-
Posts
4822 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Beatrx
-
[quote name='Cockermaniaczka'] Bo jakos nie widze innej mozliwosci by pies nie rasowy nie byl z pseudo...[/QUOTE] bo niektórzy uważają, ze pseudohodowla to tylko taka, gdzie psy są trzymane w brudzie, ciasnocie i ciemnościach...
-
[quote name='turystka milena']Koleżanka z pracy chętnie adoptuje ze schroniska pieska shih-tzu lub yorka. Chętnie podda się wszystkim procedurom przed adopcją. Pozwala na odwiedziny przedstawiciela schroniska w celu sprawdzenia warunków życia pieska. Zaraz będzie odpowiedź, że pies bez rodowodu to kundel. Przedstawiciele schroniska mogą w dokumentach przekazać go jako psa wielorasowego. Koleżanka nie stawia innych warunków poza jednym , ma być podobny do tych z bazaru lub z ogłoszeń internetowych, które tam są sprzedawane po 600, 1000 złotych. Nie chce brać pożyczki na psa z rodowodem. Uda się pod wskazany adres po pieska lub zaprosi do domu. [B]Czy ma prawo sama decydować jakiego psa chcesz "trzymać"[/B]? Nie potrafię jej odpowiedzieć.[/QUOTE] jasne, że tak. tu na dogo możesz jej poszukać psiaka potrzebującego domku w typie tych ras, jest wątek pomocy yorkom czy innym mikropsom.
-
masz nauczkę na przyszłość, żeby zapinać ją na smycz jak bierzesz się za wycieranie:P
-
na mięśnie jeszcze ma czas;) w końcu nawet ludzkie nastolatki jak szczypiory wyglądają, a potem jak testosteron ruszy to nabierają masy. zaproponuj pańciom, żeby z nim chodziły pływać jak będzie ciepło to mu się piękne mięśnie wyrobią bez nadmiernego obciążania stawów. ale generalnie jak ma siłę, energię, sierść się błyszczy i wyniki krwi są w normie to nie ma co rozpaczać nad jego szkieletorowatością;)
-
ktoś puszcza większego psa na mniejszego, można to wytłumaczyć tym, ze ten ktoś jest nienormalny i chce, zeby jego pieseczek się tak 'pobawił'. ale powiedzcie mi, co miała na myśli kobieta, która na nasz widok puściła na nas agresywnego psa trzy razy mniejszego od mojego? pozbyć się go chciała, czy jak?
-
[quote name='Daniela']To w nowej ustawie nalezaloby okreslic wiek kupujacego szczeniaka ze zwiazku?[/QUOTE] nie. bo dobry hodowca nie sprzeda swojego psiego dziecka każdemu, kto tylko ma na to ochotę...
-
[quote name='bejasty']Chciałam Wam serdecznie podziękowac . Jestem w wieku powiedzmy 50+ i w/g Waszych teorii nie powinnam już mić psiego przyjaciela !!!! no ewentualnie jakąś bidę z schroniska ? dobrze wiecie ,że po schronisku bywa różnie z psychika ,zdrowiem ....i ja mam się z tym borykac.[/QUOTE] 50+ to nie staruszka. i nie chodzi o osoby niemłode, tylko o osoby starsze. licząc, że pies będzie żył jakieś 12lat to powiedz mi, czy odpowiedzialnym jest branie sobie szczeniaka przez osobę, która ma te 70 lat? czy ona przeżyje swojego psa? czy będzie w stanie się nim zaopiekować odpowiednio? nie oszukujmy się, ale im człowiek starszy tym więcej chorób łapie. z resztą sił fizycznych tez ma coraz mniej. tu nie chodzi o wyrzucanie kogokolwiek na margines, ale o zdroworozsądkowe podejście do tematu, bez emocji a z rozumem...
