Jump to content
Dogomania

Beatrx

Members
  • Posts

    4822
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Beatrx

  1. Beatrx

    Chihuahua

    oczywiście, ze porady nie zadziałają. skoro masz takie podejście i nie masz pojęcia o psach, do tego czytanie ze zrozumieniem Ci nie wychodzi to nijak Ci się nie da pomóc. nie musisz chodzić na psi plac, zatrzymywać ruchu i rozkładać czerwonych dywanów, ale musisz zająć psu głowę. a psią głowę zajmujesz ćwiczeniami komend, tych co napisałam. możesz to olać, ale nie dziw się psu, ze potem szuka zajęcia na własną łapę i znajduje je w postaci fruwania na smyczy. stać przy garach? a o czymś takim jak zrównoważona dieta słyszałaś? miskę trzeba zabrać, bo pies ma wiedzieć, ze żarcie pochodzi od was, a nie magicznie znajduje się w misce, do której jest zawsze dostęp. miska leży na ziemi tylko i wyłącznie w porach karmienia. nie jest zjedzone po 15 minutach? to miska jest zabierana. non stop to ma stać tylko woda. jeśli Twój pies lubiłby inne psy, lubił zabawę z nimi to nie ma problemu, niech się bawią. ale Twój pies innych psów nie lubi i na siłę go do nich prowadząc pogłębiasz problem. to, ze wcześniej trafiały Ci się bezproblemowe psy to nie znaczy, ze każdy taki będzie. ten jest inny i trzeba to uszanować. szukanie kabanosa okej, bo psu pokazujesz, ze to Ty go mu dajesz. tak samo w porządku jest to, że czeka przed wyjściem. ale zabieranie do toalety? to już nie jest okej. powinnaś go nauczyć, ze nie znikasz tam jak w czarnej dziurze. skoro on nie może sobie dać rady sam, musi być ciągle przy Tobie to ja bym tu zaczęła porządną naukę zostawania samemu. z resztą piszesz, że serce Ci pęka, jak on leży u siebie na legowisku. może po prostu w ten sposób nauczyłaś go pewnych zachowań i teraz są tego skutki? Tobie absolutnie nie powinno pękać serce w takiej sytuacji, bo jemu się absolutnie żadna krzywda nie dzieje. szkoleniowiec, szkoleniowiec i jeszcze raz szkoleniowiec - on musi zobaczyć Twoje podejście i wtedy oceni co macie dalej robić, bo z tego co piszesz to dajesz psu sprzeczne sygnały.
  2. Beatrx

    Chihuahua

    1. zamiast zmuszania psa do kontaktów z innymi psami to po prostu zajmij się nim. zamiast do tego placu to idź w miejsce, gdzie spokojnie poćwiczysz podstawowe komendy: siad/waruj/stój/do mnie, aportowanie, szukanie przedmiotów. lepszy jest dla psa taki spacer, gdzie musi wysilać umysł, a nie zmuszać go do przyjaźni. dorosły pies absolutnie nie musi się przyjaźnić z innymi psami, zmuszając go do tego pogłębiasz jedynie problem. 2. pies nie musi wchodzić na łóżko, może czekać przy otwartych drzwiach, ale równie dobrze może spać gdzie chce i wybiegać pierwszy z mieszkania, a być posłusznym, grzecznym zwierzątkiem. 3. zmieniaj mu mięso i dodaj warzywa czy owoce. niech raz je mięso, raz wątróbkę, raz serduszka, raz wołowinę, raz prosiaka. gotuj do tego marchewkę, buraka, jabłko i dawaj wymieszane z mięsem. a po co ta karma w misce, skoro i tak jej nie je? wywal miskę. niech dostaje jeść o wyznaczonych porach, zanim dostanie miskę niech siądzie i niech czeka, aż miskę postawisz na ziemi, wstaniesz i dopiero na komendę niech je. a te kabanosy na jakiej zasadzie szuka? Ty mu to mówisz czy po prostu rozrzucasz, a on sam z siebie ma je szukać? 4. to, że nikt mu krzywdy nie zrobił nie oznacza, ze nie może się bać. on jest malutkim zwierzątkiem i wszystko jest większe od niego. jeśli od szczeniaka nie stawialiście na porządny socjal to przez te 3 lata w psie zakorzeniły się na maksa złe rzeczy i to wszystko teraz trzeba odkręcać. może popełniacie też ten błąd, ze pies nie ma w was oparcia, nie czuje się przy was bezpiecznie, może nie reagowaliście na pierwsze objawy agresji, może coś przeoczyliście, co wychodzi teraz. dlatego musicie skontaktować się z dobrym szkoleniowcem, który zobaczy was na zywo i oceni zarówno zachowanie psa jak i wasze. 5. 3-4 latek jest większy od cziłki, jest głośny, biega, rzuca zabawkami i po prostu może od samego początku czuł się w jego towarzystwie niepewnie. a jak się zachowuje w stosunku do syna jak ten jest sam? wyjdzie z nim na spacer?
  3. Beatrx

