-
Posts
4822 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Beatrx
-
wiesz, na karmach różnie piszą to juz konkretnie patrz na tej, którą bierzesz dla jakiego przedziału kilogramów dorosłego psa jest karma. i nie zapomnij o suplementacji na stawy oddzielnie, niezależnie od karmy
-
z tych trzech co wymieniłaś najlepiej na brit, tyle tylko że wersja 'premium'. nie jest wiele droższa (o ile jest droższa w ogóle) od tej zwykłej wersji, a ma zdecydowanie lepszy skład
-
[quote name='Psiara0302']Przyznam szczerze, że oprócz zimy (która zresztą już się kończy\chyba na dobre\) przebywam z psem na dworze. A sport i ruch to zawsze nam towarzyszy.(w tej chwili mnie i owczarkowi)[/QUOTE] w nocy też?
-
jak będzie duży to okej, moze mieszkać na dworze pod warunkiem, ze zapewnisz mu ruchu i zajęcia. ale nie jak jest malutkim szczeniaczkiem. takie zwierzątko powinno przebywać z wami, w domu. dopiero jak podrośnie to może mieszkać na dworze.
-
[quote name='Anna55']piszesz, że pies mógłby zabić czy okaleczyć dziecko i że taki wypadek miałby wpływ na samego psa...to według Ciebie szkoda Ci psa, że będzie miał stres ???? szkoda nawet to komentować[/QUOTE] czytanie ze zrozumieniem się kłania...
-
Co sądzicie o nazywaniu psów imionami ludzkimi?
Beatrx replied to Navarette's topic in Wszystko o psach
mój kolega ma suczkę owczarkowatą Igę i żonę Igę:D -
Co sądzicie o nazywaniu psów imionami ludzkimi?
Beatrx replied to Navarette's topic in Wszystko o psach
[quote name='ziele77']Dla mnie nadawanie psu ludzkiego imienia równa się uczłowieczanie psa,[/QUOTE] a czy nazwanie robota kuchennego "Kasia' jest uczłowieczeniem sprzętu? -
[quote name='ladySwallow'] Nie bardzo rozumiem, co ma pokazać drugi akapit? Bo już nie raz i nie da pisałam, że wszędzie są czarne owce, a kłusownictwo to zmora polskich lasów - ale nie zmienia to faktu, że puszczania psów luzem tam, gdzie wiemy, że zwierzyna może się pojawić, oraz w lasach nie popieram. To drugie jest natomiast nielegalne i sama chętnie, jako wolontariuszka bym popracowała i powlepiała ludziom mandaty za puszczanie psa w lesie, tylko że tak się nie da :lol: Ty panujesz nad psem - a ile jest ludzi, którzy panują nad psami? Bo ja u siebie w okolicy znam ok. 20 psiarzy, z których może jeden panuje jako tako nad psem, tzn. pies wraca na jego komende mimo zainteresowania czymś innym. Wątpię, że psy w lasach spuszczają tylko ci, którzy mają odwoływalne psy.[/QUOTE] ma pokazać to, że przez gdyby któryś z leśniczych się poważnie tym zainteresował to przynajmniej biedna sarna by nie cierpiała. mandaty mandatami, ale zobacz chociażby w linku, który podała a_nusia, ile tam jest recydywistów. ile tam jest wypowiedzi, ze ktoś wcześniej widział te psy latające za zwierzętami a potem taka sarenka zostaje zagryziona. ile tam jest podpisów mówiących o tym, ze oni znają te psy, wiedzą które latają samopas i zabijają. i tu nawet nie chodzi o ataki tylko na dzikie zwierzęta, ale i na ludzi. czemu te naprawdę niebezpieczne psy nie zostały odstrzelone? czemu myśliwi zastrzelą psa obok właściciela, i to niekoniecznie w lesie czy na polu a nie zlikwidują tych, które stanowią realne zagrożenie? żeby nie było: nie jestem za puszczaniem ze smyczy wszystkiego jak leci nieważne czy w lesie, na polu, na osiedlu czy gdziekolwiek. tak samo jak swojego zwierzątka nie puściłabym luzem gdzieś w obcym, dużym lesie czy polu, właśnie dla jego bezpieczeństwa.
-
[quote name='ladySwallow']Bez obrazy, ale znam właścicieli dużych psów, które były wybiegane mimo chodzenia na lince ;) Takoż i wiele owczarków, labków itd, które są mniej aktywne od mojego "malutkiego pieska".[/QUOTE] no widzisz, a ja swojego na 15metrowej lince nie wybiegam, dlatego go puszczam. nie samopas, nie na zasadzie: zajmowanie psem się kończy w momencie odpięcia karabińczyka. praca, zabawa ze mną czy z innymi psami, bieganie, węszenie ale to wszystko pod całkowitą kontrolą poczynań mojego zwierzątka. i nie ma opcji, żeby pobiegł za sarenką czy innym zającem i zrobił mu krzywdę. zwiał mi raz, jak był szczylem, ale wtedy miał kaganiec na pysku. co się napłakałam i nawołałam za nim to moje i od tamtej pory wzięłam się za robotę i odwoływanie wypracowałam. znajdujemy na polach nie raz nie dwa szczątki sarnie, nawet niedawno 'odkryłam' na gałęzi drzewa sarnią nogę. chwila poszukiwań i juz wiem, gdzie i czemu sarenka została zagryziona (tak, właśnie przez psy). a czemu? bo została złapana we wnyki i nie miała jak uciec. i to nie pierwsze tego typu znalezisko mniej więcej w rejonie tych pól. ktoś tam kłusuje regularnie i jakoś myśliwi nic z nim nie robią, a psa koło właściciela zastrzelić umieją.
