Jump to content
Dogomania

Beatrx

Members
  • Posts

    4822
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Beatrx

  1. nie karć psa jego imieniem. imię ma się psu dobrze kojarzyć, zamiast tego mów ostro NIE, niech to będzie upomnienie. z psem wychodzisz bardzo mało to i pies jest nie nauczony świata, stąd wszystko ją ekscytuje. to jest owczarek, pies przeznaczony do WSPÓŁPRACY z człowiekiem. jak ona jest pozostawiona sama sobie na podwórku to dziczeje. energii ma całą masę, chęci do pracy też a jak nie jest to wykorzystywane to później są problemy przy wyjściu za płot. sam pomyśl, jakbyś się czuł gdybyś całymi dniami miał siedzieć jedynie w domu mając telewizor jako jedyną rozrywkę;) zacznij z nią trenować, komendy siad, waruj, stój z marszu, na odległość, aportowanie, chodzenie przy nodze, przywołanie, odwołanie od aportu, szukanie zgubionych przedmiotów. nawet ta "amatorszczyzna" siostry jest lepsza niż nie robienie nic. jak siostra ma chęci to niech ją szkoli, właśnie smakołykami. z tym, ze jak sucz jakąś komendę już zna, to niech nagradzana jest sporadycznie ale chwalona (np. słowem dobrze) ma być zawsze.
  2. wszystko zalezy od psa;) pies, który całe życie był sam, miał ludzi tylko dla siebie, w dodatku nie bardzo lubi inne psy trudniej zaakceptuje na swoim terenie inne zwierzątko. jak dla mnie to u Ciebie nie jest tak źle, zwłaszcza że minęły dopiero dwa tygodnie a to mało czasu, zeby rezydentka przyzwyczaiła się do nowego psa.
  3. kołduny mu wytnij, ale reszty sierści nie ruszaj.
  4. dobra, szczeniaka wzięłaś i juz trudno. ale to miejsce trzeba zgłosić na policję, do organizacji prozwierzęcych, bo to jest istne znęcanie się. pomóż tym psom:(
  5. [quote name='sleepingbyday']dokładnie to rozumiem, odkąd mam lisława na dt, wcześniej nie brałam tego aspektu pod uwagę tak świadomie (tak tu kwitnę dalej na wątku, bo właśnie z powodu lisława ciekawi mnie rozmowa o psach do budy). on u mnie w mieszkaniu to w oknie non stop kwitnie. no, albo przy mnie, fakt, ale np zośka jak się nie bawi, to śpi, a lisiątko - pelengacja. na początku spaceru jest nadaktywny (jak gówniarz, a ma z 7 lat), bo większośc czasu może tylko w oknie dawać upust swojemu ulubionemu zajęciu. ale uwaga. liśko był zapewne wiejskim burkiem przez pierwszy okres swojego życia. pomijając tysiące pokoleń, które doborem złożyły się na jego potencjał, to nabrał mega nawyków i ten potencjał rozwinął w naturalnym kierunku :-). widac to było u mojej babci w miasteczku, na wakacjach - przypasował jak kawałek puzla do miasteczkowych kllimatów. wchodził z jednymi burkami w koalicje przeciw innym, patrolował uliczki luzem i w ogóle. to takie mini miasteczko, na naszej ulicy sami swoi jeżdżą, a zaraz za domem sąsiada już pola i rzeka :-). w dodatku lisię już dawno kastorwane, a testosteron leje mu się uszami. na stówę szczęśliwszy byłby w budzie. miałby więcej tego, co lubi, po porostu. co wcale nie znaczy, że jest nieszczęśliwy w mieszkaniu, choć oczywiście wiek się tu przykłada.[/QUOTE] tak sobie pomyślałam, ze ten Twój psisko to byłby idealnym psem na drugiego psa dla Orzełka, bo by mu stróżowania szczyla wyuczył:cool3: a układ byłby idealny, bo jedno psisko może być samotne, a dwa to zawsze raźniej.
  6. a co się z tą łapą dzieje?
  7. śliczna kicia:loveu:
  8. [quote name='Orzełek']. Niektórzy straszą rottweilerem, a sprawdziłem i karma Eukanuba przeznaczona specjalnie dla tej rasy kosztuje 13,30 zł / kg, czyli dzienny koszt wyżywienia 50-kilogramowej suki to 4,70 zł. Przy "domowym" jedzeniu pewnie koszt nie będzie znacząco wyższy, dojdą witaminy (miesięczny koszt to ok. 15 zł). Oczywiście karmienie szczeniaka to inna sprawa, ale to tylko kilka miesięcy lub rok...[/QUOTE] tylko nie zapominaj, ze dawka podana na opakowaniu dotyczy psa o przeciętnej aktywności. a pies trzymany na dworze w zimę musi zjeść więcej i bardziej tłusto, więc takie porównywanie z karmą może nie mieć odbicia w rzeczywistości;) zastanów się też nad BARFem, psu 50kg musiałbyś dać około 2kg mięcha, a jak będziesz miał dostęp do taniego to spokojnie się w 150zł wyrobisz.
