-
Posts
189 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lorraine
-
Nikt nam nie pomoze? :roll: Fobia jest ze schroniska, nie skarze sie ale wydalismy na nia teraz mnostwo pieniedzy, kilkaset zlotych, bo u psa ze schroniska duzo rzeczy do zrobienia zwykle jest. Np zostawiony po sterylce jajnik trzeba wyszukac operacyjnie. Dlatego nie bardzo mnie stac na wizyte u profesjonalnego fryzjera i nie chce wydawac pieniedzy na niepotrzebne sprzety. Zwykle to kilkadziesiat zlotych. Dlatego chce kupic cos co nam sie przyda a naprawde nie wiem czego szukac! Myslalam ze zgrzeblo bedzie dobre ale na ogon nie dziala.
-
I sluzy jako przyklad jakie cudowne psy sa do odkrycia w schroniskach! Biedne i niedocenione :-( A jakze piekne swiadcza zdjecia ponizej: Na dzialce z Pancia i jej czapka :cool1: [URL="http://img213.imageshack.us/my.php?image=dsc01254qv9.jpg"][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/1833/dsc01254qv9.th.jpg[/IMG][/URL] Rowniez dzialka, Pancia i Pan [URL="http://img208.imageshack.us/my.php?image=dsc01267yy9.jpg"][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/6722/dsc01267yy9.th.jpg[/IMG][/URL] Fobia i jej ucho :loveu: [URL="http://img213.imageshack.us/my.php?image=dsc01261he4.jpg"][IMG]http://img213.imageshack.us/img213/892/dsc01261he4.th.jpg[/IMG][/URL] Dla porownania zdjecie spod schroniska: [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/4042/roza001ml0.jpg[/IMG] PS. A jakby sie jakis [COLOR=magenta]mod[/COLOR] dobra dusza przyplatal to poprosze nas przeniesc na fotoblogi.
-
8 dzien po zabiegu a ona nadal nie lize :cool1: I jeszcze sie pochwale. Wiecie jak wyglada zmiana opatrunku na skaleczonej lapce? Pies siada i podnosi skaleczona lapke. I siedzi az skonczymy zdejmowac stary opatrunek, przemywac ranke i obklejac lapke na nowo :shiny: I to bez uczenia, jakos uznala sama w sobie ze tak bedzie najlatwiej i najszybciej :loveu:
-
Jak sie domyslacie nie wiem wiele o rasie, ale tez pokochalam ja bo nasza Fobia ma kolege cos w typie Amstaffa (tak jak nasza jest w typie ONka), tez skads przygarnietego. Pies wyglada bojowo, tego mu nie mozna odmowic, jest silny i niezmordowany ale kocha wszystko co sie rusza, do kazdego psa ciagnie zeby sie pobawic. Nie ma wielu kolegow/kolezanek bo wszyscy uciekaja ale ja nie mam zadnych obaw puszczajac Fobie z nim do zabawy, zreszta Fobia tez go uwielbia. Fobia lubi psy, uwielbia sie bawic, ale jest ostrozna i jak sie czegos boi, zaraz przybiaga do Panci schowac sie pod nogami. Natomiast temu astowi pozwala na wszystko, oczywiscie ze on z nia wygrywa, kladzie ja na plecy, przewraca, tarmosi. Fobia zaraz sie zrywa i uchachana pedzi przed siebie zeby znow ja ganial. Ona uwielbia jak ktos ja goni a malo kto jest tak wytrwaly jak ten Amstaff totez sie znakomicie dogaduja :lol: I chyba w sumie od niego wzielo sie moje zainteresowanie rasa i nikt mi nie wmowi ze to rasa "mordercow" :shake:
-
No jednak mamy zlotego psa. 5 dzien po zabiegu a ona nie lize :loveu:
-
No nie moge tego ogarnac :angryy: W wikipedii sa tylko 4 rasy terierow w typie bull: Teriery typu bull: [COLOR=Blue][URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/American_Staffordshire_Terrier"]American Staffordshire Terrier[/URL] •[/COLOR][COLOR=Blue] [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bulterier"]Bulterier[/URL] • [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bulterier_miniaturowy"]Bulterier miniaturowy[/URL] • [U]Staffordshire Bull Terrier[/U][/COLOR][B] [/B][LEFT]To prawda? Przez te nazwy podobne wszystko mi sie myli :oops: I ktory jest w koncu uznany za rase niebzpieczna? [/LEFT]
-
[U]Bardzo prosze o pomoc :Help_2:[/U] To nasz pierwszy pies (zawsze byly koty, zreszta w duzych ilosciach), stad brak doswiadczenia. Suka jest rasy Mini Owczarek Niemiecki :cool1: Tzn jest ze schroniska, bardzo przypomina ONka ale jest mniejsza, drobniejsza no i tym sie rozni od ONka ze jest kundlem ;) Jak to pies ze schroniska byla bardzo zaniedbana. Adoptowalismy ja w grudniu. Z wiekszoscia problemow udalo nam sie poradzic ale nie z ogonem. Reszta futerka ladnie sie wyczesuje zgrzeblem, takim z wieloma rzedami zagietych metalowych drucikow. Tym wyjelam jej mnostwo martwego podszerstka z karku, udek i portek. Jednak ogona to nie rusza. A ogon jest w strasznym stanie. Matowy, pelen martwego wlosia. Dopoki nie usune jej tych martwych nigdy nie dorobi sie ladnego puszystego lsniacego ogona. [B]Czym to wyjac?[/B] Poprosze w miare mozliwosci o zdjecia :modla: edit: Moze takie bedzie dobre? [URL]http://www.krakvet.pl/trixie-zgrzeblo-poprzeczne-dwustronne-2399-p-3829.html[/URL] [COLOR=blue]Fobia bardzo prosi![/COLOR] [URL="http://img101.imageshack.us/my.php?image=sl270032cl5.jpg"][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/5982/sl270032cl5.th.jpg[/IMG][/URL] Bo jej ogole chwosta :diabloti:
-
A to sie watek rozwinal :) A ja przeciez nie biore jeszcze psa, Fobia zyje i oby jak najdluzej! Niestety na drugiego psa nie mozemy sobie pozwolic bo z nami mieszkaja jeszcze 4 koty. Poza tym tak, amstaffy podobaja mi sie ze wzgledu na wyglad, przykro mi, plytka jestem ;) Ale tez zdaje sobie sprawe z ich charakterku, nie sa to latwe psy. Dlatego Amstaf pozostaje poki co w sferze marzen, my sie teraz uczymy pracy z psem, bo Fobia jest nasza pierwsza. A za 10 czy iles tam lat, jak juz bedziemy duzo wiecej wiedziec to bede gniotla TZa o amstaffa (on woli owczarkowate - jak nasza suka). I nie, pies ten nie wyladuje w schronisku mimo ze kocham rase ze wzgledu na wyglad. Mialam kota, trafil do mnie na tymczas, niestety nie oswoil sie, pozostal dziczkiem, ktory nie dawal sie dotknac, nigdy. I mieszkal rok, dopoki okolicznosaci nie pozwolily mu sie wyprowadzic na wies.
-
Po sterylizacji, pytania odnosnie mozliwych problemow..