-
[quote name='Daniela']Smierc nie wybiera i umieraja ludzie tez mlodzi.A dlaczego wy bez przerwy o tych schroniskach w ktorym naprawde nie ma psow odpowiadajacych glownie malym rasom,a zreszta jesli ma zaplacic w schronisku za psiaka to woli zaplacic za "pekinczyka"o ktorym marzy od dluzszego czasu i wychowac od szczeniaka[/QUOTE] w schroniskach naprawdę są psy odpowiadające głownie małym rasom. już nie mówiąc o fundacjach pomagających mikropsom. a porównanie 'ceny' psa w schronisku do kwoty jaką trzeba zapłacić za 'pekińczyka' jest nietrafne, bo po pierwsze te dwie kwoty różnią się od siebie wysokością, a po drugie ta pierwsza kwota idzie na schronisko, a nie do prywatnej kieszeni pseudohodowcy zarabiajacego na psach, więc jak juz tak porównujesz to wolałabym zapłacić nawet i 500zł za kundelka ze schroniska, wiedząc ze ta kwota pomoze psiakom, które tam zostały niż dać te pieniądze komuś, kto wykorzysta je dla siebie, a potem znowu dopuści suńkę, bo mu się to opłaca...
-
[quote name='Daniela']Przeciez nie wszyscy hodowcy w zwiazku hoduja psy w celu udoskonalenia rasy/po co doskonalac rase ktora w warunkach naturalnych miala okreslone c echy,znam takie w ktorych jest kilka suczek i jeden "swoj "reproduktor wiec pytam jakie to jest doskonalenie rasy?A w tych hodowlach zwiazkowych w ktorych jest kilkadziesiat psow roznych ras to jakie jest to doskonalenie rasy?[/QUOTE] proponuję poczytać trochę o genetyce...
-
[quote name='motyleqq'] na koniec próbowałam się od niej odwrócić i odejść ale to chyba dla niej za trudne [/QUOTE] jeszcze za wcześnie;) dopiero jak Ci nie będzie wyłamywała jak będziesz do niej przodem to zacznij odwracanie się i odchodzenie. a nie chmajtnęłaś jej czasem szarpakiem przy odwracaniu się? bo może go zobaczyła i stąd jej start i od razu skoki na Ciebie?
-
a to gmina tego nie ustala sama? u mnie właśnie był do 2007 roku podatek w wysokości 50zł za psa, a potem został zniesiony
-
[quote name='motyleqq']z tym nagradzaniem do przodu od razu, to może być też tak że rzucam, każe zostać i zwalniam i wtedy bieg do aportu będzie tą nagrodą? albo np każe jej zostać, kładę w jakiejś odległości szarpak, wracam i wysyłam? [/QUOTE] generalnie sama możliwość zaaportowania będzie dla niej nagrodą, z tym że najpierw każesz zostać, a potem rzucasz bo nie zdążysz słowa powiedzieć po rzuceniu a już psa nie będzie:cool3: czyli bierzesz: Etna siad (pochwała za kłapnięcie tyłkiem na ziemię), psica jest w siad a Ty rzucasz szarpak. szarpak spadnie, Etna wpatrzona w niego jak w obrazek a Ty czekaj, aż spojrzy Ci w oczy i wtedy pochwała i dopiero komenda zwalniająca;) a na tym filmiku robisz podobny błąd co i w mieszkaniu przy skoku przez nogę. ona zawraca z miejsca, bo chce nagrodę. możesz ja ustawić w siad, przejsć na wysokość przeszkody, zwolnić z siadu i pokazać ręką przeszkodę i wydać komendę na skok. ona jak podleci to jej szarpaka rzucić i to będzie dla niej nagroda. tylko z kolei tu jest kwestia, jak ona umie siad;)
-
