-
Posts
4822 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Beatrx
-
nie no jak cała reszta psów od nich tak wygląda to ja nie wiem, czym tu się zachwycać. i jestem ciekawa jak ten pies tak sa serio wygląda skoro nie ma ani jednego zdjęcia jak stoi...
- 10 replies
-
jak można twierdzić, ze psa się kocha i jednocześnie trzymać go na łańcuchu, z dala od ludzi? jak można nie wiedzieć, ze lepszy jest dom z ludźmi niż buda i łańcuch? dla mnie jest to niepojęte... ciekawe, czy on w ogóle pozwoli go z tego łańcucha spuszczać, skoro twierdzi że to idealne warunki dla psa.
-
no na pewno 3 miesięczny szczyl nabrał złych nawyków w schronisku... bez kitu jak już się reklamować to z głową...
- 11 replies
-
- gryzienie
- szczekanie
-
(and 6 more)
Tagged with:
-
co do mięsa to zależy od marketu tak naprawdę. ja już się nauczyłam, w którym nie kupować mięsa w ogóle;) czy kotkę przestawisz to wątpię;) z resztą skoro dziadek i tak będzie dawał jej "przysmaki" to ja bym w ogóle nie próbowała. zwierzak na BARFie ma inne ph żołądka i taka mieszanka może przynieść więcej szkody jak pożytku.
- 28 replies
-
- pies ze schroniska
- młody pies
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
royala mu nie dawaj w ogóle, poczytaj jakie ma konserwanty. stosuj samego BARFa, jako smakole możesz używać pokrojone cieniutko kurze serduszka. nie wiem czemu boisz się podrobów ze sklepu, ja tylko sklepowe podaje. ale jak chcesz wiejskie to kupuj całe zwierzęta, niepatroszone. suche karmy mają to do siebie, ze są naładowane dodatkami dosmaczającymi żeby zwierzak w ogóle karmę jadł, do tego pęcznieją w żołądku po zjedzeniu noi może tu działać to samo co na człowieka: co z tego, ze się je dużo jak je się śmieci i apetyt jest coraz większy, bo organizm domaga się pożywnego pożywienia. skarpeta to też zabawka:P jak się bawi to z czasem moze się i innymi zabawkami zacząć bawić;)
- 28 replies
-
- 1
-
-
- pies ze schroniska
- młody pies
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
ale to nie odgłosy tylko Ty masz się nią bawić. i to tak szalenie bawić, jakby to była super rzecz, chowając ją przed psem, a nawet uciekając z nią z pokoju. a zabawka piszcząca go nie zainteresuje? a kość ze zwierzęcia, surowa?
-
jakby Twój tata jakoś go wychowywał to by nie było aż takich problemów. owczarek niemiecki to nie jest pies do kojca, nawet jak jest z niego nie wiadomo ile wypuszczany. to pies, który potrzebuje kontaktu z człowiekiem, zajęcia przede wszystkim umysłowego, a nie klatki i wypuszczania na podwórko. musisz się zastanowić czy jesteś gotowy faktycznie poświęcić mu czas. on nie jest głupi, on jest bardzo mądry, dlatego szaleje bez zajęcia i ucieka. jeśli się zdecydujesz zająć tym psem to musisz liczyć się z ciężką pracą trwającą kilka miesięcy. nie musisz iść na szkolenie, wystarczy Twoje samozaparcie, chęć i poświęcenie psu czasu. zastanów się ile masz realnego czasu dla psa, jak chcesz żeby wasze życie wyglądało (przez najbliższe 10-12 lat) i podejmij decyzję, dobrą przede wszystkim dla psa. on nie może zostać w takich warunkach jak teraz, bo po prostu go męczycie. jeśli nie chcesz się nim zająć to najlepsze dla niego będzie znalezienie mu nowego domu, tylko potencjalnemu właścicielowi musicie opisać wszystko dokładnie jak zachowuje się ten pies. nie oddawajcie go do schroniska.
- 11 replies
-
egzekwować komendę "siad" jak chcesz z kimś porozmawiać, egzekwować komendę "równaj" jak mijacie ludzi na ulicy. nie ma nic dziwnego w tym, ze golden kocha cały świat, ale psica nie może Tobą szarpać. smakole nie działają, a piłka na sznurku? do tego ćwicz z nią samokontrolę, wzmacniaj komendy siad/waruj/stój w najróżniejszych sytuacjach, dawaj jej dużo zajęcia umysłowego na spacerach, zabaw w szukanie. a jak wyglądają wasze spacery? ile trwają?