lorraine replied to kalcia's topic in Sterylizacja
Fobia zniosla zabieg duzo lepiej, po wyjsciu z lecznicy sama doszla do taksowki i potem do domu :) Natomiast podlacze sie do watku z pytaniem, jak zabezpieczyc rane po sterylce? Jutro 3 dzien, zacznie sie gojenie (czyli swedzenie), jak jej to zabezpieczyc zeby sobie nie rozgryzla.... :roll: Klosz jest bardzo inwazyjny, zwlaszcza dla tak nerwowego i niepewnego psa, a ubranko u weta to koszt 50 zl :watpliwy: -
Czy mozecie sie podzielic pomyslem na zabezpieczenie rany po kastracji, jutro 3 dzien, boimy sie zeby nie rozwalila sobie rany jak ja zacznie swedziec. Moje kotki chodzily w kloszach, jednak suka z jej fobiami bardzo zle zniesie klosz. Ubranko zas widzialam w lecznicy za 50 zl :crazyeye:
-
Ma zagorzalych fanow, ma i przeciwnikow. Na pewno ma bardzo dobry marketing ;) Co sie oczywiscie wiaze z cena, ale juz jakoscia niekoniecznie. Ja nie kupuje ani kotom ani psu. Kiedys kupowalam potem byla zmiana miejsca produkcji, czy jakies inne zawirowania, pojawily sie glosy ze RC bardzo stracil na jakosci, jakos do mnie to przemowilo, poza tym obrazilam sie na nich jak w pewnym momencie bardzo ceny podskoczyly w gore (kilka lat temu) i koty jedza Hillsa i Purine ProPlan a suka na razie Acane. Sporo tansza, pewnie jakosc porownywalna z RC, tylko marketingu brak, nie ma miliona rodzajow dla kazdej rasy, w sklepach zoo rzadko bywa (dostepna przez internet) i weci tak naprawde tez czesto sa na poziomie eukanuba-rc-hills.
-
Ma pewne zalety, to mu trzeba przyznac :cool1:
-
Na szczescie wszystko poszlo bardzo dobrze. [SIZE=1][SIZE=2]Ja oczywiscie zupelnie zielona za to histeryczna zamowilam specjalna zwierzeca taksowke z noszami w zestawie[/SIZE] :oops: [SIZE=2]No bo tak do kotow porownujac to suki sa wydawane w lepszym stanie, chodzacym, kotki leza plackiem w transporterku i nawet z domu wyjete nie moga czesto ustac na lapkach. Tak sobie pomyslalam ze nie dam rady lejacej sie przez rece suki wagi 23 kg doniesc nawet do samochodu, zwlaszcza ze brzuszek pociety. A suka wyszla z lecznicy na wlasnych lapkach :-o Wyglada paskudnie, brzuch goly, w lapce wenflon, oczy czerwone (wczoraj miala nawet krew wokol po tym skrobaniu). Lekarz powiedzial ze ona miala po prostu zostawiony [U]caly[/U] jajnik! Dosc gleboko siedzial wiec pewnie "lekarzowi" w schronisku nie chcialo sie szukac :angryy: Dzis byla na trzech spacerkach, ladnie i chetnie szla, tyle ze oczywiscie ostroznie szla, bez szalenstw, ciagniecia i zaczepiania wszystkich pieskow. Znaczy przywitac to sie musi z kazdym, ale chociaz od razu ich nie rozplaszcza ;) Dzis nadrabia braki jedzeniowe, bo przeciez wczoraj nic nie jadla, ani sniadania ani kolacji, wiec dzis dostala sniadanie, obiad i kolacje. Na dodatek nie nudne chrupki tylko pycha puszki :cool3: Oczywiscie dzis dostala zastrzyk z antybiotyku i przeciwbolowy, jutro juz sam antybiotyk a potem tez antybiotyk ale w tabletkach. Wczoraj byla rozczulajaca do lez, bo slabiutka byla bardzo, na pewno obolala ale starala sie zachowywac jak zawsze to znaczy krok w krok za swoja pancia. Ona nie pozwala zebym wyszla z pokoju bez jej asysty. Wiec zwlekala sie biedaczka z poslanka za kazdym razem jak szlam do lazienki czy do kuchni po herbate... :-( TZ tez byl slodki bo jak zobaczyl ze ona sie ulozyla ze mna na lozku (spi w nogach, ma na to pozwolenie i wczoraj z niego korzystala) to byl gotowy wyniesc sie do drugiego pokoju zeby jej nie zwalic z lozka:lol: Ale w koncu poprosilismy ja zeby spala na poslanku, dla jej bezpieczenstwa. Grzeczniaczek nasz :loveu: [/SIZE][/SIZE]
-
