-
Posts
4822 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Beatrx
-
a mnie dziwi, ze matki w ogóle pozwalają swoim dzieciom podchodzić do obcych psów, nawet wcześniej pytając. przecież człowiek nigdy nie wie, jak dany pies zareaguje, a właściciele potrafią takie rzeczy o swoich psach opowiadać, że nie zdziwiłoby mnie, gdyby ten, który "wręcz dzieci kocha, dzieci siostry mogą z nim robić co chcą" ugryzł.
-
właśnie wczoraj o tym mopsie przeczytałam. no cóż, jak ma właściciela idiotę to może chociaż w nowym domu się nim zajmą. rozumiem zostawić pod osiedlowym sklepikiem jak się skoczy na chwilę "po bułki", ale pod biedronką? bez jaj...
-
[quote name='WiedźmOla'] A jak mi baba z ryjem wyskoczy to jej taki wykład zrobie, że jej w pięty pójdzie. [/QUOTE] zamiast się kłócić powiedz po prostu "jak się ślicznie pieski bawią" i udawaj głupią:cool3:
-
jak dla mnie to Maron po prostu mieszka w zagłębiu idiotów:cool3:
-
[quote name='motyleqq']moja Etna bardzo lubi takie pieski :evil_lol: po chwili w końcu im ulega i się przyłącza do zabawy :evil_lol:[/QUOTE] na mojego to już nie działa, nie wiem co by musiał piesek w sobie mieć żeby go do zabawy dłuższej niż pięć sekund zachęcić:evil_lol:
-
u mnie i jrt zaczynają się pojawiać. z jednym wychodzi dwójka dzieciaków, psiak im zwiewa a one nic sobie z tego nie robią tylko go ganiają po osiedlu. a zwierzątko to jest urocze, podbiegło do mojego psa, przywitało się i z 200 metrów lasem przebiegło z nami "bawiąc się" z moim psem. bawiąc wzięłam w cudzysłów, bo mój pies go olewał, a on sobie cały czas a to podlatywał, a to odbiegał, przebiegał wokół niego, przypadał na przednie łapki i cały czas zachowywał się jakby mój pies się z nim bawił:lol:
-
[quote name='Maron86'] Kobieta zamiast psa złapać to ... pyta się 'pies ze schroniska? bo ona każdego psa ze schroniska atakuje, biedna ma jakąś traumę.'.[/QUOTE] trzeba było nie tłumaczyć tylko powiedzieć, ze jeden pies jest rasowy, a drugi od koleżanki i żaden nawet schroniska na oczy nie widział to byłś miała jakiś argument na obalenie jej teorii. nie było szans, zeby samo wyjaśnienie cokolwiek dało:eviltong:
-
[quote name='Dioranne'] Dla mnie kiepsko pilnował, skoro jego psy bez przerwy leciały do innego czworonoga [/QUOTE] skoro leciały, ale nie dolatywały bo się odwoływały to jednak dobrze ich pilnował. a że psy chciały podbiec do innych piesków to nic przerażającego, niektóre tak mają
-
i jak zwykle zamiast się przyznać, ze jednak się przesadza to lepiej rzucić tekstem "dogo wie lepiej":roll:
-
[quote name='Dioranne']Nie przejęłabym się nim zbytnio, ale denerwuje mnie zachowanie w stylu "zapnijcie swoje psy, bo ja wbijam ze swoimi". Czy na prawdę tak ciężko byłoby mu wziąć smycze i psiaki odpiąć kawałek dalej, gdzie nie było nikogo?[/QUOTE] a po co miał to robić? ja mojego też nie zapinam jak ktoś gdzieś ze swoim psem przechodzi, a ja nie muszę przejść tuż obok i też go wołam na zasadzie "zbliż się do mnie", a nie "chodź tu". nie znaczy to wcale, że swoim zachowaniem każę komukolwiek psy zapinać. no chyba, ze czyjś pies może podbiec a jego właściciel nie chce takiego kontaktu, więc wtedy by wypadało zasmyczyć psa, ale to nadal pozostaje sfera chęci tego człowieka, a nie mój nakaz.
-
[quote name='Stopczyk']JAk wyeliminowalas gryzienie rąk?[/QUOTE] codzienną pracą z psem. samo się nic nie zrobi, a skoro nie chcesz napisać, jak z psem pracujesz to znaczy, ze nie robisz nic. jedynie liczysz na radę w stylu "z tyłu psa jest przycisk off/on i go sobie możesz przełączać" a tak się nie da. pies potrzebuje zajęcia i albo się nim zajmiesz porządnie przez 3 godziny dziennie, albo licz się z tym, ze przez całą dobę pies będzie dokuczliwy. innej drogi nie ma.
-
Stopczyk, a sprecyzuj co to znaczy "pies ma spacery", "pies był na długim spacerze"? ile ma tych spacerów dziennie? ile trwaja? co na nich robicie? wygląda to wszystko na zasadzie: pies ciągnie, a Ty za nim posłusznie idziesz czy chociaż starasz sie czegoś od psa wymagać?
-
jak się zerwie to nie sprawa dla TOZu tylko dla policji. jeśli pies jest non stop na łańcuchu to podlega to karze, tylko teraz kwestia udowodnienia tego. w końcu właściciel zawsze może powiedzieć, że pies jest na łańcuchu np. w dzień a w nocy zabierają go do domu.
