Jump to content
Dogomania

Beatrx

Members
  • Posts

    4822
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Beatrx

  1. a jakbyś mu wtedy komendę np. równaj wydała? wspomagając się smyczą wyegzekwujesz to albo np. siadanie? chodzi o to, żebyś Ty przejmowała kontrolę nad sytuacją, opanowywała go, żeby wiedział, ze w Tobie ma wsparcie, Ty wiesz co robić, w razie czego go obronisz. noi będziesz mogła z nim pobiegać:P albo jeszcze co innego: jak się przestraszy np. reklamówki to żarciem możesz go przekonać do podejścia do niej. a czym go karmisz? bo może psisko jest głodne i stąd to schizowanie na punkcie smaków? jak on aportuje to weź go usadź przy nodze, rzuć zabawkę i dopiero jak na Ciebie spojrzy to pozwól mu po nią pobiec. wzmacniasz sobie wtedy "siad" i zmuszasz psa do opanowania emocji. potem np. usadź go, odejdź 10 metrów, każ zawarować, odejdź następne 10 metrów, każ usiąść, znowu odejdź, rzuć zabawkę i wtedy go wypuść, niech szuka. zaangażuj chłopa. możecie ćwicząc przywołanie trochę go zmęczyć. wystarczy, ze staniecie w pewnej odległości od siebie i będziecie go na zmianę wołać, a on będzie latał od jednego do drugiego. tak samo z tropieniem. niech facet przytrzyma psa, Ty idź i się schowaj. nie idź daleko, ale idź tam, gdzie pies nie będzie Cię widział. wtedy facet puszcza psa. on poleci bez nosa w ostatnie miejsce, w którym Cię widział, no ale potem "niestety" trzeba użyć nosa. stopniowo wydłużasz swoją trasę i czas, w jakim pies zostaje do Ciebie puszczony. i ja bym wcale nie zwracała uwagi na jego szukanie smakoli tylko bawiła się sama:P bawimy, bawimy, bawimy, Piesku siad, super pies, chwila przytrzymania, zwolnienie z komendy i już zabawka wędruje pod psi pysk. zaczyna smaka szukać? nie ma smaków, zobacz piesku. ale jest super zabawka, dawaj, dawaj, dawaj ją ,ale jest super no masz. a jak go uczyłaś komend to odchodziłaś potem od smaków? czy dostawał żarcie za każdym razem? bo może tu tkwi problem. a jak dostaje miskę to zjada normalnie czy jak dzik? jak się zachowuje jak mu jedzenie przygotowujesz?
  2. od się z czasem nauczy, ze do Ciebie nie trzeba przychodzić w ogóle, jesteś nudny jak flaki z olejem i wszędzie jest fajnie, byle nie u Ciebie. 5 miesięczny szczeniak owczarka niemieckiego to nie jest malutki pieseczek i zwłaszcza z daleka ktoś może się takiego psa przestraszyć. trafisz na kogoś, kto psów się boi albo zwyczajnie nie lubi, ta osoba wezwie policję i mandat masz gotowy. ile czasu dziennie psu poświęcasz? jak wygląda przeciętny dzień tego psa? co pies umie, jakie komendy wykonuje? ma jakąś ulubioną zabawkę?
  3. no i co robi jak się przestraszy? a Ty co robisz? a jak go uczyłaś tropić? jest nauczony aportowania, zabawy zabawkami?
  4. a jak przebiegniesz z nim 10km i wtedy zaczniesz szkolenie? a może zamiast smaki to nagradzaj zabawką? albo nagradzaj rzadziej? poczytaj też o treningu klatkowym.
