-
Posts
4822 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Beatrx
-
[quote name='borysova']czym się różni drzewko na terenie osiedla od drzewka poza? ;)[/QUOTE] tym, ze drzewka poza osiedlem nikt nie pilnuje;) poza tym jak jeden pies siknie sobie na krzaczek to nic się nie stanie, ale po tym jednym psie przejdzie całe osiedle psów, zapach wyczują i też będą chciały zostawić po sobie ślad i w ten sposób z jednego siknięcia zrobi się ich cała masa. w sumie mój pies rzadko kiedy obsikuje drzewka, najczęściej są to jakieś słupki. chyba, że jesteśmy w lesie, wtedy i owszem drzewka są sikane, ale on czuje zapach innego psa i swój też chce zostawić. ja z osiedla wychodzę w ciągu niecałej minuty i jak już wyjdę to pies może się załatwić. na dobrą sprawę spacerki osiedlowe są po to, żeby mogła zobaczyć, czy nic się na osiedlu nie zmieniło i czasem zostajemy na kawałek po spacerze, żeby posłuszeństwo poćwiczyć. a takiej tabliczce zawsze może się jakaś krzywda stać i np. wiatr mocniej zawieje, a ona odleci i już zakazu nie ma:evil_lol:
-
[quote name='borysova'] Naprawdę jest taki punkt w regulaminie? Nie wyobrażam tego sobie, przecież psy właśnie najbardziej lubią się załatwiać pod drzewkiem czy krzaczkiem i co to temu krzaczkowi przeszkadza...[/QUOTE] krzaczek, na który psy często sikają żółknie i usycha, dlatego jest zakaz. a nawet jakby zakazu nie było to psa bym tam nie prowadziła, właśnie ze względu na to, że roślinki niszczeją od częstego "podlewania". co wcale nie znaczy, że z psem po osiedlu nie spaceruje, bo owszem, zdarza mi się to, tylko że to wtedy jest powrót ze spaceru i pies jest załatwiony i jakby ktoś coś do mnie wtedy miał to po prostu bym olała. a z tymi tabliczkami z zakazami to też nie taka prosta sprawa, bo to każdy mógłby postawić tabliczkę dowolnej treści, niekoniecznie tyczącej się psów i co wtedy?
-
[quote name='ph!L'] [FONT=Arial]Belg.[/FONT] [FONT=Arial]Dogłownych cech chyba nie pasuje tylko to, że ta rasa nie zrozumitego, że ja czasem też będę zajęty. Czy temu psu faktycznie takczęsto trzeba poświęcać uwagę? Reszta jest okej.[/FONT] [FONT=Arial].[/FONT][/QUOTE] nie bierz belga, bo na Twoje warunki się nie nadaje, ale popatrz na ONki. oczywiście trochę trzeba poszukać, żeby wybrać dobrą hodowlę ale taki pies będzie spełniał Twoje warunki w 100%.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
a jak ta praca ma wyglądać? co pies robiłby oprócz tego? jakie by miał warunki?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='borysova'] Co do tych własności, to miałam już okazję (byłam zmuszona) przestudiować cały regulamin społdzielni podczas ataku pierwszego szurniętego sąsiada. Co prawda nikt nie wykupuje terenu na ogródki ale jest tam taki zapis, że[B] popierane jest upiększanie terenu przez mieszkańców[/B], czy jakoś tak... No ale to dalej jest teren spółdzielni, po którym mój pies ma takie samo prawo chodzić, jak właściciel ogródeczka.[/QUOTE] no ale przecież Ty im nie bronisz upiększać terenów:evil_lol: jeśli w regulaminie jest tylko taki zapis to nie ma to absolutnie nic do wyprowadzania psów. u mnie np. jest wyraźnie napisane, że psy mają być wyprowadzane na smyczy, nie wolno z nimi podchodzić do drzewek i krzewów, a nieczystości trzeba od razu sprzątać.
-
słuchawki na uszy, dobra muzyka i do przodu;) albo załatw ich prawnie. dowiedz się w urzędzie miasta do kogo należą działki po których chodzisz i jeśli nie należą do tych konkretnie ludzi to spaceruj śmiało, a w momencie kiedy ktoś Cię zaczepi zapytaj spokojnym głosem, czy masz zadzwonić po policję czy sam z siebie ten człowiek przestanie Cię nękać.
