-
Posts
4822 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Beatrx
-
[quote name='motyleqq'] dzięki za radę :)[/QUOTE] możesz jeszcze trzymać szarpak pod brodą, albo pod pachą, ale to zależy jak już ją masz ogarniętą i jak ona będzie na tym pracowała. ogólnie pooglądaj sobie filmiki na yt, gdzie właśnie ludzie pokazują jak uczą chodzenia przy nodze regulaminowego to może Ci jeszcze jakiś sposób dobry dla Was się trafi;)
-
przez całe swoje zycie nie szczeknął ani razu? nawet za szczeniaka? to może czas najwyższy udać się z nim do weterynarza, bo może ma coś nie tak ze strunami głosowymi. z resztą jeśli kupiłeś psa w typie rasy to nie oczekuj od niego zachowania rasowego zwierzęcia. wziąłeś go w wieku 3 miesiecy, a więc wszelkie wcześniejsze doświadczenia, a więc i braki w socjalizacji teraz się na nim odbijają. to przez to może być lękliwy i zamiast patrzeć czujnie na obcego to będzie przed nim uciekał. jak chciałeś stróża to było kupić psa z dobrymi genami i szkolić go od szczeniaka w tym kierunku. albo wziąć dorosłego psa ze schroniska albo z fundacji pomagającej owczarkom.
-
super:) zamiast smaków w ilości sztuk kilka weź parówkę w ilości sztuk jeden, zrób z niej 4 (krojąc wzdłuż, a nie w poprzek) i cały czas jej podawaj z prostej ręki to będzie szła równo przy nodze z łepetyną w górze;)
-
[quote name='toyota']Też tak myślałam. Ale okazało się odwrotnie. Pyza chodziła na obroży M Red Dingo, tj. chyba 18 mm i ciągnęła pełną parą, charczała, dusiła się. Żal mi jej było, więc kupiłam szelki i dziewczyna jak szalona wyrwała się do przodu, a tu okazało się, że nic jej nie dusi, więc sama z siebie zaczęła iść spokojnie na smyczy i tak jej zostało. Naprawdę sama jestem zdziwiona. Może chodzi o to, że im bardziej dusiła się na obroży tym bardziej była nerwowa i chciała się uwolnić ?[/QUOTE] już u niejednego psa zauważyłam, że przejście do szelek = spokojne chodzenie. i cały czas jest to dla mnie zagadką, o co chodzi. bo szelki dobrze dobrane, nie uciskają ani nie ograniczają psich ruchów, a zwierzątko zdecydowanie lepiej i spokojniej chodzi. może faktycznie coś w tym jest, ze niektóre psy po prostu nie lubią obróż i starają się z nich uwolnić [quote name='motyleqq'] no przecież to właśnie napisałam ;) ale pewnie zła osoba ze mnie, skoro nie zwracam uwagi na wygodę mojego psa, gdy mi już odpada ręka:evil_lol:[/QUOTE] ale jej jest bardzo ładnie w takiej obroży, jaką ma, a w szerszej by wyglądała za topornie.
-
nie mówię o ucieczkach, tylko o szkoleniu. wiadomo, że taka piszcząca zabawka to nic w porównaniu z możliwością pobiegania za np. zajączkiem:eviltong:
-
[quote name='motyleqq']więc zamiast nauczyć psa luźnej smyczy, powinnam jej uprzyjemnić ciągnięcie? ;) nie widziałaś jak Etna potrafi się zapierać, jestem pewna że i w szerszej by się dusiła. ale wolałam wziąć się za luźną smycz, niż zamawiać szersze obroże czy założyć szelki, w których by mnie przeciągnęła ;) najszerszą mamy 3cm, ale od kilku dni, Etna już się tak nie szarpie, więc nie sprawdzę tego, czy by się dusiła czy nie[/QUOTE] na szerszej by jej było wygodniej ciągnąć:evil_lol:
-
wiesz, straż graniczna trochę inne psy szkoli, więc mogą nie podołać młodemu terierowi;) a próbowaliście go nakręcić na piłkę albo jakąś piszczącą zabawkę? czy po prostu mu ją pokazaliście, on nie wykazał zainteresowania więc odłożyliście zabawki na bok?