-
[quote name='ladySwallow'] Edit: Beatrx, to nie tylko chamstwo, to również łamanie prawa ;) I nadal powtarzam - uważam, że odstrzelenie psa, przy którym widać własciciela/psa oznaczonego powinno mieć konsekwencje w sądzie i myśliwy powinien ponieść karę. Ale karę również powinien ponieść właściciel psa. Powtarzam również - nie mam problemów z wybieganiem psa na lince.[/QUOTE] bez obrazy, ale nie mam malutkiego pieska, którego da się wybiegać na 15metrowej lince;)
-
a gdzie wg Ciebie ma się ten pies wybiegać? jak jest taki śnieg to nie ma szans, żebym wybiegała mojego psa na rowerze czy biegając z nim. nie mam u siebie w mieście terenów, gdzie legalnie mogę spuścić psa, a spacerek na smyczy, nawet długi to nie to samo, co bieganie luzem. odwołam psa od kota, sarny, wiewiórki, zająca, wszelkiego ptactwa, nawet jak już złapie trop więc nie widzę powodów, dla których mam go nie puszczać w przyosiedlowym lesie czy na polu. i jeśli dla Ciebie to chamstwo to okej, dla mnie chamstwem jest zastrzelenie komuś psa parę metrów od niego. nie mówię o tych zdziczałych psach wałęsających się po lasach, ale o przypadkach, gdzie pies idzie koło właściciela a jakiś cham mu zwierzę zastrzeli. jak myśliwy jest myśliwym z powołania i wie, że do niego należy przede wszystkim ochrona dzikich zwierząt to umie się zachować. a dla takiego, dla którego myślistwo to jedynie zastrzelenie paru saren czy zajęcy zastrzelenie psa jest jak splunięcie i nie ma nic wspólnego z ochroną dzikich zwierząt.
-
resztki z obiadu czyli jakieś ziemniaki i chleb to mają węglowodany, a więc energię. mleko od krowy: tłuszcz i wapń. a coś tam na polu to czysty BARF, więc psiaki są zdrowe;p tylko porównaj takiego psa z tym, co się go nie spuszcza z łańcucha i tylko resztkami karmi;)
- 566 replies
-
Co sądzicie o multikulturowości - muzułmanie kontra psy?
Beatrx replied to Ineger's topic in Wszystko o psach
[quote name='xxxx52']jeszcze mnie sie nie zdazylo,a gdzie ma mnie to spotkac?[/QUOTE] a przeczytałaś w ogóle o czym jest ten wątek?o.O -
Co sądzicie o multikulturowości - muzułmanie kontra psy?
Beatrx replied to Ineger's topic in Wszystko o psach
[quote name='xxxx52']nie ma znaczenia czy muzulmanin powie ze pies ,jest nieczysty" czy taksowkarz katolik powie ,ze pies jest" brudny "i opiekun psa w budzie powie ,ze pies "brudzi".co z tego maja zwierzeta?[/QUOTE] tyle tylko, ze muzułmaninowi przeszkadza to, że ktoś sobie psa w domu trzyma. nie w domu muzułmanina tylko w swoim własnym i to, ze z nim wychodzi na spacery. a taksówkarzowi może przeszkadzać naniesiona sierść czy piach w jego samochodzie, a nie ma nic do tego że sobie z psem spacerujesz po ulicy. a to z tego mają zwierzęta, że idąc po ulicy to muzułmanin Cię zaczepi i będzie miał do Ciebie problem, bo idziesz z psem a taksówkarz przejedzie obok i nie zwróci na was uwagi. -
Co sądzicie o multikulturowości - muzułmanie kontra psy?
Beatrx replied to Ineger's topic in Wszystko o psach
[quote name='xxxx52'] Wiele razy odmowiono mnie przewiesc psa taksowka .[/QUOTE] ze względów religijnych? czy raczej dlatego, żeby sierści nie naniósł do samochodu? -
Co sądzicie o multikulturowości - muzułmanie kontra psy?