To prawda ze aparatu u nas brak ale tata u nas byl i pare zdjec jest ;) Srednich co prawda, bo Fobia sie zle u nas w domu prezentuje bo sciany sa zolte a dywan idealnie w kolorze psa czyli zoltobrazowy. No ale to poczatek. W niedziele bylismy na dzialce z aparatem i Fobia wiec powinny byc zdjecia w naturalnym swietle, Fobia tez byla zafascynowana aparatem i siadala tuz przed tatusiem i wpatrywala sie do gory prosto w obiektyw :lol: Na razie jednak "domowki": [U][URL="http://img181.imageshack.us/my.php?image=sl270037is7.jpg"][IMG]http://img181.imageshack.us/img181/3656/sl270037is7.th.jpg[/IMG][/URL][/U] [URL="http://img101.imageshack.us/my.php?image=sl270024iv9.jpg"][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/5255/sl270024iv9.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img101.imageshack.us/my.php?image=sl270032cl5.jpg"][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/5982/sl270032cl5.th.jpg[/IMG][/URL]
-
No to jutro podwojny zabieg. Szukamy jajnika (kciuki potrzebne!) i skrobiemy powieki. mch - Poczytalam vetserwis, wyszlo mi rzeczywiscie - nie skrobac. Jednak mam to szczescie ze mieszkam w Warszawie a mamy tu doktora Garncarza, swietnego specjaliste okuliste. Dzis bylismy na wizycie i rada specjalisty jest jedna - korzystac z narkozy i skrobac! Nawroty zdarzaja sie bardzo rzadko - u jednego procenta psow. Skrobanie wcale nie zaburza odpornosci bo sama tkanka zostaje na miejscu i dziala. A skoro tak mowi ogromny specjalista w swojej dzidzinie to ja mu wierze daleko bardziej niz animowemu autorowi na vetservisie ;) Tanio nie bylo, wizyta 60 zl, ale przy okazji mamy pelen komplet badan oczu, cisnienie, dno oka i wszystko. I pewnosc ze jutro dobrze zrobimy a ta swiadomosc jest bezcenna :)
-
[quote name='qeram']W kilku postach wyczytałem że niektórzy właściciele suczek z cieczką próbują kopać zalecające się psy. Nie popieram takich metod.:mad: Jak miałem jeszcze nie sterylizowaną sukę to najlepszym sposobem było schylenie się niby po kamień i zamach tak jak by się chciało adoratora trafić. W 100% pomagało. Czasami miałem nawet kamień ale tak rzucałem żeby go nie trafić. Delikwent po takim zabiegu trzymał się z reguły na dystans. Jeżeli już kopnąć to właścicieli piesków biegających bez nadzoru. Pies nie jest niczemu winien, to silniejsze od niego.[/quote] Ten pies biegal bez nadzoru, wlasciciela nie bylo [U]nigdzie. [/U]Moich zamachow pies sie bal, ale wracal jak bumerang. Przez pol godziny. Tez nie popieram takich metod ale jak przez pol godziny suka sie nie moze zalatwic nawet to swiety stracilby cierpliwosc! Aha i jakby ktos proponowal suke wysterylizowac zeby sie adoratorzy nie platali to informuje ze suka byla sterylizowana ;) W schronisku, ostal sie ino kawalek jajnika - we wtorek wycinamy. Mam nadzieje ze to ostatecznie zakonczy ten rozdzial zycia. ps. A Fobia tez juz wariuje od tych samcow i od tego ze wredna pancia ich odgania, w glowie jej sie poplatalo i dzis probowala z desperacji pokryc swojego kumpla, jedynego psa ktory nie usiluje pokryc jej :D
-
Tez o tym myslalam ale na smyczy byla suka. Nie bardzo moglam ja puscic bo moglaby odbiec ode mnie sie zapladniac (rozum traci od tej cieczki). A nie nosze drugiej zapasowej ;)
-
U nas cieczki dzien kolejny. Dzis odc. "Straz miejska" Pies sredniej wielkosci, owszem ubrany nawet w kaganiec i szeleczki ale calkowicie pozbawiony wlasciciela! Nigdzie nikogo, nikt nie wola, nikt nie gwizdze. Przez dobre pol godziny. Suka dobrze ze siku zdazyc zrobila, ale qpy juz nie. No i wreszcie zadzwonilam po ta biedna Straz Miejska. Tylko nie wiem co to da :roll: Macie jakies patenty na taka sytuacje? Kundel byl ostrozny i nie dalo sie go nawet kopnac (a mialam ochote!). Gaz kupic?