-
[quote name='Victoria']Dzisiaj mieliśmy przygodę z, jak śmiem przypuszczać, samowyprowadzającym się DONem. Szłam z Basterem i zobaczyłam z daleka tego potwora jak niuchał coś po osiedlu. Doobra, idziemy dalej. DON oczywiście za nami.. natknął się na innego samowyprowadzacza i sobie powarkiwać zaczęli. No to my w długą. Tamte psy się kręciły warcząc, a my tymczasem do domu. Zostały nam 2 ulice kiedy owy DON wyskoczył na nas zza rogu.. nie wiem jak to zrobił, bo był daleko za nami. Baster zjeżony, tamten samą swoją obecnością wywołuje we mnie drgawki (wrażenie sprawia jakby się zgubił, bo kłusuje sobie niespokojnie cały czas i ogólnie strasznie nerwowy jest).. Wiać zaczęliśmy, kręcić się między ogrodzeniami, włażąc ludziom na podwórka, wszystko, żeby tylko go zgubić. Cudem dotarliśmy do domu. Sama dzisiejsza sytuacja nie była okazem chamstwa, ale ludzie, którzy wypuszczają, jak się dzisiaj przekonałam, agresywnego DONa bez opieki na ulicę są nieodpowiedzialnymi chamami. Już dawno bym zadzwoniła na SM, albo go nawet może sama złapała, gdyby tak nie biegał po chodnikach. On się przemieszcza po całej mojej okolicy z prędkością światła, więc nie wiem co zrobić, bo SM ganiać go nie będzie. A czasami zwyczajnie boję się wyjść na ulicę, bo to bydle każdego psa się czepia.[/QUOTE] a może ktoś faktycznie go wyrzucił np., z samochodu gdzieś w Twojej okolicy i on się pilnuje teraz tego miejsca?
-
pod koniec filmiku, jakiego ona speeda super dostaje:loveu:
-
[quote name='motyleqq']no ale jak już jej rzucę, to ma po niego pobiec, nie? więc musi się obrócić tak czy siak ;)[/QUOTE] sorki, zapomniałam przez chwilę, ze Ty ją puszczasz od razu po rzucie;)
-
[quote name='yamayka']Ale czemu do przodu? To nielogiczne. Skoro pies ma korzyść z przodu, to będzie wyrywał do przodu - jasne ;) A na treningi obi zapraszamy, zapraszamy... ;)[/QUOTE] ale jak Motylkowa rzuci jej szarpak za nią, to obawiam się że Etniczna nie wytrzyma i zrobi obrót o 180stopni, bo będzie chciała zobaczyć gdzież to jej szarpaczek poleciał;)
-
[quote name='motyleqq']przecież sama jej pokazałam, że po 'dobrze' jest zabawa. skoro nagrodą jest piłka, to jak ma siedzieć? ;) póki co nie robię zostawania bez nagradzania, jak z każdą komendą na początku[/QUOTE] ale tu chodzi o to, żebyś na zwolnienie jej miała komendę, a nie pochwałę;) czyli jest pochwała 'dobrze' i np. komenda zwalniająca 'luz' i po tym wyrzucenie zabawki. i to sobie przedłużysz później, później jak Etna skojarzy, że pobiec można po słowie 'luz';) chodzi o to, zeby nie kojarzyła, ze słowo 'dobrze' kończy ćwiczenie. no chyba, ze Ci to pasuje, ale jak skojarzy 'dobrze' ze zwolnieniem z komendy to potem możesz mieć problem z sytuacjami, gdy ją za coś chwalisz, ale nie chcesz żeby przerwała daną czynność (np. u nas jest tak na 'siad' jak chodzi kotek. piesek usiądzie, więc pochwała 'dobry piesek' i piesek siedzi dalej, póki go z siad nie zwolnię. gdyby pochwała oznaczała zwolnienie z komendy to musiałabym się szarpać z 37kg psem, który chce kotka;)) i jeszcze co do chwalenia: praca tak powinna wyglądać, że w ćwiczeniach, które dopiero wprowadzamy pochwała i nagroda jest zawsze. potem, jak już pies wie o co chodzi, to pochwała jest zawsze, ale nagroda wybiórczo. wtedy się psu lepiej pracuje;)
