-
Posts
4822 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Beatrx
-
psu to jest wszystko jedno, co ma na sobie;) mój owczar ma róże, fiolety i turkusy (no i jedną czarną, skórzaną obrożę z czasów jak zaopatrywałam się w zoologu:cool3:), bo ja takie kolory lubię. na nim też się super prezentują, więc nie patrzę, że komuś się to mało męskie wydaje tylko mu kupuje to co mi się podoba. a, i jeszcze szelki ma czarne z odblaskową nitką, bo jak je kupowałam to chciałam odblaskowe, a DS miało tylko czarną tasiemkę z nitką. ale na lato dostanie niebieskie:cool3:
-
Aresztowana i zastraszana polka próbująca uratować swojego psa!
Beatrx replied to akasha3791's topic in Prawo
[quote name='Maron86']Nawet jak by zamieszkał w domu z ogrodem, jest to ryzyko że się wymknie i kogoś tym razem zagryzie.[/QUOTE] oj tam oj tam, przecież po własnym podwórku mógłby na smyczy i w kagańcu chodzić:roll: jak tyle osób było chętnych do pomocy to czemu te osoby nie pójdą do schronu, nie wezmą stamtąd jakiegoś spokojnego psa, nie nauczą go życia między ludźmi, podstawowych komend i nie wydadzą do adopcji? skoro mają miejsce i czas na takiego Tajfuna to tym bardziej ogarną spokojnego psa, który jedynie czystości nie umie zachować i na smyczy chodzić. czemu niby taki pies nie może dostać szansy, a zwierzę, które rozszarpało człowiekowi rękę tę szansę musi dostać? ludzie rozsądku trochę... -
[quote name='Majkowska']To w takim razie mam pytanie : co robicie z psami podczas pracy? Przecież pracować trzeba czy się chce czy nie.[/QUOTE] mój siedzi na podwórku/ktoś z nim wyjdzie/kiedyś jak mógł to chodził ze mną do pracy. na pracę, gdzie można zabierać ze sobą psa aż tak liczyć nie można, więc gdybym nie miała działki albo kogoś, kto z psem wyjdzie w ciągu dnia tak żeby nie musiał 10-12h "trzymać" to psa bym nie miała, żeby go nie męczyć.
-
[quote name='rashelek'] Jak musi siedzieć np. 5h bez sikania to uważam się za sadystkę i od razu mam wyrzuty sumienia[/QUOTE] ja tak samo:cool3: do tego jak mam gdzieś wyjść na dłużej, mimo że np. dwie godziny wcześniej z psem byłam to tuż przed wyjściem też na fizjologię wychodzę, co dla niektórych jest szalenie dziwne, bo "przecież ty z tym psem niedawno na dworze tyle czasu byłaś".
-
[quote name='Majkowska'].Tylko kto by wtedy miał psy? ;)[/QUOTE] ten, kto ma podwórko albo kogoś do wyprowadzenia psa w trakcie dnia. pewnie wywołam zaraz burzę, ale dla mnie męczeniem jest trzymanie psa bez możliwości załatwienia potrzeb fizjologicznych dłużej niż te 9 godzin. nie chodzi o samotność, bo psa można porządnie zmęczyć przed wyjściem i zwierzak będzie odpoczywał w trakcie naszej pracy, ale nie wyobrażam sobie jak ja miałabym nie sikać 10 czy więcej godzin i tak samo nie wyobrażam sobie trzymać w ten sposób psa. ktoś może powiedzieć, ze pies przez ten czas non stop śpi, ale przecież psisko budzi się co jakiś czas, zmienia pozycję, a jak mu się już tak strasznie chce to przecież się budzi, więc ja motylkową w pełni rozumiem i popieram.
-
ej no, motoryzację to powinnaś mieć we krwi:eviltong:
-
może czas najwyższy pomyśleć o samochodzie:cool3: bo jak nie to może lepiej zrobić to na raty i psy zabrać później.