  9. [quote name='xxxx52']to prosze podaj jakie psy sa tyko budo-lubne?[/QUOTE] psy stworzone do stróżowania, do pilnowania dobytku, a nie do towarzystwa ludzi. jest ich cała masa. i owszem, mozna je na siłę w domu trzymać, tak jak i można na siłę trzymać psa stworzonego do współpracy z człowiekiem przy budzie. tylko to nie o to chodzi, zeby psa do nas nagiąć tylko o to zeby wziąć zwierzę, które będzie szczęśliwe w warunkach, jakie możemy mu zapewnić.
  10. mi sobie różnicę 20-30 sekund na mrozie:diabloti:
  11. dla mnie ciąganie takiego szczyla po mrozie, żeby mu pokazać "kto tu rządzi" jest bez sensu, bo może się chorobą skończyć. wywalić na dwór, załatwić co ma załatwić, zabrać do domu i w domu nauka chodzenia na smyczy razem z innymi komendami.
  12. [quote name='Orzełek']Odpuść, nie warto reagować na takie wpisy :)[/QUOTE] Ale z tego wychodzi, że żaden pies nie może mieszkać w budzie, a tak nie jest. sama jestem przeciwniczką trzymania w budzie psów, które potrzebują stałego kontaktu z człowiekiem, ale bez przesady, są rasy stworzone po to, żeby być samodzielnymi stróżami i one jak najbardziej do budy się nadają. mało tego, będą szczęśliwe mając swój teren stale na oku, a nie leżąc na kanapie.
  13. [quote name='Felka z Bagien']Proponuje Solid Security,a do biegania bieżnię stacjonarną,a w budzie sam spróbuj zamieszkać,bo[B] żadna z proponowanych ras tam się nie nadaje[/B], a jak będzie zimno to gołą doopcią zatkaj wejście.:evil_lol:[/QUOTE] CAO, podhalan czy kaukaz nie nadają się do mieszkania w budzie?o.O
  14. [quote name='Orzełek']Wiem :) Na ostatniej wystawie tylko rottkom poświęciłem więcej czasu. Hovawarty nawet wielkie zachowują się jak szczeniaki, okolice ich wybiegu to był chyba najbardziej rozbrykany fragment wystawy. Ciągle się jakieś bawiły, tarzały. Ale też i warczały na siebie i szczekały, niektórzy właściciele nie mogli sobie dać z nimi rady. Krnąbrne psiaki. Ale ja takie lubię, przeciwieństwo takich np. CAO, które stały jak owieczki ;)[/QUOTE] no z tych wszystkich ras tutaj wymienionych to ja bym hovawarta brała:loveu: a jak szczyla chcesz dopiero na wiosnę to i czas na dogadanie się z hodowcą co do ceny też będzie ;)
  15. [quote name='GAJOS'] Po drugie; Od człowieka zależy kiedy i ile czasu pies przebywa na spacerze, gdzie idziecie itd. Ty decydujesz o wszystkim - nie pies. /QUOTE] wiesz, niby tak tylko że to jeszcze szczyl, w dodatku z miniaturek więc toto ochrony z sierści nie ma, więc przy -10 toto po prostu marznie i dlatego ucieka do domu;) olga, naucz szczyla słowa "NIE". żadnego nie wolno, bo to za długie. wystarczy jedno krótkie, stanowcze, ostre NIE, wypowiadane w momencie kiedy pies robi coś co nam nie pasuje, momentalne pozbawienie go możliwości kontynuacji tego zachowania, wskazanie mu zachowania odpowiedniego i za to pochwała. czyli np. gryzie Cię, Ty mówisz NIE, zabierasz psu rękę i podtykasz pod pysk pluszaka czy inny gryzak. jak pies zaczyna go gryźć to chwalisz. jeśli to nie pomoże to przy ugryzieniu możesz psie wargi podłożyć pod psie zęby, tak żeby gryzienie było nieprzyjemne dla psa. do tego rób ćwiczenia uczące psa, jak należy się z rękami obchodzić, wysmaruj je pasztetem, tylko cienko, daj psu pod pysk, pies wyczuje pasztet i zacznie je lizać. wtedy go pochwal.
