Jump to content
Dogomania

Beatrx

Members
  • Posts

    4822
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Beatrx

  1. [quote name='ulvhedinn'] Jeśłi założymy, ze schron ma miejsce tylko na 150 psów, to żeby osiągnąć taki stan, nie nalezy zabijać psów, tylko ograniczyć przyjęcia, a zarazem postawić na promocję adopcji i sterylizacji. Jeśli tak zrobi to zabijanie nie będzie potrzebne, jeśli nie- to bedzie tylko zabijało więcej i więcej. [/QUOTE] jeśli w schronie przystosowanym na 150 psów [B]jest[/B] 400zwierząt to o jakim nieprzyjmowaniu mowa? jeśli ktoś ma psa zostawić w schronie, a schron z dobroci serca w walce z bezdomnością zwierzaka nie przyjmie to tak czy tak ten pies zostanie wyrzucony gdzieś z samochodu albo przywiązany w lesie i w ostateczności trafi do schronu z rąk hycla. i trzeba zmienić całość, a nie działać na zasadzie: schron się psa nie pozbędzie jak za niego płacą dniówki (stąd konieczność zapisu w ustawie, ile konkretny pies może w schronie siedzieć) albo schron się psa pozbędzie jak dostanie za niego kasę (tutaj konieczność chipowania każdego psa i rzetelne wpisywanie psiej historii na chipie, tak aby nie można było tak robić). i nie ja sobie zaprzeczam tylko Ty kompletnie nie czytasz ze zrozumieniem tego co piszę, bo na Twoje zarzuty odpowiedziałam w poprzednim poście.
  2. [quote name='ulvhedinn']Jak załatwisz te nadprogramowe 150 psów to za chwilę liczba się znów wyrówna i znów zabijesz i... [/QUOTE] to jest błąd w założeniu. moje założenie nie polega na wybiciu 250 (na 150 to jest miejsce w schronie) po to, żeby następne 250 w ciągu miesiąca uzbierać tylko po to, żeby dla 150 były przyzwoite warunki. a w założeniu liczba 150 bezdomniaków ma po pierwsze się zmniejszać, a po drugie to nie mają być ciągle te same psy. jak dla mnie to schronisko ma być miejscem, gdzie przywozi się znalezione psy i stamtąd może je odebrać właściciel (nowy lub stary) lub pies chory, stary, agresywny, nieadopcyjny (o ile w wyznaczonym czasie nie zjawi się po niego właściciel) może zostać zabity. a póki co schrony w przeważającej większości są takim miejscem, gdzie wciska się jak największą liczbę psów na jak najmniejszej powierzchni, trzymając je całe życie w ciasnych klatkach bez własnego kąta a często i bez codziennej michy. i jeśli dla kogoś trzymanie psów w takich warunkach jest ludzkie to ja dziękuję za takie ludzkie podejście do zwierząt.
  3. [quote name='ulvhedinn']Ty nadal nie rozumiesz o co mi chodzi. Co to ma być? alternatywa "parszywy schron albo szybka śmierć"? Nie. Kurde, nie , nie nie. Zamiast przyzwolenia na zabijanie walczmy o to, żeby nie miały racji bytu schroniska gdzie psy się zagryzają, głodują, zamarzają!!!!! I niech mi nikt nie mówi, że to kwestia braku kasy- w bezdomność ładowane są potworne pieniądze, to kwestia udupienia hycli, ludzi, którzy ciągną tą forsę dla siebie!!!![/QUOTE] cóż, jeśli w schronie przystosowanym na 150psów znajduje się 400zwierzątek to taki schron nijak nie jest w stanie wyadoptować 250psów w krótkim czasie tak, żeby dla tych 150 stworzyć przyzwoite warunki, w których mogą czekać na właściciela. stąd potrzeba zabicia psów starych, chorych, agresywnych, po prostu nieadopcyjnych nie po to, żeby robić miejsce dla następnych bezdomniaków tylko po to, żeby te zwierzątka, które mają szansę znaleźć dom w lepszy sposób "wyeksponować". a problem zagarniania kasy przez hyclów dla siebie można załatwić przez chipowanie. jeśli KAŻDY pies byłby zachipowany, dla chipów byłaby ogólnopolska baza danych to nie byłoby opcji: złapię Ciapka dzisiaj, dostanę za niego kasę, puszczę pieska za 3 dni do "nowego domu", a godzinę później przywiozę go ze sobą już jako Reksia.