  5. pierwsze co to sterylizacja. do tego wprowadzenie jasnych, prostych dla psa zasad i surowa konsekwencja z waszej strony. nie może być tak, że Ty za coś psa karcisz, a Twoja mama leci i niuniuniu biedny piesio nakrzyczała na ciebie niedobra dziewczyna. zacznijcie od psa wymagać. nie dostaje nic za darmo, czy to głaskanie czy miska z karmą. codziennie ćwiczcie posłuszeństwo: siad, waruj, stój, do mnie, chodzenie przy nodze. nie ruszaj jej jak śpi, niech psica ma spokój. nie chcesz, żeby spała z mamą? to jej tam nie puszczaj. karć psa w jeden sposób. podniesionym głosem mówisz jedno słowo, np. NIE. nie odganiaj jej, nie odpychaj. do tego seria siad/waruj przez chwilę. dla pewności niech suka chodzi non stop ze smyczą, wtedy w razie czego skorygujesz ją smyczą. skoro pies jest Twój to sama odłóż pieniądze na wizytę szkoleniowca. chociaż w sumie nie musisz odkładać, przeznacz część ze sprzedaży jednego szczeniaka. szkoleniowiec zobaczy was na żywo i nauczy Cię karcić psa, szkolić go, wymagać od niego. same będziecie mieć bardzo ciężko, bo nawet jak zasady wprowadzicie to suka będzie was sprawdzać. a co do wyrzucenia z domu: nauczyłyście ją, że może rządzić i przy użyciu zębów dostaje to co chce, więc czemu ona ma obrywać za wasze błędy?
  6. ale widzisz, zapłaciłaś mu i on teraz przy następnej cieczce znowu sukę rozmnoży. i następne szczeniaki będą w takich warunkach, matka z resztą też. a wiesz, co stanie się z tymi, które się nie sprzedadzą? w najlepszym wypadku wylądują gdzieś w lesie i ktoś je znajdzie. a prędzej dostaną łopatą po głowie i zostaną zakopane. dlatego takim ludziom pieniędzy się nie daje. a jak już nawet zapłaciłaś za tego psa i masz go w domu, a na policję boisz się dzwonić to znajdź w swojej okolicy fundację pomagającą psom, opisz warunki szczeniąt i poproś o interwencję.
  7. będzie duży. a czy zgłosiłaś na policję w jakich warunkach ten facet trzyma psy? taka rada co do psiaka: bardzo, bardzo mocno skupiaj się na jego posłuszeństwie. jeśli to faktycznie miks tych ras to będzie dużym psem i musisz nad nim w pełni panować. ćwicz z nim już teraz siadanie, warowanie, stanie i przede wszystkim przywołanie i chodzenie na smyczy oraz przy nodze. i pilnuj, żeby Twoje dwa psiaki nie wyżywały się na nim, nie stłamsiły go, bo jak dorośnie to może im się odgryźć. nie przerażaj się, ale też pamiętaj, że piesek prawdopodobnie to najłatwiejszych należeć nie będzie. no chyba, ze facet kłamie. a widziałaś rodziców?
  8. będzie dobrze;) grunt, żebyś pilnowała, żeby tych załatwień było więcej na dworze. przyłapujesz w domu? psiak na ręce i na dwór.
  9. ale to już dawno zrobili. kolce, dławik i oe już dawno weszło w ich repertuar.
  10. akurat nie pisałam o Tobie, ze Tobą pies szarpie na spacerze;) to były tylko takie przykłady psów "w zasadzie" posłusznych.
  11. całkiem możliwe, że nauczyła się załatwiać w domu jak nie widzisz, żebyś się nie denerwowała:P a chwalisz ją jak załatwi się na podwórku? i tak w ogóle jak to sobie wyobrażałaś? ja jak brałam psa to obstawiałam, że tak do 3 miesiąca sprzątanie będzie codziennie, potem do 4-5 miesiąca sporadycznie i na dobrą sprawę ostatnia wpadka była w wieku 5 miesięcy. i jeszcze pory posiłków sobie stałe ustal, wtedy i kupa będzie regularnie.