  16. [quote name='Orzełek']Wystarczy wkleić fragment w google ;) [URL]http://rasy-psow.com/content/view/35/1/[/URL][/QUOTE] Toto są super psy:loveu: normalnie się w nich zakochałam:loveu: w Poznaniu masz szczyle za 1990zł, do negocjacji:eviltong:
  17. a skąd ten opis rasy?
  18. to ćwicz codziennie to co już osiągnęłaś, żeby się psicy nie "zapomniało";)
  19. zamiast brać psa do towarzystwa to temu zapewnijcie maksimum zajęcia. przed pracą męczący spacer, gdzie 10minut dajecie na fizjologię, a potem non stop zajęcie: chodzenie przy nodze, siadanie, warowanie, stanie na komendę z marszu, z odległości, aportowanie, odwołanie od aportu, zawrócenie z biegu po aport, szukanie zgubionych przedmiotów, przywołanie. dopiero potem 5 minut na uspokojenie psa, dojście do domu, spokojne przebranie się, wysłanie psa na swoje miejsce, spokojne wyjście z domu. i nauka zostawania samemu: najpierw wychodzicie z pokoju na sekundę, wracacie i nagradzacie spokój. potem na dwie sekund, trzy i tak stopniowo zwiększacie czas, tylko cały czas pilnując granicy komfortu u psa. macie psa poschroniskowego, niestety u takich psów lęk separacyjny jest częsty:( a rozważaliście wizytę szkoleniowca u was w domu?
  20. [quote name='sleepingbyday']nie, ze onek da sobie radę ;-)[/QUOTE] no właśnie;) psy świetnie się przystosowują do warunków i dają sobie radę nawet tam, gdzie wydawałoby się, że powinny już dawno zginąć. co nie znaczy, że trzeba tam zwierzątko trzymać, "bo daje radę".
  21. to przeczytaj jeszcze raz. nigdzie tam nie jest napisane, że prawidłowa opieka nad psem to łańcuch.
  22. proponuję zacząć czytać ze zrozumieniem;)
  23. [quote name='Orzełek'] Podobnie np. berneńczyki - śliczne na zdjęciach, ale w kontakcie bezpośrednim już mniej zachwycające.[/QUOTE] a ja się zachwycam berneńką kolegi, bo jest przekochanym psem, ale to byłby ostatni pies jakiego poleciłabym na stróża:evil_lol:
  24. [quote name='asiak_kasia']. Dodatkowo znam kilka owczarków, które mieszkają w kojcu i dają sobie radę. [/QUOTE] wiesz, nawet i na łańcuchu ONek da sobie radę, tu jedynie jest kwestia tego aby ten pies był z nami szczęśliwy, żeby zapewnić mu jak najlepszą opiekę, żeby wziąć psa dostosowanego do naszych warunków;) jak masz pracę przy koniach, na dworze to inaczej się to wszystko układa. tak na dobrą sprawę to wtedy praktycznie każda rasa jest dobra, bo psisko jest w ciągłym ruchu i Ci towarzyszy. chociaż "podwórkowy" na noc zostaje już sam;) gorzej jak ludzie na podwórko wychodzą tylko w celu wyjścia/powrotu z domu, a niestety w zimę/na jesieni większość ludzi tak robi. w lato i owszem, tak jak mówisz, a to jakiś grill, a to coś w ogródku zrobić, a to tak posiedzieć. a jak zimno, ciemno i mokro to nie chce się wychodzić. i w takim przypadku najlepszy jest pies typowo stróżujący.
  25. już widzę, jak jesienią i zimą tyle czasu spędzacie na dworze co i w lato;) nie ma się co oszukiwać, tak nie jest. z resztą nie o to chodzi, tylko o to żeby psa odpowiedniego dobrać. jak Twojemu podwórkowemu psu samotność nie przeszkadza to przecież żaden problem go tam trzymać. moja znajoma miała podhalana w mieszkaniu w bloku, o rasie nie wiedzieli nic tylko wzięli szczeniaka, bo znajomym się suka oszczeniła. i niby pies był szczęśliwy, ale to nie było to. po dwóch latach go oddali do rodziny na działkę, i mimo że pies miał tylko jeden spacer dziennie (i to też nie zawsze) to był szczęśliwy, bo miał swój teren do pilnowania. ONek nie jest kompromisem, bo źle znosi samotność i brak człowieka. już lepsza jakaś mała suczka CAO, skoro one mają we wzorcu minimum 60cm to jak się taka trafi to i tak będzie mniejsza od samca ONka.
×
×
  • Create New...