-
ale wyrzucenie zabawki i zwolnienie jej dopiero po jakimś czasie będzie trudniejsze niż zwolnienie jej w momencie wyrzucania:diabloti:
-
[quote name='motyleqq']ale ja nie mówię o charakterze takim czy takim i jego związku z wyglądem psa. ja po prostu nie rozumiem, co jest atrakcyjnego w psie, który jest po prostu kaleką. ONki zawsze miały kątowane zady, ale nie tak, jak teraz. mówi się, że to, co jest teraz, to wynik dążenia do ideału zawartego we wzorcu-dla mnie to jakaś wielka pomyłka.[/QUOTE] Ty tego nie rozumiesz, ja też. ale są tacy, którym się to niestety podoba. kątowanie u psów, które przemieszczają się głównie kłusem jest okej, ale przerasowienie juz nie. to co jest teraz to wynik głupoty ludzkiej, bo we wzorcu jak byk są podane konkretne wartości kątów pomiędzy poszczególnymi partiami ciała ideału.
-
jak dla mnie dobrze oznacza zwolnienie z zostań (na podstawie tego i wcześniejszego filmiku). pochwała powinna być po każdej komendzie, po siad też, mimo że psica już to umie. czyli: Etna, siad - dobry piesek - zostań - dobry piesek - (rzut) - 'tutaj komenda zwalniająca z 'zostań' i pozwalająca na podbiegnięcie do przedmiotu rzuconego' - Etna podbiega do przedmiotu i bierze go w pysk - dobry piesek - przynosi - dobry piesek - zabawa szarpakiem. tak mniej więcej o to chodzi;)
-
nudziło się chłopu, zamiast w niego to było mu druga piłkę rzucać, niech też się wykaże:cool3: a czemu jej nie chwalisz?
-
Jak zrobić samodzielnie smycz i obrożę dla psa :)
Beatrx replied to vege*'s topic in Obroże i smycze
[quote name='zium']Ja znam niemiecką stronę, gdzie można zakupic takie bajery :)[/QUOTE] a jak z zapłatą i przesyłką? bez problemu do PL wysyłają? -
[quote name='motyleqq']to wcale nie rozwiązuje problemu. hodowle nastawione na wygląd(ale komu podobają się psy-kaleki, wyglądające jakby wiecznie kucały?) niszczą te piękne psy i to powinno zostać ukrócone.[/QUOTE] tylko, ze ludzie naprawdę wolą kupić psa z dupą przy ziemi, nawet jeśli ma mieć niezrównoważony charakter niż mniej ukątowanego, ale za to wspaniałego pod względem charakteru psa. teraz już się od tego pomału, pomału odchodzi, bo widać, jakie to niesie za sobą skutki, ale to nie zmienia faktu, ze popyt napędza podaż. tak samo jak z innymi rasami: ludzie chcą kupować psy o określonym wyglądzie, z jakąś cechą przewodnią więc takie psy się głównie hoduje. niestety, hodowla już jakiś czas temu przestała być tym, czym miała być:/ ludzie biorą owczarki, bo to takie mądre psy, a potem nie zapewniają im odpowiedniej ilości ruchu i pracy i sami wychowują sobie sfrustrowane, agresywne zwierzątka. bo niestety dla większości onek ma groźnie wyglądać, a o zapewnieniu mu minimum komfortu psychicznego nikt nie pomyśli. ewentualnie pójdą na szkolenie PT, gdzie psiak na placu chodzi jak w zegarku a za bramą szkółki 'zapomina' wszystkich komend. [quote name='zaginiona