nie powinno jej nic być;) owczarki tak mają, że nawet jak im się zamoczy ta zewnętrzna sierść to podszerstek zostaje suchy i zapobiega wychłodzeniu. bardziej tu bym się o łapki martwiła, żeby stawów nie przeziębiła
-
zabawa w ganianie jednej piłki czy patyka w grupie obcych psów jest fajna, jak psiaki są jeszcze szczylami i nie traktują tego poważnie. potem chcąc nie chcąc dochodzi do spięć, a już zwłaszcza jak to akurat właściciel tak broniącego zdobyczy psa coś rzuci. to jest rywalizacja, a nie zabawa. psy to widzą inaczej jak człowiek... w takie coś można się z więcej niż jednym psem bawić jak ktoś ma swoje stadko i taką regułę ustalił od samego początku, że np. za patykiem biegamy wspólnie i kto pierwszy ten lepszy, a nie w grupie obcych dla siebie psów, z którymi na spacery się spotyka
-
kurczaka (ja swojemu gotuję ćwiartki, serduszka, żołądki, zależy co się w sklepie trafi) z ryżem i jakimiś warzywami, zamiast kurczaka możesz mu ugotować wołowiny albo cielęciny, to zalezy co piesek lubi i co uda Ci się kupić:) mozesz też spróbować zamiast ryżu dawać mu makaron, my kiedyś mieliśmy taki dla psów, co się go tylko zalewało wodą i już gotowy:) z warzyw to marchewka, burak, może jabłko, tylko pamiętaj, zeby nie dawać pietruszki, bo jest moczopędna. jak Twój pies nie lubi roślinności jeść to możesz mu je zetrzeć na tarce, wtedy nie będzie miał wyboru i będzie musiał je zjeść, bo jak pokroisz w kosteczkę to może wyjeść Ci samo mięso z wypełniaczem a zieleninkę zostawić:P i raz na tydzień dorzuć mu jajko:)
-
[quote name='Victoria'] Na osiedlu obok mnie super wychowany pies zagryzł yorka, który był na smyczy. [/QUOTE] widocznie nie był taki super wychowany. a_niusia ma rację, pies który musi chodzić w kagańcu nie powinien chodzić luzem. zwłaszcza w miejscach, gdzie ktoś nagle może się pojawić z psem czy po prostu wybiec czy wyjechać zza zakrętu. jeśli sprawujesz nad swoim zwierzątkiem kontrolę to kaganiec nie jest mu potrzebny, a jeśli nie to po prostu trzymaj psiaka na smyczy/lince i po kłopocie.
-
a czy ty o kwarantannie słyszałaś? pies jest szczepiony?
-
a nie możesz jej gotować? dla 3kg psa tanio wyjdzie a na pewno będzie zdrowsze od chappi
-
[quote name='Pinesk@']tak to jest najbardziej prawdopodobne niestety. Na przyszłość będę z tym uważać. Przejdę sie jeszcze w tych okolicach ale wątpię że krowę znajdę, drugą chyba zamówię ;)[/QUOTE] może ktoś znajdzie i Ci odda;) kiedyś znajomej bigielce ułamała się adresówka to jakaś przerażona pani zadzwoniła do jej właścicielki, że coś strasznego się musiało z pieskiem stać, bo znalazła ułamaną adresówkę a pieska nie ma
-
[quote name='ajeczka']. Ma na razie 4 miesiące i jest wielkości mojego Rino. To Alano Espanol. Mój rudy wie, że już teraz należy go odpowiednio wychować, bo [B]potem będą problemy[/B].[/QUOTE] czemu? przecież to przyjacielski pies.
-
[quote name='bomba'] prawie wszyscy hodują psy z miłości z miłości do pieniędzy, dlatego zakładam swoje stowarzyszenie.[/QUOTE] i wszystko jasne... a czemu uczepiłaś się tak ZKwP a nie innych organizacji kynologicznych?