  12. rasy stworzone do współpracy z człowiekiem po prostu takie są... musisz pamiętać, że one potrzebują nie tylko ruchu (czyli tego spaceru wieczornego i biegu przy rowerze), ale przede wszystkim zajęcia umysłowego. dla tych psów jeden spacerek dziennie i sporadyczny rower to będzie po prostu mało i macie duże szanse na "przebudowę" ogrodu. musisz zapytać mamę czy minimum te 2 spacery z psem zrobi, na których będzie z psem ćwiczyła posłuszeństwo, aportowanie, szukanie zgubionych przedmiotów. czy może np. w ciągu dnia znajdzie na to czas, a wieczorem po prostu sobie połażą. nawet jeśli któryś dzień będzie mniej aktywny dla psa to nic się nie stanie, byle tylko takie dni nie były za często;) a co, jeśli pies nie będzie chciał zostawać sam na podwórku? jeśli będzie leciał za wami do domu i pchał się między nogami w drzwi? celujesz w rasy, które po prostu chcą spędzać czas z właścicielem i tak pewnie będzie;) czemu w lato ma spać na dworze?
  13. nie każdy pies lubi ludzki dotyk, nie każdy lubi być głaskany i nie widzę powodów, żeby psa do tego zmuszać. wystarczy, że po prostu będzie obojętnie przechodził obok przypadkowych przechodniów. masz psa jakiego masz i trudno od niego wymagać otwartości np. labradora;) pracuj nad tym, żebyś była w stanie podejść do niego jak szczeka przy bramie i odprowadzić za obrożę do kojca, nad ludźmi się nie skupiaj. no chyba, że mieszkasz w centrum miasta i chcąc nie chcąc wychodząc trafiasz na tłum ludzi. tak, posłuszeństwo psa rozpatruję 0-1, bo co z tego, ze pies na podwórku stojąc przed właścicielem robi "siad", jak wystarczy małe rozproszenie za bramą i już "głuchnie"? co z tego, że pies chodzi przy nodze na komendę, jak tylko widząc innego psa od razu zaczyna ciągnąć i jest nie do opanowania? co z tego, ze pies umie pierdyliardy sztuczek, jak ucieka właścicielowi jak tylko zobaczy na horyzoncie innego psa/kota/wiewiórkę/cokolwiek? i obstawiam, że ten pies, który was zaatakował też "w zasadzie" był posłuszny. i widzisz jak to się skończyło.
  14. tak naprawdę to od konkretnego psa zależy. bo nawet jeśli pies będzie w stanie fizycznie wytrzymać to jeśli nie został dobrze nauczony to będzie załatwiał się w domu. a drugi z kolei będzie na granicy wytrzymałości, ale mimo wszystko wytrzyma i nie zrobi w domu nic. dlatego ważne jest, żeby jak najwięcej załatwień było na dworze. jak tak czasem pogadam z właścicielami małych piesków to często pojawia się temat czystości i tego, ze ich psy potrafią się załatwić w domu, nawet jeśli domownicy są obok, a pies mieszka w domku z ogrodem i jest to kwestia dosłownie otworzenia mu drzwi. jak się dopytać dalej to nie wstawali w nocy, czasem w dzień się nie chciało, a że do sprzątania było mało to jakoś to tak poszło i teraz czasem jest "niespodzianka".
  15. no ja bym powiedziała, ze jednak 23 i 5 to tak jakby wychodzenie w nocy;) szczeniak nie wytrzyma 8 godzin bez wyjścia i nie ma się co czarować. MelRiot, u Ciebie problem jest jeszcze taki, że podczas Twojej dziennej nieobecności nikt z psem nie wyjdzie. 8 godzin pracy, 8 godzin nocy i już masz 2/3 doby na sikanie w domu. do tego jeszcze wpadki w czasie Twojej nieobecności i nauka załatwiania się na dworze będzie trwała i trwała.
  16. może wcale nie cieszy się najmniej tylko w inny sposób okazuje radość? a może to ta osoba nie wykazuje takiego entuzjazmu jak reszta domowników? jeśli pies się wita to jest w porządku, gorzej jakby ignorował wejście tego kogoś albo w ogóle uciekał na jego widok.
  17. przecież 3 km dla psa to tyle co nic...