    Komenda obronna

    nie każdy pies będzie miał odwagę ugryźć człowieka czy w ogóle wejść z nim w kontakt fizyczny. może się to np. skończyć jedynie oszczekiwaniem. tak samo jak w Twoim przypadku. Twój pies bronił Twojego dziecka, ale gdybyś np. zamiast dziecka była Ty to czy zachowałby się tak samo? czy gdyby trzeba było użyć zębów, a nie jedynie przepędzić to czy zrobiłby to?
  4. no to ja bym się tym bardziej nie martwiła.
  5. a co robicie na tych spacerach? i co to znaczy, ze pies jest nie do opanowania? korekta nic nie daje? jakie rady dali Ci w szkole Hitt-dog?
  6. jeśli zachowacie ilość spacerów i zajęć dla psów to problemu nie będzie. w końcu pies ma się wybiegać na spacerze, a nie w domu;) i tak też pilnujcie, żeby nie uczyły się bawić w domu tylko na podwórku, a dom niech będzie miejscem odpoczynku. a jak suńka reaguje na inne psy w jej domu?
  7. Beatrx

    Komenda obronna

    problem w tym, ze nie każdy;) z resztą nie wszystkie psy są takie same i nie każdy pies w tym samym dostrzeże zagrożenie. już nie mówiąc o tym, że inaczej to wszystko wygląda jak pies pokaże zęby i napastnik się wycofa, a inaczej jak po pokazaniu zębów napastnik będzie jeszcze bardziej agresywny.
  8. jestem ciekawa czy i przy kaukazie byś tak "ustawiała hierarchię"....
  9. Beatrx

    Chihuahua

    co masz na myśli? jak wygląda dzień tego psa, jak spacery? sam gotowany kurczak to za mało, pies potrzebuje różnorodnej karmy. w samym kurczaku nie będzie miał wystarczającej liczby witamin i mikroelementów. jeśli pies nie ma rodowodu, rodzice tez nie mieli rodowodu to całkiem możliwe, że jego rodzice są rodzeństwem. agresja z zazdrości? a temu liściowi czego zazdrościł, że kierował agresję przeciwko niemu? ja bym go porządnie przebadała u dobrego weterynarza. jeśli pies jest w pełni zdrowy (nic go nie boli, dobrze widzi, dobrze słyszy, nie ma żadnych zmian w mózgu, żadnej choroby psychicznej) to poszłabym z nim do szkoleniowca. nie do żadnego "psiego psychologa" tylko do porządnego szkoleniowca. niech psa zobaczy na żywo, na spacerze, w domu i oceni.
  10. Beatrx