-
dwa psy w domu od szczeniaka Akita inu i Owczarek Szwajcarski
Beatrx replied to thekingisback's topic in Wychowanie
[quote name='thekingisback'] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/64713-Beatrx"]Beatrx[/URL][COLOR=#3E3E3E] oczywiscie ze jest takze wiez miedzy mna a psami, bo [/COLOR][COLOR=#222222]gdyby kazdy pies mial takie warunki jakie ja z moim partnerem zapewniamy swoim oraz czas jaki poswiecamy kazdemu z nich z osobna i razem to byloby super. Co tydzien chodzimy do psiego przedszkola i szkolki. Codziennie chodzimy na osobne i wspolne spacery. To nie sa psy zostawione same sobie. [/COLOR].[/QUOTE] nie odpowiadasz na moje pytania. i wcale mnie to nie dziwi;) nie twierdzę, ze nie ma więzi między Tobą a psami. tylko teraz kwestia, która więź jest silniejsza. to pierwszy problem przy posiadaniu dwóch psów od szczyla w tym samym wieku. stwierdzenia "pogadamy za rok" nie są złośliwe, po prostu to stwierdzenie faktu. dobrze pamiętam czasy jak mój pies chciał się bawić z każdym napotkanym psiakiem, niezależnie od ich zamiarów. tak około 9-10 miesiąca życia odmieniło mu się całkowicie i wtedy był problem. ot, po prostu młodzież zaczęła dorastać, testosteron uderzał do głowy i trzeba włożyć wtedy masę pracy w jednego psa, a co dopiero w parkę. zwłaszcza, że parka nakręca się do złego i będą się czuły jeszcze pewniej w stadzie niż samemu. to następny problem. trzecim problemem jest to, że psy jak zaczną dojrzewać to zamiast się bawić mogą po prostu zacząć się gryźć z powodu buzujących hormonów. mając jednego psa skupiasz się tylko na nim i na więzi między wami. jak już masz psa wychowanego i posłusznego to sprowadzasz nowego członka stada, który wielu rzeczy uczy się od starszego psa. tak samo więź nawiązujesz z nowym psem, bo stary już jest Twój. dzięki temu masz dwa posłuszne psy, które idą za Tobą, a nie za sobą jak np. jeden z nich stwierdzi, ze pieskowi po drugiej stronie ulicy należy się łomot, a Ty pofruniesz za nimi na smyczy. oczywiście mogłaś trafić na całkowicie uległe psy, które będą zawsze posłuszne, nie będą patrzyły na siebie, okres dojrzewania przejdą bez echa i w ogóle między nimi zawsze będzie miłość. tylko takich przypadków jest naprawdę mało. masa ludzi ma dwa lub więcej psów, tylko co innego jak sprowadzasz psa do psa, którego miałaś wcześniej i go wychowałaś a co innego jak bierzesz dwa szczyle. i to jeszcze jak jeden z nich jest akitą. nie mam na celu ugaszenia Twojego entuzjazmu tylko spójrz na sprawę trochę dalej niż na dwa 4 miesięczne szczeniaczki, u których normalnym zachowaniem jest zabawa między sobą. -
tylko taka jedna rzecz mi teraz przyszła do głowy: szczyl póki jest szczylem to może całkiem ładnie chodzić, a jak zacznie być podrostkiem to mogą mu się zdarzać np. wyskoki do psów. a skoro chcesz obrożę na zapas to też musisz o tym pomyśleć.
- 8 replies
-
- obroża
- półzaciskowa
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
do flexi są lepsze szelki. jak zakładam psu obrożę do flexi, a on zostaje w tyle to potem mu między uszami się telepie i przeszkadza. jak chcesz dwójnik to nie bierz półzacisków, bo na półzacisku pies musi być prowadzony z odpowiedniej strony, żeby dobrze działał i się nie zacinał. jak pies nie ciągnie, nie ma zrywów i tym podobnych to na dobrą sprawę nie ma znaczenia, czy obroża jest na klamerkę czy na zatrzask. ja mam dla ONka i klamerkę i zatrzask i tak naprawdę jedyną różnicą jest czas zakładania obroży;)
- 8 replies
-
- obroża
- półzaciskowa
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
jeśli dana rasa ma różne maści to jak dla mnie oczywistym jest, że każdy potencjalny kupujący chce sobie maść psa wybrać. dziwne jest zachowanie hodowczyni, a nie Twojej koleżanki. zrozumiałabym jej reakcję, gdyby ktoś zadzwonił i na wejściu powiedział o określonym kolorze, ale prowadzą normalną rozmowę i taki atak?