  18. albo cavalier. te wszystkie psy będą spokojne, towarzyskie, grzeczne, łagodne i inteligentne. sam fakt, że pies zostanie z rodzicami w domu nie oznacza, że będzie ich wolał od Ciebie. a rodzice w ogóle z domu nie wychodzą? pamiętaj, żeby psa nauczyć zostawania samemu, bo jak np. 10 lat ktoś z nim non stop będzie to po Twojej wyprowadzce będziesz miał olbrzymi problem.
  19. no to niech powęszy i poznaczy teren przez 10 minut. a potem przez pół godziny niech wykonuje Twoje komendy: na zmianę siad/waruj/stój/noga/do mnie. ćwiczenia tych komend na coraz większą odległość, tak żebyś mogła zapanować nad psem jak będzie bez smyczy np. 20 metrów od Ciebie. nie chce się bawić? to niech ćwiczy za żarcie. a zabawę za ogródek możesz wynosić w bardzo prosty sposób: po prostu zaczynasz się bawić przy furtce i cały czas się bawiąc wychodzisz przed płot. bawisz się tuż przy płocie i tak stopniowo od płota się oddalasz, pilnując kiedy pies jeszcze jest zainteresowany zabawą. przerywasz kiedy pies jeszcze chce się bawić, ale już widzisz po nim, że zaczyna tracić zainteresowanie.
  20. a przed szkołą to co? pies musi wyjść i rano, nawet małemu trzeba poświęcić te minimum pół godziny. pamiętaj też, ze pies będzie żył nawet i 15 lat, więc zdążysz skończysz szkołę i znaleźć pracę, a on będzie z Tobą. jesteś tego świadomy i nie wywalisz psa z domu, bo np. praca czy kobieta? jak chcesz małego pieska to jakiś maltańczyk, shih tzu czy inny biszon, może rosyjski toy? albo chiński grzywacz?
  21. nie byłaś i nie masz pojęcia, co za psa masz na podwórku. gdybyś wiedziała problemów by nie było, po prostu. a wypuszczanie małego yorka samopas, jeśli wiecie, że psy nie mają świetnych stosunków to głupota i Twoja mama jest winna temu, co się stało. a te pekińczyki gdzie mieszkają? i czemu york jest członkiem rodziny, a pozostałe psy nie?
  22. a nie boisz się, ze jakiś człowiek kopnie podbiegającego psa? co masz robić? ćwiczyć ignorowanie innych psów i ludzi, przywołanie, ogólne posłuszeństwo. zajmuj się psem na spacerach tak, żeby nie musiał szukać rozrywki czy zaczepek gdzie indziej.
  23. wiesz, możesz mieć z tym ciężko, skoro on się załatwia nawet jak jesteś w domu. musisz tego bardzo pilnować, nawet wstawać w nocy co 2 godziny i z nim wychodzić, obserwować go i jak widzisz, ze się szykuje do załatwiania to psa pod pachę i na dwór. samo się nie zrobi;)
  24. pies absolutnie nie jest posłuszny i to pokazują właśnie takie sytuacje. ja bym się ze wstydu spaliła, gdyby moi goście musieli od bramy odejść, bo ja nie jestem w stanie zabrać stamtąd psa. już nawet nie chodzi o odwołanie, ale o podejście i odprowadzenie za obrożę do kojca. nie wiem, jak chciałaś go socjalizować? żeby wpuszczał obcych na podwórko? to nie jest potrzebne, grunt żebyście zawsze mieli bramę zamkniętą na klucz. ale opcja, ze nie da się psa spod tej bramy zabrać jest niedopuszczalna. i jeśli pies błaga oczami o jedzenie to mu to jedzenie daj, tylko w kagańcu. nie chce? no to trudno, jego wybór. Ty mu jeść dawałaś.
  25. nie przyspieszysz niestety. możesz jedynie wprowadzić podkłady, żeby szczeniak załatwiał się w jednym miejscu, a nie po całym domu.
×
×
  • Create New...