    Komenda obronna

    da się tego nauczyć, ale musisz mieć szkoleniowca. ogólnie chodzi o to, żeby psu skojarzyć komendę "daj głos" z patrzeniem się na nadchodzącą osobę. to będzie teatrzyk, nie te emocje co trzeba i musisz się liczyć z tym, że jak "atakowana" osoba psa się nie przestraszy i np, zacznie do niego ciumkać czy wręcz sama zareaguje agresją to przedstawienie się skończy. jeśli chcesz osiągnąć cokolwiek w tym temacie to znajdź dobrego szkoleniowca. dobrego, takiego który zobaczy Twojego psa i oceni co z nim możesz osiągnąć, a czego lepiej nie tykać. dużo zależy od psychiki Twojego zwierzątka, on póki co jest jeszcze niedojrzały psychicznie, jego zachowanie jeszcze się może zmieniać, ale wizyta u dobrego szkoleniowca wam się przyda. nie idź do kogoś, kto psa będzie rozdrażniał bylebyś tylko zapłacił za cały kurs tylko do kogoś, kto rzetelnie Ci powie, co myśli o Twoim psie. a tak szczerze to przed pijakami lepiej zwiać niż "bawić się" w obronnego psa. nigdy nie wiesz, czy taka osoba nie ma w kieszeni butelki czy noża, a alkohol nie dodał jej odwagi do "walki z bestią". lepiej niech żona nosi gaz pieprzowy i wychodzi w bardzo wygodnych butach.
  11. psa Ci nie zabiorą, ale możesz mieć kontrolę z sanepidu i wizytę policji. w sumie jak ktoś się uprze to i do TOZu Cię zgłosi, ale czy podejmą interwencję to wątpię (chyba, ze ktoś nakreśli sytuację tak, ze Twój pies siedzi non stop na balkonie i nigdy nie wychodzi. a Twoja siostra jest chora, że zamiast zabrać psa nawet na 5 minut na siku i dopiero potem zjeść i wyjść z nim na normalny spacer, musi najpierw jeść?
  12. patrząc na historię rasy to okrutnym jest trzymanie takiego psa samego, więc skoro jeszcze Twoja suczka nie ma towarzystwa to czas najwyższy na towarzysza. nie liczyłabym na to, że nauka czystości przyjdzie szczylowi szybciej, ale pamiętaj, ze szczeniak najszybciej uczy się złego;) czyli jeśli suczka ma z czymś problem to będziesz miał problem razy 2 (czyli dwa pieski buszujące po domu;)). do tego pamiętaj też o tym, żeby każdemu psu poświęcać czas z osobna.
  13. jeśli suka jest lękliwa to nie powinieneś jej w ogóle rozmnażać.
  14. to jak w necie ktoś Ci napisze, ze można łączyć to olejesz to co napisał producent w ulotce?o.O jak nie działa kiltix to zmień tę obrożę na inną albo w ogóle używaj kropli. nie na każdego psa zadziała to samo.
  15. no to przywiąż sznurek do zabawki i nawet jak zabawkę puścisz to trzymaj sznurek to psica z zabawką nie ucieknie;) jeśli na widok smyczy bardzo się ekscytuje (tak do przesady, a nie jedynie cieszy na wyjście) to bierz sobie smycz co jakiś czas w ręce, nie zwracaj uwagi na psa, połaź z nią po domu i odłóż. ćwicz tak póki nie będzie na tyle spokojna, że dasz radę ją ogarnąć. a jak zrobisz ją w balona i wyjdziecie na minutę czy dwie poza bramę i dopiero wrócicie? wiesz, póki ona nie zobaczy, ze na podwórku też może być fajnie to ciężko Ci będzie coś innego ogarnąć. ćwiczenia, że smycz w Twoim ręku nie oznacza od razu spaceru plus pokazanie jej, że na podwórku też można się świetnie bawić, a nie nudzić, pomoże. a nie możesz jej po prostu puścić bez smyczy? a jak po wyjściu z drzwi staniesz jak zacznie ciągnąć w stronę bramy? po jakim czasie odpuści?
  16. żeby być mieszańcem danych ras to żaden rodzic wcale nie musi mieć rodowodu. a rozróżnienie kundelka i mieszańca to kwestia jedynie nazewnictwa, a nie jakiegoś odgórnego przykazu.