-
A ktos wie jak jest w Warszawie? Suka sterylizowana, ze schroniska.
-
Ja Fobii kupilam najzwyklejsza Acane premium Adult, jest to jedyna jaka na razie jej tak posmakowala ze zjada bez marudzenia, namaczania itd. Wczesniej probowalam rozne kupowac (male opakowania), zadna jej tak nie smakowala, na niektorych sie drapala, na innych w mieszkaniu smierdzialo ;) Takze u nas nawet ta najprostsza Acana sprawdza sie super. Kupki tylko dosc duze, ale konsystencji idealnej ;)
-
Jestem poczatkujaca psiara. W zasadzie calkiem, od zawsze mialam koty i na kotach sie znam na psach wcale. Nasz pierwszy pies to mix owczarka niem ze schroniska, jednak wiem ze nastepny to bedzie... no wlasnie, tu sie zaczyna problem. Nie umiem znalezc dobrej strony ze zdjeciami zeby sie nauczyc ras bullowatych. Moj ukochany i najpiekniejszy to chyba american staffordshiere terrier ale nie jestem pewna :oops: I jeszcze jedno - skroty... Ktory skrot do ktorej rasy sie odnosi? Czym sie rozni staffik od asta? I co to jest amstaff? Prosze sie nie smiac i nie krzyczec, nie kazdy od razu wszystko wie ;) W zamian sluze wiedza na temat kotow ;)
-
Potem jak nadal nie bedzie chciala jesc suchego, mozna namaczac. Zalewac odrobina wrzatku i przykrywac. Zrobi sie papka. Mozna polewac odrobina oleju np lnianego, albo oliwy. U malych kotkow namaczanie dziala, u mojej suki ze schroniska, nieprzyzwyczajonej do suchego, tez. No i psy sa wybredne. Jak nadal nie bedzie chciala jesc, sprobuj inna karme.
-
Nalewko, widze ze jestes z Ursynowa, to niedaleko mnie. Czy Twoj pies moze jesc wolowe? Na rogu Raclawickiej i Woloskiej (Mokotów) jest bazarek na ktorym mozna kupic codziennie od wtorku do soboty w jednym sklepie mieso mielone dla psa po 4 zl za kilogram. Bez kosci, mieso + serca wolowe. Swojej suce kupuje regularnie, czesc od razu czesc zamrazam. Jest dosc tluste ale zawsze swieze (mieso jest dzielone i mielone na miejscu). Fobia je lubi i nigdy jej nic nie bylo.
-
Zupelnie nic ;) Sorry za kota, ale to podobna sytuacja byla. Mialam kota po wypadku, z poskladanym na druty lapkami, cudowny, przymilny, lagodny. Nagle pewnego dnia, kot zaczal reagowac wsciekla agresja na wszystko, gryzl, drapal wyciagnieta reke. Do krwi, z calej sily. Wizyta u weta wykazala ze lapki sie zrosly, druty zaczely uwierac powodujac silny bol, natychmiastowa operacja, kot juz po obudzeniu wrocil do siebie, znow byl cudowny, mily, kochany. Tak milady - zwierzeta moga reagowac agresja na bol...