Beatrx replied to Ineger's topic in Wszystko o psach
bez przesady. nie chcą to niech psa w domu nie trzymają, ale niech nie decydują za innych. pies ich obraża? a mnie obraża ich sposób traktowania kobiet. skoro już przyjechali do Europy to niech się dostosują do nas, a nie my do nich. -
też się tego naczytałam, ale w praktyce nie ma to znaczenia. u mnie jemy razem, w sensie psu daje jedzenie do miski i sama też jem. mało tego, jak ja jem coś, co i psu mogłabym dać to dostaje niezależnie od swojej pory karmienia, a nie mam najmniejszych problemów z posłuszeństwem czy z jakąś dominacją ze strony psa. nie mogłabym siedzieć i jeść, wiedząc że moje zwierzątko jest głodne, niezależnie od tego czy by piszczał czy po prostu leżał. za jakiś czas nauczysz się rozpoznawać, kiedy pies jest głodny, a kiedy po prostu łakomy;) najważniejsze jest trenowanie z pieskiem posłuszeństwa, uczenie nowych komend czy sztuczek, zabawa ze zwierzątkiem, konsekwencja, spokój i wymaganie wcześniej ustalonych spraw, wybieganie pieska a wtedy nie ma znaczenia, kto je pierwszy, kto pierwszy wychodzi przez drzwi czy gdzie śpi pies;)
-
u mnie też jest otwarta, pies ma w progu miski i dalej nie wchodzi;) a próbowaliście zamiast ciągle mówić 'nie' pokazywać jej, co ma robić? czyli np. pies na Ciebie skacze, bo mu żarełko przygotowujesz, mówisz 'nie', każesz mu się położyć i wtedy go nagradzasz i ma leżeć póki nie skończysz (tak, wiem, to trudne;)). wtedy pies wie, że jak żarełko się szykuje to ma się grzecznie leżeć i czekać. tak samo z wchodzeniem na kanapę, najlepiej wyczuć moment przed wskoczeniem i wtedy powiedzieć 'nie', kazać się położyć obok łóżka i nagrodzić. chodzi o to, zeby zwierzątko wiedziało, co ma robić zamiast, wtedy będzie wam łatwiej;) a cierpliwości się wam jeszcze przyda cała masa, bo to dopiero początek:P
-
pusta miska niech nie leży na wierzchu, to nie będzie do czego zaglądać. a piski i wymuszanie jedzenia ignorować, w końcu się znudzi. ewentualnie wyprowadzajcie psiaka za próg, niech nie ma wstępu do kuchni, czyli pies chce wejść do kuchni, Ty mu mówisz nie i pieska wyprowadzasz za próg i tak ze sto razy powtórka kilka razy dziennie i po jakimś czasie nauczy się, że do kuchni nie wchodzimy;)
-
Talucha, co to za id? jakieś od miasta dostajecie? czy przy chipowaniu?
-
ja rozważam zakup flexi dla mojego futra na wiosnę i już obmyślam jakie szeleczki do niej dokupić:cool3: myślę o tych do niebieskiej flexi: [IMG]http://img19.allegroimg.pl/photos/oryginal/21/05/58/92/2105589280[/IMG] albo o tych chyba do czerwonej: [IMG]http://img10.allegroimg.pl/photos/oryginal/21/10/53/65/2110536504[/IMG] albo o manmatach odblaskowych:evil_lol:
-
[quote name='Soko']Szczekanie oznacza dużą ekscytację. Spróbuj na co drugim stopniu np. kazać psu zrobić siad, itp., żeby go zająć czymś innym niż szaleńczym nakręcaniem się, niech pracuje. Czasami samo wymaganie ciszy jest to za mało. Spróbuj reagować zanim szczeknie, a nie liczyć na to, że dojdziecie na sam dół schodów jakimś cudem, cudów nie ma, jest ciężka praca ;) Poleciłabym "Zapomniany język psów".. ale jest dużo pozycji do przeczytania ;)[/QUOTE] ale jej psisko szczeka na ludzi idących na schodach, znaczy słyszy ich przez drzwi a nie jak sam idzie;) co do książek to wszystkie pozycje Zofii Mrzewińskiej (autorki bloga, którego linka Ci podałam). są to co prawda trzy książki, ale nie są duże objętościowo więc można je liczyć jako jedna:P a co do szkoleń: ZKwP o/Białystok organizuje szkolenia, musiałabyś do nich podejść na ul. Jurowiecką 33 i zapytać, tu masz linki do jeszcze dwóch szkół dla psów: [url]http://www.aport.ovh.org/osiagniecia.html[/url] i [url]http://www.osppieczurki.pl/[/url]
-
a do której szkółki poszłaś? bo tam są dwie z tego co słyszałam.
-
Co sądzicie o nazywaniu psów imionami ludzkimi?
Beatrx replied to Navarette's topic in Wszystko o psach
a mi to nie przeszkadza. imię jak imię, nie ja jedna je noszę a czy nosi je inna kobieta, suczka, klacz czy inne zwierzątko to mi wszystko jedno, w żaden sposób mi to nie uwłacza ani nic w ten sposób nie tracę. każdy niech nazywa zwierzątko jak chce, byle tylko reagowało na swoje imię:P