-
ja bym każde najmniejsze mruknięcie na jakiś hałas z miejsca karciła słownie i odsyłała psa na miejsce, z dala od drzwi. a na noc nie może być zamknięty np. z Tobą w pokoju (czy z kimś innym), tak zeby hałasu nie słyszał i sobie nie wzmacniał darcia japy jak śpicie i nie jesteście w stanie z miejsca go uciszyć?
-
z tymi beaglami to różnie bywa. ostatnio poznałam uroczą bigielkę, która po mieście porusza się bez smyczy, nie ucieka, nie podchodzi do innych psów (chociaż może i by podeszła, ale właściciel ją łapie jak psica stanie i patrzy się na jakiegoś), ogólnie pilnuje się właścicieli. druga i trzecia znajoma bigielka nawet jak coś tam wyniuchała to właściciele dawali radę suki odwołać (oczywiście nie na jedno ciche słowo, ale faktem jest to, ze wracały). czwarta uciekała, ale obleciała co miała oblecieć (albo znudziło jej się kopanie nor) i wracała w to samo miejsce, z którego zwiała. piąty, samiec nigdy nie jest puszczany, bo ucieka i może nie wrócić. szósty tak samo, z tym, ze on do kompletu jest agresywny i rzuca się na inne psy. i jeszcze pamiętam bigielkę, z którą bawił się mój pies na sporym placu zieleni w pomiędzy niby parczkiem, blokowiskiem, boiskami i placem zabaw. suczka ta nie zwiewała tylko cały czas pilnowała się tego miejsca i właścicielki, bawiąc się co kawałek z innym przechodzącym psem. no ale nie ma się co oszukiwać, łatwe w obsłudze te psy nie są;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Aresztowana i zastraszana polka próbująca uratować swojego psa!
Beatrx replied to akasha3791's topic in Prawo
jak nie jesteś w stanie kontrolować swojego psa to w ogóle z nim nie wychodź, a nie narażasz zarówno jego jak i innych:roll: -
jak jej te włosy uczeszesz, zrobisz zdjęcie od tyłu na dobrym tle to będziesz mogła udawać, ze to Twoja nowa fryzura, bo jak ludzkie wyglądają:cool3:
-
i tak miał szczęście, ze został uśpiony. przecież ile tych gryzoni po prostu umiera w męczarniach i nikt się nimi nie przejmuje:(
-
[quote name='motyleqq'] ludzie zbyt egoistycznie podchodzą do trzymania zwierząt. zwłaszcza gryzoni. jak ktoś nie chce mieć dwóch, to niech weźmie chomika, te są samotnikami. byleby nie do akwarium(!!) o mikroskopijnych wymiarach.[/QUOTE] z gryzoniami to jeszcze jest taki problem, że człowiek od najmłodszych lat uczy się, że chomiki czy świnki to takie jakby zwierzaki drugiej kategorii. jak dziecko chce psa, rodzice na psa nie mają czasu to dzieciakowi kupują w zamian chomika, bo nim się nie trzeba tak zajmować jak psem. w podstawówkach (przynajmniej za moich czasów) w każdej pracowni przyrodniczej był jakiś gryzoń i papuga albo kanarek. czasem bywało ich więcej. nikt tam ich nie wypuszczał, nikt się nimi nie zajmował i dzieciak uczył się, że zajmowanie się taką świnką ogranicza się do wymiany trocin i nakarmienia. a sklep zoologiczny? przeciętny kowalski uważa sprzedawców za znawców, więc skoro w sklepie króliki siedzą po parę sztuk w malutkiej klatce to widocznie tak ma być.
-
Aresztowana i zastraszana polka próbująca uratować swojego psa!