-
[quote name='bomba']może ty przedstawisz jakieś argumenty dlaczego nie powinne powstawać inne związki hodowców psów rasowych ?[/QUOTE] a więc miałam rację, jak z dzieckiem z przedszkola dyskusja:roll: dlaczego nie powinny? po pierwsze, dlatego, ze to w żaden sposób nie pomoże psom (o kotach tu nie wspominam, na kotach się nie znam, w kotach nie siedzę, o kotach nie będę pisała) a tylko narobi papierologii i zamętu. to przede wszystkim o dobru psów powinniśmy tu myśleć, a nie o czubku własnego nosa ('bo ja chce szczeniaczki', 'bo każdy pies ma prawo się rozmnażać' etc.). wiesz, czemu powstały rasy psów? bo człowiek chciał zwierzę o określonych predyspozycjach do pracy, charakterze czy wyglądzie. stworzył wzorzec, ideał określonej rasy i tak dobierał osobniki, żeby ten ideał osiągnąć. i robi to nadal. oczywiście, wszędzie gdzie pojawia się kwestia pieniędzy człowiek, jako istota pazerna i skąpa szuka możliwości by 'zrobić, ale się nie narobić'. stąd wszelkie przekręty w ZKwP. ale są hodowcy, którzy mimo wszystko rozmnażają psy z pasji, a nie z chęci zysku. to oni jeżdżą po wystawach w Polsce i na świecie, szukają doskonałych reproduktorów dla swoich suk, to oni studiują linie hodowlane swojej rasy by ich psie dzieci były jak najbliższe ideału. oczywiście, psy to żywe zwierzęta i czasem w miocie trafiają się zwierzaki chorowite, które nie do końca spełniają wzorzec. taki zwierzak na wystawie może otrzymałby ocenę dobrą, a może tylko dostateczną. w każdym razie nie dostałby uprawnień hodowlanych, więc u kogoś, kto chce udoskonalać rasę taki zwierz nie ma miejsca i zostaje sprzedany jako niewystawowy PET. wracając do tematu:ograniczając reproduktorów i suki do swojego własnego podwórka w rasę nic nie wnosisz, a więc to rozmnażanie jest bez sensu, zważywszy na to, ile psów w Polsce jest bezdomnych. już nie mówiąc o tym, czy Twoja suka/suki/pies/psy są wartościowe jeśli chodzi o geny, które mogą przekazać szczeniętom. jak myślisz, skąd się wzięły zalęknione, niezrównoważone ONki? skąd się wzięły agresywne goldeny czy labradory? skąd się wzięły strachem podszyte yorki? skąd się wzięły buldogi czy pekińczyki, które nie mogą oddychać? bo chyba nie z przemyślanych kryć. to jest tylko garsteczka ras, które są niszczone przez pseudohodowców, którzy nie rozumieją, po co właściwie hoduje się psy rasowe. Ty tego też nie rozumiesz, a szkoda, bo zabierasz się za rozmnażanie psów. 'konkurencja' dla ZKwP w Polsce już jest, a jakoś ZKwP żyje i ma się dobrze. myślisz, ze wasze stowarzyszenie w jakikolwiek sposób zmieni pozycję ZK? że wasze psy z waszymi rodowodami będą konkurencją dla ZK? nie będą. nawet na dobrą sprawę taki przeciętny Kowalski jak zacznie czytać o hodowlach i rodowodach to może wybrać hodowlę FCI, skoro i tak musi psa z rodowodem kupić to nie będzie brał psa z jakiegoś dziwnego tworu, tylko weźmie zwierzę z organizacji z doświadczeniem i renomą. nie wierzysz? to pomyśl, czy pójdziesz i kupisz np. kuchenkę firmy krzak za 900zł czy kuchenkę firmy Amica za 1000zł? tylko nie mów, ze masz tańsze psy, bo jak dojdą opłaty za składki członkowskie, za wystawy, za weterynarza, za krycie, za rejestracje miotu, za podatki etc. to sam 'zwrot kosztów wychowania' pójdzie w górę. podsumowując: inne organizacje kynologiczne nie powinny powstawać, bo nie przyniesie to żadnego dobra zwierzętom ani nie udoskonali ras. czy teraz możesz mi odpowiedzieć na moje pytanie? i na jeszcze jedno: czemu uwzięliście się na ZKwP skoro w Polsce działa tyle innych organizacji kynologicznych? nie wiecie o ich istnieniu czy jak?
-
[quote name='bomba']to zapisz się do ZKwP i hoduj 30 czy 50 psów na 30 m kw. najlepiej w bloku jak to robią niektórzy członkowie tego związku to będziesz bogata :multi:[/QUOTE] lepiej w bloku niż w stodole czy piwnicy jak to robi większość pseudohodowców:roll: bomba, czy Ty masz jakieś konkretne argumenty czy tylko obrażać, ewentualnie przekazywać jakieś wyolbrzymione, niekoniecznie prawdziwe informacje potrafisz? bo dyskutować można, ale z kimś kto ma argumenty, a nie kto zaczyna zachowywać się jak dziecko w przedszkolu...