  17. jeśli póki co działa na optykę, a na słowa nie to na razie możesz ćwiczyć słowa z optyką. i pamiętaj żeby ćwiczyć różne zmiany (czyli zarówno jak siedzi, stoi czy idzie). no ale to wszystko w swoim czasie. ja aportu uczyłam od końca, czyli dawałam psu zabawkę do pyska, przeciągaliśmy się, w pewnym momencie puszczałam i zachęcałam psa do przyjścia chociaż pół kroku i znowu zabawa. jak już latał za mną z aportem to dopiero zaczęłam mu wyrzucać, najpierw na mniejsze odległości, potem dalej. może i u Ciebie zdałoby to egzamin, jeśli suczka lubi się przeciągać. tak, stopniowanie w ten sposób będzie okej. tylko wracaj się krok do tyłu, nie aż do domu. czyli jak już wyjdziesz do bramy i to okaże się za trudne to z powrotem na korytarz. ćwicz też chodzenie przy nodze, najlepiej z siadaniem jak tylko staniesz. ogólnie pamiętaj, że lepiej zrobić parę krótszych sesji niż jedną dłuższą. i pamiętaj o tym, żeby nagroda była dla psa naprawdę atrakcyjna. to co napisałam to przykład;) ogólnie chodzi o to, że na początku nauki żarcie dajesz zawsze, potem jak pies rozumie czego od niego chcesz to stopniowo od żarcia odchodzisz, dając wybiórczo, coraz rzadziej. tylko to też musisz obserwować swoją suczkę i dostosować częstotliwość smaków do niej. z resztą nagradzać możesz nie tylko żarciem. ja np. u mojego psa całkowicie odeszłam od smaków, bo on o wiele lepiej działa jak nagrodą jest aport czy zwykłe puszczenie luzem. a co do klikania to Ci nie powiem, bo dla mnie to narzędzie niepotrzebne i nigdy go nie używałam.
  18. ta obroża musi być stale na psie, zakładanie i zdejmowanie jej nie ma sensu. a jak nagradzasz w domu? ona się bardzo rozprasza? jeśli tak to zaczynaj od ćwiczeń w przedpokoju, potem przy otwartych drzwiach, potem tuż przy wyjściu, potem z dala od płota/jakichkolwiek rozpraszaczy. stopniowanie trudności tak naprawdę zależy od niej. jeśli widzisz, ze z czymś nie ma problemu to na spokojnie możesz przejść dalej, a jak widzisz, ze pewne rzeczy sprawiają jej trudność to na tym się skupiasz bardziej. pamiętaj, ze pochwała słowna jest zawsze, za każdą dobrze wykonaną przez psa rzecz. jeśli psa dopiero uczysz to wiadomo, żarcie zawsze (najpierw pochwała słowna, potem smakołyk). jeśli wiesz, ze pies już ogarnia o co chodzi to nagradzasz wybiórczo (ale chwalisz zawsze), też stopniowo do tego dochodząc, że np. trzy razy jest smak, ale za czwartym nie ma, a potem dwa razy jest, raz nie ma, potem znowu są trzy, a czwarty nie ma, potem dwa razy bez smaka, raz ze smakiem, potem trzy razy bez, a raz z. ale chwalisz za każdym razem. to szalenie ważne, bo nauczysz w ten sposób psa, ze pochwała jest zapowiedzią nagrody i pies będzie Ci bez problemu wykonywał serię komend bez nagradzania co chwila. ale tutaj znowu musisz obserwować swoją psicę, bo jeden pies będzie chętniej odchodził od smaków, a u drugiego to będzie dłużej trwało. co do rad ogólnych: nigdy nie wypowiadaj komendy jeśli wiesz, ze nie zostanie wykonana. jesteś na początku drogi i w większości rozproszeń psica Cię oleje. jeśli ją nauczysz, że można Cię olewać to ona... będzie Cię olewać. do tego wzmacniaj sobie komendy prosząc ją o wykonanie ich na różnych przedmiotach np. przewalony pień drzewa to idealne miejsce na przećwiczenie wskakiwania, siadania, warowania, stania czy jak zmieniasz pozycję np. siad wymówione stojąc przed psem nie będzie tym samym siad wymówionym leżąc za psem;). to masz już na późniejsze etapy nauki, ale im więcej takich z pozoru dziwnych rzeczy przećwiczysz tym lepiej zapanujesz nad psem. a jak z jej aportem? jak z zabawą zabawkami? bo tu też możesz fajne ćwiczenie zrobić uczące ją wytrzymywania w siadzie jak ukochana zabawka leeeeeeeeeeeci gdzieś w krzaki, potem możesz zrobić serię komend ze zmian pozycji czy chodzenia przy nodze, a na końcu w ramach nagrody wysłać ją po zabawkę (którą będzie musiała znaleźć używając nosa, więc też na plus). musisz też ćwiczyć wykonywanie komend na odległość. to póki co ćwicz w domu, najprościej zacząć od komendy np. siad wypowiedzianej jak stoisz przed psem, a potem Twój krok do tyłu. jak nie zerwie się to wtedy wracasz do niej i ją nagradzasz, i tak ćwiczysz krok po kroku. potem możesz iść np. do drugiego pokoju, psice mieć zostawioną w siadzie, schować się w szafie i zawołać ją, żeby Cię szukała. a potem możesz chować się na podwórku i w ten sposób się z nią bawić. no ale to musisz mieć zrobione zostawanie w siadzie.