Beatrx replied to akasha3791's topic in Prawo
jeśli ta opinia miała zadecydować o życiu czy śmierci tego psa to nie dziwota, ze zginął. to nie jest pozytywna opinia... -
toż to nikt nie neguje, ze pies potrafi zrobić innemu zwierzęciu krzywdę. tylko żaden z tych zwierzaków ze zdjęć nie ma obrażeń po pogonieniu tylko po ugryzieniu i nie u każdego psa droga od pogonienia do złapania zębami jest krótka. z łabędziem to pewnie bernardyn chciał się bawić na swój psi sposób, a ze to kawał psa to go zgniótł. tylko tu chyba nikt nie szuka winy we właścicielu (no chyba, ze całą akcję widział i nie zareagował)?
-
obcym psom staram się z drogi schodzić, w końcu im dalej odejdę tym ich jazgot jest cichszy i aż tak w uszy nie świdruje:diabloti: ale jak to byłby jazgot, którego mijam codziennie i właściciel jazgota pozwala sobie na coraz więcej widząc, ze ustępuje drogi to w końcu bym się wkurzyła i w ogóle z drogi nie zeszła. wyznaję zasadę, ze trzeba być miłym, ale też nie dać sobie wejść na głowę, bo ludzie to zaraz wykorzystają.
-
Wychowanie i szkolenie (dogo argentino) : Kara & nagroda
Beatrx replied to Sigourney.Weaver's topic in Wychowanie
cóż, ten przepis jest do bani, było napisać wcześniej, ze to reklama bloga wszechwiedzącej to bym się nie wypowiadała. -
Wychowanie i szkolenie (dogo argentino) : Kara & nagroda
Beatrx replied to Sigourney.Weaver's topic in Wychowanie
małe pytanie; w jaki sposób uczysz psa komend np. siad? nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale negujesz podawanie smaków za wykonanie komend, ale przecież psa kiedyś trzeba nauczyć znaczenia poleceń i najprościej i najszybciej robić to smakami (dobrze zrobiłem=dostałem żarcie=opłaca mi się to). z czasem smaków podajesz coraz mniej, aż w ogóle ich nie dajesz, bo pies jest nauczony pojęcia nagrody przesuniętej w czasie i nie trzeba koniecznie do tego dopisywać teorii człowieka jako pana jedzenia. "korekta" gdzie przyprowadzasz psa do psa wcześniej zaatakowanego i każesz mu się tam położyć też jest bez sensu. po co to położenie? przecież możesz z psem na smyczy przejść koło tamtego psa i wymagać od niego spokoju, a każdorazowy wyskok korygować obrożą czy kolcami, do czasu aż się pies uspokoi. wg mnie takie położenie psa to utrata zaufania do przewodnika, a nie jego budowanie. -
Aresztowana i zastraszana polka próbująca uratować swojego psa!
Beatrx replied to akasha3791's topic in Prawo
[quote name='Zosia-Samosia']No prosze Cie ... zwisa Ci i powiewa jak przystalo na choragiewke :) No trafilas :) I ja w porownaniu Do Ciebie nie szukam poklasku na forum i za ogolem nie ide.Trzymam sie swojego zdania i nie zmieniam go co KILKANASCIE miesiecy,tak aby przypasowac innym.[/QUOTE] widzę, ze dyskutować nie ma z kim, więc dla mnie koniec tematu. i powtórzę po raz kolejny: cieszę się, że od urodzenia masz jedno zdanie na każdy temat i nijak się nie zmienia, bo nie dojrzewasz, nie dokształcasz się i nie zbierasz doświadczeń:lol: -
Aresztowana i zastraszana polka próbująca uratować swojego psa!
Beatrx replied to akasha3791's topic in Prawo
[quote name='Zosia-Samosia']Nie pare,a kilkanascie - cytuj dokladnie ;) I dla mnie tak,jestes taka forumowa choragiewka.[/QUOTE] kilkanaście to nie trzy lata;) dla Ciebie to ja mogę być i forumową chorągiewką, zwisa mi to i powiewa tak naprawdę:evil_lol: i jak widać tutaj nie znajdziesz poklasku ani nikogo nie przekonasz rzewnymi tekstami o prawie dwuletnim, dorosłym "psim dziecku", który musiał bronić siebie i swojej właścicielki przed atakiem straszliwej reklamówki:roll: -
Aresztowana i zastraszana polka próbująca uratować swojego psa!