-
dwa psy w domu od szczeniaka Akita inu i Owczarek Szwajcarski
Beatrx replied to thekingisback's topic in Wychowanie
między psami jest więź, a między Tobą a każdym psem z osobna? czy jesteś w stanie odwołać każdego z nich z zabawy? za każdym razem każdy z nich wybierze Ciebie, a nie swojego psiego kompana? -
a myślisz, że takie szczyle to są jakoś super traktowane czy ktoś się nimi zajmuje w pseudohodowli? ustawią suce pudło, ona sama rodzi, sama szczeniakami się zajmuje, sama je karmi, potem są trochę dokarmiane, może odrobaczone jak mają szczęście, zaszczepione i w drogę. nikt się taką suką nie przejmuje, czy umrze w czasie porodu czy nie, tak samo nikt szczeniaków nie ratuje w razie czego. czysty zysk:/
- 96 replies
-
po prostu nie zostawiaj psom zabawek ot tak, luzem. pies niech się bawi zabawkami z Tobą albo sam, a po zabawie wszystko zabierasz. suka broni swojego i nie ma się jej co dziwić, a tym bardziej za to karcić. najważniejsze, że Tobie oddaje wszystko. to samo jest z kością, nie ma czajenia się. każdy psiak dostaje swoją w swoim kącie, a jak kości chcesz zabrać to robisz to szybko i beznamiętnie, nie patrząc na psy i nie prowokując ich.
- 68 replies
-
jeśli się rozważa rozmnażanie w przyszłości psa to trzeba go uważnie dobrać, a nie wziąć pierwszego lepszego a potem bawić się w pseudohodowce nie zwracając uwagi na to, czy pies faktycznie jest wzorcowy i ma coś do przekazania dalej w rasie. a co do ogłoszenia: nie bój się, zadzwonisz to się dowiesz ile masz zapłacić "kosztów utrzymania" takiego psa, nie ma nic za darmo. i jakbym miała wywalić do kieszeni rozmnażacza 500zł to już bym wolała wziąć jakiegokolwiek kundelka ze schroniska i im przekazać te pieniądze, bo przynajmniej pójdą na dobre cele, a nie na napełnianie kieszeni komuś, kto zarabia na psim cierpieniu.
- 96 replies
-
nie miała szczeniąt? albo ciąży urojonej? nie spotkało jej nic złego pół roku temu? boi się wszystkich jak leci czy osoby/psy, których się boi mają jakąś cechę wspólną?
-
a po co ma się bawić z innymi psami? niech się bawi z Tobą, a inne psy niech będą jedynie tłem. dorośli ludzie też nie bawią się z każdym napotkanym człowiekiem;) a jak się przejawia jej strach wobec ludzi?
-
jeśli zamierzacie sukę rozmnażać to weźcie psa tylko i wyłącznie z hodowli, zróbcie jej uprawnienia hodowlane i jeśli będzie zdrowym psem wartościowym w hodowli to można rozmnażać. oczywiście dobierając odpowiedniego partnera, a nie pierwszego lepszego który się nawinie.
- 96 replies
-
musisz nauczyć się wcześniej krzyczeć: proszę nie dotykać, on jest chory;) a rodzinie wytłumacz, że żarcia mu dawać nie mogą, bo psiak jest alergikiem i tylko specjalną karmę może jeść i wszystko inne spowoduje u niego biegunkę.