-
łańcuch ma mieć trzy metry, pies może na nim przebywać max 12godzin dziennie. możesz zgłosić anonimowo, przynajmniej jak ja zgłaszałam to nikt ode mnie żadnych danych nie chciał.
-
[quote name='sidd'] Niestety nie da sobie zapiętego paska kagańca przełożyć przez głowę - próbowałem...[/QUOTE] szkoda, bo mógłby sobie z nim polatać trochę, a potem zapinanie i odpinanie sprzączki mógłbyś przećwiczyć już na psim karku. a nie miałbyś kogoś do pomocy, kto odwracałby jego uwagę właśnie żarciem podawanym przez kratki kagańca, a Ty w tym czasie byś mu tę sprzączkę zapiął? szkoda, że na zatrzask nie masz kagańca to by szybciej poszło.
- 13 replies
-
- jak założyć
- kaganiec
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
a jakbyś sobie z tym kagańcem w ręku chodził koło niego, bawił się z nim, wychodził z nim na spacer, po prostu cały czas mając go w ręku i nie wchodząc w żadną reakcje z psem? a jak go zapniesz to da go sobie przełożyć przez głowę tak, zeby mu pod szyją zwisał?
- 13 replies
-
- jak założyć
- kaganiec
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
sam pisałeś, że jak czuje, ze coś mu się przy szyi dzieje to odskakuje warczy i gryzie. a to agresja. psu sprawia to dyskomfort, więc stopniowo trzeba go do tego przyzwyczajać. będzie zajęty zarciem to nie będzie miał problemu z tym, ze go głaszczesz, samo głaskanie też pozytywnie skojarzy a nie jedynie z kagańcem. czasu dużo nie ma, ale dacie radę tylko uzbrój się w cierpliwość i zapas parówek;) a potem jak już pies będzie w kagańcu chodził to na spacery go zabieraj i rób takie sesje, ze np. 10 minut chodzi w kagańcu, potem 10 minut bez, potem znowu w kagańcu i potem bez, żeby nie kojarzył go jedynie z wetem.
- 13 replies
-
- jak założyć
- kaganiec
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='sidd']Pamietam, że jakiś czas temu dałem mu wylizać kubek po serku i na 99% głaskałem go wtedy po karku jak siedział - ale co to pomaga?[/QUOTE] pies musi skojarzyć, ze Twój dotyk oznacza coś miłego, a dla psa miłe jest żarcie;) jeśli pies zachowuje spokój jak je, bez problemu daje się dotykać to potem bedziesz mógł iść kawałek dalej i stopniowo przedłużać głaskanie jak już skończy jeść. z początku o dosłownie sekundę, z czasem coraz dłużej. jak już będziesz miał psa, który na dotyk nie reaguje agresją to będziesz mógł zająć się sprawą kagańca i tu zrobić na podobnej zasadzie tylko zamiast kubeczka to wziąć parówkę, pociąć ją wzdłuż na długie kawałki, które bez problemu wsadzisz w kratki kagańca i dzięki temu żeby jeść pies będzie musiał mieć pysk w kagańcu. i tu z początku też bez zapinania pasków tylko pozwolenie psu na działanie samodzielne kojarzone jedynie z dobrą rzeczą, a więc żarciem.
- 13 replies
-
- jak założyć
- kaganiec
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
a jak podetkasz mu pod pysk np. kubek po jogurcie albo pasztecik (taki w pudełku) i jak on zacznie wylizywać to nie da się dotknąć?
- 13 replies
-
- jak założyć
- kaganiec
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
jak będziesz dzwoniła i pytała to nie zapomnij zapytać o kierowcę, który będzie wracał;) kierowcom w sumie nie ma się co dziwić, zwłaszcza jeśli odpowiadają za stan autobusu. wystarczy, że raz kogoś zabierze, kto stwierdzi, że pieseczek nie będzie na podłodze siedział, właduje go na siedzenie, zostawi całą masę kłaków i potem kierowca jest uprzedzony do psiarzy.
-
[quote name='zmierzchnica']. W sprawie PKSu - czy wiecie może, czy kierowca autobusu może odmówić przewozu psa, bo ma takie widzimisię?[/QUOTE] może. dlatego lepiej przynajmniej dzień przed wyjazdem zadzwonić do PKSu i poprosić o zapytanie kierowcy, który będzie miał ten kurs czy zgadza się na psa.
-
policja sama sobie ustali adres, ostatecznie została już powiadomiona. mając imię i nazwisko dziewczyny oraz nazwę wsi znalezienie cyferek dających numer jej domu nie będzie dla nich trudne.
-
ja mam tego typu furminator dla ONka i potrafił uciąć sierść jak za mocno po grubym kołtunie sierści przejechałam (po prostu uciął fragment włosa okrywowego, a podszerstek został). przy normalnym czesaniu nic się nie ucinało. nad trymerem myślałam, ale nie mam pojęcia jaki (i czy w ogóle) by się nadawał, więc kupiłam furminator.
-
to wszystko zależy tak naprawdę od konduktora. możesz też zrobic tak, że pies będzie bez kagańca a jak tylko konduktora zobaczysz to kaganiec psu założysz. z resztą dobrze dobrany kaganiec nie powinien być dla psa mordęgą.
-
wiesz, ja tak po zdjęciach widzę, ze trochę tam ciasno, ale nie wiem jak to na żywo wygląda, bo może psicy jest wygodnie.