sara'][B]Beatrx[/B] znam tez rodowodowego owczarka, ma psyche tak zwichrowaną, ze niejeden pseudo jest wzorcem przy niej. Wiadomo, wychowanie robi swoje, ale ja np. nie przepadam za psami z ADHD, teraz większość ON tak ma i dra japy na wszystko. Owczarki były piękne dopóki tyłka nie zaczęły ciągnąć po ziemi, faktycznie, jak przetracone jakieś. Niestety ale nie oceniam na podstawie jednej wystawy, psy z pseudo podobnie się mają, bo pseudo nie chcą odstawać, ale to u niech znajdziesz jeszcze ON bez tyłka przy ziemi. Nie mówię o wszystkich, bez wyjątku, tylko o dużej części. Psów z rodowodem znam mało, a patrząc na ring nie wiem kto jest gorszy właściciel czy pies :). Jeśli tak ma wyglądać wystawianie to mija się z celem, tak jak upijanie koni, czy głupi jaś, podobny trik. Nie podoba mi się, co się robi z rasami pod przykrywką ich dobra. Patrząc chociażby na wygląd.[/QUOTE] wiadomo, że zawsze znajdzie się odmieniec niespełniający wzorca. ale to kropla w morzu agresywnych, niewychowanych psów w typie, które robią onkom złą reklamę. a w pseudo nie znajdziesz onka, tylko co najwyżej psa w typie. Ty nie lubisz takich psów jak onki i masz do tego prawo. jest masa spokojniejszych, mniej wymagających psów i wśród nich możesz znaleźć przyjaciela. a czemu wystawa się mija z celem? przecież chodzi o to, zeby psa pokazać z jak najlepszej strony. a że z zewnątrz to wygląda jak wygląda i nie każdy to musi lubić to ja doskonale rozumiem. tylko wolę dh owczarkowy od unoszących się zapachów lakieru, odżywek, nabłyszczaczy, farb, prostownic, suszarek i Bóg wie czego jeszcze nad ringami ozdóbek i niektórych długowłosów. to dopiero mija się z celem
-
odpowiadając na wcześniejsze pytania: double handling służy lepszemu wystawieniu psa, bardziej ekspresyjnemu i nie dotyczy tylko onków, ale i np. rottków, bokserów czy dobermanów. jasne, ze u onków to bardziej widać, a w innych rasach jest subtelniejsze, ale określanie, ze onki są histeryczne, bo na ich ringu jest double handling jest śmieszne. już nie mówiąc o tym, ze nie tylko na wystawach dh był/jest stosowany... nie każdy wystawiający onka stosuje double handling, tak jak nie każdy wystawiający rasę ozdobną czy jakąś długowłosą stosuje tony lakieru, odżywek, nabłyszczaczy, prostownic czy suszarek. ja np. tego nie rozumiem, bo taki pies albo wygląda ładnie, ma dobrą szatę i wystarczy mu kąpiel i szczotkowanie, a nie upiększanie na siłę. tak samo i onek 'wystawi się' bez double handlingu, ale generalnie w Polsce przyjęło się, ze są wystawiane właśnie w ten sposób. a to, ze hodowla on idzie w złą stronę to fakt niezaprzeczalny. najgorzej jest już w Ameryce, gdzie psy po ringu ledwie powłóczą nogami. ale ludziom się to niestety podoba i wolą kupić psa z zadem przy ziemi i fatalną psychiką niż normalnie ukątowane i zrównoważone zwierzątko. albo szukają wielkiego, włochatego miśka co by ładnie na spacerze się prezentował, a o szkoleniu nikt nie pomyśli, bo to przecież onek, potomek psa Cywila i Szarkia, więc mądry jest z natury... i jednak większą krzywdę robią onkom pseudohodowcy, bo