  4. a czy zabijanie starych, chorych, nieadopcyjnych psów zamiast skazywanie ich na wegetację w schronisku wyklucza promowanie sterylek? jeśli każdy pies miałby chipa i po odłowieniu trafiał do odpowiedniej bazy danych, gdzie po psa może się zgłosić właściciel (stary albo nowy) to o jakich nadużyciach mowa? ustawa, która jasno mówi, że każdy pies z miotu ma być obowiązkowo zachipowany przez właściciela suki, wpis w chipie kto jest odpowiedzialny za sprowadzenie szczyla na świat, do kogo trafił później sprawi, że szczeniaki nie będą anonimowe i wykluczy się rozmnażanie suki w celach zarobkowych przy odławianiu a następnie usypianiu psów. oczywiście nie od razu, bo zawsze można powiedzieć że suka z lasu się oszczeniła, ale ją po odłowieniu można ciachnąć i już więcej szczyli nie będzie. a trzymanie psów w schroniskach, gdzie zwierzątka często przymierają głodem i przymarzają zimą tylko po to, żeby zwrócić uwagę na bezdomność psów jest po prostu okrutne.
  5. [quote name='agalivi'] Niestety, nie sadze by moj pies kiedykowiek chcial sie bawic z tymi podbagajacymi i wcale tego od niego nie wymagam. Niech je chociaz toleruje. .[/QUOTE] a taki podbiegacz wchodzi w fizyczny kontakt z Twoim psem czy nie?
  6. jeśli pies jest agresywny ze strachu to kastracja może wręcz zaszkodzić.
  7. nie było czasem dzisiaj Twojego faceta z Etną w Mińsku? bo cholercia identycznego psa widziałam tylko za bardzo nie mogłam się przyjrzeć, bo samochodem jechałam.
  8. [quote name='Berek'] Trochę ręce opadają, kiedy dogocioteczki wtykają psa do (całkiem słono liczącego, umówmy się) hoteliku opłacanego potem przez dwa, trzy miesiące - a następnie płacz, bo "psu dług rośnie" - i dawajcie, dobre ludzie, kasę na utrzymanie...[/QUOTE] no właśnie. pomagać trzeba przede wszystkim z sensem, bo inaczej nigdy się sytuacja w Polsce nie poprawi i zawsze będą wątpliwości co do sensowności działań niektórych osób.
  9. co innego szkolić psy chociażby pod taki egzamin PT, a co innego odkręcać jakieś problemy z zachowaniem, bo chyba mogę powiedzieć komuś jak w teorii wygląda nauczenie psiaka chodzenia przy nodze nawet jeśli mój własny nie trzyma łopatki idealnie na wysokości mojego kolana? nie ma co hejtować motylkowej, bo ona nie robi z siebie nie wiadomo jakiego szkoleniowca rozwiązującego wszelakie problemy z psami tylko jasno określa kim jest i czego można się po jej zajęciach spodziewać.
  10. [quote name='A&L']Wiesz, w końcu wyżebrali 10 koła w kilka dni, to ich stać ;)[/QUOTE] bogaci są to mogą wyrzucać kasę w błoto, w końcu co to jest parę stówek za przelot psiaka:evil_lol: nie ogarniam, jak można tak marnotrawić kasę w momencie, gdy pieniędzy jest po prostu za mało i zwierzęta umierają z głodu...
  11. najważniejsze, że Timek ma już dobrze, chociaż nóż się w kieszeni otwiera, jak się takie coś czyta:shake:
  12. [quote name='Riannei&Garshii'] Timi siedział w klatce prawie 25/7, nawet nie mógł wyjść załatwić, a to szczeniak nauczony że w klatce się nie sika etc.[/QUOTE] sorry, ze tak zapytam, ale czy tamten dt w jakiś sposób odpowiedział za to?