Beatrx replied to akasha3791's topic in Prawo
[quote name='Zosia-Samosia']Nie,ja nie zmieniam o 180 stopnii zdania co kilkanascie miesiecy takze nie musze pamietac co wypisuje na forum :)[/QUOTE] wątek z 2011, mamy 2014 no to faktycznie, parę miesięcy:evil_lol: a zdanie można zmienić nawet w ciągu jednej rozmowy z kimś mądrzejszym od nas, wystarczy tylko mieć otwarty umysł i nie zamykać się na swoją jedną, jedyną objawioną prawdę. -
Aresztowana i zastraszana polka próbująca uratować swojego psa!
Beatrx replied to akasha3791's topic in Prawo
[quote name='Zosia-Samosia']Nie dosc,ze zdanie zmieniasz dosyc czesto to i pamiec masz wybiorcza :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/198777-Mój-pies-ugryzł-moje-dziecko!!!/page6[/URL][/QUOTE] no to o jeszcze innym wątku piszesz. dziwne, żebym pamiętała o wszystkich wątkach, w których się wypowiadałam, no ale Ty mając 59 postów możesz pamiętać wszystkie. -
Aresztowana i zastraszana polka próbująca uratować swojego psa!
Beatrx replied to akasha3791's topic in Prawo
[quote name='Zosia-Samosia']Oj Beatrx strasznie obludna jestes,ale to sa wlasnie uroki forum :) Widzisz tutaj jestes za natychmiastowym uspieniem psa,a w innym watku - takim pierwszym z brzegu gdzie kilkuletni amstaff ugryzl 1,5 roczne dziecko i probowal zrobic to jeszcze raz,rada Twoja bylo zaczecie natychmiastowej intensywnej pracy z tym psem - noz kurde dlaczego nie radzilas uspienia????W tamtym przypadku tez bylo szycie - dodatkowo dziecka!!!![/QUOTE] super, że Ty całe życie masz takie samo zdanie na każdy temat i nie dojrzewasz ani nie nabierasz doświadczenia:lol: kiedyś to i za ratowaniem nawet najbardziej chorego i starego psa byłam i dawałam się łapać na te wszystkie smutne historyjki chwytające za serce, ale życie zweryfikowało ten pogląd. a w wątku o amstaffie, o ile pamiętam to nie wypowiadałam się w ogóle (o ile to ten sam wątek), więc wklej linka do mojej wypowiedzi, skoro już ją znalazłaś. -
[quote name='ailema'] mieszkałam kiedyś na wsi sąsiad hodował gołębie .I on mi opowiadał że miał dużo sytuacji że gdy jednego np chciała złapać jastrząb to nie które padały ze strachu ...[/QUOTE] mój sąsiad ma takie gołębie, które prawie w ogóle nie latają. maja te wielkie ogony, masę piór i może to ładnie dla niektórych wygląda ale taki gołąb przelatuje ze 20 metrów i siada, woli po ziemi chodzić a i to nie za często. ma też drugie, latające i one owszem, na jastrzębia reagują ucieczką, rozproszeniem i ogólnym stresem, ale nie umierają. już nie mówiąc o tym, ze skoro w hodowli psów ludzie stworzyli osobniki chore, niewydolne to z jakiej racji można sądzić, ze w gołębiach jest całkowicie inaczej i porównywać gołębie hodowlane do dzikich? nie ta liga;) i wcale nie muszę uczyć psa gatunków ptaków, wystarczy nauczyć, ze samemu z siebie ptaków się nie gania, za pozwoleniem i owszem.