krzyżują wszystko duże, czarne podpalane ze sterczącymi uszami i potem jest, że onek rzucił się na psa, onek pogryzł człowieka, onek jest histeryczny i niezrównoważony a nikt się nie zastanowi, ze to tak naprawdę nie jest onek. ale złą reklamę psy w typie onkom robią. wiadomo, ze nie wszystkie onki maja super psychikę czy są ułożone i grzeczne. w każdej rasie trafi się odmieniec niespełniający wzorca. ale to nie powód, żeby oceniać negatywnie całą rasę. to tak jakby powiedzieć, ze wszystkie labradory są nieposłuszne a TTB agresywne, oceniając na podstawie psów w typie. tak samo wychowanie i nieprawidłowa socjalizacja też źle wpływają na późniejsze zachowania onka. jak szczeniak stix parę razy by się 'pobawił' z takim psem jak miał okazję go dzisiaj na spacerze spotkać to czy byłby z niego łagodny baranek jak by dojrzał i nabrał pewności siebie? onek nie jest super łagodny z charakteru, nie ma się co oszukiwać i tego psa trzeba ułożyć i nie pozwalać na negatywne doświadczenia z innymi, bo to się może zemścić w przyszłości.
-
[quote name='Kbb1980']Jesli pies WBIJA ZEBY, TRZYMA I NIE PUSZCZA, A DO TEGO POTRZASA GLOWA, to jest to patologiczne zachowanie. Pies jest niebezpieczny. Potrzasanie to sposob zabijania ofiary, pies tak zabija mniejsze zwierzeta takie jak np. kot. Nie wiem, czy u tego psa agresja to wina genow czy znecania sie. W kazdym razie jest to pies bardzo grozny. Niektorzy trenerzy szkola takie psy, ale przeciez trener tez chce miec w domu psa normalnego. Zwykli ludzie sobie na pewno z tym psem nie poradza. Moim zdaniem ten pies jest do uspienia. Agresja 'normalna' to szczekanie, warczenie, pokazywanie zebow, uderzenie zebami, klapanie, oraz wbicie zebow i natychmiastowe puszczenie. Przy czym to ostatnie to jest juz niebezpieczne, ale nie patologiczne.[/QUOTE] człowieku, psa na oczy nie widziałeś a już chcesz go zabić??
-
[quote name='zaginiona sara']Niestety niemce teraz mają problem ze sobą, nadaktywne i rozhisteryzowane w dużej części. No cóż, [B]taki kierunek obrała ich hodowla[/B]. Ale co się dziwić jak na wystawie cała rodzina biega wokół ringu z zabawką i drze się Atos, Srajduś, Ciapuś... Trochę głupawe, bo albo pies potrafi się prezentować albo nie.[/QUOTE] raczej pseudohodowla. a jak się nie rozumie wystawiania onków to i na ich ring się dziwnie patrzy...
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Beatrx replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
ale przepisy mówią, że współtowarzysze podróży muszą wyrazić zgodę na przejazd psów w przedziale. a ktoś, kto dopiero wchodzi jak ja siedzę w przedziale w żadnym razie nie jest moim współtowarzyszem podróży:cool3: -
skoro nie miała kontaktu z innymi psami to nie ma się co dziwić, ze się boi a, że najlepszą obrona jest atak to szczeka;) nie masz w okolicy jakiś przyjaznych psów, które mogłyby jej pokazać, ze inne psy są fajne i nie trzeba się ich bać?
-
[quote name='Daniela']Nikt nikogo nie przymusza do przynaleznosci do jakiejkolwiek organizacji..[/QUOTE] nikt nikogo nie przymusza do posiadania rasowego psa...