  13. [quote name='motyleqq'] za to wczoraj TŻ rzucał małemu piłkę i ten dureń wpadł na deskę kolanem :roll: co lepsze, dobiegł do piłki i dopiero zaczął piszczeć i kręcić się z bólu. przestraszyłam się, podeszłam do niego, lekko dotknęłam i powiedziałam żeby się uspokoił. tym razem mnie nie zeżarł :diabloti: posiedział chwilę patrząc na mnie i... poleciał po piłkę :evil_lol: nic mu nie jest na szczęście, a histeria taka, jakby sobie łapę złamał[/QUOTE] mój ma to samo:diabloti: łapka pieska zaboli to piesek piszczy, pańcia przyjdzie pieska pogłaszcze, przytuli, zapyta "co się piesku dzieje, pokaż", piesek łapkę pokaże i za chwilę umierający piesek znowu biega:evil_lol:
  14. [quote name='Robokalipsa']Dziękuję za odpowiedź. Więc jeśli dopadnie się do psa i zaczyna się bawić to co ,złapać ją zapiąć i odejść? Bez słowa? Czy jakaś komenda? Zwykle psy zaczynają szaleć i ciężko jest ją dorwać ,przy okazji okazuje się głucha :shake: I wołanie w tym momencie wydaje mi się bez sensowne bo nie ma bata ,że oderwie się od zabawy i wróci. [/QUOTE] nie wołaj, bo wołanie nic nie da. pies zwiał to trzeba po niego iść, opierdzielić i nie pozwolić na zabawę, odprowadzić do miejsca z którego go wołałaś i tam przećwiczyć komendę przywołującą. czyli puszczasz psa, robisz krok do tyłu, przywołujesz, chwalisz, nagradzasz. i tak z parę razy. ogólnie chodzi o wyrobienie w psu skojarzenia: wracam = jest fajnie, nie wracam = jest niefajnie. linka treningowa ma to do siebie, ze może nie zadziałać tak jak oczekujesz;) pies szybko zda sobie sprawę z tego, ze coś za nim się ciągnie i wtedy fizycznie jest zmuszony do Ciebie dojść więc może genialnie się słuchać na lince, a bez linki głuchnąć. komendy "stój" też ucz osobno. jeśli wiesz, ze pies się nie posłucha a nie masz możliwości fizycznie go zatrzymać to nie dawaj komendy. poćwicz to najpierw na smyczy, mocno nagradzając stanie w miejscu jak np. ptaszki sobie chodzą, pieski, kotek przechodzi gdzieś obok czy przy jakimkolwiek innym rozpraszaczu. możesz do tego użyć sznurka, którego rzucisz jako aport dwa metry od was i będziesz cały czas trzymała sukę w komendzie "stój" i dopiero potem ją puścisz luzem. tutaj też ważna jest komenda zwalniająca psa, którą wprowadzasz i używasz, jak chcesz pozwolić psu biegać. Na smyczy staram się odwracać jej uwagę smakiem zanim się skupi na innym psie lub od dziś sznurem bo na to ma akurat niesamowitą korbę. W większości się udaje a dzisiejszy dzień uważam za naprawdę udany.[QUOTE] Jeśli już wpada w histerię to następuje szarpnięcie ,"zostaw" i odwrót,jeśli skupi się na mnie to "dobrze" i głaskanie /smaczek , jednak jeśli bardzo się odwraca i miota to szarpnięcie w bok ,"fe" ciągle idąc w przeciwną stronę - wtedy nie nagradzam czyli ok?[/QUOTE] nie zmieniaj komendy. dajesz jedną, która oznacza, że piesek ma w trybie natychmiastowym zaprzestać swojego zachowania i ją egzekwujesz. lepiej używać "fe", bo jest krótsze i po tym dawaj jej coś do zrobienia, nie odwracaj się bez słowa. może to być nawet równaj i dalej egzekwujesz wykonanie tej komendy od psa, niezależnie od bodźców zewnętrznych. i jeśli ma korbę na szarpanko to nagradzaj ją tym. tak samo za każdym razem jak do Ciebie przyjdzie to chwal i nagradzaj szarpaniem. pamiętaj, ze nagroda za przyjście do Ciebie ma być przesuper najlepsza na świecie a Ty masz się zachowywać jakby wykonała mega trudną sztuczkę.
  15. a to w Polsce za mało jest bezdomnych psów, że trzeba rumuńskie przywozić?:crazyeye: ludzie, trochę oleju w głowie by się przydało i takiego trzeźwego spojrzenia na świat. jasne, ze psów szkoda ale najpierw trzeba zrobić porządek na swoim podwórku, a dopiero potem inne zwierzęta sprowadzać.
  16. po prostu pokaż jej w jasny sposób, że nie zamierzasz tolerować takiego zachowania. widzisz, ze zaczyna się spinać to korekta, jeśli działa to słowna jeśli nie to szarpnięcie na smyczy, zaraz po tym komenda do wykonania np. równaj i pochwała, nagroda za jej wykonanie. ZANIM się zacznie spinać to próbuj odwrócić jej uwagę właśnie wykonaniem komendy albo zabawą z Tobą, jednak jeśli w końcu i tak zacznie szaleć to korekta. tak samo jak masz psa luzem to wypatruj wszystkiego i odwołuj ją zanim jeszcze zobaczy innego psa. najlepiej zacznij od nauki przywołania. zrób na to nową komendę, która będzie oznaczała, że po przyjściu do Ciebie następuje seria super ekstra atrakcyjnych dla pieska nagród. i nie pozwalaj jej na zabawę z psem jeśli Ci zwieje, bo to dla niej nagroda i za każdym razem utwierdza ją w przekonaniu, że ucieczki są fajne i warto je robić.
