosy, takie klujace i bardzo malo podszerstka na boczkach, na zeberkach to chyba wcale, troche wiecej na grzbiecie, na karku i nad ogonem siersc dluzsza i z podszerstkiem do wyciagania. Poszukam w takim razie dwurzedowego zgrzebla tylko gestszego gdzies w okolicznych sklepach. Jak nie to internet. Jeszcze takie znalazlam, pod spodem sa wpisy od wlascicieli ONkow, pochlebne. [URL]http://www.krakvet.pl/trixie-zgrzeblo-poprzeczne-dwustronne-2399-p-3829.html[/URL] [URL="http://img101.imageshack.us/my.php?image=sl270032cl5.jpg"][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/5982/sl270032cl5.th.jpg[/IMG][/URL] Zmuszam ojca zeby mi wyslal zdjecia z dzialki, powinno byc na nich cos widac. My nie mamy aparatu.
  24. Fobia nie ma na szczescie sfilcowanego ogona. Tylko ma taki chudy, wynedznialy, matowy. Zupelnie nie jak owczarek. Albo prawie owczarek :lol: Taki smutny chwoscik jej zwisa. Wystarczy wziac do reki zeby zobaczyc ze wlos jest w wiekszosci martwy. Wlos jest cienki, bardzo slaby. Jednak nie chce wychodzic tym naszym zgrzeblem mimo ze jest takie z gestymi zabkami. Rewelacyjnie wyciaga kleby klakow z innych czesci ciala i futerko jej sie juz prawie blyszczy. Kupilam tez grzebien do tapirowania bo gdzies na forum znalazlam ze ladnie wyciaga wlos. Jej nie wyciaga :diabloti: To zgrzeblo ktore Ediii pokazalas dobre? Ma tylko dwa rzedy zabkow i to rzadko ustawionyc. A ona ma gesto upchane na ogonie cienkie i slabe, martwe wlosy.
  25. Ona gania swoje czy obce? Co chce naprawde im zrobic? To nowy pies czy nowe koty?
×
×
  • Create New...