  19. a skąd jesteś? nie uzbierasz nawet na jednorazową wizytę domową? u Ciebie serio jest poważny problem i musisz otrzymać pomoc. a jeśli nie to niestety, ale lepiej poszukaj dla niej innego domu. ona ma dopiero 4 miesiące, jeśli trafi do odpowiedniego człowieka to szybko się przestawi. Ty sobie nie radzisz i z czasem wcale nie będzie lepiej, a wręcz przeciwnie. będzie coraz gorzej, suka będzie coraz większa, silniejsza i już kompletnie sobie nie dasz rady. tak czy tak ją oddasz tylko wtedy oddanie będzie bardziej bolało. w innym wątku dostałaś ode mnie trochę rad. stosujesz jakąś?
  20. bo generalnie pies stróżujący taki właśnie być powinien. dlatego te marzenia o piesku łagodnym dla zaproszonych gości, ale agresorem dla złodziei to bardziej pod bajki można podpiąć niż pod prawdziwe życie. jak się chce mieć takiego psa to i w miejscu trzeba odpowiednim mieszkać i najlepiej sąsiadów nie mieć (płot 150cm, a bernardyn prawie metr w kłębie to na spokojnie głowę nad nim wystawi) za blisko, żeby problemów nie było. Nexave, musisz trochę zweryfikować swoje potrzeby. albo chociaż pamiętać o tym, ze na wypadek odwiedzin psa trzeba zamknąć w porządnym kojcu, a furtka/brama zawsze musi być zamknięta na klucz, żeby nikt nawet przez przypadek na podwórko nie wszedł. i pamiętaj, ze jak ktoś będzie chciał konkretnie Ciebie okraść to i tak to zrobi, bo pozbyć się psa to żadna sztuka. owszem, pies Ci odstraszy przypadkowych złodziejaszków, ale nie jest gwarancją niczego.
  21. Patrycja, Ty serio udaj się do dobrego szkoleniowca i to póki suka jest mała. bo problemów masz cała masę i nie mając odpowiedniej wiedzy będzie tylko gorzej.
  22. nie ma to jak radzić przyduszanie psa do ziemi póki nie zacznie błagać piskiem o litość jednocześnie płacząc jaka klatka i oe jest zła dla pieska... Patrycja, nie daj sobie wmówić tej głupoty i nie postępuj tak z psem. Ty nie jesteś suką-matką i nie jesteś w stanie zrobić tego, co robi ona. z resztą suka nie przydusza szczeniaka do ziemi póki ten nie błaga o litość. to nie jest po psiemu, to jakiś idiotyzm i na psa słabego psychicznie może zadziałać, w końcu pies będzie bał się cokolwiek zrobić, żeby nie oberwać, ale po co męczyć psa? po co sprawdzać, czy Twoja suka jest słaba czy po prostu jak urośnie to nie zechce zrobić to samo z Tobą czy Twoimi córkami? tak samo niech one nie piszczą, bo to tylko psa nakręca. bez kitu, jak można komukolwiek radzić takie rzeczy? jak można takie rzeczy robić psu?
  23. powinien być pewnym źródłem. najlepiej dowiedz się skąd w tym sklepie mają mięso i napisz po prostu do ubojni w tej sprawie.
  24. jeśli masz pewne źródło świni to dawać. jeśli nie to lepiej nie ryzykować. ona na początku może zjadać więcej mięsa, ale z czasem Ci się wszystko unormuje. jeśli jest szczupła i sporo się rusza to nie bój się o przytycie.
  25. a co konkretnie było na rzeczy? znaczy do sądu można iść zawsze, w końcu takie jest prawo, ze mandatu można nie przyjąć. tylko pewnie dostałbyś mandat z Art. 77. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia,podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany. skoro Twój pies pogryzł to te środki nie zostały zachowane. z czym tu się kłócić?
×
×
  • Create New...