- 5 replies
-
- 2
-
-
- zbyt przyjazny
- ciagnie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Pies i 2 dzieci czy pozwolić im radzić sobie z psem na własny sposób
Beatrx replied to papaja87's topic in Wszystko o psach
a musisz iść do WC jak pies je i dzieciaki koło niego latają? jest cała masa różnych rozwiązań karmienia psa, a nie tylko: albo wyrywam psu mięso z pyska albo pies warczy. jasne, ze to krytyka, bo na tego typu głupie zachowania co innego można zrobić? jak chcesz to dalej pozwalaj dziecku walić psa na oślep ręką (tak, tak, super ma wzrok...) i wyrywać mu mięso z pyska tylko się nie zdziw, jak pies podrośnie, nabierze siły i pewności siebie i zareaguje czysto po psiemu. od wychowania psa jesteś Ty, od korygowania też, a nie dziecko. dziecko ma w tym wszystkim uczestniczyć pod Twoją kontrolą, a nie uczyć się, ze psa można bić. możesz się nie przejmować, możesz to wszystko olać i żyć dalej tak jak teraz ciesząc się, ze dzieci tak pieskiem rządzą i możesz nawet mieć na tyle farta, ze trafisz na uległego psa, który to wszystko zniesie. w końcu na youtube aż się roi od filmików, gdzie dzieci zganiają duże psy z legowisk, zabierają jedzenie i robią psom różne rzeczy ku uciesze dorosłych. pies na maksa CS'uje, ale nikt na niego nie zwraca uwagi, bo w końcu nie gryzie... sama sobie przemyśl wszystko zamiast od razu bronić się i wypisywać jak to u was jest super i w sumie problemu nie ma, więc o co chodzi. napisałaś wątek, więc coś jest na rzeczy. napisano ci, że źle się u was dzieje to zamiast się zastanowić, ze może faktycznie robisz błędy i trzeba coś zmienić to idziesz w zaparte, ze przecież u was wszystko działa. działa to wtedy, kiedy wszyscy członkowie rodziny są bezpieczni i czują się dobrze, a u ciebie tego nie ma, po prostu. i zamiast się znowu bronić i znowu zapierać po prostu przemyśl to wszystko, jak nie wiesz co to przeczytaj swój pierwszy post jeszcze raz i tyle. -
Pies i 2 dzieci czy pozwolić im radzić sobie z psem na własny sposób
Beatrx replied to papaja87's topic in Wszystko o psach
dziecko macha rękami na oślep bijąc psa a mamusia na to patrzy i się cieszy, że dziecko korektę zastosowało. dziecko wyciąga psu mięso z pyska a mamusia się cieszy, że taki piesek grzeczny... masakra, a potem płacz, bo przecież piesek zawsze taki grzeczny a dziecku pół twarzy odgryzł:/ -
co za ludzie... no bez kitu, jeszcze jakoś tam zrozumiem, ze ktoś mieszkając nie chce do siebie psa zabrać. ale zabronić komuś wzięcia psa do domu? gdzie tu jest sens, gdzie jest jakakolwiek logika? potwierdza mi się tylko teza, że ci co biorą w takie warunki psa po prostu chcą się nad nim poznęcać.
-
oni muszą mieć ze sobą kontakt. po prostu nadzoruj ich wzajemne relacje, nie zostawiaj ich razem samych, przy kontaktach bądź blisko i nie pozwól na to, żeby zrobili sobie nawzajem krzywdę.
-
Ty nie wnikaj do kiedy co można przeprowadzić tylko znajdź kogoś blisko siebie kto Ci szybko usg zrobi i wtedy będziesz wiedziała na czym stoisz.
-
przed wyjściem z domu pies ma siedzieć, po wyjściu za drzwi znowu spokojny siad, przed wyjściem z klatki znowu siad i siedzenie psa w trakcie Twojego otwierania drzwi. dopiero jak drzwi otworzysz szeroko, zobaczysz przy okazji czy nie idzie nikt do oszczekania to psu pozwalasz wyjść. tylko też od razu po wyjściu komenda siad, póki nie zamkniesz drzwi. możesz go nagrodzić za takie wyjście, jak się nauczy, że coś dobrego od Ciebie po wyjściu dostanie to będzie tego zawsze u Ciebie szukał. możesz przechodzić obok, a możesz też dać jej znowu komendę siad. noi korekty jak będzie chciał się rozszczekać. a nie lubi bawić się zabawkami? nie ma swojej ulubionej piłki na sznurku, która mogłaby się pojawiać w Twoich rękach na widok czegoś do oszczekania i oferować super zabawę?
-
to wysterylizuj ja teraz. sterylka aborcyjna i tak będzie lepszą opcją niż dołożenie cegiełki do i tak olbrzymiej bezdomności psów. zastrzyk mógł nie zadziałać, w końcu mamy do czynienia z żywym organizmem. najlepiej zrób usg, jak suka jest w ciąży to znajdź weta, który sterylkę przeprowadzi.
-
nie jest legalne obcinanie ogonów w Polsce.