-
To ja sie podziele doswiadczeniami z cieczki. Juz mam tak dosc ze sie po prostu wszystko we mnie gotuje. Do czasu cieczki byl spokoj, jakos nie trafialam na agresywne male kundle, suka sama sie nie wyrywa, jednak teraz jak cale osidle chce nas przeleciec a wlasciciele idioci jakos takiej mozliwosci nie dostrzegaja i puszczaja kundle calkowicie bez kontroli i bez jakiejkolwiek wladzy nad psem. Z wczoraj: Bylismy na spacerku z Fobia i znajomym Bardzo Duzym Psem (to jej kumpel i przy okazji jedyny ktory nie chce jej przeleciec). Dobiegl do nas miks owczarka, spory i silny w celach wiadomych. Fobia owszem, chetna, ale ja nie i Bardzo Duzy Pies tez niezadowolony, to jego kolezanka - troche szacunku :razz: Wlasciciel przytrzymal warczacego Bardzo Duzego Psa, ja sie rozgladam za wlascicielem gwalciciela, jest - 200 m dalej, troche patrzy co sie dzieje ale bez zainteresowania. Wolam - prosze zabrac psa. Nic. Podchodze z Fobia blizej do wlasciciela, gwalciciel robi cos takiego ze Fobia piszczy, Bardzo Duzy Pies wsciekly, warczy i troche sie szarpie. Wolam - Prosze wziac psa! Wlasciciel odpowiada "ale jak ja mam go wziac" ! :angryy::angryy: i cos tam nadal niewyraznie wola, tak cicho ze nawet ja nie wiem jakie to imie. Probuje skopac gwalciciela z Fobii i zaczynam sie bac, pies bez kontroli, bez kaganca, spory, moze nie lubi jak sie go kopie? Wreszcie wlascicielka jakos odwolala psa, pokazala mu jakis patyk czy cos. No jak mozna puszczac psa i spokojnie patrzec jak on probuje przelatywac suke na smyczy! [SIZE=3][COLOR=Red]I nie reagowac?????[/COLOR][/SIZE] Dlugo nie moglam dojsc do siebie, potem troche zalowalismy ze znajomym ze nie uzylismy potegi i wrazenia jakie robi wsciekly Bardzo Duzy Pies. Moze i gwalciciel i nauczycielka by sie czegos nauczyli. Dzis troche mniej drastycznie ale tez irytujaco. Przechodzimy z suka skwerkiem, za nami maly kundel w celach wiadmych. Nie zgubiony bo zadbany i w idetyfikatorku. Wlasciciela ani widu ani slychu na horyzoncie. Nam sie spieszy do domu. No nic, idziemy. Wychodzimy ze skwerku, maly kundel za nami. Nikt go nie wola, nikt go nie szuka. Zwabilismy go do reki i sprawdzilismy telefon na ID zeby powiedziec wlascicielowi gdzie jest pies. Tel poza zasiegiem. Wku...na bylam po wczorajszym wiec po prostu poszlismy do domu zostawiajac kundla pod klatka. [COLOR=Red]Zal kundla ale do diabla nie ja jestem odpowiedzialna za odprowadzanie psow z calego osiedla do domow!!![/COLOR] :angryy: Skonczylo sie dobrze, po jakichs dwoch godzinach oddzwonil wlasciciel, powiedzialam jaka sytuacja, on sie zmartwil bo on poza miastem, zona psa wyprowadzala. Powiedzialam gdzie pies byl poraz ostatni widziany. Napisal potem smsa ze dziekuje, pies sie znalazl. Odpisalam zeby pilnowali psa.... No kurcze jak mozna puszczac psy kompletnie bez zadnej kontroli nad nimi i bez zadnego zainteresowania. Psy zupelnie nie zwiazane "z przewodnikiem" idace tam gdzie im nos podpowie. Juz wczesniej byla taka sytuacja z babcia w berecie i malym gwalcicielem, ale to byl moj pierwszy raz, nie spieszylo mi sie, zal mi sie psa zrobilo, wiec odproiwadzilam go wlascicielce ktora nie patrzac co robi jej pies dreptala w calkiem inna strone, oddalajac sie od nas. Wiec ja zamiast isc do domu w zupelnie inna strone podazylam za skretynialym beretem. Na forum nie wypada klac ale do ku.wy nedzy jak tak mozna??!! Naprawde nie wiem co ja mam robic w takich sytuacjach, troche sie wstydze nawrzucac wlascicielom chociaz mam ochote... Jakos tak za grzeczna jestem, zeby wrzeszczec na obcych ludzi i za niesmiala zeby sie wdawac potem w mozliwe wyzwiska. Bo nie sadze zeby wlasciciele mieli ochote przeprosic albo sie pokajac. Wiec sie tylko gotuje w sobie....