-
[quote name='palisiak']Oki ale niepotrzebnie zaraz zrobiło się wielkie "halo". Człowiek nie chce źle, a i tak ktoś wytknie coś palcem. Jakby to nie był chi a mały kundel i bym napisała że "mam miniaturowego kundelka" to jestem pewna też by z tego była taka burza ;). Po prostu też przydaje się czasem trochę zdystansować. Ja się poczułam po prostu zaatakowana.[/QUOTE] bo kundelek może być miniaturowy, w końcu to kundelek a na kundelki nie ma wzorca. a pies rasowy ma określony wzorzec i tyle;) to tak samo jak ja bym miała psa ONka 55cm w kłębie, 25kg wagi (a wzorzec mam wyraźnie wzrost 60-65cm, waga 30-40kg)i pisała, że mam ONka miniaturkę. a to po prostu niewyrośnięty przedstawiciel swojej rasy. i powtarzam po raz kolejny, absolutnie nikt tu Ciebie nie atakował. polecam ten temat: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241549-Psy-kar%C5%82y[/url] tak dla lepszej orientacji w temacie i żebyś wiedziała, o co nam tutaj tak naprawdę chodzi:)
-
jeszcze żeby ten pies był faktycznie jakiś zabiedzony to można aferę robić, a takto bez przesady:roll:
-
ale nikt tu nie był dla Ciebie niemiły. a posiedzisz trochę na dogo to zobaczysz, że tutaj bardzo szybko z jednego tematu przechodzi się do drugiego w tym samym wątku;)
-
[quote name='palisiak']normalnie ma wpisane Chihuahua - bez określenia "miniaturowy". "Race Chihuahua pelo largo FCI 218" Rodowód jest w języku francuskim..[/QUOTE] i o to właśnie Pani Profesor chodziło pisząc, ze nie ma czegoś takiego jak miniaturka Chihuahua;)
-
[quote name='agalivi']Beatrx: Trudno powiedziec, bo jak taki piesek biegnie w nasza strone to jeszcze na kilka metrow przed jego kontaktem z nami moj czub juz staje do pionu z piana w pysku i wtedy tamten odwrot. Nie zdazaja sie zatem bohaterowie ktorzy kontynuuja przywitanie. Na cale szczescie kontaktu fizycznego brak.[/QUOTE] może po prostu Twój pies nie lubi psiego chamstwa i jak widzi, że obce zwierzątko już na wejście się nakręca i leci jak głupie to od razu mu się agresor załącza? a jak pies ciągnie na smyczy to cała jego postawa się zmienia na taką grożącą i może to też wkurza Twojego psa? a jak przechodzi zwierzątko spokojne, które go ignoruje to i Twój pies go ignoruje, bo nie ma powodu do zdenerwowania. tylko pamiętaj o jednej rzeczy: dorosłe psy nie muszą się ze sobą bawić. cała masa międzypsich problemów powstaje właśnie przez to, że człowiek uważa jakoby ganianie za innym psem było celem życia własnego czworonoga i jak widzi, że nic z tego to zaczyna się denerwować i na siłę chce zrobić ze swojego psiaka super towarzyskie zwierzątko. np. mój pies nie lubi się bawić z innymi psami. jak był szczylem to i owszem, potrafił się bawić z każdym. a teraz, mając te 6 lat to bez wątpienia zdecydowanie woli zabawę ze mną czy spokojne węszenie niż szalone ganianki. owszem, zdarzy się pies (mniej więcej raz na ruski rok;)), który mojemu podpasuje i się pobawią. tak samo jeśli chodzi o szczeniaczki to jest wobec nic strasznie cierpliwy i lubi się z nimi bawić, ale inny dorosły pies to dla niego nie kompan do zabawy. ja nie widzę powodów, żeby to zmieniać. jedyne co od niego wymagam to spokojne mijanie innych psów, niezależnie czy idą grzecznie czy rzucają się na smyczy/za płotem, a to da się osiągnąć nagradzając każdorazowo spokój i wykonanie komendy "równaj" przy mijaniu, a natychmiastowo i ostro karcąc jakiekolwiek próby wyskoków.
-
[quote name='palisiak'] Mój pies ma normalny oryginalny rodowód ZK czyli wszystko tak jak powinno być.[/QUOTE] i ma wpisaną rasę: miniaturowy Chihuahua czy Chihuahua?
-
ile to może zająć to zależy od psa. z resztą poza ćwiczeniem w odległości to ja bym wzięła psiaka na spacer z jakimś spokojnym psem i puściła go luzem. niech tamten pies sobie idzie, właściciel psa niech sobie idzie, Ty też sobie idź, a Twój szczyl niech podąża za wami. będzie piszczenie, uciekanie, mina "o co chodzi", ale psiak powinien się z tamtym oswoić. tylko niech tamten pies po prostu idzie, nie zwraca uwagi na Twojego szczyla[B], tak [/B]samo jak i Ty. za dużo spiny przy psach też nie jest dobre, bo pokazujesz w ten sposób szczeniakowi, że jego zachowanie lękowe jednak ma sens.