-
labek i golden nie nadaje się żeby mieszkać sam na podwórku. w bloku, ze swoim właścicielem, przy odpowiedniej dawce ruchu i zajęcia będzie szczęśliwy. a jak chcesz małego psa to poczytaj o cavalierach: http://www.cavalierworld.eu/cavisiowo/portal.php?show=3
-
ale nie rozumiesz, ze w twojej sytuacji taki pies jest najlepszym rozwiązaniem? po konkretnych rodzicach, odpowiednio prowadzony już od maleńkości, od osób, do których będziesz się mogła zgłosić o każdej porze dnia i nocy w razie problemów i które pomogą ci wychować psa przy chorych dzieciach. chcesz sobie wziąć dodatkowe problemy na głowę to sobie weźmiesz, nikt ci tego nie zabroni. tylko miej świadomość, ze twoje przekonanie o tym, że każdego psa da się wychować na takiego jak chcemy jest mylne, bo geny mają tu olbrzymie znaczenie. i jeszcze pół biedy jakbyś brała kundelka od ludzi, którzy swoją suczkę mają w domu, jest psem rodzinnym, kochającym ludzi, spokojnym, zrównoważonym, a szczeniaki od małego są wychowywane z dziećmi i uczone zycia w rodzinie. i ojciec tak samo jest zrównoważonym, łagodnym psem. obyś miała szczęście i oby na twoim wyborze nie ucierpiały ani dzieci ani pies.
-
nie musisz mieć psa po tresurze. wystarczy zakup szczeniaka w miejscu, które hoduje psy do dogoterapii. gdzie o rodzicach wiadomo, ze są spokojnymi, zrównoważonymi psami, kochajacymi ludzi, gdzie szczeniaki od małego są socjalizowane z ludźmi, z dziećmi, z innymi zwierzętami, gdzie dba się o ich rozwój i gdzie ludzie wiedzą, co robią. i gdzie zostaniesz pokierowana krok po kroku jak masz szczeniaka uczyć i wychowywać, jak masz z nim postępować. tylko nie mów, że nie masz pieniędzy na psa. przez te 4 lata, o których pisałaś, odkładając 50zł miesięcznie (a więc kwotę, za którą utrzymywałabyś małego psa) uzbierałabyś potrzebną kwotę. a póki co bierzesz sobie burka, o którym wiadomo jedynie to, ze jego rodzeństwo jest pożądane na wsiach, więc pewnie szczekają na obcych. chyba widać różnicę? a tak poza tym:
-
no ale w czym mają te dzieci być dyskryminowane? po prostu do chorych dzieci trzeba uważniej brać zwierzaka i tyle. a jak już bierzesz jakiegokolwiek psa, byle szczeniaka, to nie ma znaczenia czy weźmiesz go od nich czy ze schroniska (jeśli chodzi o zachowanie psa). każdy pies ma swój charakter i niektórych rzeczy nawet najlepszym (albo najgorszym) wychowaniem nie zmienisz. Monieq, niektórzy mają nie równo pod sufitem i rozmnażają sobie kundelki non stop, bo szczeniaczki takie fajne. albo wierzą, że ich psy to cuda natury, które trzeba rozmnażać. u mnie też są tacy ludzie, minimum raz w roku mają szczeniaki. a jakie ogłoszenia im piszą... wg tego ogłoszenia szczyle rodzą się z wielkiej miłości suki i psa, suka i pies są najmądrzejsze na świecie, wiedzą kto jest przyjacielem a kto wrogiem, to przekazują swoim szczeniakom i szczeniaki wiedzą, kogo mają wpuścić na podwórko, a kogo gryźć, są już wychowane do dzieci, do innych zwierząt, nauczone są czystości i w ogóle cud miód malina...
-
ja się nie denerwuje. ja tylko nie rozumiem jak można uważać, ze pies od nieznanych rodziców na 100% będzie lepszy od szczeniaka ze schroniska, bo te w schronisku to wszystkie przerażone. potem wychodzi, ze w domu dzieci chore to tym bardziej się dziwię, jak można do tak chorych dzieci brać psa w ciemno licząc, ze jakoś to będzie.
-
na początku nie piszesz o swojej sytuacji. ci twoi znajomi rozmnażacze to żadne pewne źródło i masz taką samą pewność na cokolwiek przy psie wziętym ze schroniska. dalej piszesz o chorych dzieciach, a do chorych dzieci trzeba brać psa z pewnego źródła, żeby nie narobić sobie dodatkowych problemów. no chyba, ze twoje dzieci wcale tak chore nie są jak to opisujesz, ale wtedy znowu: pies ze schroniska, a nie popieranie bezmyślnych rozmnażaczy.
-
właśnie czytam co napisałaś. i "będę robić wszystko żeby było okej" nie wiąże mi się bezpośrednio z braniem psa z niepewnego źródła.
-
do domu się przyzwyczai. do ciężko chorych dzieci wcale nie musi. dlatego bierze się psa ze sprawdzonego źródła, a nie od rozmnażaczy. bo problemów przy chorych dzieciach jest aż nadto, zeby sobie jeszcze następne z psem fundować. no czyli z domu wyleci jak się nie sprawdzi... dobrze, ze chociaz do osoby, którą pewnie będzie znał.
-
no dobra, a co z psem się stanie jeśli się nie przyzwyczai do chorych dzieci?