  17. [quote name='Majkowska']tak jak napisałam - każdy pies jest inny. To ze Twój tak nie robi nie znaczy ze wszystkie będą spokojne u weterynarza i podczas zabiegów. .[/QUOTE] tu nie chodzi wcale o zachowanie u weterynarza, tylko o zachowanie w chwili kiedy cokolwiek psu robi właściciel.
  18. biedny Timek:( dobrze, ze tak wcześnie zareagowałaś to wyjdzie z tego. a może samo mięso mu ugotuj, bez ryżu? chyba, że ryż zawsze chętnie jadł to możesz z ryżem próbować.
  19. jeśli pies ma rodowód (nawet stowarzyszenia, które powstało pięć minut temu) to nic nie możesz zrobić.
  20. jak dla mnie to też jest normalne u psa. to ludzie próbują zrobić z psów istoty mało inteligentne, nie wykazujące uczuć, a wystarczy mieć w domu psa, żeby się przekonać jak bardzo jest to stworzenie inteligentne i emocjonalne.
  21. [quote name='FIGA1981']nadal nie uzyskałam odp na moje pytanie[/QUOTE] piszesz maila do pani z ogłoszenia, pytasz się czy pieski mają rodowody, w jakiej są cenie, kiedy do odbioru, czy można zobaczyć rodziców i takie tam. po prostu udajesz zainteresowaną. w odpowiedzi uzyskasz informacje, że pani pieski sprzedaje bez rodowodów i już masz dowód. potem pytasz o adres, bo chcesz szczyle obejrzeć i już masz wszystko do zgłoszenia sprawy na policję.
  22. wliczanie w koszty hodowli utrzymanie psa? przecież to śmieszne. jeśli decyduje się na psa to liczę się z wydatkami typu dobre żarcie, weterynarz czy szkolenie. jeśli pasjonują mnie wystawy to liczę się z opłatami za wstęp. biorą psa pod swój dach tak samo liczę się ze zniszczeniami i sprzątaniem po nim, tak samo wkładam czas i serce w swoje zwierzątko jak i taki hodowca więc kompletnie nie rozumiem tego typu argumentów. no chyba, że ktoś bierze sukę i oczekuje, że ta zarobi na swoje utrzymanie rodząc szczeniaki, wtedy faktycznie koszty jej utrzymania można wliczyć w koszty hodowli:roll:
  23. to w zimę Twój pies w ogóle nie wychodzi na dwór? biedne zwierzątko. ja rozumiem nauczyć załatwiania na matę psiaka, który musi zostawać długo w domu sam, ale nie na zasadzie: sikasz do kuwety to spacerów nie ma. psiak dorósł i znaczy sobie teren tak jak mu pasuje. skoro nie nauczyliście go, że potrzeby załatwiamy tylko na dworze to i dom traktuje jak toaletę. ja bym zaczęła od porządnego wyszorowania wszystkich obsikanych elementów, a następnie od ponownej nauki czystości. upilnowałabym psa w domu i za każdym razem jakby chciał sikać w niedozwolonym miejscu to bym go karciła, wynosiła na miejsce, gdzie ma się załatwiać i nagradzała za poprawne załatwienie.
  24. [quote name='asiak_kasia'] A tu było jeszcze o nieufności do obcych, wiec zakładam, że jak ktoś chce psa nieufnego, to zdaje sobie sprawę z tego, że będzie to pies, który MOŻE nie przepadać za ludzmi (w tym dziecmi) i pewne kwestie trzeba bedzie dopracować. [/QUOTE] a ja bym jednak rozgraniczyła dorosłych i dzieci, bo nie każdy pies tak samo odbiera dziecko i dorosłego człowieka i są psy, które od urodzenia dzieci lubią, a dorosłych ignorują albo dorosłych lubią, a dzieci się boją etc.
  25. czasem trzeba wiatrowi pomóc:evil_lol: u mnie psy nie latają bez właściciela, osiedle ma zaledwie pięć bloków i jest ogrodzone więc łatwiej nad wszystkim zapanować, a i o wszelkie roślinki dba pracownik gospodarczy. ale przy takim otwartym osiedlu, gdzie psy latają sobie do woli i załatwiają się gdzie chcą (a na pewno na sikach się nie kończy) zwracanie uwagi jednej osobie jest po prostu śmieszne i jasno wskazuje na to, że jest to czepianie dla samego czepiania.
×
×
  • Create New...